Nadrabiam zaleglosci w czytaniu i ogladaniu. Latajacy Marcel jest swietny, chyba ciezko bylo uchwycic w locie taki wielki kawalek kota :) Milka zapowiada sie na charakterne stworzonko, skoro nic sobie nie robi z pogrozek Barysia, tylko wyciaga do niego pazurzaste lapki.
A mikroskopijny Lucky przesliczny!
I jeszcze trikolorka zainteresowana pileczka i Nesia wystepujaca jako "kot z gumy":)
Rzeczywiscie zakocony ten temat, coraz bardziej :D