-
Posts
760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MałGośka
-
Hmm... taki zapomniany ten topik z naszą wieluńską historią... A my nadal istniejemy, nadal działamy - choć wiele przez ten czas się zadziało, wiele psów znalazło swe domy, wiele nowych do nas trafiło, były wzloty i upadki. Na szczęście wciąż przy nas skupia się spore grono wspaniałych ludzi z całej Polski i spoza jej granic - ale nie szkodzi przecież o sobie przypomnieć :razz: A może kolejne osoby dowiedzą się o naszych psach? Czyli - Wieluń wciąż istnieje, a nasi podopieczni potrzebują nowych domów i wielbicieli próbujących im w tym pomóc! [URL="http://www.schronisko.wielun.pl"]Schronisko dla Zwierząt w Wieluniu[/URL] [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/index.htm"][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/images/baner1.jpg[/IMG][/URL]
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
MałGośka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Kochani - nie mam niestety czasu ni możliwości przebrnąć przez strony niniejszego topiku :oops: a chciałabym dowiedzieć się kto w chwili obecnej podejmuje decyzje i zajmuje się całą logistyką? Mam u siebie ([B]schronisko w Wieluniu[/B]) maciejowicką przecudną dwójkę - [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/wielun-bonnie-w-typie-ka-z-maciejowic-akcja-krezel-121812/]Bonnie[/url] i [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/wielun-clyde-w-typie-ka-z-maciejowic-akcja-krezel-121813/]Clyde[/url]. Widzę, że wciąż potrzeba pomocy - i ustaliłam z moją p. Krysią, że możemy dać schronienie jeszcze jednemu psiakowi. Może to być jakaś sunia z cieczką - poddamy ją kastracji jak tylko będzie można. Niestety potrzebny byłby transport do nas. Z kim mam o tym rozmawiać? -
Dzięki dziewczyny :) [quote name='Jona']Blyskawica-to ta w typie teriera mala, szczekliwa.ok 4 lata. Amik-czarny podpalany troche, ok 8 lat Roki-czarny podpalany, ok. 8 lat Ogon-czarny staruszek bez ogona Gryzia-mala czarna podpalana, ok 5 lat[/quote] Zgadza się, odliczyłam wszystkie :) Na spokojnie założę nowe topiki (bądź skorzystam z istniejących - wiem od diuny o topiku Błyskawicy i Ogona) a na razie pokażę po jednym aktualnym zdjęciu naszych nowych podopiecznych: [B]Błyskawica[/B] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Blyskawica/Blyskawica_1.jpg[/IMG] [B]Gryzia[/B] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Gryzia/Gryzia_1.jpg[/IMG] [B]Amik[/B] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Amik/Amik_1.jpg[/IMG] [B]Roki[/B] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Roki/Roki_5.jpg[/IMG] [B]Ogon[/B] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Ogon/Ogon_1.jpg[/IMG] Ogon bez problemu podchodzi do człowieka, dał mi się wymiziać, pracownikowi nawet poprzepychać trochę (chciał dać nogę poza kojec, łobuziak ;) ) Reszta mocno wystraszona chroni się przed człowiekiem, ale nie reagowały na manipulowanie przy nich, zestresowane mocno - widać nawet po ich minach na zdjęciach :shake: Jedynie Gryzia zachowuje się tak, że wiadomo skąd jest jej imię - warczy nawet przy wchodzeniu do kojca by postawić jej miskę. Roki biega luzem po oddzielonej części schroniska (takie małe podwóreczko) i robi wszystko by uciec od ludzi. Jednak ponoć coraz mniej wysiłku wkłada w te ucieczki, pod warunkiem oczywiście, że jest w miarę spokojnie i zna już tę osobę. Jak na tydzień to chyba zupełnie niezły postęp :) Rozumiem, że Błysia nie jest wysterylizowana? Jak się nieco do miejsca przyzwyczai będziemy chcieli ją poddać zabiegowi - rekonwalescentki przebywają w biurze, przy ludziach, sporo psiaków dzięki temu przekonało się, że ludzie nie są tacy straszni, może z nią też się uda. Ogólnie z tymi dzikuskami będzie trudno - nie oszukujmy się, schronisko to tylko schronisko, nie ma co liczyć na codzienną pracę na psem, a taka byłaby potrzebna. Plus względny spokój, o co raczej trudno wśród rozszczekanej braci i pracy wykonywanej w pośpiechu. Jednak przez te lata niejednokrotnie dzikuskowate i nieufne psy do nas trafiały, z czasem otwierając się na ludzi. Może nie do końca, może nie każdy w takim stopniu jak by się tego chciało - ale na razie nie pozwolę powiedzieć, że takie dzikie pozostaną przekreślając sobie możliwość na własny dom - o nie! :> Mimo wrodzonego pesymizmu - wierzę w cuda ;) ale poproszę Was o pomoc - szukajmy im dalej razem domów, choćby tymczasowych, dobrze? (Gdy założę topiki - dam znać.)
