I-w-o-n-a
Members-
Posts
389 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by I-w-o-n-a
-
Bo ten teren musi byc ogrodzony. Rozmawiałam z Magdą na ten temat i teren tej szkoły raczej odpada. Magda chciałaby trenować z Zorką agility i ewentualnie mogłaby prowadzić zajęcia. Czego nam brakuje? Palisady i kładki. Ale wszystko trzeba jeszcze dokończyć - tu pomalować, tam cos zmienić, itd. itd. - ja powoli staje sie bankrutem :evil: Podstawe slalomu trzeba pomalować, trzeba pomalować stacjonaty i zrobic uchwyty na poprzeczki, pomalowac i naprawić skok w dal bo mój pies rozwalił jeden element, kupić mate antypoślizgową na stół (której nigdzie nie moge znaleźć), kupic pachołki do skoku w dal wyznaczające narozniki, kupić (zrobić?) drabine...... i tysiące innych rzeczy. Na dodatek cały czas pada. A wczorajszy trening w parku to porażka. Ludzie naprawde nie maja wyobraźni. Trenuje z psem waruj przy nodze jak jakis pies wskakuje na grzbiet mojego psa. Mój oczywiście warknął bo nie lubi jak inne psy po nim skaczą - wobec tego zdarzenia dowiedziałam się że mam nienormalnego i agresywnego psa (a pies się nie ruszył z miejsca). Potem poszłam trenowac slalom to jakiś pies co chwile właził mi między tyczki i musiałam czekać aż sobie wszystko obwącha i pójdzie bo własciciel miał szeroko i głeboko co jego pies robi. Potem ten sam pies próbował wziąść mojemu piłke - a że mój broni swoich zabawek (naprawde nienormalny pies) to ponowanie usłyszałam że mam agresynwego psa, który powinien chodzić w kagańcu i na smyczy. A najlepiej jakby wzieła swojego zabaweczki i się przeniosła - nie ważne że to ja byłam tam wczesniej. Ja mam już dość..... :cry:
-
I szlak trafił teren...... jutro znowu zaczynam szukać od początku :cry: Ja juz mam dość, przeprowadzam się do Wawy........
-
Ja chodziłam i bardzo, bardzo polecam :) Co robiliśmy ? Pytanie powinno brzmieć raczej czego nie robiliśmy :wink:
-
an3czka odpowiedziała na wasze pytania więc ja chyba nie musze :) Betty - nie wołaj psa jeśli wiesz że może cię olać i nie przybiec - psujesz sobie bardzo przywołanie. Odwołanie psa od wąchania czegoś bardzo intersującego jest bardzo trudną sprawą - i naprawde wymaga bardzo dużo pracy. Miesiąc to naprawde mało. Nie zniechęcaj się tylko ćwicz dalej. Staraj się zaskakiwać psa nagrodami. I jeszcze jedno 'ale' - sesja sesją, ale ja bym tego tak bardzo nie rozdzielała, tzn. teraz mamy sesje i ćwiczymy, jak skończymy sesje to rób sobie co chcesz. Nagradzaj psa za każde podejście do ciebie. Zresztą by przecież o tym wszystkim wiesz :) Pozdrawiam
-
[quote name='Linka']ze swojej strony zapewniam, że teraz o psychice rottweilera wie bardzo duzo[/quote] Podstawowa rzecz - jeśli chce aby pies do mnie przyszedł to raczej mu uciekam a nie gonie go. Jesli ja biegne za psem i krzycze a pies w tym momencie przyspiesza to jasne jest, że traktuje to jak zabawe. Wystarczyło zawrócić i biec w druga strone wesoło wołając psa a potem nagrodzić go za przyjście. Włascicielka jednak postąpiła inaczej - była zdenerwowana zachowaniem psa - ok. Ale to własnie jest najtrudniejszą rzeczą w szkoleniu psa - nigdy nie stracić nerwów. I zamiast karcić psa nalezy raczej walnąć się w głowę gazeta powtarzając "będe lepiej pilnowała psa".
-
Masz racje - ponioslo mnie, przepraszam. Chodzi mi o to że nie puszczam psa w parku gdzie chodzą ludzie z dziećmi jeśli wiem, że mam kłopot z przywołaniem. Zamiast przepychać się z psem w drzwiach ucze go przywołania i zwracania na mnie uwagi na spacerze. Jesli spuszczam już takiego psa to gdzies w odludnym miejscu. I zajmuje sie wtedy tylko nim. Normalne że pies 'pozostawiony samemu sobie' znajdzie sobie jakieś zajęcie. Są bardzo fajne starony w necie o tym jak nauczyć psa przywołania, niestety często ktoś tylko zobaczy że dotyczy to klikera to od razu mówi 'nie to nie dla mnie'. Każdy robi to co chce, ja nie zamierzam nikogo nakłaniać do szkolenia konkretną metodą. Wiesz co mnie denerwuje - to że niektórzy nie zajmują się psem, nie szkolą go, a potem mówią że się zdenerwowali. I obrywa sie psu za nic. Za to że człowiek nie potrafi go czegoś nauczyć. Dla jasności nie mówie tutaj o tym konkeretnym przypadku, tylko ogólnie.
