-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
[quote name='saJo']Jednak dla nas nie liczy sie wyglad, najwazniejsze jest wnetrze :D[/quote] Niee, no ładna musi być i koniec. Ja innej nie chcę. :p
-
[quote name='saJo']Gnojek powiedzial, ze bedzie sie rozgladal za dobra partia :D [/quote] Wiesz, wystarczy, żeby ładna była. :evil_lol:
-
[quote name='saJo']Gosia od Luki to nawet ostatnio bierze pod uwage szczeniaka po Gnojku :D Tylko mam mu fajna zone znalezc :D [/quote] Co więcej :evil_lol: - opanował nawet mój pulpit (skacząc przez hopeczkę w obiektywie Wind). :loveu:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Rany, naprawdę podziwiam skubaczy. Ja po ostatniej 3-godzinnej sesji z Luką i szczotką stwierdziłam, że skubać 7 godzin na pewno nie miałabym siły... :cool1: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ania... Bierzesz np. pęk kluczy i sucza. ;) Siadacie na dywanie, Ty masz zapas smakołyków w kieszeni. Pokazujesz małej klucze. Gdy dotknie je nosem - mówisz "dobrze" i dajesz smakołyk. Kładziesz klucze na ziemi. Gdy dotknie nosem - "dobrze" i smakol. Potem leciutko potrząsasz kluczami tak, aby wydały cichutki dźwięk. Gdy szczyl zignoruje nagradzasz od razu. Gdy przestraszy się, nagradzasz wtedy, gdy się uspokoi i przestanie reagować na ten dźwięk. Potem upuszczasz klucze dosłownie centymetr nad ziemią. Postępowanie takie samo, jak przy potrząsaniu - nagradzasz, gdy psiak ignoruje lub z zaciekawieniem podchodzi do kluczy. Potem upuszczasz ze stopniowo coraz większej odległości (cały czas na dywan). Potem wstajesz i zaczynasz rzucanie znowu od małej wysokości. Cały czas nagradzasz psiaka gdy zachowuje się OK. Ostatecznie zrzucasz klucze stojąc, z poziomu rąk (czyli tak, jak mogłyby Ci wypaść z ręki w "normalnym" życiu). I cały czas upuszczasz na dywan. Następnie powtarzasz całą procedurę (czyli najpierw siedzisz i upuszczasz centymetr nad ziemią, potem z coraz wyższej odległości, a następnie ze stania), ale upuszczając klucze na posadzkę lub kafelki. Żeby dźwięk był wyraźniejszy. Nagradzasz cały czas tak samo jak poprzednio. Z odważnym psiakiem cała zabawa nie trwa długo i można wszystko "przerobić" podczas jednej sesji. Ale im psiaczek wrażliwszy, tym sesje powinny mieć więcej przerw a nawet być rozłożone na parę dni. To na przykładzie kluczy. Ale ze wszystkim robisz tak samo. Np. parasol najpierw pokazujesz zamknięty. Nagradzasz. Potem otwierasz parasol (ale nie na oczach psa!) i kładziesz go na środku pokoju, żeby szczyl go obwąchał. Chwalisz i nagradzasz sowicie. Następnie zaczynasz zamykać parasol w obecności szczyla (to jest mniej stresujące niż otwieranie). Nagradzasz, chwalisz. Następnie powolutku zaczynasz otwierać parasol. Ostatecznie otwierasz parasol energicznie. Chwalisz, nagradzasz. Tak, jak z kluczami, najpierw wszystko robisz na poziomie szczyla, czyli siedząc na podłodze. Stopniowo powtarzasz wszystko stojąc. Trzeba obserwować szczeniaka, on Ci "powie" kiedy możesz zacząć utrudniać. :) Acha, trzeba pamiętać, że mały szczeniak ma prawo odskoczyć od czegoś. Ważne tylko, jak szybko (i czy wogóle:roll: ) uspokoi się. Im szybciej uspokaja się po czyms stresującym, tym lepiej. Przewodnik musi w tym pomóc, np. odwracając uwagę szczeniaka od "tego czegoś strasznego". Np. idziesz ulicą, a szczyl przestraszył się nagle stojącego do góry nogami kosza na śmieci. Pozwalasz odbiec mu na długość smyczy. Kucasz w tym samym miejscu i wołasz psiaka (możesz pokazać piłkę czy smakołyk). Czekasz, aż sam do Ciebie podejdzie. Nagradzasz. Następnie podchodzicie razem do kosza, Ty dotykasz kosz i mówisz normalnym, raźnym głosem, że to jest OK, nic strasznego. Gdy tylko maluch zrobi krok w stronę kosza - nagradzasz. Stopniowo powinien podejść do kosza, obwąchać go, obejść dookoła, cały czas chwalony i nagradzany. Potem można jeszcze przejść specjalnie parę razy obok kosza (podczas następnych spacerów). -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Jest jeszcze na stronie [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/"]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL] tzw. lista 12 : [COLOR=#666633][B]"W czasie gdy szczeniak ma 12 tygodnie powinien:[/B] [/COLOR] [B]poznac 12 roznych powierzchni[/B]: drewno, parkiet, dywan, bruk, beton, linoleum, trawa, mokra trawa, ziemia, glina, mul, kaluze, gleboki piasek, w ktorym zapadaj sie lapy, gazety, niespotykane powierzchnie jak stol, krzeslo, stol wysypany drobnymi kamyczkami, itp, [B]zabawa 12 roznymi przedmiotami[/B]: pluszowe zabawki, duze i male pilki, twarde zabawki, dzwieczace zabawki, drewanine przedmioty, papier lub karton, pojemniki na mleko, sok, jogurty, rzeczy metalowe, klucze, itp, [B]poznanie 12 roznych miejsc[/B]: podworko (codziennie), domy innych osob, podworko szkolne, jezioro, staw, rzeka, laka, lodka, piwnica, winda, samochod, poruszajacy sie samochod, garaz, pralnie, kenel, weterynarz i salon psi (tylko, zeby powiedziec czesc i kupa smaczkow), itp, [B]poznac i bawic sie z 12 roznymi osobami[/B] (wylaczajac rodzine): dzieci, dorosli (glownie mezczyzni), staruszkowie, ludzie na wozkach, przechodnie, ludzie z laska, o kulach, w kapeluszach, habitach, okularach slonecznych, itp, [B]poznac 12 roznych odglosow[/B] (halasy, trzeba uwazac na komfort psychiczny szczeniaka): otwieranie drzwi garazu, dzwonek do drzwi, grajace, bawiace sie dzieci, placzace, krzyczace dziecko, ciezarowki, motocykle, deskorolki, pralka, zmywarka, wozki w sklepie, motorowka, klaskanie, glosne spiewanie, spadajacy garnek, rzenie koni, odkurzacz, przeprowadzka, przyjecie urodzinowe, itp, [B]poznanie 12 szybko poruszajacych sie przedmiotow[/B]: deskorolki, rolki, rowery, motocykle, samochody, biegnacy ludzie, koty, wiewiorki, konie, krowy, akutery, dzieci grajace w pilke, biegnace dzieci, odkurzacz, [B]12 roznych wyzwan[/B]: wchodzenie na, z, w i wokol pudla kartonowego, przechodzenie przez kartonowy tunel, chodzenie po schodach, pokonywanie przeszkod, gra w chowam i szukam, chodzenie przez drzwi na schodach, elektrycznie otwierane drzwi, parasol, balony, skoki przez pnie, kklody, kapiel, itp, trzymanie przez wlasciciela i rodzine 12 razy w tygodniu: pod pacha (jak pilke), za klatke piersiowa, za glowe, pomiedzy nogami wlasciciela, jak dziecko, trzymanie na podlodze w poblize wlasciciela, zagladanie w uszy, zeby, pomiedzy palce, sprawdzanie temperatury, itp, [B]jedzenie z 12 roznych pojemnikow[/B]: trzesaca sie miska (kula), metalowe, pudelko, papier, filizanka, kubek, blacha do ciasta, patelnia, plastyk, kong, snackball, bustercube, luzka, torebka papierowa, it, [B]jedzenie w 12 roznych miejscach[/B]: podworko, kuchnia, klatka, piwnica, pralnia, lazienka, dom znajomch, samochod, podworko szkolne, pod parasolem, itp, [B]zabawy z 12 roznymi psami[/B] (lub bezpiecznymi doroslymi psami) jak tylko mozliwe, zostawanie samemu, z dala od rodziny i innych zwierzat (5-45 minut) 12 razy w tygodniu [B]12 roznych obrozy i smyczy w 12 roznych miejscach[/B] Znalazlm tez spis miejsc, w ktorych mozna socjalizowac psa: tor agility, lotnisko i inne centra transportu, parki, galerie, warsztaty samochodowe, sklepy, banki, bary, sciezki rowerowe, ksiegarnie, ogrody botaniczne, autobusy, biura, myjnia samochodowa, stacja benzynowa, kosciol itp, urzad miejski, budowy, dentysta, lekarz, wystawy psow, place szkolenia psow, seminaria, windy (zwykle i szklane), sklepy zoologiczne i mysliwskie, pikniki rodzinne, farmy, aby zobaczyl konie, krowy, kurczaki, fast food, restauracje, rozni ludzie, samochody, straz pozarna, pokaz sztucznych ogni, ruchome sciezki, mostki, kino, teatr, place golfowe, sklepiki, fryzjer, sklep z narzedziami, autostrada, szkola, wydarzenia sportowe, koncerty, szpitale, lodowisko, fabryki (halas), biblioteka, poczta, miesny, muzeum, kluby nocne, centra opieki, pokazy, garaze, parkingi, przedstawienia, happeningi, pizzerie, miejsca na piat,kowy wieczor, place zabaw, policja, domy opieki spolecznej, wyscigi, parki dla rolkarzy i deskorolkowcow, wydarzenia sportowe z udzialem dzieci, zatloczone miejsca, metro, dworzec, sklepy z zabawkami, weterynarz, przystan, zoo, ulice. Nalezy byc pewnym, ze wszystkie doswiadczenia szczeniaka sa bezpieczne i pozytywne. Kazde z nich powinno byc pelne pochwal i smaczkow. Zwolnij i zwieksz dystans gdy szczeniak sie boi. Mam nadzieje, ze ulatwi." Niekoniecznie musisz wszystko z Luną "przerobić", możesz to potraktować jako zbiór pomysłów i skorzystać tylko z tego, do czego jesteś przekonana. :) Ale naprawdę warto popracować nad socjalizacją! -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Goya - [SIZE=1]a nie mówiłam, żeby od samego początku zapoznawać małą z różnymi dźwiękami?[/SIZE] :roll: Parasol, różne przedmioty spadające na ziemię, stukanie obcasów, szuranie, szeleszczące worki foliowe, trzaskanie drzwiami, przesypywanie np. piachu do metalowej miski, zamiatanie szczotką do podłóg, itd, itp. Z takimi dźwiękami psiak będzie się spotykał na każdym kroku. "Odczulanie" generalnie nie zajmuje wiele czasu, a oszczędza późniejszych kłopotów. A przy tym może być super zabawą! :) -
Ja najchętniej byłabym tam, gdzie Ali :lol: ([SIZE=1]która jest tak kochana, że czasem mnie zabiera autkiem:loveu: Uwielbiam te nasze przejażdżki:loveu: [/SIZE]). A jeśli nie, to chociaż tam, gdzie Sol, bo one też jeżdżą kolejką z/do Wrzeszcza, a zawsze raźniej jeździć w grupie. :)
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ach, Ela, zapomniałam Ci odpisać. Czytałam go dwa dni temu, ale byłam po chorobie i nie bardzo kontaktowałam. ;) W każdym bądź razie obiecuję skonsultować dziś na uczelni jak to wygląda dokładnie i dam Ci znać. :) -
Tam przy Polibudzie jest fajny, uklepany placyk - "boisko", dobrze się tam ćwiczy, bo jest w miarę równo. No i można jechać każdym tramwajem, bo przystanek dalej jest już zjazd. ;) A ja idę właśnie uczyć się pod kocyk z gorącą herbatą, bo choróbsko jeszcze nie całkiem wyleczone, choć nieco odpuściło... Teraz wzięło mnie na duszności i olbrzymi katar. :roll: Choć to i tak lepsze od piątkowego mdlenia. :razz:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zadziorny'][URL="http://img523.imageshack.us/my.php?image=200605291153vf.jpg"][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7581/200605291153vf.th.jpg[/IMG][/URL] :hmmmm: :niewiem: :diabloti:[/quote] [URL=http://img183.imageshack.us/my.php?image=200605291153vf2gu.jpg][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8550/200605291153vf2gu.th.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Goya, to wspaniale! Moja biała nie była w tej kwestii bardzo pojętna :evil_lol: - trochę trwało, zanim załapała. Na szczęście w domu siusiała tylko w jednym miejscu. Za to jak w końcu skojarzyła, o co chodzi, nie zdarzyło jej się załatwić w domu ani razu przez te 4 lata. A co do tego zestrachania przy trzepaku - radziłabym oswajać ją z takimi różnymi odgłosami. Najpierw spacer z zabawą w pewnej odległości od trzepaka, odwracanie uwagi od hałasu. I stopniowo coraz bliżej. To bardzo ważne przy psie, który ma teoretycznie spędzić całe życie w mieście, w którym przecież na każdym kroku jest jakiś hałas. -
Jak dla mnie, może być 15. :)
-
Wind - jak zwykle padam od Twoich zdjęć - miodzio! :loveu: Przychylam się do prośby o belgi. :lol: ps. ale to ostatnie rudo-białe fajskie! :loveu:
-
OK, ewentualnie, jeśli nie ma treningu, mogłabym się dostostosować do tego piątku.
-
Jak najbardziej można zetrzeć papierem. :)
-
Pójdziecie na studia i dopiero prawdziwe życie się Wam zacznie. :evil_lol: :evil_lol: Ps. przeglądam właśnie swój kalendarz i chyba raczej nie wyrobię się w tym tygodniu... Miałabym dopiero czas w następny poniedziałek, wtorek lub środę. Potem to dopiero ewentualnie 12-go i 16-go późnym popołudniem. Natomiast po 21-wszym jestem już wolna jak ptak. :p
-
Ja niestety do środy nie mogę... Być może udałoby mi wyrwać się w czwartek albo w piątek. Godzina bez znaczenia - po prostu zrobię sobie przerwę w kuciu. :razz:
-
Ali - napiszę tu, bo nie mam na razie dostępu do swojego komp. i do skype'a... Strasznie Cię przepraszam, że w piątek nie odebrałam Twoich telefonów, w końcu umówione byłyśmy na dojazd na plac... :( Niestety złapało mnie straszne choróbsko, dopiero dzisiaj wstałam z łóżka i mogę jako tako funkcjonować, ale było naprawdę kiepsko. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. :oops:
-
Ja dziś wróciłam do żywych :cool3: . Niestety nie na tyle, aby być na agility... :( :placz:
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ach, AnnaM, zapomniałam napisać, że bardzo fajne imię wybraliście dla małej. Ja dla mojego malinka na razie rozważam [B]Faro[/B]. :cool3: Uwielbiam takie krótkie, konkretne imiona. :loveu: A teraz idziemy na spacerek, a potem do łóżeczka, bo cuś mnie choróbsko łapie. :angryy: A czas mam teraz baaaardzo niefajny do chorowania... :roll: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Aga - FOTY! FOTY! FOTY! :lol: :lol: :lol: Nessti - Luka nie lubi szczotkowania, a to zasypianie podejrzewam, że jest taką specyficzną reakcją obronną organizmu. :cool3: Jak biała była szczylem miałam krzyż Pański ze szczotkowaniem! Polowała na szczotkę jak wściekła, warczała, piszczała mimo że np. nawet nie przyłożyłam jeszcze szczoty do jej sierści. :roll: Mała histeryczka była. :roll: Ale z czasem, pomalutku doszłyśmy do porozumienia. :cool1: Chociaż uważam, że od początku należy pokazać psu, że szczotkowany być MUSI, nie ma uciekania, wyrywania. Jeśli wyrywa łapę, nie puszczasz jej - niech się szarpie, ale razem z Twoją ręką "przyczepioną" do łapy. Gdy się uspokoi, nagroda. Musisz pokazać swoją dominację :cool3: , choć generalnie jestem sceptycznie nastawiona do tych wszystkich teorii. Ale czasem trzeba dać psu jasno do zrozumienia, że rządzi człowiek. :p Naturalnie równocześnie duuużo nagradzania i chwalenia choćby za sekundę spokoju. :) Cockerek - ludzkie proste włosy też czesze się prościej niż skręcone afro.:evil_lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Sierść mojej Luki jest jak gęsta wełna, muszę wyczesać każdy najmniejszy skraweczek bardzo dokładnie. Maltan ma jedwabistą, "lejącą" sierść i to się czesze łatwiej... Ja nienawidzę szczotkować psa, wolę poćwiczyć w tym czasie :p . No i niestety robią się kołtunki. Na dodatek Lukier jest bardzo wrażliwa na punkcie swojego ciała, więc nie dość, że muszę szczotkować dokładnie, to jeszcze powoli i baaaardzo delikatnie... A kołtunów nie wycinam, tylko rozszczotkowuję "pudlówką", co trochę trwa, ale na szczęście nie jest bardzo nieprzyjemne dla psa, bo biała też zaspia. Dzisiaj np. praktycznie cały ten czas przespała (bo do szczotkowania kładę ją na boku albo na plecach). Gdybym czesała regularnie, też trwałoby to 10 minut, ale ja nienawidzę, jak jest taka napuszona, więc musiałabym ją co tydzień kąpać. :cool1: A tak najgorzej to chyba ze mną nie ma, co? :cool3: ;) -
[quote name='bos'][B]Gosia [/B], a za coż to zaaresztowałaś Lukierka......:-o.....tak słodko spogląda przez kraty że chciało0 by się jej otworzyć i wypuścić na wolność.[/quote] Wbrew pozorom :p siedzi tam z własnej woli - zresztą widać, że klatka nie jest zamknięta; wystarczyłoby jedno tryknięcie nosem i byłaby wolna jak ptak. :cool3: A ja po 3 godzinach szczotkowania (bez przerwy) wreszcie mam zadbanego psa! :multi: Teraz idziemy na spacerek, a potem kąpiel, bo aktualnie wygląda jak wata cukrowa. :p No i Lukrowy zapaszek zaczynał powoli przypominać kozę. :evil_lol: Bos - gratulacje dla Justyny! [SIZE=1]Chociaż po maturze jest już tylko gorzej.[/SIZE] :p :evil_lol: ;)
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
FINITO! :multi:Po prawie 3 godzinach (non stop) czesania idę białasa przewietrzyć, a potem kąpiel. :cool3: