-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Oj,przestan,mam wyrzuty sumienia,teraz pełno takich miniaturowych zabek,co mają z 3-5 mm. Skacza,uciekaja spod nóg,ale nie ma cudów-wszystkie nie zdążą. Pewnie parę z nich dzis zabiłam,w drodze na spacer.... :( ['] dla maleńkich żabek-dzieci ['] ['] ['] ['],które dzis zginęły pod moim trampkiem.... ['] ['] [']
-
Szlachetna jestes Kasiu. Ja bym tez nie karmiła.Nie chcesz-nie jedz,zobaczymy,jak długo. Naprawdę nie rozumiem niechęci do zab ; oczka ma ładne,plumka,zarechocze wieczorem,ma obły,nieszkodliwy,przyjazny dla oka kształt.
-
Nieduża Trejsi-kara ma byc długa i dotkliwa? Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Och Basiu...przy takich egzemplarzach cięzko miec nadzieję. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
brazowa1 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Przypominamy sie i odświeżamy -
Nieduża Trejsi-kara ma byc długa i dotkliwa? Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kara trwa... -
Bo leczenie było za drogie...prawie jak lew...Wielki "Uszko" MA DOM!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Uszko mi sie zlewa z Hugo -Bossem... -
Słodka,mala,roczna Bezogonka do pokochania -MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
niewazne fotki,ważne,że mała ma dobry dom :) -
Ten kot... o zesz w mordę jeża,ale masakra była. Cud,że przeżył w tym stanie.
-
A ja mam to samo Betbet! Musze chodzić,ruszać się. A dzis o której na szlaku się spotykamy ;)?
-
Jeszcze jedna rzecz-osoba,ktora usypia psa w opowiadaniu,tez jest fikcyjna (albo jest głupia Amerykanką o spłaszczonych emocjach) . Po prostu osoba,ktora jest empatyczna i prawdziwie kocha psy, nie będzie uśmiercała zdrowych zwierząt.Nawet jeżeli rozumie potrzebe usmiercania z powodu przepełnienia,sama nie bedzie chciała w tym uczestniczyć (lub bedzie to w stanie robić na bardzo krótka metę). Bo zabijanie to zabijanie,nieważne w imię czego i niewazne,czy nazwiemy to miło :usypianie,czy bardziej naukowo-eutanazja.
-
Bardzo sie ciesze,że ciagle zdarzaja się weci z powołania.
-
Tata Wrednego jest debeściak. Najbardziej mi się podobało,jak oboje z Rodziców Wrednego,zarzekali się,że dzikie gołębie nie są absolutnie karmione w ogrodzie.Ale jak wejdziesz do ogródka i spojrzysz na dach,to nieustannie siedzi na dachu ogromne stado.Dziwne,nie? a to może ja na oficjalnym watku trójmiejskim pozwole sobie na przedstawienie małego gameciaka. Ma 4 miesiace, waży 7 kilo,jest Ignacym,czyli synem Gamety od pudla Koksa. Nie marudzi,nie płacze. Pudel Ignacego lubi.