-
No więc tak.... Ja szkole klikerowo i prowadziałbym zajęcia razem z koleżanką z Ovari (jak koleżanka znajdzie czas). Toru nie mamy kompletnego, brakuje nam palisady i kładki, dużo przeszkód wymaga jeszcze dokończenia. Nie mam dużego doświadczenia, przyznaje bez bicia. Jednak toru napewno nie bede wynajmować do samodzielnego ćwiczenia z psem bo po prostu nie mam ochoty patrzeć na błędy przewodników, szarpanie psa, krzyczenie itd. Nie mam pojęcia kiedy uda nam się wszystko dokończyć - może we wrzesniu, może w październiku, może zaczniemy na wiosne. Na razie nie mamy klarownej sytuacji z terenem. Jak by się zabrała grupka osób to można zacząć treningi we wrześniu, niestety wtedy trzeba się poskładać we własnym gronie na opłacenie terenu. Zajęcia odbywały by się prawdobodobnie rano w weekendy i w jeden dzień w tygodniu po południu. Zajęcia średnio trwałyby 1,5 h (bo chciałam robić jeszcze teorie). Cena zajęć zależy od ceny wynajęcia terenu, ale myśle że bedzie podobna do cen w innych klubach agility - jedne zajęcia 20-25zł. Jak ktoś przejdzie wszystkie kursy to za drobną miesięczna składką trenuje w grupie zaawansowanej - czyli takiej która jeździ na zawody - takie mam plany :-) bardzo fajnie że chcesz startować w zawodach, ja takich osób właśnie szukam. Przyszłego psa będe wybierać właśnie pod agility.
-
Będę chamska i powiem tylko tyle - asiunia, gratuluje inteligencji. Po pierwsze - nie kupuje rottka nie mając pojęcia o psiej psychice. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe że masz psa rasy obronnej, którego przodkowie byli od lat selekcjonowani ze względu na cechy użytkowe, czyli m.in. pewność siebie, chęć walki etc. Co zrobisz kiedy pies wykorzysta te cechy i postanowi bronić siebie kiedy ty znow "stracisz nerwy"? Po drugie - odpowiedzialni własciciela rottweiler'a dbają o dobre imie rasy, strają się pokazać innym ludziom że te psy mogą być bardzo przyjazne. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie własciciele tacy jak ty, którzy skutecznie niweczą ich zamiary. Nie mam czasu i ochoty się rozpisywać, strasznie wk**** mnie tacy ludzie.
-
Więcej info o torze w temacie: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=23379[/url] Tor mamy prawie cały :D Dziś własnie skończyłam slalom :) :) :) Chyba pójde upić się ze szczęscia :wink:
-
Zdjęcia z zawodów są na stronie [url]http://www.run.away.prv.pl/[/url] Może nie tak ładne jak Wind, ale na usprawiedliwienie powiem że skupiłam się na kręceniu filmów z przebiegów. Niestety nie mam miejsc na serwerze aby je wrzucić.
-
Przeszkoda na szerokośc i reszta!! prosze o pomoc
I-w-o-n-a replied to madzior_ka's topic in Agility
Tutaj masz fotki przeszkód : [url]http://www.kkzetor.cz/reno/[/url] [url]http://www.tp-slany.cz/agility.php[/url] i ceny też :evil: -
Przeszkoda na szerokośc i reszta!! prosze o pomoc
I-w-o-n-a replied to madzior_ka's topic in Agility
Tutaj na stronie masz cały regulamin wraz z rysunkami: [url]http://www.ovari.ipon.pl/Kursy/Agility.html[/url] Ja mam dużo fotek ale na komputerze. Również zbierane w tym samym celu :lol: Podaj mi e-mail to prześle. -
[quote name='"mokka"'] Dojedziesz do skrzyżowania, gdzie po prawej stronie będzie stacja benzynowa razem z McDonaldem. Nie zatrzymuj się tam, bo fastfoody są niezdrowe.[/guote] **E tam :lol: [quote name='mokka'] Dalej pojedziesz już za wszystkimi, tylko patrz czy maja psy w samochodach, żebyś nie pojechała za kimś niewinnym do np. Gdańska[/quote] :lol: Dziękuje bardzo :) myśle że trafimy
-
Czy może mi ktoś wytłuymaczyć jak tam trafić? Jadąc od strony Krakowa? dzięki :)
-
Zmieniłam teren, tak aby był łatwiejszy dojazd. Zdjęcia i mapka kilka postów wcześniej
-
Kilka przeszkód jes, jakieś hopki, stół, opona, skok w dal, huśtawka się robi..... Mój pies za bardzo sobie wziął do serca testowanie przeszkód i z wielką gracją je rozwala :wink: Za niedługo zamieszcze fotki przeszkód. Próbuje znaleźć teren gdzieś w Krakowie, tak, aby łatwo było innym dojechać. W Igołomnii mogłabym być 2 razy w tygodniu a zależy mi na dużo częstszych treningach. I utwierdziłam się w przekananiu że 90% ludzi jak widzi jakieś trudności to od razu się wycofuje. No więc zostałam sama, ale nie dam się tak łatwo :)
