Mój Igor skończył CH MŁ który zaczął w Rzeszowie w lutym, ale wystawiał się fatalnie, takiej walki z nim jeszcze nigdy nie miałam. Jak oglądam filmy z kamery to nawet tak tego nie widać, bo bardzo króko go trzymałam, ale rąk nadal nie czuję. I wzięłam się za niego, bo z tego pańcinego dobra coś mu się w łebie poprzewracało. Sędzina Irlandka, powiedziała nam, że za takie zachowanie zasługuje na ocenę dobrą, co przyznaję, ale o dziwo dałą doskonałą i Zw Mł. Więc ja osobiście współczuję właścicielom psów, które wystawiały się pięknie a dostały niskie oceny.