-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
To widocznie nie ma "żyłki" do frisbee. ;) W końcu nie każdy psiak musi ją mieć...;)
-
A ja cały czas czekam i czekam na fotkę Deryla w Rogzie... i nic...:shake: ;)
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ach, rzeczywiście!!! Dziś nasze pierwsze urodzinki!!!! [LEFT][IMG]http://yelims2.free.fr/Fete/Fete08.gif[/IMG] [IMG]http://yelims2.free.fr/Fete/Fete02.gif[/IMG][IMG]http://yelims2.free.fr/Fete/Fete02.gif[/IMG][IMG]http://yelims2.free.fr/Fete/Fete02.gif[/IMG][IMG]http://yelims2.free.fr/Fete/Fete02.gif[/IMG][/LEFT] -
Sonika, a czytałaś cały temat? Drado już tłumaczył co zrobić, aby zachęcić psa do frisbee, Rauni też opisała, jak ćwiczyć na początku.
-
malku - super, będę czekała na jakąś relację! :-)) Z tego co wiem, na razie z chartów we frisbee przodują whippety, które radzą sobie z tym świetnie i widowiskowo! :)
-
Na razie przeczytałam "uskrzydlonego charta", właśnie zabieram się za inne działy. :-) Ha, co śmieszniejsze, znałam Twój topik o chińskich chartach... :] Ech, skleroza... ;-)
-
Ach, "namierzyłam" Cię już na charcim forum :p Lecę czytać! ;) Przeczytałam wszystko z wypiekami! Jestem pod wrażeniem! Ucałuj Jamilę, jest niesamowicie piękna i dzielna! :-)
-
malku, ja jestem zatwardziała charciara, więc pierwsze pytanie - błagam o dwa słowa o tym cudzie, które masz w awatarze i podpisie (chętnie na priw)! Po drugie, dzięki za wsparcie, bo już mi palce więdną od pisania w kółko tego samego...:roll: madalenka - a nie możesz po prostu pokazać tego topiku rodzicom? :roll: Może oni nie zdają sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje może mieć ich upór...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
FAQ ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15968"]Chyba się zERDELiłam[/URL] I jak zawsze polecam spotkanie się z właścicielami/hodowcami danej rasy i poznanie psów na żywo. :) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Kurczę, nie wiem, jak to jest dokładnie z AT, ale od dawna nie trymowany Deryl (welsh terrier) liniał. Szczególnie było to widać w aucie Ali...:roll: ;) Zresztą słyszałam,że również AT linieją właśnie gdy nie są trymowane (w końcu kiedyś ten martwy włos musi wyleźć...). Moja Luka też gubi włosy, jak jej nie szczotkuję regularnie, a teoretycznie jest to rasa "wogóle nie gubiąca włosa". -
Ali - po pierwsze - sto lat dla Derysia!!! :multi: :multi: :multi: Kto by pomyślał, że już taki duży z niego wesz! ;) :lol: A po drugie - ile płaciłaś za badanie koopska (robiłaś tylko parazytologię czy coś jeszcze?)? Chciałabym Luce zbadać, bo dawno nie była odrobaczana, ale ja nie chcę jej chemią faszerować bez powodu i wolałabym najpierw sprawdzić, czy wogóle jest taka potrzeba... Szkoda, że się wcześniej nie zgadaliśmy, to urządzilibyśmy sobie spotkanko w ZHW (byliście w Oliwie?). ;) :lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
