Jump to content
Dogomania

Gosia_i_Luka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_i_Luka

  1. Wielkie dzięki za odzew. :D Szczególnie Flaire za wyczerpującą odpowiedź. :D Eclairs - przeciez pisałam już, że BAAAARDZO żałuję... :cry: :cry: :cry: M.in. dlatego, że rozpoczynały mi się symptomy zERDELenia, ale nie chciałam zbyt wcześnie tego rozgłaszać. :wink: Co do ostatniego pytania Flaire - osobiście znałam jednego airedale'a - po domowemu ORI (być może miał tez tak w rodowodzie, postaram się tego dowiedzieć) - swego czasu intensywnie wystawiany Gdańszczanin, od paru lat na zasłużonej emeryturze. Jeśli ktoś będzie go kojarzył, mogę podać na pw nazwisko właścicieli. Bardziej znam go jednak z opowieści (niemal legend :lol: ), ogólnie pies-zaleta. :wink: Poza tym 2 razy widziałam Lordzika. :lol: Ale tylko widziałam, bez spoufalania. :cry: :wink: Muszę się przyznać, że już kiedyś poważnie rozmyślałam nad erdelem (zanim jeszcze w naszym domu pojawiła się biała), ale los chciał inaczej i jest bolończyk. Cały czas marzę jednak o drugim psie (Eclairs może potwierdzić, bo ciągle o tym gadam na bolończykowym topicu :wink: ). Równocześnie cały czas delikatnie podchodzę resztę rodziny, choć oficjalnej rozmowy jeszcze nie było. :wink: Zbieram argumenty, no i ciągle zastanawiam się nad konkretną rasą, bo pies koniecznie ma być rodowodowy, bowiem chcę wystawiać. Od paru lat zakochana jestem w chartach, ale ciągle brakuje mi w nich użytkowości. :cry: Są piękne, mają cudowne charaktery, ale brakuje mi w nich "smykałki" do szkolenia (choć oczywiście są wyjątki), no i tropienie odpada - nosek mają głównie do ozdoby. :wink: I tu nasuwa mi się kolejne pyt. - czy u erdeli są oddzielne linie użytkowe i wystawowe?? Teraz muszę uciekać, a mam jeszcze parę przemyśleń, więc jeszcze tu wrócę. 8) :lol:
  2. Hej! :) Mam wielką prośbę o parę słów o airedale'ach. 8) Muszę się przyznać, że mimo mojej szaleńczej miłości do chartów, po ostatnich rozważaniach doszłam do zaskakującego wniosku. :wink: Otóż erdelki mają niemal wszystkie cechy, których poszukuję u psa! :lol: Wszechstronny, sportowy, chętny do pracy, aktywny, odporny, wesoły, z charakterem, "myślący", silny, efektowny pies wystawowy, nie za duży, nie za mały, mało linieje - tego udało mi się dowiedzieć z książek i netu. Byłam w szoku. 8) I tu mam do Was parę pytań (ostrzegam - jest tego dużo). :lol: Założyłam nowy topic, ponieważ są to bardzo szczgółowe pytania i chciałabym poszukać na nie odpowiedzi u jak największej ilości właścicieli erdeli. 1. wychowanie szczeniaka - czy erdelek dużo krwi Wam napsuł? Czy dużo broił/niszczył? Czy szybko nauczył się czystości? 2. pielęgnacja. Przyznam bardzo szczerze, że pasjonatką pielęgnacji psiej sierści nie jestem. :wink:. Ale mój bolończyk skołtuniony nie chodzi - jak trzeba, to szczotkuję, kąpię, podcinam - wprawdzie marudzę przy tym strasznie, ale pielęgnuję. :wink: Czy ktoś taki poradzi sobie (psychicznie :wink: ) z pielęgnacją erdelka? Czy trymowanie jest bardzo męczące? 3. szata erdelka. Czy rzeczywiście zostawiają mało sierści w domu? Czy do łapek erdela przyczepia się WSZYSTKO? (jak do łapek bolończyka?? :lol: ) Czy sierść erdelka ma intensywny "psi" zapach? 