Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. o jejku jaki przedziwny piesek! ta siersc o skrecie curly!:loveu: nadaje niezwyklosci nawet najbardziej powszechnej psiej urodzie! wlasnie doczytalam...........
  2. jest pelnym godnosci psem,mmo swojego stanu i polozenia
  3. chyba krew kaukaza,prawda? [img=http://images47.fotosik.pl/171/8f33940061adc076m.jpg] myslicie,ze uda sie znależć kogos,kto pokocha tego psa?
  4. a pomimo wszystkiego postawe ma imponujacą to bedzie piekny pies!!!!!!
  5. Koniecznie zajrzyj na druga strone,tam beda wklejane fotki HugoBossa,w miare nabierania ciala :) Cała historia o tym,jak trafil HugoBoss do schroniska,jest wielce zagmatwana.O jego zyciu,jakie wiodł przed schroniskiem (jest od tygodnia)nie wiemy nic.Jedno jest pewne-bylo ostatnimi czasy bardzo złe-pies jest ogromny i bardzo zaniedbany-niedowaga z 15 kilo,mizerna,szorstka siersc,bardzo wycieńczony i słaby.Cud,ze łazi.Jak doszlo do takiej sytuacji,kto i kiedy go porzucił-HugoBoss nam nie opowie.... Wiek-jest dojrzałym psem.Tak wyglada,bo gdy zaglada mu sie w zęby widac zupełnie niestarte,lśniace powierzchnie siekaczy. Pieknie chodzi na smyczy,to ogromny pies,ale kazdy moze go zabrac na spacer-pies jest posłuszny,karny,ładnie zmienia kierunki,nie ciagnie.Coz,moze to wynik jego stanu ...w każdym razie smycz plus obroza nie sa mu obce. jezdzi samochodem,jest łagodny,wykonuje komende siad (na razie taki żal tego kundla,ze nie probowalam niczego innego).Jedzenie bierze z godnoscia,spokojnie i nie odgryza palcow. Na razie trzeba HugoBossa odpaść,wzmocnic,niech odpoczywa.Ale domu szukamy juz teraz,bo ciezko coś znależć dla wielkopsa. Może wygra uroda-nawet teraz,gdy jest w fatalnym stanie,robi wrażenie.Nie ma nic fajniejszego od zabrania na spacer tak duzego psa,od razu poprawia sie samopoczucie;) Pokocha ktoś HugoBossa? nawet skronie ma zapadniete bioderka kręgosłup :shake:
  6. ruda jest malenkim psiakiem,miniatura,serio!
  7. Oto spis stron z ogloszeniami,na wiekszosci tych lepszych trzeba sie zarejetrowac,ale to nie jest skomplikowane,tylko trzeba posiedziec przed kompem i powklepywac. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/spis-stron-ogloszeniowych-post-1-2-a-122313/[/URL] i trzeba je zacząć robic,nie uda sie bezNadziejo
  8. hahhaha,zarcik dla Ciotek. pewna matka wraca z pracy i zastaje taki list: Kochana mamusiu, Przykro mi, że muszę ci powiedzieć, że wyprowadzam się z domu do mojego chłopaka. To miłość mojego życia. Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w dodatku ma super motor. Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo.Wreszcie udało mi się zajść w ciążę, a Abdoul mówi, że będziemy wieść cudowne życie w jeg przyczepie pośrodku lasu. Abdoul chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja też o tym marzę. Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, że marihuana jest zdrowa i uśmierza ból. Będziemy ją uprawiać i rozdawać naszym przyjaciołom, żeby nie cierpieli, gdy będą na głodzie (jak im zabraknie heroiny, czy kokainy). W międzyczasie, mam nadzieję, naukowcy wynajdą wreszcie jakieś lekarstwo na AIDS, żeby Abdoul poczuł się trochę lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje. Nie martw się o mnie, mamusiu, mam już 13 lat i mogę sama się o siebie zatroszczyć. A nawet, gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje to Abdoul, w końcu ma 44 lata? Mam nadzieję, że niedługo będę mogła cię odwiedzić, żebyś poznała swoje wnuki. Ale najpierw jadę przyczepą z Abdoulem do jego rodziców,żebyśmy mogli wziąć ślub. To mu się przyda, żeby dostał wreszcie kartę stałego pobytu. Twoja kochająca córka PS : Plotę bzdury, mamusiu. Jestem u sąsiadów ! Chciałam po prostu ci powiedzieć, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż karteczka z ocenami, którą znajdziesz na nocnym stoliku? A oto odpowiedź tatusia : Przekazałem list twojej matce. Czytając go dostała zawału serca i musieliśmy zawieźć ją do szpitala. W tej chwili leki jeszcze utrzymują ją przy życiu. Kiedy wyjaśniłem naszym adwokatom co się stało, polecili nam się ciebie wyrzec. Nie jesteś już więc naszą córką i wykreśliliśmy cię z naszych testamentów. Wyrzuciliśmy do śmieci wszystkie twoje rzeczy i zaadaptowaliśmy twój pokój na graciarnię. Zmieniliśmy również zamki w drzwiach. Będziesz musiała znaleźć sobie jakieś mieszkanie,ale nie próbuj > > nawet użyć naszej karty kredytowej, anulowaliśmy ją. Zamknęliśmy też twoje konto w banku(pieniądze, które na nim były, pójdą na leczenie twojej matki). Nie próbuj do nas dzwonić i prosić o pieniądze, zresztą i tak rozwiązaliśmy umowę na twoją komórkę. Twoje stare zabawki, instrumenty muzyczne, kolekcję CD i zdjęcia sprzedaliśmy sąsiadowi (temu, co mówiłaś, że podgląda cię przez okno jak się ubierasz). Ach, oczywiście będziesz musiała znaleźć sobie jakąś pracę, bo nie będziemy dłużej płacić ani za ciebie, ani za twoją naukę, ani za lekcje muzyki. Gdybyś nie mogła znaleźć pracy i mieszkania,radzę ci skontaktować się z Paulo. To gość, którego poznałem w wojsku, nie wiem dokładnie czym się zajmuje ale wysłałem mu twoje zdjęcie i odpisał mi, że taka dziewczyna jak ty nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się w niektórych krajach afrykańskich, które on akurat dobrze zna. Zresztą mógłby ci pomóc. Mam nadzieję, że będziesz bardzo szczęśliwa na twojej nowej drodze życia Człowiek, którego nazywałaś Tatusiem PS : Kochanie, to tylko żart. Oglądam właśnie telewizję z twoją matką, która czuje się świetnie. Chciałem tylko ci uświadomić, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż 8 tygodniowy szlaban na telewizję i komputer oraz wszystkie wyjścia z domu za fatalne oceny i za twój malutki żarcik.
  9. nie,nie byla dla niego trudna mysl,ze suka umiera,bo nie umierala i nie umrze w najblizszym czasie.Raczej go irytowala,bo stara i nieprzydatna.
  10. jestes zła,bo ja wzialas,ratowalas,pisalas o tym,jak ja kochasz,a teraz robisz to samo co tamci,dokladnie to samo.I jest ogromny żal.Nikomu nie zalezy,zebys ja zatrzymala,nikt nie chce Cie przekonywac,bo i tak ja porzucisz,wiec dziewczyny beda szukac nowego miejsca.Jak zwykle stana na glowie,i przerzuca gdzies suke,aby Tobie bylo lżej. Piszemy,bo gdzies caly ten bezsens tego,co sie dzieje,musi znalezc ujscie.Ja takie psy jak Wera widuje kilka razy w tygodniu,patrze jak chudna,jak sie zapadaja wewnetrznie,jak lagodne psy zamieniaja sie w agresory,bo nie sa sobie w stanie poradzic ze stresem.To sa te psy,ktore nie mialy szcześcia miec takich opiekunczych strozy jak Asior czy Allcia,ktore uchronia suke przed schroniskiem. Bo nie oszukjmy sie-gdybys nie znalazla nowego mejsca na czas-gdzie wylądowalaby Wera? Prosze,gdy Wera zniknie z Twojego zycia,nie bierz juz nigdy zadnego zwierzaka.
  11. nie ,Ty ja t y l k o porzucasz......
  12. oj,przepraszam :oops:
  13. stado jak stado...doglada ich talerzy! :evil_lol:
  14. stado jak stado...doglada ich talerzy! :evil_lol:
  15. szczerze? nie ma inaczej :shake: biorac tego psa,juz porzuconego,nie mogla zakladac,ze nic sie przez najblizsze kilkanaście lat nie zmieni w jej zyciu.Zeby chociaż ta suka rzucala sie na dzieci,byla nieposluszna,chate jej zryła-ale to bezproblemowy pies. Juz mam dosyc "kochajacych mamuś",ktore z okazji narodzin dziecka/rozwodu/czy innych zyciowych zawirowań wyrzucaja psy.I dosyc mam ludzi,ktorzy z okazji choroby kogos bliskiego,w ramach chyba umartwien calego swiata,w pierwszej kolejnosci pozbywaja sie czworonoga.Gdyby za suke zaplacila 2000 zł w zyciu by sie jej nie pozbyla-taka jest prawda.A jak sie przygarnia psa,to nawet sterylke zafunduja....
  16. moze ktos zrobi jakis piekny baner? ech,biedna,biedna psina,całe zycie traktowana jak smiec.Jak pies nie ma szczescia do ludzi,to nie ma,fatum,czy co. Szukamy odpowiedzialnych ludzi,ktorzy beda traktowac suke,jak czlonka rodziny i już nigdy nie porzuca. Nie sugerujcie sie "domem z ogrodem".Dom z ogrodem zwykle znaczy "biegaj sobie sama po ogrodzie,spacer jest zbedny".Pies moze mieszkac gdziekolwiek,bo nie chata jest wazna tylko serce ludzi i milośc do czworonoga. U nas w schronie,w tym miesiacu tez pare psow stracilo dom,bo urodza sie dzieci.Matko,jak te psy cierpia.:shake:
  17. znudzila sie zabaweczka,a takie bylo och,ach,jk ja kocham pieski.Niech szlag trafi takich ludzi
  18. niestety,jest tylko odkoltunony,nie ostrzyzony,bo nie ma nikogo do trzymania go,a samemu jest to niewykonalne...trudno,musi byc wiec taki.
  19. [quote name='aldira']czy ktoś pyta o jamniczka?:loveu::loveu:[/quote] nie.Siedzi na obserwacji w schronie
×
×
  • Create New...