Tak sobie jeszcze pomyślałam, że to w sumie tragedia...
Facet w końcu zdecyduje się na rottka z jakiejś takiej masowej "psiej-produkcji". Szczeniak nie będzie zsocjalizowany, zacznie szaleć. I teraz: albo sobie facet z nim poradzi (szkolenie idt), albo sobie z nim nie będzie mógł poradzić... i ... i właśnie: 1. pies trafi do schroniska; 2. stanie się jakaś tragedia w postaci pogryzienia; 3. pies zostanie oddany gdzieś gdzie będzie na łańcuchu (jak nasza Saba... :( ) ... albo nie wiem co jeszcze ..... :(