Jump to content
Dogomania

cedra

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cedra

  1. Super pomysl!!:) Szkoda ze juz jestem taka stara i mam te 23 lata...
  2. witaj, a gdzie robiliscie badanie? i gdzie do weta idziecie? tez jestem z dabrowy:)
  3. Mam pytnie, czy jest wazne jak pies siada na zawodach?? Chodzi mi o to ze moja sunia miala zerwane wiezadlo w kolanie 3 lata temu, juz jest wszystko ok, ale siada nadal krzywo, tzn czasami jak siada to przenosi ciezar na druga lapke i wyglada to troszke koslawo;) tak jakby siedziala na pupie a nie na lapkach. podobnie jest jak waruje. Czy jest mozliwe podanie sedziemu zaswiadczenia o przypadlosci suni? czy za to sa pkt karne?
  4. witaj, ja mam pieska ze schroniska i trenujemy obedience. przygotowujemy sie wlasnie do pierwszych zawodow klasy 0. Sunia jest ze mna trzeci rok. Jest bardzo bystra, kocha pileczke i blyskawicznie sie uczy. W dodatku to uwielba. Uwielbia wszystko co ma zawiazek z pileczka. i w ogole jest cudowna. Mam rowniez huskiego, malego olewuska;) oto link do mojej strony: [URL]http://lunanova.w.interia.pl/[/URL]
  5. Umowa umową (umowa adopcyjna), ale nikt tego nie sprawdza... Nie slyszalam jeszcze od nikogo zeby byl sprawdzony po tym jak zaadoptowal psa ze schroniska, zarowno jesli chodzi o warunki utrzymania jak i o kastracje czy rozmnazanie. Mysle ze glowna wine za rozmnazanie sie kundelkow ponosza wlasciele psow, nie suk. Bo wlascicel suki zdaje sobie sprawe ze dla niego samego to bedzie klopot, a psa ludzie wypuszcza, i niech robi co chce. A z kastracja psow samcow jest jeszcze problem natury moralnej nieswiadomych ludzi, ze "jak to pies bez jajek...". I nie wytlumaczysz tłumokowi...
  6. Witam, jestem studentka weterynarii piatego roku. Za pol roku bede juz po studiach i ze swojej strony moge powiedziec tyle ze jak tylko uzyskam prawo wykonywania zawodu, toschorniskom zaoferuje pomoc w kastracji psow, np koszt tylko za srodki do narkozy, lub moze nawet nie. Mysle ze duzo moich przyjaciol z roku moglo by postapic podobnie. Oprcz tego chciala bym poruszyc watek obowiazkowej kastracji psow i suk mieszancow. Uwzam to za swietny pomysl jednak z 1 zastrzezeniem.. Niektore psy maja przeciwskazania, np sa uczulone na srodek znieczulajacy, lub np jak moja sunia kundelek ma chore stawy a kastracja neistety wiaze sie z wieksza masa ciala, nieodzownie, chcociaz bysmy biegali i trenowali z psem.... Zwiekszona masa ciapla spowodowala by ze przeastala by chodzic. Mysle ze duzo zalezy tu od odpowiedzialnosci wlasciciela, moja sunia na pewno dzeici miec nie bedzie:) Uwzam ze powinno sie uwzglednic np zaswiadczenia od lekarzy weterynarii z przeciwskazaniem do zabiagu kastracji zwierzat. Ja biorac psa podpisala ze nie bede go rozmanazac, ale szcze mowiac nie ta umowa mnie zobowiazuje tylko czysty rozsadek. Aha, spotkalam sie jeszcze z umowa adopcyjna w innym schronisku, na ktorej trzeba bylo podpisac ze w ciagu roku zwierze sie wykastruje. I powiem szczerze- to nic nie daje... jednak w tym przypadku ktory znam ta suczka rowniez jest bardzo dobrze pilnowana:)To tyle z mojej strony:)
  7. Ten rudy haszczak jest cudowny!!!!! Mam nadzieje ze znajdzie odpowiedzialnych wlascicieli. Te psy przewyzszaja inteligencja niktorych ludzi, dlatego ci je oddaja do schroniska lub wyrzucaja na bruk:(
  8. [IMG]http://lunanova.w.interia.pl/fik.jpg[/IMG]
  9. Psi usmiech wart jest 1000 slow!:) [IMG]http://lunanova.w.interia.pl/sylwester%20w%20bieszczadach%20089.JPG[/IMG] [IMG]http://lunanova.w.interia.pl/DSCN4034.JPG[/IMG]
  10. Sweet fotka:)
  11. I tu jest problem bo zaginąl dokladnie 3 wrzesnia 2007roku i do tej pory sie nie znalazl, nie znaleziono rowniez jego ciala. Ja jestem jego hodowca i dowiedzialm sie niestety dopiero przedwczoraj:( Jednak postanowilam to rozglosic poniewaz nadal mam nadzieje ze ktos go znalazl i nie oddal tylko zatrzymal albo co gorsze poniewiera sie gdzies po schroniskach. Caly czas mam nadzieje ze go odnajdziemy... to byl jedyny szczeniak ktory przezyl z calego miotu, i jedyny miot w mojej skromnej hodowli:(
