an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
sota niedawno gdzies tu, na dogomani pisalam o psie sasiadow, ktory szczekal w nocy pozostawiony sam w domu przez jakis czas. szlag mnie chcial trafic... ale nigdy nie slyszalam jeszcze wyjacego czy szczekajacego psa przez cala noc, co z przypadku dzieci sie zdaza. nie widze nic zlego gdy pies powiedzmy od 9 rano do 21 szczeka w sumie 15 razy seriami trwajacymi 10 sekund. a niech szczeka. musi sie jakos wypowiedziec nie? jedne psy szczekaja wiecej inne mniej. jedni ludzie mowia 'normalnie', drudzi dra sie jak szaleni uraczajac nas tym, szczegolnie, ze niekoniecznie sobie tego zyczymy :) np w lecie, gdy wszytskie okna sa pootwierane. jakos nikt nie mysli, zeby zadzwonic po straz miejska, bo jacys panstwo od 30 minut dra sie wnieboglosy, obrzucajac sie miesem.
-
...i mysli sobie "chora czy co"? ja to prawie za kazdym razem lece, zeby sprawdzic jaka koncystencja, kolor, itp. to bardzo wazne przeciez, trzeba sie interesowac nie tylko tym co do psa 'wchodzi', ale tez tym co z niego 'wychodzi' hihihihihihih :angel:
-
a tak wracajac jeszcze do tych kochanych bachorkow :evilbat: przyjete jest, ze szczekajacy pies jest be, ale dziecko wrzeszczace w nocy, to normalka. coz mnie obchodzi, ze zabkuje czy jest glodne czy jeszcze co innego. slyszeliscie zeby ktos kiedys zadzwonil po straz miejska bo bachorek zakloca cisze nocna? hehehe chyba by takiego delikwenta sasiedzi zjedli
-
niom. oby Ci przeszlo, bo sie nerwicy nabawisz :lol: a tak powaznie, to znam kilka osob, ktore regularnie, co trzy miesiace odrobaczaja sie razem z psami-tak profilaktycznie. ja tez kiedys wzielam Pyrantelum, ale skonczylo sie to biegunka, spadkiem odpornosci organizmu na ok miesiac, w miedzyczasie angina i fatalnym samopoczuciem. aha i do tego byla infekcja zeba, tez zwiazana ze spadkiem odpornosci. mam nadzieje, ze juz nigdy nie bede musiala siegac po to swinstwo. badam kupy psa co miesiac i jak na razie robalkow nie bylo. moze sa kurcze jakies srodki do dezynfekcji w sprayu czu cos?
-
...kiedys bawila sie sunia Fila Brasileiro z Amstafem i podlecial labek-samiec i rzucil sie na Amstafa :o ten nie czekal dlugo i wycial mu ranke pod gardelkiem. jaka byla afera. wlascicielka labka zaczela opowiadac niestworzone hostorie o Amstafie mordercy, ktory nawiasem mowiac juz nie przychodzi w to miejsce na spacery, bo by go ludzie zywcem zjedli. ciekawe tylko, ze wlasciciele Fili (ktorzy nie sa znajomymi Pani od Amstafa wiec nie maja powodow zeby klamac) twierdza, jako naoczni swiadkowie, ze to szalony lab zaatakowal i bynajmniej nie bylo to warkniecie, ale normalny atak z zebiskami
-
Toller my nie jedziemy. macie juz zaklepany nocleg?
-
wedlug obecnych trendow w wychowywanu dzieci pies jest be i na jego widok nalezy sie zestresowac i spiac. oczywiscie taka mamunie g... obchodzi, ze jest to dla psa potencjalny powod do ataku. ja w takiej sytuacji musze mocno przytrzymac psa co powoduje jeszcze wieksze wkurzenie z jego strony. kilka takich razow wystarczy, zeby widzac z daleka dziecko reagowal szczekaniem. moj pies nigdy dzieci nie lubil i pewnie nie polubi. czasami w pewnych sytuacjach toleruje delikatne glaskanie, ale uwielbienia do tych istot ne wykazuje. i wcale sie nie dziwie.
-
Cortina a bachory tej baby sie czasem nie awanturuja? moze Tobie tez przeszkadzaja? :evilbat: normalnie tak sie wkurzam. ubzdura sobie cos glupi babsztyl i nie da sie wytlumaczyc takiej...
-
Toller pamietam jak jeszcze chodzilam na Juvenie i treserka opowiadala o agresywnych labkach, o bardzo agresywnych labkach i w stosunku do ludzi, i do psow. z reszta nie trzeba daleko szukac. wystarczy na wystawy pojezdzic. w ustroniu graniczylismy z ringiem labradorow i co chwila slychac bylo szczekanie i warczenie...
-
ha! a zebys wiedziala jakie to przyjemne. taka sliczna, gesta, uformowana kupka... mam nadzieje, ze nikt nie je sniadania :oops:
-
wlasnie Basco uraczyl mnie sliczna kupka :) wyglada na to, ze jest ok. moze dieta 'szyjowo -indykowa' poskutkuje :lol:
-
Agnes moj tez przewaznie lezy na miekkim. zauwazylam, ze czesto nie kladzie sie, ale wrecz 'upada'. moze to jest wlasnie przyczyna. jak tak sie walnie lokciami, to chyba nawet miekkie podloze nie pomoze :)
-
wiesz, ja bym wywalila. tak dla lepszego samopoczucia :)
-
Canis Fortuna BASCO (mlodziez) -Zw. Rasy
-
na chile obecna biegunki nie ma. zobaczymy co bedzie pozniej...
-
hehe gdyby to byla kwestia BOBa, to bym sie cieszyla :) wyglada na to, ze jest lepiej, ale noc przed nami. ja wole na razie z wetem nie gadac na ten temat. podejrzewazm, ze moze byc z tych 'nieprzekonanych' do BARFA... poza tym, ze biegunka jako taka jest uciazliwa i np. na wystawie trzeba czesciej w krzaczki biegac bo sprzatniecie kupy tej konsystencji z miejsca " na widoku" jest dosc problematyczne, to Basco ma sie swietnie. ma apetyt, szaleje, itp. na wszytskie suche karmy ma alergie... z reszta gdy jadl konine z ryzem tez nie bylo rewelacyjnie. a to pryszcze, a to gazy...ciagle cos sie dzialo.
-
no wlasnie nie wiem. w ostatnich dniach jadl korpus kurzy, szyje indycza, ogon cielecy. wczesniej lapki kurze i mostek cielecy.... to tak mniejwiecej. dokladnie nie pamietam. jutro chcialam mu papke zrobic... mam nadzieje, ze tej nocy sensacji nie bedzie :-?
-
Mysle, ze przelyk ma podrazniony od kosci. Poprostu przy polykaniu ostre kawaleczki draznia nieprzyzwyczajona sluzowke. Mam nadzieje, ze to minie. Inny problem, ze dzis znowu mial biegunke. Teraz jest juz juz troche lepiej. Kupa w kolrze bialym, o wiadomej konsystencji... bez krwi tym razem. Jak dlugo trwa takie przyzwyczajanie sie organizmu? kurcze wydawalo mi sie, ze problemy powinny byc na poczatku zmiany diety a nie pokazywac sie w trakcie. Jednego dnia kupa ok drugiego prawie woda... Pies czuje sie swietnie. Jest zywy i wesoly. Niebardzo wiem, jak dlugo powinnam go glodzic po takiej biegunce, czy nie glodzic go wcale?
-
no wiec podroby chyba byly tafione. biegunki nie ma. kupki sa juz raczej normalne. dzis jadl szyje i lapki. rano i wieczorem podalam siemie lniane z jogurtem. mam nadzieje, ze sensacji nie bedzie. Marta a czego wynikiem jest krew w kale? moj pies ma tez podrazniony przelyk. macie na to jakas rade? apetyt ma cholerny. dzis natychmiast zajal sie szyja, ktora na samym poczatku gardzil i nie zjadl :) strasznie milo tak patrzyc nak psina wcina. problem jedynie z dywanami :(
-
to moze trzeba zaczac jezdzic za granice. jesli dobry sedzia nie przyjezdza do Was, to Wy jedzcie do niego :) my za rok mamy zamiar porzadnie sie wziac za wystawy zagraniczne
-
no to co. a moze w koncu sedzia bedzie sie znal na Tollerach
-
aaaa jakas nawiedzona baba z tej sasiadki. ciekawe jak te jej bachorki sie zachowuja mijajac Wasza dzialke. nie skacza czasem i nie piszcza? echhhh jak ja tego nie lubie. zadnego zagrozenia pies nie sprawia, bo za plotem siedzi a ta sie doczepi jeszcze. moze sie nudzi i szuka sobie zajecia. brrrrrr az sie wkurzylam :evilbat:
-
a no widzisz? dobry pomysl he?
-
no skoro jej nie ma w zgloszonych to chyba nie zostala zgloszona. tak ja to rozumuje. a szanse macie. przewaznie wygrywa w porownaniu starszy i lepiej zbudowany pies. Basco w porownaniu ostatnio przegral z dorosla suka. Pani sedzia nam powiedziala, ze ma za malo roziwnieta klate. no, ale jak on moze miec mocno rozwinieta klate skoro to dzidzia jeszcze jest (no prawie dzidzia...) :o
-
alez nie ja nie. ja nic nie mysle nie nie nie. tak sobie wyobrazilam niewinnie, ze jak bede przeciazona colodziennym skakaniem z Basco to dla relaksu na konika hyc i wioooo