-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
No i sprawa rozwiązała się sama. Pani zadzwoniła i sama się przyznała, że ma 82 lata i że córka jej odradzała wzięcie szczeniaczka. Bo przecież musiałaby co 2 godziny z małą wychodzić, żeby ją nauczyć czystości. A mieszka na 3 piętrze i nie dałaby rady. Ale pieska ona musi mieć koniecznie, bo zaczyna już sama do siebie móić. Tylko prosi o jakiegoś starszego, ułożonego pieska - ona twierdzi, że 2 - 3 letniego. Ale już[B] tamb[/B] w tym głowa, żeby pani się zdecydowała na jakiegoś conajmniej 10 letniego. Czyli mała psotnica narazie zakotwiczona nadal u mnie. Będzie jej coraz trudniej się z nami rozstać i nam z nią też:shake::-( Mój syn już marudzi (27-letni), że on jej nie odda, bo mała przychodzi do jego pokoju i się wciąż do niego uśmiecha. A ja go pytam, czy będzie z małą wychodził na spacery? - No tak. Ja pytam - ale 3 razy dziennie?? No i wystarczyła mi jego mina za odpowiedź
-
Proszę o trzymanie kciuków. Mała ma o godz. 13 wizytę pani. A tak w ogóle to muszę powiedzieć, że Psotnica staje się coraz grzeczniejsza. Przesypia już właściwie całe noce, bo to, że wstaje koło godz. 6 rano i ma już dość snu, to chyba już bardziej normalne, niż harce o godz 1 w nocy W domu się niestety trochę nudzi, bo na działce mogła sobie biegać do woli. No ale cóż, nikt nie obecywał, że życie będzie cały czas ciekawe. A no i ćwiczymy noszenie obróżki, ale strasznie ją ta obróżka swędzi i przeszkadza. Dzisiaj mała będzie szczepiona przeciwko chorobom zakaźnym, więc jest nadzieja, że wreszcie niedługo będzie ją już można wyprowadzać na spacerki
-
Byle był taki sam kochany!! Śmieją się ze mną cioteczki, które jeżdżą ze mną do hotelu, że dopiero teraz pooznaję co to znaczy wyprowadzanie psów na spacerki. Bo dotąd miałam dziadziusie i babcię, które szły sobie statecznie, a teraz mam naprawdę wyzwanie. Ale one nie pamiętają, że ja mam też sznaucerkę i mam już wprawne ręce i nawet płuca, bo moja Amiga to przecież ręce z płucami wyrywała :evil_lol:
-
[quote name='malawaszka']a u Ciebie nie jest też jeszcze 100 zł po Gabi? bo mnie tak wyszło, u mnie jest 100 zł dla Grassika (zerduszko, marako i Tekla64)[/quote] Jest u mnie wpłata 100 zł od Berii (to chyba o tej kwocie mówimy?) Właśnie napisalam do Ciebie na pw o tym Nie wymieniałam tej kwoty już drugi raz, skoro Ty ją wypisałaś. Czy dobrze rozumuję? Wróciłam do pierwszego postu i - wszystko gra :-)
-
[quote name='malawaszka']częściowe rozliczenie masz na pierwszej stronie - tam wpisałam pieniązki o których wiem - część z nich jest u mnie jeszcze[/quote] To u mnie jest jeszcze 200 zł od doktora-sponsora od "piranii" 50 zł z bazarku podkoszulkowego (miało być na Gabi) od edit_f 63 zł [COLOR=red][B]Czyli razem jest u mnie 313 zł[/B][/COLOR]
-
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
AMIGA replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już nas doświadczenie nauczyło, że tu żadnych rąbków nie można uchylać -
On ma pewnie już ze dwa miesiące zapewnione. Ale oczywiście mam nadzieję, że to jemu nie będzie potrzebne. Jak złapię chwilkę czasu to zrobię zestawienie jego "przychodów". On już jest całkiem majętnym facetem - byłby niezłą partią dla jakiejś dziewczyny :evil_lol: Ja też wczoraj przesiedziałam dobrych parę godzin na wertowaniu ogłoszeń o zagubionych sznauciach. Ale nic takiego nie znalazłam :-(
-
[quote name='ariss']:crazyeye:on jest PIĘKNY:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] Od początku to mówiłam. On jest po prostu do zakochania. :loveu::loveu:
-
