Kurkowa to chyba co roku zgłasza, więc dobrze, że nie zmieniła przyzwyczajeń. A Warszawiaków coraz więcej się pojawia, tak trzymać. Żałuję, że nie będę miała okazji tych wszystkich whippetów pooglądać i obfotografować :( ale mam nadzieję, że podobne towarzystwo (liczniejsze oczywście) dopisze na klubowej.