Pagaj, spieszę Cię uspokoić, że dzwonienie codziennie będzie normą, Ty jesteś normalna, więc spokojnie sobie dzwoń. :lol:
Właściciele psów mają po prostu takie, dla innych specyficzne, dla mnie całkowicie zrozumiałe podejście do swojego futrzaka. Ja na przykład od środy jestem permanentnie niewyspana. Przez Bilbusia, oczywiście. Chłopisko rozwaliło sobie łapę (właściwie opuszkę), miejsce takie, jak wiadomo, fatalnie się goi. Połatali mu w klinice łapę ( nie dając mi wielkich nadzei, że szwy nie popękają, to ponoć reguła przy skaleczeniu w takim miejscu). Łapka oczywiście jest w opatrunku, który Bilbo sobie co jakiś czas usiłuje ściągnąć, parę razy mu się udało. Jest więc dozór przez 24 godz. na dobę, w domu śpimy na raty dyżurując. I wyglądamy mniej więcej tak - :crazyeye: Też by się można postukać :stupid:
No, ale przede wszystkim miłych wrażeń, dobrej zabawy i oczywiście dzwoń do hotelu