-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Kilka lat temu wyczytałam na dogo sentencję, która mi się bardzo spodobała. Brzmiała mniej więcej tak: "Jak dla mnie pies może się nazywać nawet Srutu-rutu-tutu, byle było mu dobrze". :diabloti: -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
wiecie co, Wy to głupie jesteście :eviltong:. wlazłam na wątek, bo mi farmerka tłumaczyła dzisiaj, którą wyźlicę bierze - to i chciałam szczegóły poczytać na jej temat. No i przez dwie strony o niczym innym nie czytam, tylko o durnych imionach :diabloti:. -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']bo bernardyn kojarzy się z takim dużym łaciatym psem z beczułką zawieszoną na szyii? po prawdzie Georgia kojarzy się tylko z beczułka :lol!: ale jednak z bernardynią :evil_lol:[/QUOTE] [B]Jaką beczułką, jaką beczułką? :x[/B] [B]Prawdziwy Bernardyn ma swoją godność i krytyki się nie boi.[/B] [URL=http://img26.imageshack.us/i/georgia52.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4275/georgia52.jpg[/IMG][/URL] [B]Wiecej.[/B] [B]Prawdziwy Bernardyn nie musi potwierdzać swojej bernardyńskości obwieszaniem się jakimiś baryłkami i ładowaniem się w lawiny śnieżne, jak jakiś głupek...[/B] [B]Prawdziwy Bernardyn wraz z nadejściem mrozów wynajduje sobie w domu Odpowiednie Miejsce - i cierpliwie przeczekuje w nim zimę bez uszczerbku na zdrowiu.[/B] [B]We dnie...[/B] [URL=http://img257.imageshack.us/i/georgia53.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3082/georgia53.jpg[/IMG][/URL] [B]... i w nocy:[/B] [URL=http://img221.imageshack.us/i/georgia54.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/5204/georgia54.jpg[/IMG][/URL] -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, przy okazji przyklejam, na prośbę Natalisko, która wyhaczyła przypadkowo malucha, zapłakała nad nim, i ubłagała, żebym się u "dziewczyn od wyżłów" wstawiła za nim: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199440-szczeniak-wyzelka-niemieckiego-w-schronisku-w-Poznaniu[/URL] -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Powtórzę raz jeszcze - boskie obie są - ale ten smok dwugłowy chyba przebija wszystko :) -
Na razie nie dzwonił i nie pisał. Spokojnie, poczekamy...
-
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret'][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/217/przyjacioly.jpg[/IMG] [I]Petra, ja nie miałam w kontrakcie, że wiecznie będzie robił zdjęcia, a Ty?[/I][/QUOTE] he he he he he. To ja poproszę tantiemy autorskie, z racji Petry! -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
Wiedźma - mała jest cudna!!! -
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agmarek']Nic nie szkodzi. Mam dwoje :razz: i ten młodszy egzemplarz jest hmm... wyjątkowo...uzdolniony. :[/QUOTE] To nie mija :shake:. Mój młodszy egzemplarz również jest wyjątkowo uzdolniony :diabloti:. Zaczął ostatnio nosić do szkoły komórkę, po tym, jak go przez nieuwagę pani zamknęła w klasie i poszła do domu :evil_lol:, a on nie miał jak się wydostać. Ledwie doszedł do szkoły, dostaję smsa o treści: "Alarm!!! Mam na jutro przeczytac Pinokia!!!" - co się tłumaczyło: Przewal wszystkie księgarnie w Koszalinie i kup mi go koniecznie natychmiast, bo w szkolnej bibliotece nie ma, a na śmierć zapomniałem, ze 2 miesiące temu był zadany. Odstawiałam dziś do szkoły, proszę na odchodne: nie szalej, nie zgub WF-u, nie chowaj się w szatni, nie zaczepiaj dziewczyn, etc. Po dwóch godzinach dostaję smsa: "Zginął mi WF. Masz z tym coś wspólnego???". Odpisałam pedagogicznie: "Urwę łeb, jak nie znajdziesz." Dostałam odpowiedź: "Urwij, bo nigdzie nie mogę znaleźć." Wybaczcie tę dygresję, ale natchnęło mnie, że nie tylko ja tak mam ;). A co u ślepaka, ani@? -
