-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='szuwar']Brązowa i jak mu poszło? Dzielny był w podróży? Grzeczny? Daj jakieś info, błagam...[/QUOTE] Nie doceniałam go.Przeciez Gromit resocjalizował się przez ponad 4 lata. Co prawda był po kilku latach zamkniecia na tylnim kojcu,bez dotyku ludzkiej ręki i ja ciagle miałam w głowie Gromita-czuba,zresztą wszyscy tak mieli. A przecież on w ciagu tych lat zapomniał o lęku przed śmietnikami,chodził po ulicach,poznał samochody,jego napady paniki nie zdarzyły się od dawna. Od lata uczyłam go podnoszenia,brania na ręce (z myslą o klatce transportowej),właziłam do pomieszczen w schronisku ,których nie znał. Wiedziałam,że będzie efekt,bo zawsze jest, ale nie sądziłam,że TAKI. Jestem wdzieczna Punkowi,ze po raz kolejny pomógł psu,którego nawet nie znał :) Pomógł mojemu Gromitowi,tego się nie zapomina :) Pies wspaniale wskoczył do samochodu,po prostu wszedł za mną,bez żadnych parypetii. W czasie drogi nie puscił pawia,troche dyszał,a potem rozłozył sie na miekkim posłaniu i widac było,ze jest w błogostanie. Połozył mi głowę na kolanach i drzemał. Zrelaksowany,na boczku,z łapami wyciagnietymi. Na miejscu przekazania psa,w czasie podpisywania papierów był super. Otoczali go obcy faceci,Gromit kazdemu dał sie pogłaskać,zachowywał sie spokojnie,po prostu perfekt.Kazałam niemalże przysiegac ludziom z fundacji,ze będę czuwac nad nim jak nad okiem w głowie,cud,że mnie nie wywalili,hhehhehe. Lapy mi sie trzęsły,Gromitł był zdecydowanie bardziej spokojny niz ja. Dziękuję Ilonie za cierpliwośc do mnie i do całej adopcji Gromita. Mało kto by to zniósł,gdyby mi ktoś robił takie brewerie,to bym powiedziała,ze ma sobie domu szukac sam!!! Było bardzo smutno,gdy go włozyłam do klatki, szybko odeszłam,to był ten moment,gdy Gromit musiał sobie zacząc radzic sam, bez wsparcia. Jakos tam sobie wytłumaczyc w psiej głowie,że tak ma być. Na miejscu Gromit był podobno tak szczęśliwy,że opuścił klatkę,ze witał sie radośnie ze swoja rodziną,merdał do nich ogonem. PIerwsze info po dwóch dniach od adopcji: [SIZE=2]Gromit jest absolutnie kochanym psem, nie ma z nim ZADNYCH problemow (takze z naszymi kotami). Wchodzi juz sam z wlasnej woli do auta i uwielbia dlugie spacery. Dzisiaj po poludniu spotka sie pierwszy raz z trzema owczarkami naszej corki "[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Czekam na fotki,mam kontakt do ludzi mailowy,mam ich stronkę z owczarkami córki,mam nadzieję,ze równie ładne zrobia Gromitowi.[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Rozmawiałam z Millarcą o tym,co może myslec Gromit (chodziło o uczucie porzucenia) i jej wersja bardzo mnie przekonuje. Przeciez nie było mnie codziennie przy Gromicie,pies pewnie mysli,że pewnie pewnego dnia się pojawię,żeby wyjśc na spacer,stan oczekiwania jest dla niego normalny. No i ma tyle naokoło rzeczy,zyczliwych ludzi,jego pan jest na emeryturze,siedzi z psem w domu. [/SIZE] -
tak z humorem piszecie o Swissie,ale wyobrażam sobie,jak uciążliwe musi być z nim zycie. Dobrze,ze TZ wyrozumiały,mało który facet zniesie cos takiego,bo i ujma na honorze i zadna frajda byc we własnym domu gryzionym przez przyblędę. Kiedys miałam psa,który bronił mnie przed wszystkimi,było to troche uciążliwe,ale czułam się świetnie. Wszyscy się go bali,a ja udawałam tylko,że mi sie to nie podoba ,wstyd,co nie?
-
Nieduża Trejsi-kara ma byc długa i dotkliwa? Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
mamy mały problem-sunia potrafi capnąć,a raczej to pokazała przy czesaniu. Nie mi,kolezance. Ona bedzie jak Nana-pies milusi i kochaniusi,z niespodzianką.Czyli zezrec kazda obca osobę. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
brazowa1 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']no oki niby masz racje:-) ale ja znam mało studentów którym bym dała psa ...w sensie odpowiedzialnosci, fakt trzeba to sprawdzic, skreślać nie można dla zasady...a co do tego ze jak ktos sie decyduje na psa to powinien znac swoje mozliwosci...powinien ale nie rzadko jedna rzeczywistosc luzi przerasta:shake: [/QUOTE] ja bym nie dała.Biora szczeniaki,a potem te psy wracaja do schronu,jako podrosniete,bo znowu trzeba stancje zmienić.Przez lata się naoglądałam.Oczywiscie co innego,gdy ktos jest zaangazowany od długiego czasu w psie sprawy,działa,ratuje. w schronisku w Starogardzie Gdańskim jest bardzo przywoity pudel sredni,biały. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='gameta']nooooo i nagrabiłaś sobie ... ;)[/QUOTE] noooooooo i na całego. Z tym netem,to nie wiadomo,bo dzis znomu porażka,mam jakąs pastę kupić do kompa,czy coś... -
mam wielką prośbę,proszę nie bierzcie nigdy pod uwage opcji powrotu do schroniska. Co tam za życie,jeszcze z dwa,trzy lata męki,dla domowego,starego psa to jest smierć za życia,wegetacja.Jeżeli zerduszko,nie bedziesz mogła zajmowac sie psem,rozwazcie eutanazję,ale nie powrót do schroniska. Tak bedzie bardziej humanitarnie. Wiem,ze pisze na wyrost,ale życie rozmaicie sie układa.
-
dajcie znać,jak Pynia jutro ,no i co to za kot? PS a mojego czekoladowego Pawełka,co sie wybrawia na niebiesko,to nie chciałas i musiałam go wynarodowić :( tak,jak Gromita,dzisiaj ;(
-
Owczarek 4 mc. Lepszy niz gaz rozweselający. Zaadoptowany.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Akuszko,jako maluch był niczym w porównaniu,do tego,co wyrosło. pies sam miał poczucie humoru na swoim punkcie.Wszystko brał za dobra monetę. -
Mieczysława z Dobrych Rotkow ,czeka za Tęczowym Mostem
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy za wieści!!!!!!!!! i serdeczne pozdrowienia dla Was i dla Miceci! czekam na fotki :) to w końcu moja bahaterka. Do tej pory wspominamy z koleżanką ze schronu,jak to nasza potulna Miecia,lelum-polelum i poducha, tak ładnie sie zachowala wobec agresywnych i pijanych ludzi,którzy weszli do schronu i nie chcieli go opuścić. To Miecia im wytłumaczyła,że mają wyjść. -
Astusiowy wdzięk.Trufla zbyt szybko przekroczyła TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo nieelegancko siedzi,a to młoda dama przecież!hehehehhe -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']brązowa, jak ja cię kocham![/QUOTE] człowiek wraca,a tu takie powitanie :) :) :) Mam rewelacyna siostre,gdy czekałam na wolny terin u informatyka,który łaskawie miał zabrac komputer,sama go naprawiła. -
wiem,co czujesz Reja. Beznadzieja i bezsilność,a z drugiej strony lęk,ze jesli by ktoś go wziął,to może z niewiedzy go skrzywdzić wymaganiamai,brakiem zrozumienia. Te,które sa od szczeniaka w schronie,to a inne psy niz te nasze domowe. Trzeba byc dla nich bardziej drugim psem niz człowiekiem. Trzeba wiecej rozumieć. Gdy go wyprowadzam z pawilonu (bez smyczy) na placyk,żeby się załatwił ,idzie mi przy nodze,tak czuje się pewniej.
-
[SIZE=3][U][FONT=Times New Roman]Nie mam netu do odwołania :shake:, kontakt w nagłych sprawach telefoniczy :roll:– telefon w podpisie :cool3:[/FONT][/U][/SIZE]
-
[quote name='mareksy']Eeee... ja się na tym nie znam :oops: nie ma nikogo bardziej doświadczonego?[/QUOTE] Mareksy, ale ty masz serducho i własne psy i wiesz, czego im trzeba. Dziewczy Cię pokierują na pewno - jeśli nikogo innego nie znajdą, będziesz na wagę złota ;) Nawet zwykła kawa wystarczy, intuicyjnie bedziesz wiedział, czy jest ok ;)
-
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][U][FONT=Times New Roman]Nie mam netu do odwołania :shake:, kontakt w nagłych sprawach telefoniczy :roll:– telefon w podpisie :cool3:[/FONT][/U][/SIZE] -
Myślicie,ze już widzieliście najpiekniejsze psy?Oto BUŁA.MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][U][FONT=Times New Roman]Nie mam netu do odwołania :shake:, kontakt w nagłych sprawach telefoniczy :roll:– telefon w podpisie :cool3:[/FONT][/U][/SIZE]