Wszystko dobrze, coraz lepiej. Suzanka jest bardzo grzeczna i poza dołem na ogrodzie i rozkopanymi wrzosami- nic nie ma "na sumieniu" ;)
Suzka pilnuje terenu, czuje się jak u siebie. Zapatrzona w Majkę. Chodzą z Mają (na smyczach) na spacery poza ogród i Suzka poznaje otoczenie (z ciekawością). Ma bardzo duży apetyt i podobno trochę przytyła (co mnie cieszy). Je gotowane jedzonko (2xdz) i wymienia się miskami z Mają.
Usłyszałam od pani, że wszystko wymaga czasu i że Suzia się ładnie otwiera i każdy nowy dzień to są postępy- i że to "to była najlepsza decyzja, żeby adoptować Suzkę" :multi: