Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Dokładnie,gdyby nie to,co go spotkalo,ze mial pecha trafiajac na zwyrodnialcow,byc może teraz spotykalabym go na spacerze w lesie,ze swoim panem,a on biegalby za patyczkami,zamiast wymach reka traktowac jako zapowiedz bicia :shake: Gromit uwielbia ludzki dotyk,kocha sie wtulac,byc glaskany,to dla niego wazniejsze od jedzenia,mozna sie z nim bawic-delikatniutko chwyta za rece.A tyle lat zył zamkniety w klatce,bez zadnego kontaktu z czlowiekiem.Tego nie moge przeżyc :shake: i jeszcze tego,ze gdy go brali ci ludzie,musial byc miłym szczeniakiem,słodziutkim .
  2. [url=http://www.dogomania.pl/forum/members/604.html]Dogomania Forum - Zobacz Profil: doddy[/url] wtarata tu jest profil doddy Cieszy sie,ze chociaz udzielili jej schronienia,nie kazdy jest psiarzem...:shake:
  3. wtatara,może Fundacja AST by miala na nia pomysl? napisz do Doddy-ona zdaje sie tam prezesuje.
  4. zauważyłam te plamki-fajne sa.Za boksiem przemawia zadarty nos i okragłe oczka.
  5. Dobra,to ja jutro kontaktuje sie z pania,ktora pracuje w schronisku. Koszt jest nieduzy-25 zł.Ale to spokojnie.
  6. nie wszystkie,w pierwszej kolejnosci te,ktore ida do boksow z innymi psami.No i nie my o tym decydujemy :shake: Mareksy,ale kastracje da rade zalatwic,tylko czy poczekasz jeszcze troche?I nie wezmiesz przez ten czas innego psa?No i drogi sie odśnieża. Co do Małoszyc-niestety (dla mojego ducha),rozmawialam z panem twardziakiem.Biedne te psy,ktore tam trafiaja.
  7. aaaaaa,jest siatka. Sie naprodukowałam. da rade ta nowiutka bude na podeście z desek postawic?wtedy podłoga sie tak szybko nie zniszczy.
  8. Buda jest cacy,ale Mareksy-on bez trudu wyjdzie z tego ogrodzenia...tam sa takie przestrzenie,ze nawet nie bedzie musiał wysilac sie specjalnie...nie jest ono żadnym zabezpieczeniem dla psa i otoczenia (innych zwierzat). Psy z reguły przejezdzajac do nowego miejsca,nie wiedza co jest grane.Sa psy,ktore od razu trzymaja sie nogi pana,ale sa też sa psy samodzielne (np Aramis),ktorego tego nie zrobia. Nawet jezeli na pierwsze dni przywiązałbys psa do budy (plus spacery,aby zaczal Cie kojrzyć jako swojego przewodnika),to i tak kiedys musialbys go spuścic.Pies jest niewykastrowany,suke w okolicy poczuje od razu-pojdzie,bo zadna sila psa nie powstrzyma.Czy po drodze czegoś nie zje?Psa,kota,kur?Plus niebezpieczenstwa dla niego samego.Moze pojsc gdzieś na wlasna łape i nie potrafic wrocic.A Twoj rejon ma umowe na odłow psow z Małoszycami.W ciagu jednego roku "wyparowalo" stamtad 260 psow,a facet prowadzi walki psow (wiem,bo byłam tam pare lat temu).Nie chciałabym,aby Aramis posłuzyl za worek treningowy dla jego jużakow. uważam,ze jestes dobrym czlowiekiem i pies bedzie mial z Toba dobre zycie,ale musimy to obgadac,ok?