4. rozpieszczanie. Czy erdelka można trochę rozpieszczac? 8) :wink: Czy raczej jest to rasa, którą od małego należy "krótko" trzymać i być bezwzględnie konsekwentnym? Czy erdel ma skłonności do "ustawiania" członków rodziny? Czy lubi dominować w domu? 5. "terrierowatość". Jak się ma airedale do innych terrierów? Chodzi mi o poziom aktywności, temperament, charakter - szczególnie w odniesieniu do foxterriera? Czy airedale to taki sam zakapior, czy może jest (oby! :lol: ) choć trochę spokojniejszy? Z terrierów właśnie z foxami miałam najwięcej do czynienia, więc jest to dla mnie najlepszy punkt odniesienia. :wink: 6. zależy mi na psie, który w każdej chwili będzie gotowy na spacer/rower/szkolenie, ale jednocześnie będzie umiał się w domu wyciszyć i zachowywać spokojnie. Żeby nie zdemolował mi domu, podczas gdy któregoś dnia z jakichś powodów nie będę w stanie wyjść z nim na długi spacer. Jak to jest w przypadku airedale'a? 7. Czy u erdeli występuje duża różnica p-dzy psem, a suką? 8. Proszę równocześnie o wady erdeli, bo ja na razie widzę same zalety. :wink: Ale to właśnie po wadach najlepiej poznaje się daną rasę, więc błagam o szczerość i o parę słów nt. "dlaczego masz NIE kupować erdela". :lol: :wink: :lol: Będę dozgonnie wdzięczna za odpowiedzi na te i zapewne inne pytania, które się jeszcze tu pojawią. :D Wiem, że pytania są upierdliwe, ale (jak to mówią belgomaniacy :lol: ) lepiej głupio pytać, niż głupio robić. :lol:
  3. Aga już na pewno zarzuciła osiedle ogłoszeniami. Teraz można tylko szukać osobiście i czekać... Zobaczcie, wystawowcy, jest coś nowego na przebarwienia białej sierści: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=614&action=prod[/url]
  4. Ech, cały czas myślę o Pusi... Ale jestem dobrej myśli - mam przeczucie, że wszystko dobrze się skończy, inaczej być nie może!!! Pusia po prostu MUSI wrócić!
  5. Aga, Pusia się znajdzie, zobaczysz!! Wrzuciłam ogłoszenie na Lukrowych, będzie na stronie głównej. Trzeba szukać i szczególnie rozglądać się na ulicach - właśnie wieczorami, kiedy to nieuczciwi znalazcy wyprowadzają "swoje nowe psiaki". :evil: Trzyamamy z Luką kciuki - mała się znajdzie!
  6. Panie Tomaszu, no proszę, ale zgarnęliście! G R A T U L A C J E szczególnie dla Carmen i Mamusi-handlerki (jak się domyślam :wink: ). BRAWO!! :lol: GRATULACJE również dla łysego - zawsze mówiłam, że jest the best!! :lol: Ale miałam dziś fatalny dzień :roll: . Kontrola kierownika (na naszą niekorzyść :-?) - prędzej Pearl Harbour wymyśliłoby Japońców, niż my kierownika w niedzielę... :-? Jak zwykle mnóstwo pretensji nie-wiadomo-o-co. :roll: Na dodatek jak wróciłam i wyszłam z Luką, zaczęło ją coś boleć (brzuch??) - skuliła się i nie chciała całą chwilę się ruszyć. Teraz niby OK, ale i tak się martwię... Całe szczęście, że jutro mam wolne. Oby to była tylko jakaś kolka, koopkę zrobiła normalną... :roll: Ogólnie mówiąc jestem wykończona... Martwię się Lukrem... Jedyny plus dnia - koteczka, którą pilnuję sąsiadom dziś po raz pierwszy się o mnie wytarła i mrucząc, dała się wymiziać - dodam, że jest to baaaardzo nieśmiała koteczka i zaufała mi dopiero po 5 dniach codziennego karmienia. Bardzo się cieszę, bo jest słodka i nic tak nie koi nerwów, jak solidne mruczando. :D