  12. [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]ZAGINĄŁ ANOUK !!![/FONT] [/SIZE][/COLOR] [SIZE=4]Siberian Husky[/SIZE] [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]Pies, w wieku 3 lat, w uszku ma tatuaż 091R lub 092R lub 098R, dokladnie niepamietam:(.[/FONT] [/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]Lewe oczko brązowe, prawe brązowo- niebieskie.[/FONT] [/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]Był zachipowany. Anouk bardzo chętnie podchodzi do ludzi.[/FONT] [/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]Ostatni raz widziano go w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, lecz teraz może być wszędzie,[/FONT] [/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=4][FONT=Arial]mógł go też już ktoś przygarnąć.[/FONT] [/SIZE][/COLOR] [FONT=Arial][SIZE=4][COLOR=black]Wszystkich którzy widzieli ostatnio psa podobnego do Anuczka bardzo proszę o kontakt. [/COLOR][/SIZE][/FONT][CENTER][FONT=Arial][SIZE=4][COLOR=black]Bardzo za nim tęsknimy i umieramy z przerażenia czy coś mu się nie stało![/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Arial][SIZE=4]gg: 247232[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]tel: 0-502-420-060[/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][IMG]http://lunanova.w.interia.pl/WYSTAWA4.JPG[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://lunanova.w.interia.pl/WYSTAWA2.JPG[/IMG][/CENTER]
  13. Dokladnie :(
  14. Katerinas: jesli chodzi o badanie moczu nie ma to znacznia, w odroznieniu od badania krwi, kiedy to krwinki psa i czlowieka maja inna srednice i moga byc rozpoznane przez aparature jako inny rodzaj krwinki, stad bledy w obliczeniach.
  15. Witaj, tak jak napisali Ci juz wszyscy, bardzo dobry jest Arthroflex, rowniez Caniviton czy np Synoquin. Mozesz podawac psu rowniez leki ludzkie, w ktorych sklad wchodza Glukozamina, Chondroityna i MSM. Ewentualnie bardzo dobra jest tez karma dla starszych psow, np Royal Canin Veterinary Mature. Nawet jesli stawy Twojego pieska sa w idealnym stanie to leki te zapobiegna ich starzeniu sie i zwyrodnieniom. Ale przede wszytskim dobrze byloby pieska odchudzic, kazdy zbedny kilogram to ogromne obciazenie dla coraz slabszych juz stawow. No i duzo ruchu na swiezym powietrzu, tylko bez przemeczania:)
  16. Z tego co piszesz wydaje mi sie ze Twoj piesek jest w dobrych rekach. Dokladajac jeszcze Twoje zainteresowanie i poswiecenie mysle ze macie duze szanse na pokonanie choroby:) Jesli bedziesz jeszcze miala jakies pytania to pisz smialo chetnie odpowiem. Z zespolem Cushinga spotkalam sie juz pare razy podczas praktyki (jestesm studentka weterynarii Vtego roku). Wiekszosc z tych pacjentow zyla jeszcze dlugo po zdiagnozowaniu choroby, chociaz sposobow terapii jest kilka i kazdy z nich byl leczony innym. Pozdrawiam i zycze szybkiego porotu do zdrowia:)
  17. Jesli dasz rade samemu pobrac mocz, to spokojnie mozesz oddac go do badania do kazdego ludzkiego labolatorium, zaplacic 5zl tylko nie mowic ze to psa:) Tylko kup najpierw pojemniczek na mocz w aptece, nie przynos moczu np w sloiczku:) Jesli chodzi o kliniki weterynaryjne to w Dabrowie Gorniczej klinika Molicki na al. Majakowskiego, na Brynowie dr Czogala. To sa kliniki ktore maja swoje labolatoria.
  18. Hej Kasiu, zespol Cushinga jest obok cukrzycy najczesciej wystepujaca choroba hormonalna u psow. Powstaje na skutek przewlekle podwyzszonego stezenia kortyzolu w surowicy. Moze byc on spontaniczy, ajk u wiekszosci psow lub jatrogenny (wywolany przez lekarza). Spowodowane to jest nadczynnoscia kory nadnerczy. Nadczynnosc ta moze miec rozna etiologie. w przypadku jatrogennej spowodowana jest dlugotrwaly podawaniem sterydow, natomiast spontaniczna moze byc efektem czynnego nowotworu kory nadnerczy lub nowotworu przysadki mozgowej. Napisz jakie Twoj piesek ma objawy i jakie badani mu wykonano w celu potwierszenia choroby. Leczenie czesto powoduje zatrzymanie choroby chociaz duzo zalezy tu od dobrej wspolpracy wlasciciela z lekarzem. Choroba nieleczona niestety prowadzi do calkowitego wyniszczenia.