...wracam do przerwanej wczoraj wypowiedzi; odeszłam od komputera na chwilę, i jak widać, czasem niełatwo jest wrócić "z marszu". Dla ladu i składu będę dalej wytłuszczała poszczególne akapity, żebyśmy wszyscy mieli panowanie nad wszystkim:-). [B]Pomoc finansowa[/B]. Wszystkim strasznie dziękuję :loveu:, będzie mi naprawdę potrzebna, gdyż mam poza Coralgolem jeszcze na głowie 3 psy z chorobami skórnymi, przyzwoitość nakazywałaby, abym w znaczącym stopniu finansowała ich leczenie. Tyle, że wolałabym najpierw wiedziec, ile wydałam na Coralgola - a dopiero potem pięknie się uśmiechać do tych, których swędzą portfele :evil_lol:. Tak będzie bardziej przejrzyście. W piątek będę miała zestawienie wydatków - zamieszczę je tutaj - bezwstydnie prosząc o wsparcie. [B]DT ew. DS[/B] Strasznie się cieszę, że są propozycje, dzięki!!! Wszystko co prawda daleko, albo jeszcze dalej :shake: - ale ja tak mam w Koszalinie, że od lat słyszę od wszystkich psich znajomych jęki, że "jak można mieszkać tam, gdzie nikt nie mieszka :shake:". Mimo wszystko - transport jest rzeczą wykonalną, tak czy inaczej. Mniej lub bardziej płatny... Tylko, dziewczyny, nie zrozumcie mnie źle. Coralgol, jak i inne psy, odebrane przeze mnie interwencyjnie, tj. wyrwane "spod łopaty" - są dla mnie psami priorytetowymi. Wypuszczam je spod swoich skrzydeł tylko wtedy, gdy mam absolutną pewnośc, gdzie i do kogo trafią ( dlatego mam je w schronisku zarezerwowane, aby uniknąć przypadkowej adopcji). Dlatego zanim zaczniemy montować jakiekolwiek etapy jakiegokolwiek transportu - bardzo proszę osoby, które oferowały DT [B]( Jagna78 [/B]i [B]aga38 )[/B] - napiszcie, na jakich zasadach oferujecie ten DT, żeby uniknąć później nieporozumień. Na wątku pt: Yorki do adopcji - znalazłam b. fajną ankietę dotyczącą domów tymczasowych - mogłybyście napisać coś na jej wzór? 1. DT płatny? bezpłatny? Na jakich warunkach miałby pies przebywać? 2. Karma i wet - płatna? 3. Co w przypadku, gdyby Coralgol nie dogadał się z rezydentami w domu? Albo gdyby w jakiś inny sposób był trudny w obsłudze? 4. Zakładam, że tymczas byłby bezterminowy? - do czasu znalezienia DS? 5. Czy DT podjąłby się szukania DS - i czy macie doświadczenie w szukaniu i weryfikowaniu domów? - to dla mnie jest bardzo ważne. U Coralgola zainteresowanie ludzi może być duże, z racji jakiegoś podobieństwa do yorka - ale niekoniecznie charakter będzie podązał w parze z wyglądem - stąd ważna przytomność umysłu. [B]trusia23[/B] - większość tych pytan kieruję także do Ciebie ;), napisz coś więcej o sobie. Zdjęcia zrobię mu w piatek, gdy będę go wiozła do lecznicy, ale... nie obiecuję sobie za dużo po nich :evil_lol:.
-
[B]Życie towarzyskie Coralgola[/B] ważne w przypadku ew. DT czy DS. Informacje siłą rzeczy pobieżne, schroniskowe. Pies nieinwazyjny, nie atakujący na dzień dobry. Wypuszczony z kennelki, ma raczej w dużym poważaniu inne psy, wg koleżanki "żyje trochę w swoim świecie". W dniu zabrania przeze mnie wszczynał nieco awantury w klatce transportowej, ale był tam umieszczony z dwoma innymni psami - ciasno, straszno, stresująco - myślę, ze miał prawo bronić się, zwłaszcza, ze w jego mniemaniu była to nadal walka o przetrwanie. cdn za jakąś godzinkę.