-
Kaukazica Niunia nareszcie w SWOIM DOMU. :)
MałGośka replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Małgosia wsadziła ją w newsy i nie przeniosła do topiku domów tymczasowych. ;)[/quote] A nieprawda :eviltong: Z bliżej mi nieznanego powodu fora.pl postanowiły bawić się z nami w ciuciubabkę i choć przenoszę jakiś topik - nie widać go w nowym dziale, znikają posty, itp. Przed chwilą sprawdziłam - wygląda na to, że zaktualizowało się w końcu, i Niuńka jest w nowym dziale, założonym specjalnie dla Elzy :razz: [quote name='Justynak']MałGośka czy Niunia miała swój wątek na wieluńskim forum, bo nie mogłam znaleźć? :shake: A jeżeli nie, to czy możesz coś więcej o nie napisać tzn. jak znalazła się w schronisku? :razz:[/quote] Dogo nie pozwala podlinkować na konkurencyjne fora, więc umieściłam poniżej dwie spacje w pierwszej części linku: [URL]http://www[/URL]. wielun. fora.pl/psy-w-domach-tymczasowych,23/niunka-w-typie-kaukaza-na-tymczasie-pod-okiem-elzy,878.html Czyli trzeba powyższy link skopiować i wkleić w okno przeglądarki, usuwając 2 spacje - i traficie do Niuńki wieluńskiej :) -
Kaukazica Niunia nareszcie w SWOIM DOMU. :)
MałGośka replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Podniosę ciężką [B]Niunię [/B]w nadziei...[/quote] Zaraz ciężką... ma raptem kilka deko za dużo... :razz: Dziewczyny - dzięki za wspieranie Niuńki :kiss_2: -
Z ręką na sercu przyznaję, że nie dam rady przebrnąć przez te prawie 300 stron, więc z góry przepraszam za pytania, na które gdzieś już znajduje się odpowiedź (proszę przekierować mnie po prostu w odpowiednie miejsce). [quote name='Jona']dzis Ogon, Gryzia, Amik, Roki i Blyskawica pojada do Wielunia do schronu.[/quote] Mam opis od Diuny, ale imiona psów się nie pokrywają. [B]Diuna [/B]- napisałaś mi o Fokusie i Kotlecie, który z nich to Ogon,a który Błyskawica? (pozostała trójka jest ok). Czy wiadomo jak te "moje" psiaki trafiły do Ligoty? I kiedy? Czy ktoś poza Diuną je zna? Interesują mnie wszystkie fakty ich dotyczące i linki do informacji/ogłoszeń o nich - z góry bardzo serdecznie dziękuję :) Więcej pytań będę zapewne miała gdy psy poznam :)
-
Od 23-go września w schronisku w Wieluniu przebywa parka z Maciejowic (drugie pseudoprzytulisko Ewy Biedrzyckiej z Krężela). Topik Bonnie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10981110#post10981110 Topik Clyde'a: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10981112#post10981112 ********** Kontakt w sprawie adopcji obu psiaków: Małgorzata Grabowska [email protected] tel. 0 608 111 640 Schronisko dla zwierząt w Wieluniu, woj. łódzkie www.schronisko.wielun.pl ***********
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
MałGośka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Kochani - mam pytanie: w pierwszym poście tego topiku są wymienione linki do wątków na dogo konkretnych psów z Krężela. Czy jest tu też miejsce na moją dwójkę z Maciejowic? Ewentualnie pokierujcie mnie gdzie mam się z taką prośbą zgłosić. To Bonnie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10981110#post10981110 A to Clyde: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10981112#post10981112 Mimo, że są w dużo lepszej formie niż te z Krężela, chciałabym jednak umieścić je wszędzie gdzie jest dla nich miejsce... -
Dopiero przeczytałam... :( Podpisuję się pod słowami dziewczyn - nie obwiniaj siebie, na żalu do siebie samej daleko nie zajedziesz... Wiem, że ból długo potrwa, że dziura w sercu na zawsze pozostanie, ale pretensjami i złością na siebie tylko w dół jakiś się wpakujesz - Czarusiowi to nijak nie pomoże, a za to zaszkodzi pozostałym pod Twą pieczą chłopakom. Poza tym - dałaś Czarkowi szansę jakiej nikt inny mu dać nie chciał. Kto wie ile by pożył i w jakim stresie odszedł gdyby nie Ty... Wg mojej, jakże obiektywnej ;) ocenie - darowałaś mu największe szczęście. Rodzinę, siebie, miłość i dodatkowe lata szczęśliwego życia. A korzystając z okazji - bardzo podobała mi się kronika, i nie miałabym NIC przeciwko (pewnie nie ja jedna ;) ) by takich zdjęć, czy to już z przeszłości, czy aktualnych, było dużo, duuuużo więcej :)
-
Wiesz Judyta - to niesamowite jak los potrafi nam drogi w życiu ułożyć... Pewnie nawet nie marzyłaś te kilka lat temu, że Twoja bieda taką rolę odegra w życiu innych zwierzaków w potrzebie... Nie wspominając nawet tego jak Ty wciąż konsekwentnie działasz :loveu:
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Minęło już półtora miesiąca od adopcji Alfika :) Wieści regularnie od dziewczyn spływają, w większości smsami, ale niedługo mają zyskać dostęp do netu :) Jeśli więc jacyś alfowi wielbiciele są żądni nowych informacji - podtrzymuję zaproszenie na forum schroniska, do działu szczęśliwych wieluniaków (ponieważ nadal nie można podlinkować tutaj innego forum, zapraszam na stronkę schroniska (w moim podpisie), i stamtąd na forum właśnie). -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Już od jakiegoś czasu w Swoim Domu. :) Zerknij do Wieluńskiego Zwierzyńca.[/quote] Dokładnie :D Ponieważ dogo od pewnego czasu stało się mocno nieprzyjazne dla podlinkowywania w inne miejsca, podaję poniżej link do topiku Alfika na forum schroniska wieluńskiego, gdzie znajdziecie pełen opis plus masę zdjęć (cuuuuuudnych :loveu:) - ale musicie skopiować go do przeglądarki, połączyć w całość (wyrzucić 3 spacje) i dopiero uruchomić: [URL]http://www.wielun[/URL]. fora .pl/wielunskie -psy-szczesliwe,4/alf-czyli-najpiekniejszy-na-swiecie-goldeno-podhalan,820-60.html#30415 A to dla zachęty :) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_dom_16.jpg[/IMG] -
Nie pisuję może za często, ale zaglądam do mojej ulubionej rodzinki, a jakże :) [quote name='Agnieszka-Małek']Zauważyłam, że Czaruś bardzo słabo słyszy...[...] Dopiero jak mnie zauważył, to podbiegł, wołanie nic nie pomogło..[/quote] Aguś, pamiętasz moją Kacperkę? Skończyła niedawno 16 lat :) Głucho-ślepak z niej już kolejny rok, więc musimy sobie jakoś radzić. Już prawie dwa lata mijają odkąd zrezygnowałam z puszczania jej luzem nie zamkniętym terenie. Trudno mi było się z tym pogodzić, ale to ona chyba szybciej się do nowej sytuacji przyzwyczaiła. Ma 8-metrową linkę i rzadko rozwijam ją na całą długość, bo moja staruszka chce być jak najbliżej mnie cały czas właściwie :) Na forum schroniska wieluńskiego jest jej "pamiętnik", zapraszam, może skorzystasz z jakiegoś pomysłu? ;) [edit -dogo nie pozwala na wklejanie linków do innego foum :o [URL="http://www.wielun**********/nasze-zwierzaki,10/opowiesci-starszej-damy,277-60.html#30179"]http://www.wielun.fora .pl/nasze-zwierzaki,10/opowiesci-starszej-damy,277-60.html#30179[/URL] - trzeba skasować spację między "fora" a ".pl") Polecam naukę reakcji na klaskanie. W tej chwili muszę już być bardzo blisko Kacprzyska, by usłyszała (najbardziej słyszalne dla niej jest klaskanie blisko ziemi), ale od wielu miesięcy służy mi doskonale do odwołania jej na zamkniętym terenie, czy w domu. Trzeba tylko uważać na echo ;) bo pies leci w innym kierunku :>
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Aktualnie psisko chrapie na całego i intensywnie biega we śnie przy moich nogach, bo na weekend... podwędziłam kudłate cudo Majce :cool3: Mogłabym o nim opowiadać godzinami, ale coby Was już nie zanudzać pokażę tylko co dziś robiliśmy :) Przede wszystkim - pięknie wyglądaliśmy ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_134.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_130.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_136.jpg[/IMG] ... i biegaliśmy! Biegaliśmy! I znów biegaliśmy! :D Najbardziej oczywiście do biegania przydatny jest Supeł ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_142.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_131.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_143.jpg[/IMG] ... a do pełnych pasji siłowych zębo-walk: Mirunia :D [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_138.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_139.jpg[/IMG] Zabawy synchroniczne ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_140.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_141.jpg[/IMG] Jak patrzę na to co Mirka daje Alfowi ze sobą robić, to mam gęsią skórkę :o A znów Supełkowi Alf daje się bez pardonu gryźć po tyłku :o Ot, zwykłe potwory ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_144.jpg[/IMG] Alfik wie doskonale, że trawka jest mu zabroniona - ale spryciarz zrobi wszystko by sobie ją choć "przypadkiem" pożuć :> Leżąc: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_133.jpg[/IMG] ... bądź sięgając za plecki :> [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_137.jpg[/IMG] Piękny ma uśmiech :D [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_132.jpg[/IMG] A tak wygląda stadko czekając niecierpliwie na otwarcie drzwi do domku i zanurzenie jęzora w misce z wodą ;) Alf nie ma zamiaru zostać bez ludzia na dworze nawet minutki, więc pilnuje, by o nim nie zapomnieć! [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_145.jpg[/IMG] ****************************************** Wpłaty: 100 zł - Barbara, Zakrzewo Wlkp., 02.05.2008 60 zł - Marzena, Bystrzyca Kłodzka, 05.05.2008 ****************************************** W końcu zdecydowałam, że Maja może Alfika zaszczepić przeciwko wściekliźnie, ale tego do wydatków nie liczę. Czyli przy wydatkach [B]946 zł[/B] i Waszych wpłatach [B]1.033 zł[/B] mamy teraz w zapasie [B]87 zł[/B] - co odkładam na kolejny worek diety (mam nadzieję, że obecny wystarczy jeszcze na co najmniej dwa tygodnie). Na koniec pytanko - czy alfikowi dobroczyńcy nie chcą jego pięknych tapetek w podziękowaniu? Bo nikt jakoś się o nie nie dopytuje :oops: -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'][B]Alf[/B], co z tobą ? Chyba za dobrze masz u Majki i Małgośki- toteż o dom nie zabiegasz...[/quote] [quote name='wiata'][COLOR=Green][B]Co u Ciebie Alfiku??[/B][/COLOR][/quote] Meldujemy się! :) I wciąż za domkiem węszymy... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_135.jpg[/IMG] [quote name='Aska7']Pani Edyto i Panie Leszku, śmiało, wszystko jest trudne nim stanie się proste ... Alf czeka ...[/quote] Niestety praktycznie od początku naszej netowej znajomości wiadomo było, że Alfik jest za dużym psiskiem na możliwości tej przesympatycznej Rodzinki :roll: Dzień po wizycie u Alfa jednak w ich domu zagościła spanielkowa sunia z Medoru :) Może teraz od razu oddam głos Majce, bo to w końcu ona spędza z naszym blondasem więcej czasu :) [quote="Maja; 7 Maj 2008"]Podzielę się z Wami historiami z udziałem Alfa :) Pierwsza historia to historia z dreszczykiem ;) A mianowicie: dzisiejszej nocy poczułam się bezpieczniejsza i to nie dlatego, że mam w drzwiach dwa zamki, które przekręcam na dziesięć spustów, ale właśnie dlatego, że posiadam tymczasowo Alfonsa. Od jakiegoś czasu Alf śpi w nocy przy drzwiach. Śmiałam się z rodzicami, że pilnuje, aby nikt mu panci w nocy z domu nie wyniósł ;> Jednak dziś śmiało mogę powiedzieć, że Alf jako pies wartownik spisał się na medal. Sytuacja miała miejsce ok. 2:00 nad ranem. Na klatce schodowej powstał jakiś hałas, ktoś chodził po schodach i dobijał się do drzwi lokatorów, przy okazji napędzając wszystkich niezłego stracha, stawiając