  7. Oo, jaka niespodzianka z rana :D greyek do nas zawitał! :lol: Witamy Matrixa i jego Pana! :D Ja mam baaardzo mało czasu teraz. :cry: Wczoraj byłam w domu o 21 (wyszłam o 8.30 :roll: ), jeszcze na Jarmark wyskoczyłam (po raz pierwszy w tym roku)- jak zwykle nic ciekawego - szkoda! :cry: Całe szczęście, że Luka nie siedzi w domu całkiem sama i nie musi wytrzymywać tyle czasu bez sikania (chociaż nic więcej poza siku z moim bratem nie zrobi :wink: ). Ale jeszcze tylko 28 dni i koniec! :wink: :lol: No i jutro wolne - juuuhuuu!!! :lol: Białas niewyczesany, szary i brudny - trzeba się będzie jutro za nią zabrać... :roll: Sopotu nie oglądałam. Ale na pocieszenie mam fear factor za oknem w pracy - ludziska skaczą nad Motławą na bungee! :lol: Wzoraj dziewczyna bite 5 minut stała na górze i nie mogła się odważyć. :wink: Nie dziwię jej się wogóle - mam lęk wysokości, nawet w góry nie jeżdżę. :wink: Pogoda u nas upalna! Na szczęście mam w robocie klimę, bo bym oszalała! Wiatru niet, chmurek niet, jesieni na razie również niet. :D Całuski bichońskie, do zobaczenia wieczorkiem, postaram się wpaść! :D Ach, wymyśliłam imię dla mojego drugiego psa, jeśli jednak byłby chłopakiem (dla dziewczynki już dawno wymyśliłam RITA). Tak więc piesek będzie [b]Pierrot[/b]. :D Zakładając, że chciałabym zrobić z niego reproduktora, całkiem adekwatne imię. :lol: Jak Wam się podoba? :D
  8. Czy to jest zaciskowy łańcuszek?? Dla szczeniaka?? :roll:
  9. Anielik - sama musisz przekalkulować, czy zdołasz odłożyć na psa, czy nie. Na pewno dostajesz jakieś kieszonkowe, czy cuś. :roll: A roznoszenie ulotek... no cóż... powiem Ci szczerze, że gdybym musiała zarobić na psa w taki sposób, to i ulotki bym rozdawała. A motywację bym miała jak nigdy! :lol: Jestem pewna, że i rodzice coś by dołożyli... :roll: A w hodowlach można czasami kupić szczeniaka jako tzw. pet'a - to są rasowe pieski z rodowodem, ale niehodowlane - nie można ich wystawiać. Powodem są "błędy" w wyglądzie - u maltana może to być np. jasny nosek. Takie szczeniaki są tańsze, ale zachowują większość cech maltańczyków - m.in. charakter, co jest bardzo ważne!! Pieski małych ras, kupowane od pseudohodowców są zazwyczaj dość mocno skrzywione psychicznie - lękliwe, szczekliwe, agresywne, nadpobudliwe... Czy warto wydać 500zł i więcej (bo tyle zazwyczaj kosztują bichony bez rodow.), aby mieć w domu psa zupełnie nie przypominającego tego wymarzonego?? Przemyśl to... A jak nie - zawsze pozostaje schronisko - czasami zdarzają się kundelki wypisz - wymaluj bichońskie!
  10. Nelcia jest super! Szkoda, że moja biała nie ma takiej koleżanki spacerowej... :cry: A zamiast Toffika widzę czerwony krzyżyk. :roll: :(
  11. anielik - bardzo Cię proszę, skorzystaj z wyszukiwarki, wpisz "bez rodowodu", alb "rodowód" i przeczytaj, co tam ludzie napisali. My mamy jedno wspólne zdanie: RASOWY=RODOWODOWY i nie ma co dyskutować. Mam tylko pytanie - ile masz lat? Bo jeśli już pracujesz, to chyba nie będzie problemu z odłożeniem co miesiąc pewnej kwoty, którą i tak wydałabyś na utrzymanie psa. A jeśli nie pracujesz - od czego są wakacje i praca dorywcza? Zawsze jest jakieś wyjście, ale nie idź na łatwiznę i nie oddawaj kasy pseudohodowcom.