-
Na razie wyglądam dość intersująco :D Nie ma to jak wbijanie gwoździ, wyciąganie starych, cięcie drewna... no i te wspaniałe drzazgi :evil: Jak tak dalej pójdzie to zanim wybuduje tor będe cała w bandażach :lol: Jutro kolejny dzień pod tytułem - krakowska masakra placów :lol:
-
Postanowiłam zmienić teren. Teraz treningi będą się odbywać na terenie KS Orzeł na ul. Niebieskiej na boisku treningowym. Przed boiskiej jest parking dla zmotoryzowanych: [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z1.jpg[/img] A samo boisko wygląda tak : [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z2.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z3.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z4.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z5.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/z6.jpg[/img] Teren niestety płatny, ale można dojechać tam dwoma autobusami - 107 i 144. Autobus 144 kursuje od Rżąki, poprzez Mateczny, Rondo Grunwaldzkie do Prądnika Białego. Oto mapka: [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/m2.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/m1.jpg[/img] [img]http://www.alessio.com.pl/runaway/m3.jpg[/img]
-
Sprawa wygląda tak - dzięki Brozi udało się znaleźć fajne miejsce do treningów - ogrodzone boisko, z oświetleniem :lol: z dala od ruchu ulicznego. Jesteśmy po rozmowach z prezesem który zgodził się abyśmy korzystali z terenu. Nawet mogą udostępnić nam pomieszczenie w budynku gdzie będzie można chować przeszkody. No po prostu super. Tylko.... boisko znajduje się poza Krakowem, dokładnie w Igołomnii - musimy dostać się do Nowej Huty, koło Huty Sendzimira i jedziemy cały czas prosto ulicą Igołomską w kierunku Sandomierza. Za Hutą jest zajezdnia autobusowa i tranwajowa - od tego miejsca do boiska jest 9,5 km. Niestety żadny autobus nie dojażdża do Igołomni (tylko busy) ale myślę że kilka osób było by zmotoryzowanych i zawsze można by było się dogadać. Dla mnie to jest drugi koniec Krakowa, auta oczywiście też nie mam - ale jestem tak zapalona na agility że mi to obojętne :) Koszt kompletnego toru to ok. 2 000 zł. Należało by zebrać chętnych ludzi, stworzyć klub, uchwalić statut (mam już dokładny wzór). Poskładać się, wybudować tor i trenować :) Mam znajomego informatyka więc bez większych problemów moglibyśmy zrobić strone www klubu. Co wy na to? Jest ktoś zainteresowany?
-
Generalnie jakieś tam boisko jest, tyle że nie ogrodzone i każdy tam może wejść. Przeszkód tez tam za bardzo nie ma gdzie chować. No ale szukamy intensywnie, mam nadzieje ze coś się znajdzie :)
-
Wszyscy chodzą i terenu szukają :lol: Jutro mam dzień drugi zwiedzania Krakowa i okolic. A ile można się o mieście dowiedzieć :) I odkryć skróty dzięki którymi nie stoi się w korkach 8)
-
Naszym największym problemem jest znalezienie odpowiedniego terenu, czyli terenu równego, trawiastego, ogrodzonego, najlepiej pilnowanego z miejscem gdzie te przeszkody można by było schować. Instruktorzy są, oraz cześć przeszkód "mobilnych" (które można przenosić). Jeśli tylko znajdziemy odpowiedni teren, robimy reszte przeszkód (zajmie to ok.2 tygodnie) i możemy rozpoczynac działalność. Mam więc ogromną prośbę do krakowian - jesli znacie taki teren, który można użytkować za rozsądną kwote to prosze dajcie znać. Pieski będą wam wdzięczne 8)
-
Poszukuję osób chętnych do stworzenia klubu agility w Krakowie. Dokładnych informacji udzielam na priva.
-
Zastanawiam się nad zbudowaniem toru z pełnego zdarzenia w Krakowie. Na razie dogaduje się z właścicielem terenu - teren koło zakopianki troche za Górą Borkowską. Jednak zanim się wciągne w to do reszty (choć i tak już dla mnie za późno :lol: ) chciałabym wiedzieć czy są w ogóle jacyś chętni czy zbuduje tor tylko dla swojego matołka :)
-
Dla mnie labek ma z reguły dużo więcej energii niz goldek. Z reguły bo różne osobnik się trafiają