Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [quote name='gameta']Suuuuuuuuuuuuuper :) A jedziesz jako gadacz ?[/QUOTE] Tak,gadałam cały czas :) nie wiem,komu dziekowac i w jakiej kolejności.Wiec w kolejności takiej jak się pojawiali na Kapselkowej drodze: Tanitce,pani (wybacz imienia zapomnialam) z Krakowa,miłosniczce czeskich fausków,Pani Ewie czyli Pani Kapselkowej,Kaerjot,TZowi Kaerjot i wszystkim ludziom po drodze,którzy wspierali akcję "wyżeł ze Starogardu" zycze najcudowniejszych Świąt.I aby wszystko,co zrobili dla pieska wracało w postaci stokrotnego dobra. Kapselkowi,a właściwie od dziś Karolkowi zyczcie już tylko zdrowia ,bo miłośc i ciepło ma juz zapewnione. Ogar,jak tylko wyżeł wsiadł do samochodu,powędrował na jego miejsce,teraz ma ciepło i miskę dla siebie.Nie spedzi kolejnej nocy -20 na dworze.
  2. Litterko,a ja potępiam.Zdecydowanie,z całego serca. Jak uczy zycie każdy,kto chce się pozbyc psa lub o tym pomysli-pozbywa sie go. Ale niech chociaż osoba,która to robi,nie czuje sie komfortowo.I nie gada durnych tekstów,w stylu "dla dobra psa".Jakos nigdy nie słyszałam,ze ktos pozbywa sie czworonoga dla swojego dobra. Niech usłyszy,ze zycie psa nie kończy sie wraz z zamknięciem za nim drzwi.Prawda psycholgiczna mówi,ze zdecydowanie latwiej oddaje i porzuca sie psy,które juz raz zostały porzucone.Psy z drugiej ręki,psy ze schronisk.Bo przeciez juz raz ktos je oddał,prawda? więc ja też mogę. Luka nie moze miec przekonania,ze wszystko będzie OK i to nasze posty maja jej uswiadomić;że pies musi byc zaczipowany,umowa podpisana na wypadek,gdyby psa druga osoba chciała zwrócić lub wylądowałaby w schronisku.A nawet nie możemy się doprosic maila,numeru telefonu.Nie zamierzam utrzymywac z Lulka towarzyskich kontatów,mi te dane są potrzebne,gdybym tego psa zobaczyla na mrozie w budzie.
  3. cóż,szczotka zaczyna czuc sie jak u siebie.Pobudki w nocy i zabawa,to kolejne z "radości" posiadania szczenniaczka. Yorczyca jest wyjatkowo grzeczna,zachowuje się jak "stara-maleńka" generalnie nigdy w zyciu nie widziałam tak grzecznego i równowazonego,łagodnego yorka.Cudowny pies.Z charakteru :) Bo z wyglądu to Kopciuszek,paskudziątko.Oczywiście wszystko przed nią,piesek rosnie,rozwija sę. nikt,patrząc na Wacie obok,nie ma watpliwosci,który pies jest naprawdę ładny.I to nie jest ukłon w strone zakochnego w Waci Pańcia,tylko suche stwierdzenie faktu.Wacia zawsze piękna,proporcjonalnie zbudowana,z cudowna sierścią,wspaniałym kształtem głowy-przy małej (zasikanej ;) Szczotce zyskuje pięc razy więcej niz normalnie .
  4. cóż,szczotka zaczyna czuc sie jak u siebie.Pobudki w nocy i zabawa,to kolejne z "radości" posiadania szczenniaczka. Yorczyca jest wyjatkowo grzeczna,zachowuje się jak "stara-maleńka" generalnie nigdy w zyciu nie widziałam tak grzecznego i równowazonego,łagodnego yorka.Cudowny pies.Z charakteru :) Bo z wyglądu to Kopciuszek,paskudziątko.Oczywiście wszystko przed nią,piesek rosnie,rozwija sę. nikt,patrząc na Wacie obok,nie ma watpliwosci,który pies jest naprawdę ładny.I to nie jest ukłon w strone zakochnego w Waci Pańcia,tylko suche stwierdzenie faktu.Wacia zawsze piękna,proporcjonalnie zbudowana,z cudowna sierścią,wspaniałym kształtem głowy-przy małej (zasikanej ;) Szczotce zyskuje pięc razy więcej niz normalnie .
