o matko Hanas :o doskonale Cię rozumiem - moja Luna też jest słaba psychicznie - miewa jakieś dziwne lęki, czase mzachowuje się jak bity pies (a w zyciu w doopsko nie dostała) - nie mam pojęcia o co chodzi z tymi zachowaniami - czasem jest super i skacze i cieszy się jak do niej podchodzę, a czasem się skuli jakbym ją lała regularnie :( - to mnie przeraża i martwi, bo też bardzo delikatnie z nią muszę postępować, bo ona szybko wbija sobie do główki lęki, których potem trudno się pozbyć - szczekania na klatce schodowej oduczyłam tylko i wyłącznie szeptaniem i smakołykami, bo tylko jak był podniesiony nerwowy ton, pies szczekał jeszcze natarczywiej;
kiedyś też trochę bałaganiła w domu (na szczęście tylko śmieci z mojego kosza w pokoju, więc same papierki, ale roznosiła i targała po całym domu)- z tego wyrosła - kiedyś po prostu przestała to robić (ma teraz dwa lata), teraz tylko czasem potarga chusteczkę hig. jak znajdzie na wierzchu; ale zdarza jej się szczekać jak jest sama, a to dlatego, że ja pracuję teraz w domu i odkąd skończyłam studia, Luna nieczęsto zostaje sama :-?
ja za te lęki i słabą psychikę obwiniam zbyt wczesne odłączenie szczeniaka od matki - niestety przez własną niewiedzę kupiłam psa od pośrednika w wieku troszkę ponad 6 tyg. ale ona już wtedy kompletnie nie wykazywała oznak tęsknoty za matką - więc nie wiem ile miała jak została od niej zabrana :( nie wiem czy dobrze myślę, bo to być może po prostu taki charakter :roll: