-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
[quote name='Betbet'] bo wożę w niej....moje rosiczki których nie moge zostawić ani na dzień samych:lol:[/quote] co???? :crazyeye: juz kiedys ktos mi powiedział,ze na Dogomanii,normalni ludzie sie nie utrzymaja :eviltong:
-
[quote name='vesna30']A może domek w którym jest już piesek ?? W dwójkę zawsze raźniej.[/quote] dokładnie tak. Karolinka po powrocie z adopcji byla wrakiem psa.Gdy połaczono ja z Ogonkiem,zaczela zyc znowu.Ogonek,wesoły,otwarty wobec ludzi byl balsamem dla jej znekanej psychiki,za jego przykladem zaczeła podchodzic po groszki i cieszyc sie do ludzi.Ona panicznie boi sie zostac sama. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/199/48d3c7e3aafafb67.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/199/24979845d4ffa951.jpg[/IMG][/URL] tu widac,jakiej wielkosci jest Karolinka.Obok Fant. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/199/ce00ac7e0fc06225.jpg[/IMG][/URL]
-
[COLOR=darkgreen]zimowe foty Karolinki na str 20[/COLOR] [COLOR=#006400][/COLOR] [COLOR=magenta]wiosenne z 2009,na stronie 24[/COLOR] Tak o Karolince pisze Millarca,ktora w schronisku poznala ja najlepiej i do ktorej Karolinka ma najwieksze zaufanie: BEZNADZIEJNA KAROLINA – PIES, KTÓRY NIE MA DOSŁOWNIE NIC NA SWOJĄ OBRONĘ Oj! Ciężko będzie... Na początku Karolinki nie lubiłam nawet ja. Zajęłam się nią szczerze mówiąc tylko z litości (potraktowano ją z tak bezmyślnym okrucieństwem!). Z czasem bardzo polubiłam tę wariatkę, ale nie ukrywam, że jest to pies dla lubiących trudne wyzwania. Suczka do schroniska trafiła w dramatycznych okolicznościach: ktoś przywiązał ją w środku nocy pod bramą. Skuloną, trzęsącą się ze strachu i zimna, czarną kupkę nieszczęścia znalazł dozorca. Aż strach pomyśleć co musiała przeżywać: jest lękliwa, bardzo potrzebuje bliskości człowieka, panicznie boi się zostawać sama! Właściwie na tym jej historia powinna się zakończyć: jeszcze jeden nikomu niepotrzebny kundel w schronisku. Ludzie wybierający psa dla siebie nigdy nie przystawali przed jej boksem. Karolinka, nie dość, że brzydka, nie wybiegała na spotkanie merdając ogonkiem. Przestraszona, albo zaczynała ujadać, albo kuliła się w kącie boksu. A jednak... Wtedy wydawało nam się, że niespodziewanie uśmiechnęło się do niej szczęście. Została zaadoptowana. Nieładny, tchórzliwy i, szczerze mówiąc, niezbyt sympatyczny kundel, który znalazł kochający dom? Zanadto piękne, aby mogło byś prawdziwe! Karolinka wróciła po [COLOR=black]3[/COLOR] miesiącach. To naprawdę nie byli źli ludzie. Być może, gdyby trafili na innego psa, dołączyliby do grona zapalonych psiarzy i teraz z oburzeniem czytaliby o jakieś innej opuszczonej Karolince. Ale nie trafili na innego psa. Trafili na Karolinkę... a Karolinka potwornie bała się porzucenia. Dlatego rozpaczliwie wyła, przywołując swoje stado, gdy tylko na chwilkę zostawała sama w domu. To wycie ją zgubiło. Nie słyszał jej ukochany pan, który był w tym czasie w pracy. Słyszeli za to sąsiedzi. Pojawiły się też inne problemy, typowe dla lękliwych zwierząt: Karolinka niszczyła przedmioty, ze strachu rzucała się na obcych ludzi i inne psy. Nikogo nie ugryzła, ale spacerki przestały być przyjemnością. I tak rozwiało się piękne marzenie o szczęśliwej rodzinie z pieskiem, kundelkiem przygarniętym ze schroniska, „bo przecież takie właśnie są najwdzięczniejsze”. Nie można powiedzieć, żeby opiekunowie nie próbowali jakoś rozwiązać problemów Karolinki, zanim ją oddali. Razem z nią do schroniska trafiło... kilka opakowań relanium i luminalu!!! Karolinka nie ma nawet 2 lat[COLOR=black], i już przeżyła dwukrotne porzucenie. Poważnie obawiam się, że na tym może się nie skończyć. Błędne koło: suczka boi się porzucenia, więc wyje; wyje, więc jest porzucana. Czy jest dla niej jeszcze jakaś nadzieja?[/COLOR] [COLOR=black]Ktoś, kto chciałby ją wyrwać z tego piekła musi mieć nie tylko wielkie serce, ale też odpowiednie warunki... Czy uda się znaleźć takiego ktosia?[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/199/2b119992d8eb1af5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/199/24cce3b134f3dc21.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/186/436d44f1c40e8559.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/199/20cd37a39fc64be7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/199/af4d646ac2b55da5.jpg[/IMG][/URL]
-
KAMIEŃ SZCZĘŚCIA DLA MIKI.Szukamy bohatera :)Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Schudla,mam nadzieje,ze to tylko wynik gubienia siersci...coz,chyba na dokarmianie sie zalapie.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/185/7ce5e96c01b3ba00.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/199/8df23fb3698a8acb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/187/a81b1863a88a033e.jpg[/IMG][/URL] te uszy to ma,co?...ale zebyście wiedzieli,jaka to byla bandytka... -
nie,jak najbardziej oficjalne :) Otoz,cioteczki drogie,zlozcie sie na domek z ogrodem dla mnie.Fajny pomysł?
-
Bax juz nie denerwuje sie w schronisku-ma dom :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Baksowi ludzie,powiedzieli,ze mam pisac,wiec napisze,bo tez chetnie nasyce oczy udomowionym,pieknym Baksem :) -
Kara-ekonomiczna wersja psa-stróża.Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia25']Tak daleko spadła, że o niej zapomniałam. Brazowa a jak to z nią jest jak już kogoś pozna? Np. Ty mozesz spokojnie ją głaskać? Ona tak tylko straszy na pierwszy rzut?[/quote] wiesz,trudno mi ja komus proponowac...Suka wymaga spokojnego czlowieka,swiadomego,ze suka jest znerwicowana i po prostu agresywna.Mozna ja glaskac,chetnie bierze groszki.Ale-poruszamy sie przy niej bardzo powoli,ciagle ja majac jednak na oku,bo ona z tych,co ucapi za lydke,gdy sie odwrocisz.Agresywny tchorz i za grosz slodyczy,ktora moze kogos zauroczyc. -
Nawet bunty przy czesaniu idzie mu wybaczyc,bo to fajny pies i nie chowa urazy,poza tym-szybko sie czuje pokonany :p,bo to w koncu nieruchawa klucha ,malo gibka, na kilkucentymetrowych łapkach. Tez uwazam,ze to bardzo oryginalny pies,ktory wzbudzi uwage przechodniow w parku.Jak juz bedzie wziety ze schronu (bo w koncu musi byc,prawda?) to wszyscy beda pytac,a co to za rasa...tak to juz jest.Pamietacie Mandaryne? W schronisku stara chiłka tkwiła pol roku,a w domu,to wszyscy odkupywac chcieli. Siersc Szpica jest niesamowita.Wystraczy go przeczesac,a zaczyna lsnic,je byle co,a siersc super,zero kołtunow,nic.To co dopiero bedzie w domu! Portretow do wyboru,do koloru: umiecie zrobic takie coś? :cool3:
-
Sznaucerowata,15stoletnia Diana-a juz wątplismy! Ma DOM :) !!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Yona,dzwonila dzis pani z Mojego Psa,suczka bedzie w tym miesiacu.Moze to ja uratuje. Poty co-Diana zarosnieta jak nieboskie stworzenie,ale poczekajmy miesiac ze strzyzeniem-ona mieszka w budzie,musi juz byc naprawde ciepło. Fotki z wczoraj: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/185/71dbe237c8a6eb14.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/199/bf7bfcefaf18f1d9.jpg[/IMG][/URL] -
to fotki z wczoraj: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/187/7aabe27e06fb6f8f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/199/e6e4c857361a7c6e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/186/4597253a199eaa0c.jpg[/IMG][/URL]
-
13 letni Kubus...Odszedl pokochany,w DOMU. [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewa,pare stron wstecz sa fotki i pozdrowienia od Kubusia.Rozgadalysmy sie i przykryłysmy fotki:oops: -
On jest tak socjalny,ze zrobienie czegokolwiek przy innym psie na jego wybiegu,graniczy z cudem.Obcy,nieobcy laduje sie na kolana. Podbiera nagrodki innym psom,ale nie po to,zeby jesc-wypluwa.Ale uwielbia sam gest brania smakołyka i to mu wystarcza.:lol: Włazi w obiektyw,pojawia sie wszedzie,gdzie jest reka do glaskania.
-
Kama-Grazynka,juz nie trzeba reklamowac :( za TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no,to juz Betbet za mnie odpowiedziala :) Kama zmiekcza latwo serce wolontariuszy, wychodze z nia ja oraz dwie inne wolontariuszki.Tylko,ze ona domu potrzebuje :shake: Teraz cieplej,wiec siedzi i tylko wypatruje,kiedy ktos do niej przyjdzie.Na razie kolega Hektor nadal leczy łapke,ale niebawem znowu Kama bedzie miała towarzysza.