  5. ależ po co. Większa zabawa będzie,jak Kasia nam go pokaże za kilka miesięcy ;)
  6. Staruszek Błotniak.Zgadza się z innymi psami,wielkiej łagodności pies,Jego jedyną "winą" jest wiek.Znaleziony około dwóch lat temu na bagnach,stąd jego imię.Województwo pomorskie. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=w3PhmKGXDTs[/URL]
  7. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=-6JXlb_pIwM&NR=1[/URL] Dziwadło,biedne,biedne dziwadło.Znaleziony na wiejskiej drodze,pobity,potłuczony,prawa lapa wielkosci słoniej nogi.Dwa tygodnie pies na granicy zycia i śmierci,nie jadł,nie wstawał.Fizycznie to były potłuczenia i obicia,ale psychicznie Azir nie podniósł sie do tej pory.Zreszta-po co miałby? dla kogo? dla schroniskowych krat? Kiedys w dzieciństwie mial uraz czaszki-stąd jego żuchwa,oko.Ale czy to ma jakieś znaczenie,skoro jego wyglad od razu predesponowal go do zostania schroniskowym kundlem. Pies wielkiej łagodności. Reasumując; co ten pies miał w zyciu? -fizyczne urazy w dzieciństwie -kata -schronisko Tyle tych psów,każdy chce wyjśc,ale gdy patrze na Azira-Dziwadło,to jakos szcególnie mi żal,bo wiem,ze nieestetyczne psy są nieadopcyjne :( :( :( tak jak nieestetyczne dzieci :(
  8. dzisiaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  9. wczoraj : [URL]http://www.youtube.com/watch?v=YPmISUK03dg[/URL]
  10. tak.Dlatego teraz siedze i gryze pazury,bo podróz pociagiem,itd itd. Ale pan Oskar,to twarda osoba,byle trudnosciami sie nie zraza,takie mam wrażenie.Poza tym jest wolontariuszem "dla ludzi". Milki dla Was.I Babinka,ze specjalna dydykacją,dla Cioci Liki [URL]http://www.youtube.com/watch?v=NzIjCocuIrc[/URL]
  11. to juz dziasiaj!!!!! mam nadzieję,ze dojada bez problemu,zima zaskoczyla tak nagle.
  12. czekaj Liko :) chwileczke,moze wlasnie teraz pan Oskar jedzie po Milkusia!!!!!!!!!
  13. dziękuje Wam wszystkim.Punk dziękuje za serce :) Pies jest tak łagodny,ze nawet przy pobieraniu krwi nie usiłowal nas gryżc,tylko zabierał lape. Dziekuje szuwar :) I TZ kaerjot,który pojedzie jutro z pieskiem do Moraga,wyruszamy o 11,o 15stej pies powienien byc w ramionach swojej Pani. Wytrzymaj ostatnia noc Kapselku w schronie,wytrzymaj Ogarze,jutro juz bedzie ciepło. Spełni sie opowieść wigilijna!!!!!!!!!
  14. to sprawdzona osoba,oczywiscie,jak bedzie okaze sie jak zawsze w praniu.Ale jestem dobrej mysli-właścicielka będzie walczyc o oczy suczki Fotka z dziś. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/236/1656f885649242admed.jpg[/IMG][/URL]
  15. zalezy mi na tym podwójnie.Raz,bo wyżeł,dwa,bo gdy zwolni sie miejsce wyzła-został umieszczony w łazience schroniskowej,gdzie jest ciepło-wejdzie do tego ciepłego pomieszczenia ogar-szkielecik,który nijak do budy się nie nadaje.A na mrozie sił nie nabierze.
  16. a ja musze sie dopiero przyzwyczaić i chwila,czyj to wątek??? Kto zmienia tytuł,bez MOJEGO POZWOLENIA??? OJ,oj,oj,oj...dyscyplina sie poluźniła.