[quote name='jurmar98']A tak na serio.Może szkoda go do adopcji,czy nie lepiej zrobić akcję poszukiwania właściciela.Bo nie wierzę ,by mógł zostać wyrzucony.[/quote] Tylko gdzie szukać tego właściciela? Cieszyn to taka "przelotowa" miejscowość, że on mógl zwiać np. jakiemuś turyście znad morza, czy nawet z Czech, albo skądkolwiek. A przecież w schronisku jakoś nikt go nie szukał. No i nie każdy wie, że jest taka strona, czy blog o sznaucerach. We wtorek jak będę u niego to go jeszcze odwrócę kołami do góry i dokładniej go przeszukam na okoliczność obecności tatuażu
-
Może tylko trochę starsza :oops: I nikt już więcej nie zadzwonił???? Amiga dzisiaj użarła małą biedną w czółko :-( Poszło o kosteczkę i to w sekundzie Amiga małą zaatakowała. Uprzednio oczywiście Amiga zeżarła swoją kosteczkę. Nawet się nie spodziewalam takiej sytuacji, bo Bonuś z reguły ustępuje w takiej sytuacji. A mała niestety nie :shake:
-
Tylko zupełnie nie rozumiem dlaczego taka trudna. Przecież tak "na zywo" wszyscy są małą zachwyceni. A popatrzcie jaka to jest niewinna istotka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/189/8c9955726af3c868med.jpg[/IMG][/URL] Tak własnie mała spędza chwile pomiędzy szaleństwami u mojej sąsiadeczki działkowej, a fanki małej. Niestety mama tej dziewczynki jest nieugięta. Owszem i mama i ojciec tej dziewczynki też są małą zachwyceni, ale do domu niestety nie chcą jej zabrać.
-
:lol: Dość żywotny to dość delikatnie powiedziane :lol:
-
No i jak nie kochać tak[I]iej ślicznoty?????? Bogowieee, dlaczego ja n[/I]ie mam domu z ogrodem? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/190/8b207646bf614fc2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/193/0df342308f11aaa1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/189/bd894424f1689b56med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/193/e1ff9478c6562ca8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/190/8ca3d11c68bf55a9med.jpg[/IMG][/URL]
-
Mała bez przerwy molestuje Bonusia, bo on jej gabarytowo bardziej pasuje niż Amiga. I żadne napomnienia, warczenia a nawet podgryzania na nią nie działają. Tylko szuka z której by strony podejść, żeby go zaczepić Uffffffffffffffffffff wreszcie sam A oto prywatny basen na mojej działce po powodzi w Dobczycach Hauuuu hauuuu pozdrawiam wszystkie moje Fanki i dziękuję za zainteresowanie
-
Dawno nic nie pisałam, bo u nas właściwie wszystko bez zmian. Dzień po dniu jest walka o to, żeby Bonuś raczył coś zjeść. I niby udaje mi się w niego zawsze coś wcisnąć, ale są to tak małe porcyjki, że aż się nie chce wierzyć, że mu to wystarcza. Nie udaje się mi wciąż Bonusia podtuczyc. Jak zjechał do 5 kg wagi, tak na tej wadze stoi. Niby jest też plus, że przynajmniej już więcej nie chudnie. W lipcu spędziliśmy wspaniałe 3 tygodnie w naszym raju. Oczywiście Bonuś nie miał 100% spokoju, bo wciąz go napastował jakiś szczeniak tymczasowicz. Najpierw przesłodki Karmelek, a teraz "zołzowata", namolna i nic sobie nie robiąca ze "starszyzny" Misia. To jest kochany Karmelek - szczeniak, który przez 6 miesięcy był trzymany w łazience. Bał się biedak wszystkiego, nawet szelestu wiatru :shake: Nie przeszkadzało mu to jednak wyeksmitować Bonusia z jego ulubionego fotela I Bonuś biedak wylądował na podłodze, narażając się na porażenie prądem ( a to śmietnisko na podłodze to robota Karmelka) A to Bonuś z tą małą zołzeczką
-
Chyba się wścieknę - napisałam wieeeelkiego posta i mi go wcięło. To następny przykład, że dziś jest dzień wielkiego pecha. Najpierw rano wybrałam się na grzyby z przyjaciółką i nie dosć, że znalazlam tylko kilka kurek to jeszcze nasza wyprawa skończyła się złamaniem nogi mojej przyjaciółki:placz: Potem pojechalam po Gronia. Wymościłam tylne siedzenie jakimiś ręcznikami i szlafrokami frotee, bo wszystko inne mialam "załatwione" przez moją tymczasowiczkę. Gron natychmaist te szmaty skopał, przegrzebal, tak, że znalazły się na podłodze błękitnej strzały.No i oczywiście w drodze powrotnej zapawikowal mi cale siedzenie :cool1: A na dopelnienie wszystkiego, po odstawieniu Gronia do hotelu utknęłam w gigantycznym korku spowodowanym wypadkiem -kilka Straży Pożarnych, kilka karetek i samochód prawie wbity w ścianę domu :shake: Ale wracając do Gronia. Pan Tomek mi nie uwierzył, że przyprowadziłam mu tego samego psa, którego wcześniej zabralam z hotelu. Iza = [B]Agatka :loveu:[/B]zrobiła mu full service - wyjęła mu szwy, wykąpała, wysuszyła i "obrobiła" maszynką i nożyczkami. Izuś, wielkie, wielkie dzięki. Iza stwierdzila, że to jest przepiękny pies, aż się nie chce wierzyc, że ktoś, kto go zgubił nie szukał go aż do skutku. Stwierdziłyśmy, że on nie wygląda na to, żeby doznał jakichś krzywd od czlowieka. Rozdawal buziaki, sztural łapką. Nawet przy wyciąganiu szwów, chociaż mu się to wcale nie podobalo, nie wykazał jakiejkolwiek agresji. Ja w każdym razie jestem w Groniu zakochana do obłędu. Najciężej jest mi go wsadzać do boksu. On tam nie chce wcale być, trzeba nie lada sztuki, żeby się wymknąć bez niego za drzwi :-( Zrobilam w trakcie "obróbki" Gronia kilka zdjęc moim aparatem, którego jeszcze dobrze nie poznałam, bedą więc pewnie znowu rozmazane. Ale mam nadzieję, że Iza mi szybko przyśle zdjęcia, ktore ona zrobiła już po robocie. Narazie musicie się zadowoloć moimi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/105/262e3b373f5e66e5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/193/e664c4949bde5addmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/193/4db752eb2661f823med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/193/17fc95b4910d39cemed.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='malawaszka']noooo a w kupie raźniej nie? :diabloti:[/quote] :lol::evil_lol::megagrin::megagrin:
-
[quote name='AnkaG']Zapomniałyście dodać, że pies musi miec przyjaciela - tasiemca. Tylko taki jest fajowy do spania.:diabloti: Acha deklarację z Dingusia wpłat 20 zł m-nie "przerzuciłam" na Gronia. Kto bedzie zbierał na hotel?[/quote] Aniu - Ty jak zwykle niezawodna jesteś. Ja jestem podobno księgową Gronia. To może lepiej zostanę już tylko księgową, bo jeśli miałabym mieć pupila z takim wspaniałym przyjacielem, to lepiej :shake::shake:
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
AMIGA replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Ojooj, ja bym też tak usiadla [URL]http://img188.imageshack.us/img188/7371/dscn08211.jpg[/URL] To faktycznie raj. Nic to, że pewnie komary tną tam jak zwariowane. Dla takiegoi widoku to i komarom można się dać pożreć -
[quote name='zerduszko']Nie znasz się, spójrz na największą polską dobrodziejkę z OS, spanie z kupą dredów oblepionych kałem, to jest to, co pozwala dobrze zasnać i ukoic skołatane nerwy z powodu zbyt małej ilosci psów na stanie :diabloti: Zegarek przedni :-o[/quote] Ooooj zapomniałam, no fakt. Czyli skoro zabieram Gronia do salonu to znaczy, że nie jest on moim pupilem?? :oops:
-
[quote name='jurmar98'] lekko kudłate sympatyczniej.[/quote] No właśnie - lekko kudlate wyglądają sympatyczniej. Ale nie zarośnięte, zdredziałe i śmierdzące :shake:
-
[quote name='jurmar98']Cioteczki,a czemu taki piękniacz nie ma banerka?.Niepotrzebny?[/quote] Pewnie, że potrzebny. Ale może poczekajmy na zdjęcia w nowej fryzurce?
-
Właśnie specjalnie pognałam do Żabki, żeby zobaczyć nowy tekst o małej. Super - najlepsze jest to o dołku :evil_lol: