zadzialala:))))
Dorotko z Fiszerkiem:)))))ja sie z Toba w 100% zgadzam:)))))
Tytuly sa ostatnia rzecza na ktora patrze.
Padlo pytanie dlaczego jezdze na wystawy?
Bo LUBIE:))))bo lubie te adrenalinke, bo lubie tak spedzac swoj wolny czas-na podrozach i na przygotowaniu psa do wystawy i w koncu lubie ludzi ktorych dzieki wystawom poznalam. Jestem prozna i LUBIE tez wygrywac-chyba kazdy lubi:)))dlatego te tytuly sa takie przyjemne:)))ale jesli chodzi o hodowle to niestety,ale nie sa brane pod uwage,bo nie kazdy jest taki swirniety i wydaje cala kase na psy, wiekszosc po prostu ma psa dla przyjemnosci. Owszem, szczeniaki sie duzo lepiej sprzedaja po pieskach super utytulowanych-normalny blad poczatkujacych kynologow-tez myslalam,ze jak ktos ma duzo tyt. to musi to byc cudny pies,a wiec szczenki sie lepiej sprzedadza,ale akurat widze ze kilka osob tu nie hoduje na handel a dla siebie:)))i nie pala zadza zarobku wiec tytuly u potencjalnych rodzicow nie sa wazne i juz:)))owszem, nikt z nas nie pisze,ze jak bedzie piekny pies z tytulami to pojedzie do innego bez...nie,absolutnie,ale czesto i gesto tak bywa,ze ten niejezdzacy na wystawki ma niektore cechy duzo lepsze od tego Intera,albo zwyc.swiata.
Ja tam sedziom tez nie wierze-mam wlasne oczy i wole wierzyc temu co widze:))jak Dorotka