r_2005 - AT można strzyc, ale powinno się trymować (wyrywać martwą sierść palcami lub specjalnym przyrządem - trymerem). Trymuje się głównie wystawowe AT, bo strzyżenie może powodować zmianę koloru i struktury sierści (staje się bardziej miękka). Na pewno łatwiej ostrzyc, ale trymowany AT wygląda o niebo lepiej. Jest tu mnóstwo profesjonalistów, trymujących i strzyżących. Ja odpowiedziałam z punktu widzenia raczkującego erdelomaniaka, więc o szczegóły pytaj ich. ;-) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='coztego'] [quote]Gdzie Lorda z Zachraniarką wywiozlo?, do ciepłych kajów?[/quote] Ja ich wczoraj w "Moim psie" widziałam :cool1: [/quote] A tam obok, w czerwonym szaliku to ja stoję. :cool3: Nawet Luki zadek widać. :lol: A co do brojenia... moja 4 letnia, poważna (czasami ;) ) Luka w Wigilię ukradła małą bombkę, po czym... rozgryzła ją w swojej budce na maleńkie kawałeczki! :crazyeye: Ona, która nigdy nic nie zniszczyła i nigdy nie miała zapędów "kradziejskich".... Więc coś musi być chyba w powietrzu, że te nasze grzeczne pieski zaczynają broić. :diabloti: ;) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
ACHA, znalazłam jeszcze taką fotkę Luki: "I jak, ładnie mi?" ;) [URL=http://img302.imageshack.us/my.php?image=obraz0532vi.jpg][IMG]http://img302.imageshack.us/img302/1585/obraz0532vi.th.jpg[/IMG][/URL] -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Oh, jaki bidulek... [IMG]http://yelims.free.fr/Groumph/Triste10.gif[/IMG]Ma wielkie szczęście,że los obdarzył go tak kochanymi i troskliwymi właścicielami. On na pewno to czuje i mimo bólu jest szczęśliwy! Będzie wszystko dobrze, wierzę w to! Całuski dla Amadeusa ode mnie i od Luczki! [IMG]http://yelims1.free.fr/Amour/Amour23.gif[/IMG] -
madalenka - ja myślę, że ta dyskusja nie ma sensu. Ty chcesz psa i koniec. Jesteś w stanie zamknąć go w ogrodzie na pół dnia - bo chcesz psa. Choćby miało to się skończyć jego kradzieżą/otruciem/ucieczką. No przecież Ty chcesz psa! Moja rodzina zgodziła się na psa dopiero jak miałam 17 lat. I wiesz co? Cieszę się z tego! Pies pojawił się u nas w domu po dłuuuuuuugich i bolesnych dyskusjach (nieraz kłótniach). Ale ostatecznie była to decyzja zaakceptowana przez wszystkich. Moja mama też chciała psa, mimo że psów się boi. Mój tata może nie palił się do zwierzaka w domu, ale całkowicie zmiękł, gdy przywieźliśmy białą do domu. I powiem Ci jeszcze coś - my również mieliśmy alarm w domu. Ale nie było nawet dyskusji, gdy okazało się, że trzeba będzie go wyłączać. Jest szczeniak, nie może być alarmu. Myślę, że powinnaś dać czas; ale nie sobie, tylko rodzicom. Nie tup nogami "mamusiu, kup mi pieska!", tylko rozmawiaj. Czytaj książki o psach, zapraszaj rodziców przed komputer i pokazuj im, co fajnego wyczytałaś na temat psów. Pokazuj na każdym kroku, że jesteś odpowiedzialna. Może się to Tobie wydać bzdurne, ale rodzice naprawdę miękną, gdy dziecko ma posprzątany pokój, pomaga w domu,etc. Niech to trwa choćby i pół roku, choćby rok! Jeśli jesteś odpowiedzialna - wytrzymasz!! A rodzice zobaczą, że rzeczywiście Ci zależy i inaczej podejdą do sprawy, zobaczysz! Ale daj coś od siebie. Tak się składa,że ja planuję drugiego psa. U mnie w domu na razie nie mao tym mowy, ale ja nie jęczę "chcę druuuugiego psaaaa" (od tego mam dogomanię ;) ), ale szukam rasy dla siebie, spotykam się z właścicielami różnych ras, szkolę moją Lukę, planujemy agility. Moi rodzice widzą, jak bardzo się w to angażuję. A ja mogę poczekać.Może nawet będę czekała tak długo, aż wyprowadzę się z domu.Ale ja nie chcę, aby decyzja o drugim psie była impulsywna i nie przemyślana.
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Alutka, daj znać, co z małym! -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Uff, chwilka czasu.:razz: Szykuje mi się MASAKRYCZNA sesja i jeszcze bardziej okropne koła i zaliczenia, więc za jakiś tydzień chyba się całkowicie wyłączę z internetu... :shake: Sesję mam do początków lutego, a i tak marne szanse, żebym wszystko zaliczyła w I terminie... :roll: I tym sposobem raczej zrezygnujemy z udziału w lutowych zawodach obedience - nie ma jak, nie ma kiedy trenować... :-( :shake: :-( Luka wprawdzie bawi się w mokrym śniegu (mokry=nie lepiący się do sierści), nawet na nim waruje (!) :crazyeye: ale nie ma mowy o ćwiczeniu np. chodzenia przy nodze (mokro, ślisko, wyboiście) ani równego przywołania... Jedyne, co nam pozostaje, to zostawanie... Ale samo zostawanie na zawody nie wystarczy, na domiar złego jest to przecież pięta Achillesowa białej... Jednym słowem - kanał... :angryy: :-( Ale trenuję jej kondycję z myślą o agility. :cool1: :cool3: Szaleje w śniegu, zgubiłyśmy wczoraj fajskie, gumowe kółeczko do aportowania.Nie dość, że nie widziałam, gdzie spadło, to jeszcze nie widziałam nawet jego lotu... :oops: Nawet Luka nie była w stanie go wywęszyć...:shake: No więc teraz biała aportuje gumową kostkę na sznurku, którą baaardzo lubi (piłki są za ciężkie - nie do odnalezienia w śniegu). Przybiega do mnie, żeby się poprzeciągać - nie ucieka w siną dal ze zdobyczą,mimo że nie biorę smakołyków!! Bawi się dla samej frajdy zabawy ze mną. :loveu: ;) Potrafi bite 40 minut szaleć bez wytchnienia! Niestety bawimy się w ciemności - kiedy będzie wiosna; lato i jasno do 20-tej??? :roll: :-( Generalnie mam mało czasu na psie sprawy, więc cierpię i czekam końca sesji, oby do wiosny, szkolenia, agility (mam nadzieję)... Buuuu......:-( -
madalenka - chyba jeszcze nie dojrzałaś do opieki nad psem. Jeśli planujesz zostawić szczeniaka samego w ogrodzie na pół dnia, oznacza to, że kierują Tobą egoistyczne pobudki; nieważne są dla Ciebie potrzeby psa. Powtórzę - NIEDOPUSZCZALNE jest zostawienie szczeniaka samego w ogrodzie! Wyjścia nie ma - ani klatka, bo za długo, ani wydzielona część mieszkania, bo alarm, ani odchowanie szczeniaka u hodowcy, bo nagle okazało się, że za daleko mieszkasz... Co my mamy Ci napisać? OK, zostaw malucha w ogrodzie, najwyżej ktośgo ukradnie albo otruje, ewentualnie szczeniak się zapłacze... Twoje podejście jest niestety w tej chwili niedojrzałe. Na początku myślałam sobie -młoda osoba o świetnym podejściu, chce psa, chce go szkolić, chce z nim prcować -ewenement. Ale teraz co mam myśleć? Bo ciśnie mi się na klawiaturę jedno słowo - egoizm... :roll:
-
Sonika - uważam, że dla szczeniaka [B]ciągłe[/B] przebywanie w klatce nie może trwać dłużej niż 3 godziny. Po tym czasie powinien miec jednak możliwość wyjścia z klatki, powinien zostać nakarmiony, a przedtem naprawdę solidnie "wybawiony". Po tym może dalej odpoczywać w klatce. Ale zostawić szczyla np. na 8 godzin w zamknięciu na tak małej powierzchni jest niedopuszczalne. Co innego dorosły pies - może zostać w klatce dłużej, oczywiście tylko i wyłącznie pod warunkiem, że czas poza klatką będzie maksymalnie spożytkowany na spacery, zabawę, szkolenie. madalenka - zadałam wcześniej pytanie, czy Twoi rodzice rzeczywiście chcą zostawiać na podwórku SZCZENIAKA?? 7-8 tygodniowe maleństwo, które najbardziej na świecie pragnie kontaktu z człowiekiem; który musi socjalizować się, którego trzeba wychowywać, z którym można zacząć bawić się w podstawy szkolenia. Dla którego każda minuta to eksploracja nowego świata. I taki maluch ma spędzić kilka godzin w izolacji na podwórku, kiedy Ty jesteś w szkole? To niedorzeczne.
-
Ale mieliście fajsko! :lol: Mimo że spędziłam Sylwestra naprawdę super, zazdroszczę Wam. :p I z niecierpliwością czekam na fotki (Wind :cool3: :lol: ).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Anielka przesłodka, a ile ma włosków! :-o :loveu: Zresztą ma piękne imię - jak moja prababcia. :loveu: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
W czwartek będziemy obchodzili rocznicę naszego topiku. :multi: -
bogula, ja nie wiem, jak jest akurat z tym konkursem, ale wygrałam kiedyś nagrodę w konkursie 'parada ras' i czekałam prawie 2 miesiące... :roll: Musisz się uzbroić w cierpliwość...;)