Jump to content
Dogomania

niufa

Members
  • Posts

    495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niufa

  1. niufa

    Sterylka

    [quote name='maxi3']niufa zaden normalny wet niezrobi sterylizacji sczennej suki,a to ze sczenieta sa nierasowe,przeciez mozna je w humanitarny sposob uspic zarza po urodzeniu,a suce pozostawic jedno sczenie,dla jednego maluszka zawsze predzej dom znajdziesz niz dla calego miotu. [/QUOTE] Uważam,że każdy uczciwy wet. powinien przedstawić zagrożenia związane z ciążą i porodem (głównie, ale nie tylko u psów nierasowych). Być może mamy inne pojęcie "normalności", ale z moim zdaniem wet który boi się sterylki w trakcie ciąży (szczególnie niezbyt zaawansowanej) nie ma na tyle wiedzy, praktyki i warunków aby poradzić sobie ze stanem zagrożenia życia w przypadku problemów z porodem. Co więcej nie przyznając się do własnej niewiedzy nie mówi o tym, iż inny (być może np. więcej operujący, lub posiadający lepiej wyposażony gabinet) poradzi sobie z tym zadaniem bez problemów. Wiadomo,że każdy wet. chciałby przeprowadzać sterylki w okresie najbezpieczniejszym (np. po 60dniach po cieczce), ale uczciwość i serce dla zwierząt (i często dla właściciela) wymagają przedstawienia różnych opcji (i zagrożeń) a nie przekonywania do "jedynej słusznej" nie narażającej na utratę pacjenta (na rzecz konkurencyjnego weta). Pomyśl co będzie jak suka nie przeżyje porodu (bo np. wet. nie poradzi sobie z zabiegiem dużo bardziej skomplikowanym niż sterylizacja aborcyjna). Czy to jest normalne i moralne? W tym przypadku sterylizacja aborcyjna jest mniejszym złem niż narażanie życia suki i szczeniaków.
  2. niufa

    Sterylka

    [quote name='Asti']Hej! Dziś Kulka miała mieć sterylizację aborcyjną. Ale nie miała.:razz: Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam! [IMG]http://www.psieforum.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Byliśmy dziś u weta: powiedział, żeby jednak odchować te szczeniaki (zostawić jednego albo dwa) i on pomoże nam znależć dla nich dom... Że niby sterylizacja w ciąży jest bardziej niebezpieczna, wszystko jest bardziej ukrwione. Że to jest [B]niehumanitarne[/B] Chodzi tu pewnio o zabicie tych szczeniaków, zanim się urodzą. [/QUOTE] Pomijając wszystkie inne kwestie czy wet. uprzedził Cię, że w przypadku suki i psa nierasowego (np. mieszańca) dysproporcje pomiędzy rodzącym się szczeniakiem a np. miednicą suki mogą być tak wielkie,że bez cesarki będzie to wyrok śmierci i dla suki i dla szczeniaków?:angryy: (nie tylko nadliczbowych ponad jeden, dwa zadeklarowane przez weta.:angryy: ) Gdzie wtedy [B]humanitarne[/B] podejście do tematu. Tak jak moi przedmówcy radziłabym jednak zmianę weterynarza bo być może ten należy do wyznawców poglądu - pies nierasowy - mała strata (odpowiedzialność)finansowa (weta):angryy: :angryy: :angryy: Pozdrawiam, Niufa
  3. [quote name='PATIszon']A ja poprosze dac namiary na forum, albo pisac o nie na priwa do zalozycielki topiku, bo jak kazdy napisze posta w typie: "i ja i ja" to nam sie zrobi tasiemiec bez sensu....[/QUOTE] :oops: Podobnie jak założycielka topicu nie wiedziałam czy na forum można umieszczać linki do pryw. stron. Ale skoro mod pozwala to: [url]http://e-zawoja.pl/podcuplikiem/[/url] Przepraszam za zamieszanie.Niufa
  4. [quote name='daga10011']ja znam traumeel S w zastrzykach-ale dawalam to psu jak mial problemy z chodzeniem:oops: .sprobuje tego zelu-i tak sciagamy codziennie ta krew z krwiaka:placz: i ciagle ja masuje-to moge masowac z zelem[/QUOTE] Traumeel S podaje się min. po urazach jako przeciwobrzękowy i przeciwzapalny. Ma w swoim składzie arnikę więc powinien pomóc w przypadku krwiaka.Ja wielokrotnie stosowałam ten lek (w róznych postaniach) i zawsze miałam doskonałe efekty. Nie chciałabym kwesiononować decycji lek. o konieczności masowania (czy nagrzewania)zmienionego miejsca, ale z tego co wiem nie jest to standardowy sposób postępowania z krwiakami gdyż przy nieszczelnych naczyniach pobudza to jeszcze wypływ krwi. Pozdrawiam, Niufa
  5. [quote name='Ewa_83'] ma biegunkę z krwią:shake: , ale ta biegunka przeplatana jest typową kupą i nie wiem co mam robić. [/QUOTE] Dobrze byłoby wykonać badania w kierunku lamblii - lamblioza daje b. podobne objawy.
  6. [quote name='proszowska79'] Sami, jestem tego pewna, zachodzilibyście w głowę kiedy i jak mogło to się stać, gdyby wasz pies tak poważnie znikąd zachorował. Co do Pepsi na szczęście nie przechodzi parwo tak ciężko i ostro jak mój poprzedni pies, raczej nazwałabym to przewlekłą parwowirozą -objawy są dużo łagodniejsze choć takie same[/QUOTE] Absolutnie nie chciałabym kwestionować diagnozy lek. weterynarii, ale czy nie jest możliwe, że choroba Pepsi nie jest parwowirozą lecz b. silną reakcję nerwową na pozostawienie w hotelu w połączeniu np. ze zmianą karmy, wody, godzin posiłków itp. Na jakiej podstawie została stwierdzona parwo? Pozdrawiam, i życzę dużo zdrowia suni, Niufa
  7. [quote name='Vogue']Witam!! Lekarz zalecil podawanie mu Canivitonu forte.Skonczyl wlasnie druga puszke. Zastanawiam sie czy nie lepiej byloby przejsc teraz na inny preparat. Jak najmniej inwazyjny. Ma jeszcze problemy dermatologiczne (na tle alergicznym),bierze inne lekarstwa i nie chcialabym,aby mial klopoty np z watroba.Z gory dziekuje za ewentualne rady[/quote] Jeśli mówisz o Canivitonie forte 30 to jest to preparat który można bezpiecznie stosować przez długi czas. Jest on w zasadzie suplementem diety i jeśli jest potrzeba może być podawany stale. Używany jest min. w okresie rekonwalescencji a wtedy jak wiadomo zwierzak jest zawsze obciążany innymi lekami. Tak więc spokojnie stosuj zgodnie z zaleceniami wet. i nie zamartwiaj się skutkami ubocznymi. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia psiakowi - Niufa
  8. Gdzieś w odchłaniach dogomanii na weterynarii był już topic poswięcony grzybicy i jej leczeniu (mam wrazenie że wiosną lub latem 2004) pisany chyba przez uzytkownika pepsi lub tufi. Tylko ta piekielna wyszukiwarka nie działa :evil: . Jak ktoś ma cierpliwość, to może odszukać. Ja pamiętam, że opisywałam swoje doświadczenia z grzybicą leczoną min. szczepionkami ,Orungalem, Citroseptem. Osłonowo na wątrobę przy lekach przeciwgrzybiczych stosowanych doustnie można stosować silimarol lub lepszy (lecz droższy) hepatil. Pozdrawiam, Niufa
  9. niufa

    zapytanie

    [quote name='cops']Dzięki za odpowiedz właśnie z żoną podobają nam się niufy czarno-białe :D[/quote] Jeśli chcesz to na PW mogę Ci wysłać namiary na bardzo dobrą hodowlę nowofundlandów w której wiem, że obecnie są szczeniaki czarno białe. Możesz zadzwonić i porozmawiać, skonsultować własne oczekiwania i powszechne opinie o rasie z doświadczeniem hodowcy. Sama mam sukę od nich z hodowli i mogę z całego serca polecić ich profesjonalne podejście. Pomimo tego,że AB ma 5 lat i od momentu zakupu szczeniaka minęło już sporo czsu stale służą mi pomocą i dobrą radą. Pozdrawiam, Niufa
  10. [quote name='Galja25']Jest takie miejsce na ziemi, gdzie przyjmuja pod dach kilkanaście (!!!) molosów z wlaścielami, gdzieś gdzie są piekne pokoje, a z okna widać strumyk i las, gdzieś gdzie do stoku narciarskiego jest rzut beretem, a po przyjściu z wędrówki można zjeść przeeeeeeepyszny obiad. Gdzies gdzie wieczorem rozpala się ognisko, i mozna w kuchni pieknej zrobić sobie grzane winko 8) i siedziec długo, długo i rozmawiac o psach....A occzywiście jest to w Zawoi! Ja w tym miejsu byłam, jeszcze raz dziekuje MURAK!!![/quote] Święta prawda. Byłam z nowofundlandką i zakochałam się wprost w Zawoi. Szczerze przyznam, że główną zasługę mają tu właśnie gospodarze nas goszczący. Jak ktoś będzie sprytnie posługiwał się wyszukiwarką na dgm to ma szansę odnaleźć link do miejsca o którym mowa. :wink: Serdeczne pozdrawienia dla całej rodziny i terierków. [size=2]PS. Mam nadzieję, że do zobaczenia w zimie.[/size] Pozdrawiam, Niufa
  11. Obecnośc robaków można stwierdzić poprzez prawidłowo wykonane badanie kału. Jeśli po badaniu na pasożyty stwierdza się ich obecnośc podaje się środki zwalczjące dany rodzaj pasożyta (w sposób podany przez producenta preparatu). Po przeprowadzonej kuracji ponownie (czasem kilkukrotnie) bada się kał w tym kierunku. jeśli jest negatywny można mówić o psie niezarobaczonym. Pozdrawiam, Niufa
  12. Wprawdzie z "kociego" podwórka, ale wymagania tam prezntowane warto spróbować "przełożyć" na psie warunki. [url]http://forum.miau.pl/1-vt16065.html?postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] Wg. mnie bardzo ważne jest uważne słuchanie i "dobieranie" zwierząt charakterem a nie urodą do oczekiwań przyszłych właścicieli. Uważam też, że nie zaszkodzi zadać pytania: jak wyobrażasz sobie Twoje i Twojej rodziny za np. 10 czy 12 lat i gdzie w tych planach jest miejsce dla psa (lub kota). Pozdrawiam, Niufa
  13. [quote name='AśkaK']Teraz najwazniejsze by nie zaniechać leczenia, bo naprawdę może dojść do komplikacji. Zresztą on może gryzie właśnie dlatego że go boli. leczenie konieczne bo Wilk zmarnieje. :([/quote] Ból ucha przy poważnym stanie zapalnym może być tak dotkliwy,że pies w reakcji obronnej atakuje (odruchowo) nawet swojego właściciela. Przy zakładaniu kagańca może być to właśnie reakcja na ból. Nie ma to nic wspólnego z chorobą umysłową i zdarza się (wcale nie tak rzadko) psom, które mają kochających właścicieli i nigdy nie spotkały się z agresją. Moim pomysłem jest próba podania (po wyrażeniu zgody przez wet. i pod jego nadzorem) środka przeciwbólowego i po rozpoczęciu jego działania próba zakładania kagańca i poźniejszego czyszczenia uszu. Pozdrawiam, Niufa
  14. [quote name='gayka']Jakie badania powinno się jej zrobić?? Co sądzicie???[/quote] Wymaz z ucha i badanie w kierunku grzybicy, drożdży i świerzbowca bo bakteryjny posiew wyjdzie ujemny (przyjmowane antybiotyki). Może być to powikłanie po długiej antybiotykoterapii. Pozdrawiam, Niufa
  15. Kaszel (szczególnie w połaczeniu z anemią przy właściwym żywieniu)może być spowodowany zarobaczeniem. Jednak zachwiania równowagi i utrata przytomności wskazują raczej na problemy krążeniowo-oddechowe. Piszesz,że pies był leczony w tym kierunku. Czy miał wykonane badanie EKG i jeśli tak to jak była ocena. Jeśli pies bierze leki nasercowe(po postawieniu prawidłowej diagnozy) to raczej bierze je do końca życia. Po prostu pewne objawy wad (lub chorób )serca można leczyć farmakologicznie - ale jest to leczenie objawowe. Skutki są przy braniu leków, po zaprzestaniu podawania sytuacja wraca do pkt. wyjscia lub ulega pogorszeniu. Pozdrawiam, Niufa
  16. Moja suka ma uczulenie na konserwanty lub antyutleniacze używane przez producentów karm. Przetestowałam praktycznie wszystkie karmy dla alergików i też suka miała alergię. Pozostało mi gotowanie (trochę uciążliwe ale można się przyzwyczaić), z tym że odpada wołowina(ma na nią uczulenie), pozostaje drób (kurczak, indyk, kaczka) i ew. chuda wieprzowina. Odpadaję też wszystkie nagrody w postaci "psich" ciasteczek, i "dojadanie" ludzkich potraw (gultaminian sodu). Pozdrawiam, Niufa
  17. Szczeniaki powinny być karmione specjalną mieszanką dla psów -mlekiem zastępczym (preparat do nabycia u lek. wet) początkowo co 0,5 godziny. Po nakarmieniu należy wymasować delikatnie brzuszki w okolicach odbytu w celu pobudzenia pracy jelit (jeśli suka nie wylizuje swoich dzieci a z tego co mowisz właśnie tak jest.) Szczeniaczki powinny leżeć na podgrzewanym posłaniu (z termoforami lub butelkami z ciepłą wodą). Zresztą na temat odchowu maluszków bez mamy sa tematy na dogo - wrzuć w wyszukiwarkę. Jeśli suka ma silny stan zapalny macicy np. ropomacicze to należy rozważyć szybką sterylizację - może to być ryzykowne (jak zawsze przy ropomaciczu) dodatkowo ze względu na to, że suka jest w połogu, ale czasami tylko w taki sposób można uratować jej życie. Pozdrawiam, Niufa
  18. Wykonanie badania zeskrobiny na posiew i ew. lekoporność po leczeniu antybiotykami jest bezcelowe. (przynajmniej do upływu 2-3 miesięcy) Podany antybiotyk zmienia florę bakt. i nie jesteśmy w stanie pokazać które bakterie (jeśli coś będzie a nie jałowy wynik) wywołaly stan chorobowy. Natomiast istnienie grzybów na skórze jest natomiast całkiem normalne (nie muszą wywoływać choroby) do momentu kiedy nie jest ich za dużo lub nie są "agresywne". Podawanie antybiotyków niestety nasila grzybice - na skutek zaburzenia równowagi biologicznej. Moja wypowiedź odnośnie wet. miała na celu bardziej zwrócenie uwagi na zbędne zmiany wet. i zagrożenia z tym związane. Jeśli lekarz mówi o wykonaniu badania zeskrobiny w późniejszym terminie, to rozumiem, że nie powinno być przeszkód w wykonaniu tego badania wcześniej (przed podjęciem leczenia). Pozdrawiam, Niufa [size=1]PS.Ja pomimo zamieszkiwania w miescie gdzie są kliniki weterynaryjne (na AR w Lublinie jest wydział medycyny wet. ) mam tą samą lek. weterynarii od 16 lat. W razie konieczności przeprowadzane są badania u specjalistów lub konsultacje, ale zawsze w obecności i na polecenie mojej lekarki, która nadzoruje później proces leczenia.[/size]
  19. [quote name='nutshell']Byłam dzis z małym u innego weta. Tak jak podejżewałam, stwierdził , ze nie jest to grzybica, ale najprawdopodobniej zapalenie miszkow włosowych, bądź inna bakteryjna infekcja. Dostalam maść antybiotykową i mam smarować Nera. Jeśli nie bedzie poprawy mamy zglosic sie ponownie i pewnie bedzie robiony posiew itp. Mam nadzieje ze mu to zejdzie...buuu[/quote] Czy zapalenie na tle bakteryjnym zostało stwierdzone po wykonaniu badania zeskrobiny, czy na "oko"? Podejrzewam, że niestety "na oko". Wg. mnie leczenie chorób skórnych (i nie tylko skórnych) na zasadzie prób i błędów jest bezsensownym obciążniem organizmu psa i kieszeni właściciela. Co do stwierdzenia o wykonaniu posiewu w przypadku braku postępów w leczeniu, to trzeba mieć świadomość, że badanie zeskrobiny z posiewem wykonuje się zawsze PRZED podjęciem kuracji (np.antybiotykowej), gdyż w przeciwnym wypadku wynik jest niemiarodajny i nie udaje się wykonać lekooporności. Pierwszym badaniem o które zawsze się trzeba upomnieć jeśli sam wet. tego nie proponuje :evil: jest właśnie badanie zeskrobiny. Pozdrawiam, i życzę zdrowia Niufa [size=2]PS. Choroby skórne są chorobami przewlekłymi i często pierwsze efekty leczenia widać dopiero po pewnym czasie. Na Twoim miejscu trzymałabym się jednego "zaufanego" lekarza, od kórego należy wymagac określenia sposobu postępowania i wykonania badań koniecznych do postawienia diagnozy.[/size]
  20. Pierwszą zasadą jest karmienie psa w taki sam sposób w jamki był stosowany w hodowli (jeśli chodzi o częstotliwość i rodzaj karmy). Ja kupując psa od hodowcy dostałam porcję eukanuby wystarczającą na ok. 2 tyg. i dokładną instrukcję co oprócz tego szczenię jadło (np. galaretę z kurzych łapek czy jogurt lub kefir).W tym czasie miałam czas na nabycie tej samej karmy. Chcąc zmienić rodzaj suchej karmy (np. Nie Eukanuba tylko RC)należy robić to stopniowo przez ok. 2 tyg. dosypując nowej karmy do starej, aż do zupełnej zmiany karm. Nie można podawać karm "marketowych" typu pedegree, frolic czy inne tego typu. Uważam jednak, że wszelkie zmiany nie powinny mieć miejsca przez ok. 3 tyg. od zmiany domu. Można karmić naturalnie nie sucha tylko gotowanym lub BARF ale trzeba starać się dobrze zbilansować składniki odżywcze. Ciekawe artykuły o żywieniu znajdziesz na portalu nowofundlanda [url]www.nowofundland.pl[/url] w dziale Chów i hodowla, żywienie. Bardzo ineresujący jest np. "NIEKTÓRE ASPEKTY ŻYWIENIOWE SZCZENIĄT RAS OLBRZYMICH". Pozdrawian, Niufa
  21. Leki Alertec i Zyrtec są używane w weterynarii, jednak ich podawanie powinno być skonsultowane z weterynarzem. Pozdrawiam, Niufa
  22. [quote name='Alake'] Gdybym powiedziala mojemu tesciowi, ze ma wykastrowac swojego psa to chyba nie bylo by slubu :lol:. [/quote] Niestaty przez takie prymitywne podejście w Polsce jest tak ogromny problem bezdomnych zwierząt. Jeśli jestem w stanie zrozumieć, że nie każdy ma odpowiedni poziom wiedzy (np. na temat kastracji czy sterylizacji) to nie pojmuję jak można ignorancję pochwalać. Czy naprawdę uważasz, że z innymi osobami (np. przyszłymi teściami) można rozmawiać tylko na tematy miłe, łatwe i przyjemne? Przez lekceważenie problemu niekontrolowanego rozrodu przyczyniasz się do pogłębiania i tak tragicznego losu zwierząt w polskich schroniskach. Zamykając oczy na ten problem wcale nie przyczyniasz się do jego rozwiązania. Jak dla mnie trąci to mocno ciemnogrodem.
  23. [quote name='Alake']Tamtego nieszczęsliwego dnia, zdarzył się po prostu wypadek, bo z sunią byłam "u psa" tylko przez chwilkę, a ten cholernik zerwał się ze smyczy na kilka sekund. Btw, to miał "farta" - musi być jakiś extra płodny :lol:. [/quote] Czy pies Twojego narzeczonego jest zarejestrowanym w ZK reproduktorem? Jeśli nie to należałoby pomyśleć rownież o kastracji psa, gdyż jak widać może przyczynić się do powiększania problemu bezdomności kryjąc np. bezpańskie suczki. (Bo się na chwilę urwie, lub ktoś go nie dopilnuje). Jeśli zaś za dogomaniacką filozofię uważasz bycie odpowiedzialnym właścicielem psa to jestem dumna z bycia dogomaniakiem, czego Tobie i Twojemu narzeczonemu serdecznie życzę. W ramach walki z nudą polecam wspólną podróż do najbliższego schroniska. Niufa
  24. [quote name='Godelaine']Ulotkę leku czytałam (mam taki głupi zwyczaj, że przed użyciem czegokolwiek dokładnie zapoznaje się z ulotką :) [/quote] :ylsuper: To się nazywa świadomy pacjent.(Ja też zawsze wszystko czytam, najczęściej przed zakupem na miejscu w aptece, aby niepotrzebnie nie wywalać kasy na leki których nie będę mogła (chciała) używać) Pozostaje jeszcze możliwość, że sunia wykorzystuje fakt,że jest w centrum zainteresowania (całkiem normalne przy chorobie) i stąd jej zachowania. Pozdrawiam, Niufa
  25. Nie wiem z jakiego powodu Twoja sunia bierze antybiotyki, ale osobiście zmianę zachowania bardziej łaczyłabym z chorobą na którą jest leczona niż z podawanym antybiotykiem. Może źle się czuje i przez to jest bardziej pobudzona i przewrażliwiona. Dla uspokojenia,że to nie reakcja po lekach (wszelkie reakcje uboczne leków są niepożądane i nasilają się wraz z wydłużeniem czasu podawania) przeczytaj dokładnie na ulotce do leku dział Skutki uboczne. Jeśli chodzi o zmianę karmy to mam nadzieję,że robiłaś to stopniowo mieszając starą karmę z nową. Szkoda tylko, że na tą zmianę wybrałaś moment kiedy sunia choruje (trudniej stwierdzić czy np. biegunki, czy pogorszające się wyniki są tylko objawem choroby, czy też zmiany sposobu żywienia. Pozdrawiam i życzę suni dużo zdrowia. Niufa
×
×
  • Create New...