Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. haha no ładnie - to dlatego, że dla mnie wszystko powyżej 10 kg u psa to duużo :lol:
  2. dzięki :-) ja zaraz przygotuję maila przechodniego, żeby jak najwięcej osób się dowiedziało o nim
  3. [quote name='SengaSengana']to jest jej brat Grot, pointer moich Teściów :lol: a widzisz tego foksa na końcu??? :lol: :lol: tak biegła, że nie mogła icg dogonic i była taka wkurzona na maksa,że aż mi jej szkoda było :lol: :lol:[/quote] hahaha biedactwo :lol:
  4. jeny nic nie dałoby się taniej wynegocjować?? jakby był hotelik za 10 zł/dobę to około 300 zł miesięcznie to łatwiej uzbierać niż 600 :( a to taki malutki niekłopotliwy dziadunio - a jak do mojej przeprowadzki by nikt się nie znalazł to ja go biorę do siebie na 100%, tylko, żeby on żył do tego czasu...
  5. no to co wstawiasz ja kmnie nie ma?? :evil: kurde :lol:
  6. śliczne kocie umaszczenie maluszków - szybko znajdą domki na pewno :-) powiedzcie mi dziewczyny - Przeniczna jest teraz w hotelu?? ile płacicie za dobę?? myślę czy by Klapeczka nie wziąć do hotelu i szukać mu domu - ale żeby był bezpieczny i żeby nie zamarzł :( tylko nie wiem jak to wygląda finansowo :( serce mi się kraje jak patrzę na mojego Bolusia jak się kuli teraz na dworze z zimna ale on potem wraca na ciepłę posłanko :cry:
  7. [quote name='Romas']Malawaszka , rozpytam sie wsrod znajomych w sprawie tego pieska .Pech tylko taki ,ze wiekszosc moich znajomc ma juz po dwa albo i wiecej psow .Nie latwo znalezc miejsce dla takiego psiego staruszka...biedaczynka . [/quote] Romas dzięki - cały czas aktualna jest opcja przetrzymania psiaka do wiosny - do czasu mojej wyprowadzki - jeżeli to miałoby pomóc komuć podjąć decyzję bo np boi sięwziąć staruszka bo szybko odejdzie - to niech się nie boi - ja go wezmę jak tylko będę mogła i odejdzie u mnie :(
  8. Lucy dzięki - tak dziadziuś ma już topic, ale to niewiele pomoże - trzeba pytać szukać - a może znacie kogoś kto mógłby go do wiosny przetrzymać u siebie? ja będę płacić za leczenie, utrzymanie - wszystko co będzie potrzebne a jak tylko sięwyprowadzę to go wezmę ze sobą :( nie wiem co robić już - brakuje mi pomysłów :cry: [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=1220860#1220860]tu ma topic[/url]
  9. [quote name='malawaszka']JESTEM ZAŁAMANA!!! Taki dziadunio jest w Ostrowii Mazowieckiej - on tam nie przeżyje zimy :cry: [quote name='Fela']W sobotę 22 października byłam z Owieczką w schronisku. W jednym z boksów, na zimnym i mokrym betonie leżało coś szaro-burego. Wyglądało jak skołtuniony i potwornie brudny mop. I być może pomyślałabym, że to mop lub brudna szmata, gdyby to coś... nie trzęsło się strasznie. To był dziadek Klapek. Jeden wielki kołtun, który nie mógł utrzymać się na nogach. Przywieziono go do schroniska poprzedniego dnia. Podobno błąkał się wczesniej po jakimś osiedlu, ludzie go dokarmiali, ale poza tym w ogóle się nim nie interesowali. Potem ktoś kazał zabrać do schroniska. Podobno był już w tak tragicznym stanie. Natychmiast pojechaliśmy z dziadkiem do weterynarza, żeby mu pomóc albo ulżyć w cierpieniach (to drżenie wyglądało jak drgawki w agonii). Dostał antybiotyk (na miejscu i na wynos). Wet stwierdził, że dziadek ma co najmniej 12-13 lat. Drżał z wychłodzenia. Widzi już tylko kontury. Ale kondycję ma stosunkowo dobrą. W schronisku kazałyśmy dziadka przenieść do kojca dla szczeniąt - na słońce z zimnego betonu. Najadł się i poszedł spać. Już nie drżał. Oto dziadek Klapek w kojcu szczenięcym [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/4839/dziadek10kz.jpg[/img][/URL] Jeden wielki brudny kołtun [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/8755/dziadek36kg.jpg[/img][/URL] Po tygodniu dziadek miał się już zdecydowanie lepiej. Chodził, wykazywał zainteresowanie tym, co sie dzieje. Esperanza - z zamiłowania psi fryzjer - razem z jednym z właścicieli schroniska (jest ich dwóch - ten jeden nam sprzyja) wykonali skomplikowaną i żmudną operację wycinania dziadkowi kołtunów. Nie było to łatwe! W trakcie strzyżenia [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/9070/dziadekufryzjera4kh.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/8159/dziadekufryzjera12iv.jpg[/img][/URL] W efekcie zaczęła powoli wyłaniać się sylwetka psa. Zobaczyliśmy nos i ogon... Po dwóch dniach dziadek został wykąpany, wysuszony suszarką i wyczesany. Po obydwu tych operacjach został we w miarę ciepłym pomieszczeniu. Efekt jest taki. [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/7287/dziadek21dh.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/9536/dziadekufryzjera27sw.jpg[/img][/URL] Dziadek jest już staruszkiem, ale czy to znaczy, że musi odejść za TM w schronisku, skończyć życie jak bury, brudny, nikomu niepotrzebny mop? Zima dla niego będzie zabójcza, tam nie ma ŻADNEGO ciepłego pomieszczenia, nawet jeśliby włascicele schroniska chcieli go umieścić na w lepszych warunkach, po prostu nie są w stanie tego zrobić. Czy jest ktoś, kto może dziadkowi pomóc?[/quote][/quote] kochani to jest sprawa życia lub śmierci tego staruszka - czy ktoś mógłby go chociaż tymczasowo przygarnąć?? na zimę - bo on tam zimy nie przeżyje - nie ma ciepłego pomieszczenia, już raz został odratowany jak leżał na betonie i marzł, a co będzie zimą? - ma być długa i ostra :cry: pomyślałam, że jakby wziął go ktoś chociaż na kilka miesięcy - do wiosny, kiedy ja będę się wyprowadzała do domu to wtedy go wezmę do siebie, będę pałciła za jego utrzymanie, leczenie - co będzie potrzebne - BŁAGAM SZNAUCEROMANIACY POMÓŻCIE
  10. no jak to?? Owczarek przecież :lol:
  11. KOCHANI!!! KTO POKOCHAŁ BOLUSIA MA SZANSĘ MIEĆ TAKIEGO SWOJEGO DZIADUNIA!!! [quote name='Fela']W sobotę 22 października byłam z Owieczką w schronisku. W jednym z boksów, na zimnym i mokrym betonie leżało coś szaro-burego. Wyglądało jak skołtuniony i potwornie brudny mop. I być może pomyślałabym, że to mop lub brudna szmata, gdyby to coś... nie trzęsło się strasznie. To był dziadek Klapek. Jeden wielki kołtun, który nie mógł utrzymać się na nogach. Przywieziono go do schroniska poprzedniego dnia. Podobno błąkał się wczesniej po jakimś osiedlu, ludzie go dokarmiali, ale poza tym w ogóle się nim nie interesowali. Potem ktoś kazał zabrać do schroniska. Podobno był już w tak tragicznym stanie. Natychmiast pojechaliśmy z dziadkiem do weterynarza, żeby mu pomóc albo ulżyć w cierpieniach (to drżenie wyglądało jak drgawki w agonii). Dostał antybiotyk (na miejscu i na wynos). Wet stwierdził, że dziadek ma co najmniej 12-13 lat. Drżał z wychłodzenia. Widzi już tylko kontury. Ale kondycję ma stosunkowo dobrą. W schronisku kazałyśmy dziadka przenieść do kojca dla szczeniąt - na słońce z zimnego betonu. Najadł się i poszedł spać. Już nie drżał. Oto dziadek Klapek w kojcu szczenięcym [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/4839/dziadek10kz.jpg[/img][/URL] Jeden wielki brudny kołtun [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/8755/dziadek36kg.jpg[/img][/URL] Po tygodniu dziadek miał się już zdecydowanie lepiej. Chodził, wykazywał zainteresowanie tym, co sie dzieje. Esperanza - z zamiłowania psi fryzjer - razem z jednym z właścicieli schroniska (jest ich dwóch - ten jeden nam sprzyja) wykonali skomplikowaną i żmudną operację wycinania dziadkowi kołtunów. Nie było to łatwe! W trakcie strzyżenia [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/9070/dziadekufryzjera4kh.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/8159/dziadekufryzjera12iv.jpg[/img][/URL] W efekcie zaczęła powoli wyłaniać się sylwetka psa. Zobaczyliśmy nos i ogon... Po dwóch dniach dziadek został wykąpany, wysuszony suszarką i wyczesany. Po obydwu tych operacjach został we w miarę ciepłym pomieszczeniu. Efekt jest taki. [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/7287/dziadek21dh.jpg[/img][/URL] [URL]http://img132.imageshack.us/img132/9536/dziadekufryzjera27sw.jpg[/URL] Dziadek jest już staruszkiem, ale czy to znaczy, że musi odejść za TM w schronisku, skończyć życie jak bury, brudny, nikomu niepotrzebny mop? Zima dla niego będzie zabójcza, tam nie ma ŻADNEGO ciepłego pomieszczenia, nawet jeśliby włascicele schroniska chcieli go umieścić na w lepszych warunkach, po prostu nie są w stanie tego zrobić. Czy jest ktoś, kto może dziadkowi pomóc?[/quote] PROSZĘ POMÓŻCIE MI ZNALEŹĆ MU DOM BO NIE PRZEŻYJE ZIMY :cry: ON ZA KILKA MIESIĘCY BĘDZIE ŚLICZNY JAK BOLUTEK :modla:
  12. JESTEM ZAŁAMANA!!! Taki dziadunio jest w Ostrowii Mazowieckiej - on tam nie przeżyje zimy :cry: [quote name='Fela']W sobotę 22 października byłam z Owieczką w schronisku. W jednym z boksów, na zimnym i mokrym betonie leżało coś szaro-burego. Wyglądało jak skołtuniony i potwornie brudny mop. I być może pomyślałabym, że to mop lub brudna szmata, gdyby to coś... nie trzęsło się strasznie. To był dziadek Klapek. Jeden wielki kołtun, który nie mógł utrzymać się na nogach. Przywieziono go do schroniska poprzedniego dnia. Podobno błąkał się wczesniej po jakimś osiedlu, ludzie go dokarmiali, ale poza tym w ogóle się nim nie interesowali. Potem ktoś kazał zabrać do schroniska. Podobno był już w tak tragicznym stanie. Natychmiast pojechaliśmy z dziadkiem do weterynarza, żeby mu pomóc albo ulżyć w cierpieniach (to drżenie wyglądało jak drgawki w agonii). Dostał antybiotyk (na miejscu i na wynos). Wet stwierdził, że dziadek ma co najmniej 12-13 lat. Drżał z wychłodzenia. Widzi już tylko kontury. Ale kondycję ma stosunkowo dobrą. W schronisku kazałyśmy dziadka przenieść do kojca dla szczeniąt - na słońce z zimnego betonu. Najadł się i poszedł spać. Już nie drżał. Oto dziadek Klapek w kojcu szczenięcym [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/4839/dziadek10kz.jpg[/img][/URL] Jeden wielki brudny kołtun [URL=http://imageshack.us][img]http://img264.imageshack.us/img264/8755/dziadek36kg.jpg[/img][/URL] Po tygodniu dziadek miał się już zdecydowanie lepiej. Chodził, wykazywał zainteresowanie tym, co sie dzieje. Esperanza - z zamiłowania psi fryzjer - razem z jednym z właścicieli schroniska (jest ich dwóch - ten jeden nam sprzyja) wykonali skomplikowaną i żmudną operację wycinania dziadkowi kołtunów. Nie było to łatwe! W trakcie strzyżenia [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/9070/dziadekufryzjera4kh.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/8159/dziadekufryzjera12iv.jpg[/img][/URL] W efekcie zaczęła powoli wyłaniać się sylwetka psa. Zobaczyliśmy nos i ogon... Po dwóch dniach dziadek został wykąpany, wysuszony suszarką i wyczesany. Po obydwu tych operacjach został we w miarę ciepłym pomieszczeniu. Efekt jest taki. [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/7287/dziadek21dh.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img132.imageshack.us/img132/9536/dziadekufryzjera27sw.jpg[/img][/URL] Dziadek jest już staruszkiem, ale czy to znaczy, że musi odejść za TM w schronisku, skończyć życie jak bury, brudny, nikomu niepotrzebny mop? Zima dla niego będzie zabójcza, tam nie ma ŻADNEGO ciepłego pomieszczenia, nawet jeśliby włascicele schroniska chcieli go umieścić na w lepszych warunkach, po prostu nie są w stanie tego zrobić. Czy jest ktoś, kto może dziadkowi pomóc?[/quote]
  13. ejjj dodałaś fotę po cichu i nie dostałam powiadomienia :lol: :angel: :angel: :angel: piękna!!!
  14. :( jezu to jest sznaucerek mini :( jakbym mojego Bolusia widziała - na Paluchu też tak wyglądał :( i też ślepy :cry: co ja mam zrobić :cry: :cry: :cry: Fela - poproszę o te zdjęcia na [email][email protected][/email] - oczywiście jeżeli masz w większej rozdzielczości bo jak masz tylko takie małe to sama je ściągnę stąd a ma być długa i ostra zima :cry: zakładam mu osobny wątek i nie pozwolę tam umrzeć!!!
  15. no ja to wiem, ale pytajcie wśród znajomych błagam :modla: Ona taka słodka przylepka jest - niekłopotliwa sunia :fadein: wogóle to ekstra - 8 letnia sunia i nie ma przebarwionej brody :wink:
  16. ci ludzie, którzy się teraz nią "zajmują" obiecali, że teraz na pocz. listopada pójdzie do fryzjera, ale grubości nie obetną :(
  17. jejku ale się spłakałam - dziewczyny jesteście kochane - uratowałyście życie tym maluszkom i ich dzielnej mamie :angel:
  18. :cry: pomóżcie mi znaleźć tych ludzi :cry:
  19. :angel: ale prosiaczki słodkie :angel: pokaż całe chomiczki :angel: :angel: :angel:
  20. [quote name='mrowka']brrr zabic to!! okropienstwoo.. :evilbat: 0X :lol:[/quote] noo właśnie :evilbat: [img]http://www.agropak.com.pl/IMGB/24_mrowkogran.jpg[/img]
  21. CUDNE!!!! :klacz: gratuluję :angel: :wink:
×
×
  • Create New...