  17. prosze,podaj do siebie kontakt,przecież nie bedziemy do Ciebie pisac towarzyskich maili,ale bedziemy mogli Cie poinformowac,gdyby Twojemu psu groziła choroba,śmierć,uspienie,czy zwyczajnie zabójcze dla bokserów zimno w schroniskowej budzie.Ludzie,gdy biora psy,potrafia robic dobre wrazenie,ale po poł roku,czy dwóch wszystko może sie zmienic-sama wiesz,jak to jest. PS porobiłaś juz jakies ogloszenia?
  18. od 3 tygodni mysliwy ma czas,aby sie zastanowić,gdzie w takiej małej miejscowosci jest schronisko dla zwierząt.... to niedobry rejon dla psów.
  19. Kiedy przyszedł,wygladał tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/240/26d6686509699a30med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/239/5decd85890bdb842med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/239/d23dd7ec6aefe42bmed.jpg[/IMG][/URL] Pies został pobity,skopany na romskiej dzielnicy,pojechał do weterynarza,miał prześwietlenie klatki piersiowej,pokasływał.Wywiązało się zapalenie płuc.W ciagu 3 tygodni pies schudł z 29 do 23 kilo.Zapadł się w sobie.Szczerze powiedziawszy,to człapał w strone TM. Az wypatrzyła go Tanitka,poruszyła wyżłowym światem od Krakowa po Pomorze.I cud.Jest dom,dobry,sprawdzony,taki,gdzie kochają wyżly nad zycie.Przyszła Pani wyżlaczka zadbala o badania dla psa;bylo podejrzenie wody w płucach-badania wykazały brak.Było podejrzenie raka-biochemia bardzo dobra.Miał pies odejść-żyje. Wiecie,co stoi na przeszkodzie,aby pies juz w niedziele,był pod czułym okiem swojej Pani i najlepszą obsluga weterynaryjną? POGODA.Bo w miedzyczasie nadeszła zima,w ciagu dwóch dni.A Pani wyżlaczkowa korzysta z uprzejmosci znajomej, z która miała przyjechac po pieska.Znajoma-niedzielny kierowca,porusza sie głownie po mieście.Trasa i jakość drogi-po prostu boi się.Mimo,ze pomoze swoim samochodem i czasem,ale musi mierzyc siły na zamiary. Gdyby ktoś mógł pomoć,chociaz do połowy trasy,do Morąga.Zwrot kosztów paliwa. czy ktoś zechciałby uczynic Opowieść Wigilijną dla wspaniałego psa? Jego schroniskowe imie to Kapsel.Jaki jest? jak człowiek. Juz nie wyglada jak na zdjęciach,hm,trudno byloby go poznac obecnie.Ale zyje,chce,walczy.Chociaż nadal słabiutki,siadający na łapkach,to widac,ze on bardzo,bardzo,bardzo pragnie żyć. Połowa jego stanu to stres,porzucenie. Uratujcie go. PS oczywiscie,ja moge pojechac jako osoba towarzysząca w trasie-nie jestem kierowcą,ale dużo gadam.
  20. jest ktoś.22 ma jechac do domu.Uff,ale nie upuszczac kciuków,on ma dożyc i dojechać.
  21. jest zimno,pies nie mial nic na poczatku,co by go chroniło przed zimnem,obecnie jest jeszcze chudszy.Pomoc musi nadejść teraz albo wcale.
  22. mogą-piesek jest teraz wśród samych wirusów.CHodzi o to,aby to juz nie byly wirusy schroniskowe.
  23. wellington,ona była bezcenna. kosztowała tyle co papier do drukarek,tusz. Plus czas ludzi, ich checi.Ale to wszystko nie znalazłoby domu Hektorowi,nawet chocby wydano mnostwo kasy na najlepszy papier i najdroższy tusz i chocby płacono przyjaciołom Betbet i jej samej za czas spedzony na naklejaniu. Bo dom Hektorowi znalazlo ich serce i przeświadczenie,ze robia to dla tego psa,bo tak dyktuje serce.Nie bo ktoś im płaci,czy każe.
×
×
  • Create New...