  9. allle boksia :loveu::loveu::loveu: i całkiem dla oka przyjemna :) całkiem,całkiem :)
  10. czekamy na fotki dzieła. Nie popedzamy mereksego,bo nas tak zasypało,ze ho-ho-ho. Ja tam wole,zeby bezpiecznie i szybko dotarli do domu,niz utkneli w zaspie (hahahahaahha albo juz na Zaspie,hahahaah)
  11. Gromit zna mnie od dwoch lat,nigdy nie byłam ostra,nie podniosłąm głosu,same pozytywy.Zna mnie,lubi,ufa,udalo nam sie go wykastrować,udalo sie nam z opieka po kastracji (co nie było łatwe).Zaczal wychodzic ze swojego boksu na koncu swiata na spacery.Jak normalny pies.Wiem,ze ufa mi,jak nikomu na swiecie. Podszedl do nas pies,nie chcialam ,aby Gromit mial z nim kontakt.Nie chcialam tez przestraszyc Gromita,bo wiem,ze wypłoch,wiec bardzo lekko zmarkowalam odgonienie psa,machniecie ręka .Uważajac,zeby Gromit tego nie spostrzegł. :-(:-(:-(:-( Gromit z wyciem przyległ do ziemii.Cały-połozyl sie na boku i krzyczał.:-(:-(:-(:-( Nawet nie uciekał,tylko zachowywal sie,jakbym go nagle smagnela biczem i od bicia nie ma ucieczki. uwierzyl,ze to bylo do niego.Straszna reakcja.Na tym spacerze juz nie podchodzil do mnie. a za pare dni przyszla pani do schronu i mowi,ze zna tego psa.Ze nazywa sie Ares,ze sama pare lat temu kazała sąsiadom go oddac.Pies byl rzucany przez dzieci o sciane,bity,maltretowany,kopany.Taka patologiczna rodzina,z piatka malych dzieci.Jego wycia nie dało rady juz słuchac. Koleżanka ze schronu ,ktora rozmawiala z pania,powiedziałą,ze pies ja poznal,ze cieszyl sie do niej (Gromit nie cieszy sie do obcych osob). Na spacerze zawolalam go Ares.Pies spiał, sie,nie bylo to dla niego miłe,nie chcial podejsc.Zawołalam "Gromit" -przybiegl w podskokach do głaskania,szcześliwy,Wie,ze to imie oznacza ZAWSZE frajde. Nie bede juz mu przypominać poprzedniego imienia,ma swoje,nadane z miłoscia.Jest Gromitem.
  12. biedak,kiedys byl psem-pączkiem.Po zmianie boksu, z dala od "swiata"-wyraznie schudł.
  13. żadne psy nie powinny mieszkac w schronisku.Karolinka ma niesamowity talent do adportowania,wrodzony.Gdyby była border collie,wszyscy by ja uwielbiali i podziwiali. Jest kundelkiem :(
  14. [quote name='koss']LUBIĘ z Wami kobitki przebywać -bidy i problemy te same ...ale jakby inaczej....:ices_bla:[/quote] prawda? może dlatego,ześmy dorosłe babeczki. Koss,ale teraz Elza odpoczywa,dobrze? :cool3:
  15. Fortuno,masz może jakies wieści?juz pokochani? tak na zaboj i na zawsze?
  16. Ciotki maja dobre serca.To przemiły pies,naprawde,ale wolalabym,zeby on chociaz byl beżowy. Komu? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/313/a70eb2c5e58fb813med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/48/fd22cf6a3a259658med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/48/a78935922c9ca6bf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/312/534800ec99f11480.jpg[/IMG][/URL]
  17. Noworoczne zyczenia tez dostalam.Zeby kazdy pies byl tak szczesliwy,jak on teraz :) za kazdym razem ciesze sie,ze jego mordka juz nie wystaje spomiedzy krat,gdy rozdaje groszki.
  18. zaraz napisze-dwa miesiace temu,potem trzy,potem rok.........zycie Burdyska było tak cudownie zwyczajne.Umrzec-tego sie nie robi psu.
  19. [quote name='koss']BRAZOWA -błagam wymyśl coś -nie do rozmnażalniiiiiiiii prosze - jakąs zapore cenowa ,(tu przekleństwo )..no nie wiem co... a na owczarkach rozgłaszałas...czy mogę jakos pomóc:placz:[/quote] nie ja decyduje o wydaniu psow i o cenie za psa. Na owczarki poszło. do znajomych prosba tez poszła,ktos mial dzis byc,ale za pozno dzwonic,czy sie udało.
  20. mały piesek o wielkim duchu.
  21. moze sie wlaściciel ulituje nad nim.Jak to zobaczy.
  22. [quote name='maggiejan']Nawet jeśli Wet-siostra rzeczywiście nie ma odpowiednich warunków do trzymania psów to Wasze zachowanie wobec niej jest próbą zaszczucia i nie wiem jak możecie dobrze o sobie myśleć robiąc takie podłe rzeczy... Uważacie że ona nie ma uczuć, nie ma żadnych praw...? Myślicie, że wy macie całkowitą, niepodważalną rację bo jest was więcej i możecie zorganizować nagonkę na nią?[/quote] Ale czemu dziewczyny tak pisza? (zreszta pisza tylko rzeczy,o ktorych wet-siostra sama pisala na watkach,nic poza tym),bo sa doprowadzone do ostateczności.Wet-siostra chce wziac nowe psy,szuka ich na Dogo,nie kazdy zostanie ostrzeżony...a wet potrafi pieknie pisać. Jest duzo form pomocy psom.I wet-siostra powinna wykorzystac swoje krasomowcze zdolności piszac teksty ogloszen.W ten sposob psow na pewno nie skrzywdzi.
×
×
  • Create New...