  12. Lutnia jest piękna! Ogary mają niesamowicie mądre i "rozumne" oczy. I te guzki potyliczne są rozbrajające! :lol: :angel: Nie wiem, jak inni, ale ja chętnie obejrzę więcej zdjęć (może mod nam wybaczy :wink: 8) ). W końcu mamy ozdobnego erdelka, to i ozdobny ogarek może się zaprezentować. :lol:
  13. [quote name='Agnieszka76']Gosia, nie martw się, że nie oglądasz- nasi przegrywają! :( [/quote] Nic nowego. :wink: Właśnie dlatego mam średni stosunek do polskiej piłki. :wink: Od paru lat jestem wierna Portugalczykom. :lol:
  14. Co do urodzinek Pusiowych - myślę, że najlepszem prezentem byłaby... druga Pusia! :lol: Albo Pusio! :wink: :lol:
  15. Aga!! I nic się nie chwaliłaś??!! :lol: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
  16. A gdyby tak masełkiem trochę wysmarować?? Swoją drogą widzę, że niezła aparatka Ci rośnie z Nelki! :lol: Ma swoje zdanie, rozrabia, szaleje - mój typ! 8) :lol:
  17. [quote name='AnkaW']Albo założyli sobie swój temacik i po cichutku nas obgadują :evil: :lol: :lol:[/quote] O, tak, tak, z pewnością! :D A w garażu mają hodowlę pit bulli. Bolończyki to tylko taka przykrywka. 8) :lol: :lol: :lol:
  18. O matko, do haremu to ja jestem ostatnia! :evilbat: :lol: Żadne rządzenie mną nie wchodzi w grę. 8) :lol: Jeśli chodzi o mecz - tu muszę się wyłamać, bo ja piłkę uwielbiam. :lol: Niestety dziś nie mam nastroju, a właściwie sił, żeby poprawnie kibicować 8) więc sobie odpuściłam. :wink:
  19. No no, Tomek, zaniedbujesz chyba troszkę swój harem, bo jak na razie "bolończyk" siedzi wyżej niż "nasze cudo". :lol: :lol: :lol: Przypomniało mi się, jak to Luka była nazywana na wystawie - wszyscy myśleli, że to bichon frise, ale najbardziej podobało mi się, jak jedna babka zawołała za nami: "Ooo, piesek dla babci!"!! :o 0X :lol:
  20. Na ząbki dobry jest sznurek z węzłami (taki psi, do kupienia za grosze w zoologicznym), zamoczony i zmrożony - niech mała go sobie memła - przynosi to dużą ulgę zbolałym dziąsełkom! :D
  21. Co się dzieje z bichonomaniakami?? Na grzywaczach gwarno, a my spaaaadaaamy i spaaadaaamy... :cry: :cry: :cry: Niedługo wywędrujemy na 2 stronę i skończy się wszystko, nasz topic okryje cień i kurz, nawet biel naszych psów nie zdoła rozświetlić tego, co po nas zostanie... :cry: :cry: :cry:
  22. Neli jest cuuudna!! :lol: A jak biega, to po prostu sam lukier!! :lol: :lol: :lol: ps. [quote name='Cockerek'] ucieka mi i musze ja gonić :o [/quote] Nie goń jej :wink: Bo będzisz miała wiecznie uciekającego dla zabawy, małego terrorystę. :wink: Lepiej Ty jej w takich momentach uciekaj (najlepiej podskakując, cmokając i udając, że się suuuuper bawisz :wink: ) - oczywiście gdy tylko Nelcia przybiegnie - smakol i mizianko. I często sama inicjuj taką pogoń za Tobą. Dobrze uczy psa pilnowania się zabawa w chowanego. Początkowo niech Twój TZ trzyma Nelcię tak, żeby widziała, gdzie się chowasz - puszcza ją, ona przybiega do Ciebie, a Ty - smakol i mizianko. Potem możecie stopniowo utrudniać. Fajna zabawa. :lol: Co do kuwety nie będę się ju wypowiadać - moje zdanie znacie. A Luka też nie lubi deszczu, ale ja nie daję się jej kontrolować - bez przesady, to ja decyduję, kiedy idziemy na spacer, a nie pies. Spacer w deszczu skracam do minimum, zresztą Luka sama wykumała, że im szybciej zrobi siku, tym szybciej wróci do domu.
  23. Aga :( Też myślę, że to przez te łapki, ale wiesz, ja z białą latam do weta nawet jak ma dostać cieczkę :wink: więc moja porada nie może być inna - lepiej jutro odwiedźcie weta. Dla pewności. A odrobaczana przed sterylką była? Ja chętnie, oj chętnie siedziałabym tu z Wami nawet 25 godzin na dobę, ale kiedyś trza zarabiać na te weterynarze, no nie? :wink: Jestem w domu o 19 i myślę tylko o tym, aby obejrzeć Kasię i Tomka i iść spać. :lol: :wink:
  24. No nie wiem, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby mój pies załatwiał się w kuwetę. W końcu pies to nie kot. :wink: Spacery w deszczu i tak długie być nie mogą (rzadko trafia się pies, który lubi deszcz), a 2 minuty na siusiu chyba nie będą taką tragedią dla sierści... :roll: W mojej definicji posiadania psa kuweta się po prostu nie mieści. :wink: Ale jak komuś ciężko wyjść z domu na 2 minuty, to trudno... :wink:
×
×
  • Create New...