Dziekuje w imieniu Kubusia.On sam tez pewnie bylby wdzieczny za pomoc i intersesowanie sie jego losem.
Kubus oczywiscie okazal sie aporterem.Rzucona piłke chetnie przynosi,ale nie oddaje :diabloti:,tylko trzyma w pysku i chwali sie,jaki jest wazny.Nadstawia sie do glaskania,ale piłka jest jego,nawet jedzonko,nie jest wazne jak piłka.Terier cała gębą.I jest bardzo posłuszny.Wiec moze liczyc na bieganie przed pomieszczeniem socjalnym,poza spacerniakiem.