  19. Czynniki osobnicze ok, ale bardzo wazna jest karma. Z reguly psom z problemami oprozniania gruczolow okoloodbytowych zaleca sie podawac karme z duza iloscia wlokna. Zwieksza ono objetosc kalu, co wspomaga oproznianie gruczolow. Karmy to np Royal Canin Veterinary Obesity, dla psow otylych (do kupienia u weterynarza), poniewaz wlokno daje rowniez uczucie sytosci u psow-glodomorow. Nawet jest Twoj piesek nie jest gruby, ale ma czeste problemy z gruczolami polecam ta karme. Jesli takie przetoki beda zdarzaly sioe czesciej niz pol roku rozwaz usuniecie gruczolow, chociaz sam zabieg i rekonwalescencja sa uciazliwe i bolesne dla psa. Oprocz tego regularne oproznianie gruczolow, tak jak juz napisala kolezanka:) A jesli ujscia sa niedrozne to plukanie roztworem Vagothylu lub Rivanolu, za pomoca specjalnej igly zakonczonej kulka. Jesli jednak taka sytuacja zdazyla sie tylko raz to nie masz narazie sie czym martwic.
  20. Witam, moja sunia rowniez miala zerwane wiezadlo krzyzowe przednie. Zaparaszam na nasza strone: [URL]http://lunanova.w.interia.pl[/URL] i zycze wszystkim piesiom szybkiego powrotu do zdrowia:)
  21. Korunia, zdrowa (w koncu)i szczesliwa n spacerku w lesie:)
  22. [IMG]http://lunanova.w.interia.pl/kora.jpg[/IMG]
  23. Mhm, to chyba zmienie:) Tez slyszalam ze "goi sie jak na psie" sprawdza sie takze i w tej kwestii:) Zreszta pies ma 4 lapy wiec swoj ciezar rozklada jakby na 4, a czlowiek na 2... Ale inna sprawa ze u psa np zmiany zwyrodnieniowe postepuja proporcjonalnie szybciej niz u czlowieka. Eeeh,martwie sie, Kora caly czas stawia ta lapke bardzo delikatnie jak stoi. Jak chodzi to prawie nie widac roznicy.
  24. My jestesmy narazie 3 i pol miesiaca po drugiej operacji i narazie jest ok:) Wydaje mi sie ze kwas hialuronowy troszke juz zadzialal bo Kora pomimo ze caly dzien za mna chodzi i na spacerki tez dosc dlugie wychodzi to lapke stawia coraz ladniej:) Ciekawi mnie ze ludzie po takich przejsciach wracaja normalnie po roku do sportu a psom daje sie zalecenia o ograniczeniu ruchu... W kazdym razie 3mamy kciuki i lapki zeby wam kwas h. rowniez pomogl!:) PS Czy ruchomy podpis nie jest zbyt wkrzajacy?;)
  25. Witaj Patka, co do hyalganu to nie widac jeszcze wyraznej poprawy, poniewaz kora prawie nie kuleje juz od jakiegos czasu, tylko ze to lapke oszczedza podczas stania. Narazie staram sie ja znosic ze schodow choc zaczyna mnie juz bolec kregoslup od tego wiec musze prosic mojego chlopaka... Kora chodzi na rozciaganej smyczy, raczej klusem, czasami podgalopuje. Miesnie juz prawie wrocily do normy. Nie mozemy doczekac sie lata, kiedy psina bedzie mogla poplywac. Patka, czyli nie puszczasz luzem swojej Lilith? Na jak dlugi chodzicie ten spacerek? My na najdluzszy to narazie na jakies 20 minut, czasem 30 i nie ma po tym zadnych oznak pogorszenia kulawizny. Podobno po pol roku od operacji pies powinien wrocic do normalnych aktywnosci... Czyli jednak tak nie jest? Rozmawialam z chirurgami u mnie na uczelni, mowia ze po zerwaniu weizadla krzyzowego pies nie powinie za duzo biegac i skakac. Co do dalszych wycieczek zdania sa podzielone, dwoch uwaza ze mozna isc np w gory ale na smyczy, a trzeci, w sumie najwiekszy autorytet raczej tego odradza... Sama juz nie wiem... Oprocz Korusi mam jeszcze huskiego wiec dlugie aktywne spacery byly dla mnie oczywisite. teraz bede chyba wychodzila z psami oddzielnie... Masz moze kontakt z FOCUS od Dabi, widzialam ich posty w tym temacie i z tego co czytalam to ich sunia hasa z innymi psami po plazy. W kazdym razie dziekujemy za odpowiedz i oczywiscie sliczne zyczenia:) Rowniez zyczymy wesolych swiat i duzo zdrowka dla pieska!!!
×
×
  • Create New...