-
[quote name='karina1002']Założycielka wątku (...) Jak będzie mogła się odezwać, to się odezwie.[/QUOTE] Może się już odezwać i się odzywa ;). Przepraszam dziewczyny, ze dopiero teraz, ale nie dałam rady wcześniej. Zbieram do kupy wszystko, jak nie dam rady w jednym poście napisać - najwyżej będzie w odcinkach ;). [B]Odnosnie urody Coralgola.[/B] Dostałam po południu ze schroniska smsa: [I]"Coralgol przycięty, reklamacji nie uwzględniam. Ps. wisisz mi kawę :eviltong:".[/I] Czyli możemy uznać, ze pierwszy krok na drodze do niewątpliwej piękności zrobiony ;), aczkolwiek jak zadzwoniłam do koleżanki i spytałam, jak obcięty Coralgol wygląda, dostałam odpowiedź: - śmiesznie :evil_lol:. [B]Odnośnie zdrowia Coralgola.[/B] Umówilam go na piątek do lecznicy na badania. Biochemię, ew. usg wątroby, oczy ( jakieś dziwne ma te oczy podobno) i uszy. No i badanie moczu, o ile w schronisku złapią mocz. Błagałam, aby łapali (mocz), od razu podjadę i zawiozę do szpitala. Czy się uda - nie wiem, pozostaje mieć nadzieję. Coralgol nadal chudy, ale trzy tygodnie to chyba jeszcze za wcześnie na metamorfozę w parówkę. Poproszę, aby w lecznicy sprawdzili raz jeszcze domniemany wiek. cdn w kolejnym poście - bo mi kot poluje na myszę komputerową i boję się, że zaraz jakieś nieszczęście będzie :mad:
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']o jejku o jeden dzień się pomyliłam, ale zobacz Kinga, o której ja ten post pisalam, mogłam nie kumać dokładnie jaki to dzień ;)[/QUOTE] widziałam :eek2: i zastanawiałam się właśnie, czy u Ciebie wszystko w porządku :hmmmm: -
A sterylka umówiona na 10 stycznia (czyli w przyszły poniedziałek).
-
[quote name='sacred PIRANHA'] z tego co zrozumiałam w schronisku nie ma warunkow na wyciachanie, na kapiel czy ewentualne leczenie ?[/QUOTE] Więc tak. 1. Coralgol jest w schronisku na trochę innych zasadach. Mogę go sobie diagnozować i leczyć prywatnie do woli, nikt mi nie będzie utrudniał - ale muszę to robić we własnym czasie i za własne pieniądze. 2. Podobnie jest z karmieniem - jeśli dostarczę własną, dobrą karmę - będzie ją otrzymywał. 3. Rozmawiałam dziś ze schroniskiem - wykąpać, nie wykąpią. Ale obetną, obiecali. Nawet już dziś chcieli, choć nie wyszło. 4. Jak tylko obetną ( Bóg da, jutro? pojutrze?) - mogłabym go wziąć do mojej lecznicy, na dokładniejsze oględziny. Koleżanka pracująca w schronisku zameldowała, że: - zastanawia się, czy Coralgol słyszy - sika moczem o nieładnym zapachu ( po 3 tygodniach powinien mieć juz raczej unormowany). W tym kierunku, oraz ew. wątroby - należałoby go przebadać. 5. W schronisku nie dzieje mu się jakaś straszliwa krzywda: siedzi w ogrzewanym budynku w swojej kennelce. Małej, ale własnej. Wypuszczany na siku, robi je szybciutko i wraca z powrotem. Ciągle jest nienażarty. Nie są to luksusy, ale myślę, że na ten moment wystarczy; zamieniać na hotel nie ma chyba sensu - szkoda po prostu pieniędzy. Patrząc chłodno - nie grozi mu zagryzienie ani wydanie przypadkowym ludziom - Coralgol jest "mój". Jeśli znalazłaby się pomoc finansowa - ja bym go raczej dokładnie zdiagnozowała, a z grubsza obciętego - zawiozła do fryzjera na wykąpanie i ew. poprawienie fryzury. 6. A potem można myśleć o DS, ew. DT. Jak myślicie? trzyma to się kupy?
