Pewnie masz racje (tzn mam nadzieje, ze masz), ciezko mi to teraz stwierdzic, bo nie bylam tak zwiazana z Beta jak z Aza. Mimo ze Beta byla moim pierwszym dlugo wyczekiwanym psem, to jednak to zupelnie co innego. Z Aza to inna bajka, z nia moglam jezdzic wszedzie, gdzie moglam to ja zabieralam, zeby sie nie rozstawac, wspolne wakacje ech...