Nie chcę być niegrzeczna, ale moim zdaniem to nie jest szkolenie tylko tresura!
Może i mam jeszcze słabego szczeniaczka i daję sobie radę, ale znajomi którzy maja 55-kilowego kanarka, też używali kolczatki, bo im wyrywał bark. Jednak szybko się okazało, że na kolczatce i tak jak chciał to szedł, nie czując bólu, zapominając że na końcu smyczy jest właściciel i już...