-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret'] żartujemy : czy to miłość matki do córki czy aby nie les ?:evil_lol: :)[/QUOTE] ja mam to samo, moja 55-kg Georgia regularnie idzie na pieszczoty do 20-kg Tajgi; albo siada przed jej posłaniem i opuszcza łeb do samej ziemi, żeby Tajga mogła cały wylizać - albo wtula się w nią, i mordą zaczepia, gdy Tajdze śliny już zabraknie w pysku :-). A ze do Tajgi zawsze lgną wszystkie psie i kocie maluchy, więc myślimy, że i Georgia nadrabia stracone dzieciństwo :). Pewnie u Was jest podobnie, kompensują sobie nieudane życie... -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63']No so Ty ? To czemu myśmy się tyle wlekli ???:crazyeye: :[/QUOTE] bo Ty farmerka to mieszkasz w jakimś dziwnym miejscu :shake:, do Ciebie w kilometrach jest blisko, ale jedzie się chyba dookoła przez całą kulę ziemską. Ode mnie do Ciebie jest wg mapy ze 150 km, a Angelika jadąc po małą - jechała ponad 4 godz. To taka miejscowość - widmo :crazyeye:. -
W NOWYM DOMKU szczęśliwa, najedzona, wymiziana....
kinga replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
słuchajcie, wet ją oglądał? czy z grubsza oszacował jej wiek? ( myślę w przybliżeniu: bardziej 5 czy bardziej 10?) zęby starte u wyniszczonych bernardynów są nierzadkie, moja 3-letnia suka (znaleziona zagłodzona, gdy ważyła 35 kg) zęby ma na moje oko 8-latki, siekacze starte niemal na amen - a niezależni weci trzymają się wieku max 3 lata -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']no to piękna dziewczyna i mądrutka :)[/QUOTE] jaka piękna :crazyeye: przeciez Ati wyraźnie napisała: KUR-DU-PEL-KA :diabloti::diabloti::diabloti: -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63']. Nie takich kotożerców wyprowadziliśmy na prostą ;) .[/QUOTE] dobrze, ze macie trochę tych kotów w zapasie. Bo nie wiadomo, po którym ona zaskoczy, że jest to jednak demode :-P -
[quote name='aga38']kinia doskonale cię rozumiem. Fakt u mnie na tymczasie jest troche psiaków ale mam też na dożywotce 12-13 letniego mieszańca yorka z pudlem. Życzę maluchowi z całego serca wspaniałego domku,a o mnie pamiętaj,jeżeli nikt nie zaoferuje mu domku ze względu na wiek ja nadal podtrzymuję swoją propozycję. A 8 lat na teriera to wcale nie jest dużo,nasz Rysio mimo wieku ciągle gra w piłke i gania się z psiakami a kiedy do mnie trafił nawet nie miał siły stać na łapach.Zobaczycie że kiedy mały znów uwierzy w ludzi będzie jeszcze szalał jak szczeniak:) POwodzenia:)[/QUOTE] Aga, dzięki. Transport bywa rzeczywiście problemowy - ja często wiele psów ekspediuję w Polskę, ale ostatnio intensywnie szukałam transportu ze świętokrzyskiego właśnie - w moje okolice - nijak się nie układało, albo układało za tak monstrualne pieniadze, że nie miało to najmniejszego sensu. Coralgol może mieć - pisałam- jednak więcej lat, niż te 8. Jak to mówił wet, z naciskiem na plus, choć zaznaczył, że proces starzenia w ekstremalnych warunkach, w jakich przebywał, mógł przebiegać znacznie szybciej. Też mam nadzieję, ze 'odbije" - może nie dojdzie do etapu piłeczki... ale ogonkiem już merdał non stop, i jak mówił pracownik schroniska, gdy zauważy, że ma pustą miseczkę, przywołuje wszystkich do porządku :)
-
Informuję wszem i wobec, ze Goofy JEST MŁODY! Bo jedna z koleżanek myślała, że on staruszek :mad:. Goofy jest młodziutki i baaardzo entuzjastyczny :loveu:. Pomyślałam dziś, a tam, raz się żyje, i poszłam odwiedzic kolegów. Radościom, podskokom, lizaniom nie było końca. Rękawiczek oczywiście nie miałam. Na szczęście w schronisku spotkałam znajomą, której Goofy onegdaj zrobił demakijaż :p - wyglądała na twarzy, jak zwykle :evil_lol:, po czym zaopiniowała: - TEN GRZYB nie jest zaraźliwy. ps: Goofy porasta. Nos zagojony. Szczepionki polecone przez malawaszkę zapodane.
-
Widziałam dziś Bellę (swoją drogą, co za imię dla jamnika:crazyeye:). Siedzi z nowym kolegą, nawet podobnym do niej (rudym i długim, aczkowiek na tym się kończy jego jamniczość), czeka na sterylkę, i pies z kulawą nogą o nią nie pyta :mad:
-
[quote name='Borówka16']Ślicznioch :loveu: Boskie ma te krzywe łapki :) Ale z yorka to malutko ma ;)[/QUOTE] A bo on może być, jak mi wczoraj wet uświadomił, owocem mezaliansu (kiedys ponoć popularnego :-)) jamnika z welshem. Moze przyplątał się po drodze wujek york? No i te łapinki w iksy - to po jamniczym rodzicu?
-
[quote name='mshume']Czy piesio szykuje się już do DT?[/QUOTE] Na razie nic na to nie wskazuje. [B]Trusi23[/B] rzeczywiście od wczoraj nie było na dogo - wydaje mi się jednak, że szukała innego psa dla siebie; początkowo pisałam, że Coralgol ma 4-5 lat. Czegoś innego oczekuje się od kilkulatka, a inne wymagania stawia staruszek. Trusia i jej rodzina - to młoda rodzina z 2-letnim dzieckiem, raczej będą szukać dla siebie psa-aktywniejszego towarzysza na dłuższy okres. [B]Jagna78 i aga38[/B] - o ile się orientuję, macie już (lub lada moment będziecie mieć) nowe psy na tymczasie? To chyba zarazem wyklucza Coralgola. [B]aga38[/B] - dziękuję Ci za dalsze oferowanie mu DT - jednak mieszkasz niemal 700 km ode mnie - transport, nawet kombinowany, zjadłby kupę kasy i czasu. Ponadto masz w tej chwili sporo psów, stałych lub tymczasowych - więc i tak urwanie głowy; nie ma sensu taszczyć Coralgola przez całą Polskę na tymczas, który i tak jest już dość zatłoczony :-). Coralgolowi, jak pisałam, nie dzieje się dramatyczna krzywda. Pewnie, moim marzeniem byłoby, aby wylegiwał sie pod kołderką we własnym domu, a nie w schroniskowej kennelce. Dlatego szukamy tej kołderki. I kogoś, kto lubi trzymać pod nią psie staruszki :)
-
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
teraz to juz WSZYSCY na tym wątku mają wyzły :crazyeye:, nawet ci panowie dwaj, co tu się ujawnili, pisemnie bądź zdjęciowo :razz:. zawyzlenie, jak widać, bywa zaraźliwe - farmerka, spytaj farmera, czy zdaje sobie sprawę, że kolega Hero rok temu nie miał jeszcze ani jednego wyżła :eviltong:. Po roku dumnie wstawia w awatarek dwa :evil_lol:. btw: mój mąż jest wielkim wielbicielem wyżłów i koneserem ich urody, przy każdym naszym wyżlim tymczasie lub pasazerze niezłomnie postanawia, że NASTĘPNYM RAZEM będziemy mieć wyżła :evil_lol:. Nieodmiennie zadaję mu pytanie, czy zdaje sobie sprawę, ze z wyżłem trzeba wychodzić NA SPACER, że nie wystarczy mu bezmyślne latanie po działce. Wówczas nieodmiennie patrzy z lubością na naszą leniwą bernardynkę - i momentalnie przytomnieje :diabloti:. -
[URL=http://img195.imageshack.us/i/coralgol18.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/5629/coralgol18.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img137.imageshack.us/i/coralgol19.jpg/][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/5088/coralgol19.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img543.imageshack.us/i/coralgol20.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3024/coralgol20.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://img684.imageshack.us/i/coralgol13.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/9035/coralgol13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img194.imageshack.us/i/coralgol14.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1230/coralgol14.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img267.imageshack.us/i/coralgol15.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/1287/coralgol15.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img684.imageshack.us/i/coralgol16.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/2008/coralgol16.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img715.imageshack.us/i/coralgol17.jpg/][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/6351/coralgol17.jpg[/IMG][/URL]
-
Zdjęć będzie trochę, ale podłej jakości, bo padało, Coralgol - jak na kanapowca bez dredów przystało - marzł, spieszyliśmy się do weta - i nie chciałam go dłużej męczyć pozami :) [URL=http://img818.imageshack.us/i/coralgol8.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/3976/coralgol8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img834.imageshack.us/i/coralgol9.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2183/coralgol9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img405.imageshack.us/i/coralgol10.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6664/coralgol10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img267.imageshack.us/i/coralgol11.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/453/coralgol11.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img826.imageshack.us/i/coralgol12.jpg/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4968/coralgol12.jpg[/IMG][/URL]
-
... jestem :lol:. Zdjęcia zaraz zrzucę z aparatu, najpierw relacja. Zacznę z grubej rury, żeby mieć to wreszcie za sobą. Poprosiłam doświadczonego weta, żeby obejrzał Coralgola dokładnie pod kątem wieku (poprzednio, na szybko, po zębach sprawdzała go młoda wetka, psów miałam do oględzin trzy, a i sam Coralgol wygladał wtedy jak nieboskie stworzenie). Coralgol nie jest w wieku 4-5 lat; ten wiek nie trzymał się nikomu kupy. Ma lat 8 plus. Ze wskazaniem na plus. Może mieć i 10. Teraz wszystko układa się w całość: - ta zaćma na oczkach - bo ma - oraz to, że śpi całymi dniami - poza przerwami na jedzenie ;), o które potrafi dopominać się bardzo energicznie. Jest po prostu starszym, trochę zagubionym pieskiem. Wet podsumował to tak: - jest w wieku, kiedy pies potrzebuje szczególnego bezpieczenstwa i opieki. Jeśli przebywa w warunkach przypominających obóz koncentracyjny - trudno wymagać, żeby wyglądał inaczej, niż wyglądał, gdy go pani przywiozła. Dlatego trudniej zbiera się w sobie, i nadal kości można na nim policzyć. Coralgol jest ogromnie miły. Merda zachęcająco ogonkiem, bez problemu pozwala się wziąć na ręce. Musiałam go zostawić na 4 godziny w lecznicy; dostał wlasną kennelkę z kocykiem, karmę i wodę. Zwinął się grzecznie w kłębuszek i zasnął. To taki piesek, który niewiele wymaga od życia. I zarazem jest coś bardzo wzruszającego w tej jego bezbronności, bo chwilami (nie zawsze) widać, że ma kłopoty z lokalizacją. Osobiście najbardziej chwycił mnie za serce fakt, ze Coralgol starał się iść po śniegu bardzo delikatnie, aby nie wdepnąć w kałużę. A że kałuż było z racji odwilży sporo, często stawał przed nimi zakłopotany. I jest ogromną niesprawiedliwością, że taki delikatny, kanapowy piesek przeszedł to, co przeszedł. Nie robiliśmy mu jakichś szczegółowych badan. Osłuchowo jest ok. Moczu w schronisku nie złapali, natomiast wet przeanalizował poprzednią morfologię - tam parametry nerkowe były w porządku. Zaćma wytłumaczona jest wiekiem. Słyszeć - słyszy, trudno powiedzieć, czy b. dobrze, czy trochę słabiej. Dostaliśmy karmę specjalistyczną dla rekonwalescentów (mam ją w samochodzie, nie pamiętam szczegółowej nazwy) - starczy na tydzien na pewno, może na dłużej nawet. Pomoc finansowa w tej chwili nie będzie potrzebna, dziękuję. [SIZE=1](Tych, których nadal swędzą portfele :loveu:, gorąco zapraszam do Goofy'ego grzybiarza, którego wątek wkleiłam parę postów wyżej)[/SIZE]
-
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ati']niech ino przyjedzie, farmerka sie z nia zapozna i imie samo przyjdzie, tylko plis proste do wypowiadania, a nie zeby sie jezyk platal, [B]ten pies ma byc adoptowany[/B][/QUOTE] he he he, i tak będa dzwonić i mowić, że oni "w sprawie wyżlicy", w dużym poważaniu mając wszystkie havany, rivy i inne, pisane z cudzoziemska :-P -
7 krasnoludków XL - już nie ma ale mama czeka nadal w schronisku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
A ja dalej twardo wciskam "swoje" : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199660-KOSZALIN-sznaucerowaty-GOOFY.-Czyli-pochwała-brzydoty-)?p=16057666#post16057666[/URL] -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'] margaret - klnij mnie, ile chcesz, że Ci wątek Petry zaśmiecam - ale będę to robiła namolnie i do bólu - wiem, masakra z taką koleżanką :-( :[/QUOTE] że się zacytuję sama tytułem wstępu, po czym wkleję: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199660-KOSZALIN-sznaucerowaty-GOOFY.-Czyli-pochwała-brzydoty-)?p=16057666#post16057666[/URL] -
[URL=http://img225.imageshack.us/i/goofy4.jpg/][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8808/goofy4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img31.imageshack.us/i/goofy5.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/7934/goofy5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img814.imageshack.us/i/goofy6.jpg/][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/4528/goofy6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img211.imageshack.us/i/goofy9.jpg/][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/3867/goofy9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img690.imageshack.us/i/goofy10.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/2662/goofy10.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img710.imageshack.us/i/goofy1.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/2703/goofy1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img194.imageshack.us/i/goofy2.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/4133/goofy2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img716.imageshack.us/i/goofy8.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9163/goofy8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img641.imageshack.us/i/goofy7.jpg/"][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/883/goofy7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img401.imageshack.us/i/goofy3.jpg/"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8771/goofy3.jpg[/IMG][/URL] [B][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkred][U]UWAGA! - nowe fotki - strona 4, posty: #79 i #81[/U][/COLOR][/FONT][/B]
-
[FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Kiedyś podobno wśród "psich" znajomych miałam opinię, że mam do psów tzw. oko - potrafię z tłumu wyławiać prawdziwe perełki; psy tak piękne, że wszyscy dziwili się, skąd takie cuda w schronisku. I aż miło było na nie patrzeć i rozpływać się w zachwytach.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Teraz ... zeszłam na psy. Niestety.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Kiedyś zwracano się do mnie: - pani Kingo, takiego mamy pięknego psa, w sam raz dla pani, pokażę, pani pójdzie ze mną![/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Teraz usłyszałam: - A, tu jeszcze chciała pani tego łysego, z rozwalonym nosem![/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]...Ano, chciałam. [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Więc "mam" Goofy'ego.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]W bonusie do "rozwalonego nosa" dostałam jeszcze:[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]- poszarpane ucho[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]- dość wysoką gorączkę[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]- grzybicę.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]I zarazem najsłodszego psa na świecie! [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Goofy, mimo marnego życia, swoją miłość do ludzi i świata manifestował od samego początku. Rozmerdany od ucha do ucha. W samochodzie jechał na kolanach znajomej - podczas podróży zrobił jej dokładny demakijaż całej twarzy, za nic mając jakiekolwiek zasady higieny. [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Odkąd go poznałam, wszystko stanowiło dla niego największą atrakcję. [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Lecznica - najlepsze miejsce pod słońcem! W poczekalni, nic sobie nie robiąc z konsternacji oczekujących ludzi, radośnie usiłował zaprzyjaźnić się z wszystkimi wypieszczonymi westami i yorkami, a ja dzielnie unikałam spojrzeń właścicieli. [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Do weterynarzy zapałał miłością od razu. [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Zresztą kontaktu z człowiekiem potrzebuje ogromnie.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Ktoś go określił, ze jest to Pies Pozytywny, od początku do końca.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Chodząca Radość.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Dostał antybiotyk, który zbił gorączkę, najprawdopodobniej powstałą po pogryzieniu.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Nos się zabliźnia, podobnie ucho.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Grzybica ( od razu robiliśmy badania zeskrobin) jest chorobą wyleczalną. Goofy w tej chwili dostaje lekarstwa, aczkolwiek trochę czasu musi upłynąć, zanim zacznie wyglądać, jak normalny pies ( jest leczony od trzech tygodni). Mam nadzieję, że - nakarmiony, odrobaczony, nafaszerowany potrzebnymi medykamentami - szybko nim się stanie.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]W schronisku musi być teraz izolowany od innych psów, przebywa z kolegą ( jak i on, też "grzybiarzem") w małym, ciemnym, wilgotnym pomieszczeniu; na inne warunki nie ma miejsca. Nie ma prawie kontaktu z ludźmi i nie ma "okna na świat", dosłownie. W wyprowadzanie na spacery nikt się nie bawi.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]To dość ekstremalne warunki dla młodego, rozrywkowego psa, szukającego bliskości człowieka - ale alternatywy dla niego nie było, po prostu MUSIAŁAM go zabrać.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Już wkrótce Goofy będzie zdrowy.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][B]Już teraz bardzo potrzebuje domu.[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#006400].............................................[/COLOR][/FONT][/B] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]Goofy został przeze mnie odebrany interwencyjnie.[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]kontakt w jego sprawie:[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]Kinga kom. 600-870-571[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]mail: [/COLOR][/FONT][EMAIL="[email protected]"][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen][email protected][/COLOR][/FONT][/EMAIL] [B][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkred][U]UWAGA! - nowe fotki - strona 4, posty: #79 i #81[/U][/COLOR][/FONT][/B]