-
[quote name='ulvhedinn']Bardzo ładny york (potencjalnie). Uprać, ostrzyc, kokardkę dopiąć.....[/QUOTE] W lecznicy, w której byłam z Coralgolem zaraz po przywiezieniu, i zanim został ochrzczony - w komputerze jest właśnie wpisany pod hasłem: YORK. :evil_lol: Po kilku dniach, gdy Coralgol wyleciał mi chwilowo, ale zupełnie, z głowy, byłam w lecznicy z dwoma kociakami; stawiam na blacie transporterek, a wet mówi: - Wszystko wiem. Mam dac zastrzyk dla yorka. Myślę sobie, ktoś tu oszalał. JAKI york w zestawieniu ze mną :crazyeye:. Czy ja wyglądam na elegancką panią, która do lecznicy przychodzi z yorkami? Z kim na litość boską wet, który mnie dobrze zna, pomylił? I tak stoimy dobrą chwilę, on ze strzykawką, ja osłupiała. ...aż mnie olśniło :splat:.
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']chcialam zaznaczyć, ze [B]dziś mija rok [/B]jak Kinga założyła ten watek i powiadomiła świat, czyli Margaret o istnieniu Petry :), znaczy sie rocznica :)[/QUOTE] ...a dokładniej [B]jutro[/B] mija rok :-P. Ale to już zupełnie nieistotny drobiazg :-) -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']chcialam zaznaczyć, ze dziś mija rok jak Kinga założyła ten watek i powiadomiła świat, czyli Margaret o istnieniu Petry :), znaczy sie rocznica :)[/QUOTE] o rany :crazyeye: No to :tort:. :knajpa: -
[quote name='Angelika8'] A wiesz Farmerka boi się piątego czworonoga w swoim stadzie,że w jakimś przytułku dla kobiet odtrąconych skończyll:[/QUOTE] Ja miałam ostatnio siódmego i ósmego czworonoga w swoim stadzie - czyli dwa kociaki na tymczasie. Wywiozłam :-(, wróciłam, zapłakałam, jaka PUSTA teraz łazienka :placz:. Na co mój maż się rozanielił i rozpromienił, że jaka PUSTA teraz łazienka :loveu:. wiec ja rozumiem farmerkę, że czeka na ten przytułek u margaret :-( - takoż i ja balansuję na cienkiej linii. a Angelika to już dawno powinna zostać tam Honorowym Rezydentem.
-
[quote name='farmerka63'] A jak Kolargol ma chorobę skóry to czy jakiekolwiek leczenie w schronie ma szanse powodzenia ? Trzeba by zacząć od strzyżenia i kąpieli dezynfekcyjnej, a to w warunkach schroniskowych raczej nierealne :([/QUOTE] Choroby skóry mają na szczęście inne psy ( na szczeście?! CZYJE szczęście? :shake:). Coralgol chyba nie ma nic - trzeba by go tylko wykąpać, opitolić, usadowić w ciepełku - i cierpliwie czekać na metamorfozę. No i już w tym miejscu pies pogrzebany.
-
[quote name='Poker']biedny psiak , ryczeć mi się chce, będziecie szukać dla niego DT? .:-([/QUOTE] nie wiem, Poker... mam obecnie szóstkę osobistych podopiecznych, z czego trójka jest "przyskrzyniona" leczeniem chorób skórnych. schronisko jest przepełnione, jak pewnie wszystkie, nikt tam nie ma czasu dla "moich" psów. co gorsze, ja też nie mam tego czasu, aby wpadać często do schroniska i zająć się nimi porządnie :-(
-
koleżanko farmerko - witam Cię serdecznie jako number one na wątku! :loveu: nawet zaproponowałabym Ci jako prezent bohatera tego wątku - na własność! :-) - ale powstrzymuje mnie obawa, że znikniesz tak prędko, jak się pojawiłaś... A szmatka ma to do siebie, ze jak weźmiesz ją pod pachę, to zwisa bezwolnie. Tam, gdzie postawisz - stoi. Położysz - leży. TEZ BYŚ myślała, że to szmatka, jakbyś była z nami :mad:. To i się nie naigrawaj :angryy:.