Czasami bywa tak że państwo aby zmniejszyć bezrobocie - proponuje w urzędzie pracę ludziom w schroniskach dla zwierząt.... Ci ludzie często jak się okazuję nie nadają się do tej pracy... nie przejmują się losem bezdomnych zwierzaków, nie robią nic aby sytuacja w azylu się polepszyła. Co gorsza - tacy ludzie często odpowiadają za psy i nawet zostają dyrektorami tych placówek.
Potem słyszy się o nieuzasadnionych aktach okrucieństwa, usypianiu itp.
To co zobaczyłam na zdjęciach z Palucha - to mną wstrząsnęło... :(
Myślałam że Paluch jako jedno z najpopularniejszych schronisk w Polsce jest najlepiej usytuowane pod względem finansowym...
A tu ... szkoda słów... nawet nie chce myśleć na co poszły pieniądze przeznaczone na biedactwa... :(
A gdzie program "Animals"? Czemu się tym nie zajmą?
Moim cichym marzeniem byłoby robienie psychotestów ludziom, którzy mieliby podjąć pracę w schronisku...
Takie jakie mają (podobno) zrobić nowym kandydatom na kierowców...
Zresztą to nie dotyczy tylko schronisk dla zwierząt... - niewłaściwi ludzie również zajmują się domami dziecka itp...
To właśnie przez takich ludzi nasz kraj wygląda jak obraz nedzy i ropaczy, bo niewłaściwi ludzie zajmują się obcym dla nich problemem :( w którym widzą tylko czysty zysk...