wszystkich na nogi krzykami i zachowaniem raczej mało przyjaznym. Kiedy sytuacja się rozwijała Alf zareagował. Zaczął ujadać i szczekać. Głośno i ...groźnie! :evil_lol: Zachowywał się jak pies obronny- chociaż ciapa z niego niesamowita :razz: Nagle wszystko umilkło i słyszałam tylko szybkie kroki kilku ludzi zbiegających na dół. Mam wrażenie, że Alf ich nieco przestraszył, bo przecież przez drzwi nie widać, że pies bójny jest ;> Także Alf-pies obronny- chrzest przeszedł i śmiało mogę powiedzieć, że żadne zbiry nie są mu groźne ;) Druga historia natomiast to historia z humorem :) Dwa dni temu w Wieluniu był niesamowita ulewa i akurat los tak chciał, że w ten największy deszcz ja, Alf i Aga-moja przyjaciółka- maszerowaliśmy przez miasto. Oczywiście panie pod parasolem, a Alfik grzecznie obok. Jednak kiedy zmoczyło go niemiłosiernie, przystanął, podniósł łepetynę do góry, popatrzył, że jest coś co chroni przed deszczem i bez pardonu... wcisnął się między nas, chroniąc się tym samym pod parasolem. Większą część drogi ja i przyjaciółka mokłyśmy po bokach, ale Alf elegancko doszedł do domu pod parasolem. :lol: Powiem krótko: ma chłopak łeb na karku :lol: A na koniec kilka alfowych fotek w domowych pieleszach :D [IMG]http://img393.imageshack.us/img393/6195/s5030837oi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/325/s5030833lf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/2107/s5030835ur0.jpg[/IMG] [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/9822/s5030840dd9.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/9513/s5030843kz7.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5127/s5030845dc9.jpg[/IMG][/quote] To czym Alfik powyżej majta z uwielbieniem ;) to ulubiona i genialnie prosta w konstrukcji psia zabawka - wypchana czymś miękkim skarpetka :D -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[quote name='"MałGośka"']Mieliśmy dziś przesympatyczne odwiedziny - gościliśmy alfowy fanklub ze Zgierza :p Edytka z Leszkiem oraz z chłopcami Konradem, Przemkiem i Radkiem (dzieciaki i-de-al-ne :o ) kibicują Alfikowi od samego początku.[/quote] Edyta w dzisiejszym mailu poprosiła o zacytowanie jej słów, co z olbrzymią przyjemnością i wzruszeniem niniejszym czynię: [quote name='"Edyta"']Bliźniaki po tych wszystkich wrażeniach zasnęły w aucie niemal natychmiast. A jak zregenerowały siły, to Przemek - „rodzinny komik” w trakcie przygotowań do snu wypalił: [I]„Szkoda, że Alf nie ma komórki, bo byśmy do niego sms-owali…”[/I], a potem gdy już zmęczenie dało znać o sobie: [I]„Głowa mnie boli – za dużo psów…”[/I] (co oczywiście należy odczytać w sensie pozytywnym – no bo to poczwórna dawka szczęścia była…). No tak, wszystkim nam trudno było rozstać się z Alfem… Serce kroiło się w plastry, mój żołądek zawiązany na supełek, dzieci dziwnie małomówne, wzdychający Leszek… No a rano było jeszcze gorzej… Zobaczyliśmy zdjęcie chłopców z Alfem, przeczytaliśmy opis… no i się zaczęło… Oczywiście poryczałam się jak głupia… z bezsilności, żalu, wzruszenia, złości, że nie wszystko może być tak, jak człowiek by chciał… A Leszek (gdy pierwsza fala mego ryku minęła) zamiast męsko-rozsądkowym podejściem [I]wybić mi łopatą Alfa z głowy, zaczął: [/I]„Wiesz, no może byśmy dali radę…” Tu nastąpiła druga fala mego ryku… Po jej przejściu Radek zapytał: [I]„Czemu mama płacze?”[/I] - Tatuś: [I]„Mama tak czasami musi …”[/I] – fala nr 3… Po niej - uspokojona już mamusia odpowiedziała w końcu domagającemu się odpowiedzi dziecku: [I]„Bo jestem rozdarta wewnętrznie!!”[/I] – nadeszła fala nr 4, czego już nie wytrzymał najstarszy z trójki - Konrad i opuścił kuchnię ze słowami: [I]„Nie rozumiem kobiet!!!!”[/I] [B]To teraz słuchajcie ludziska! Jeśli ktoś z Was rozważa myśl o posiadaniu dużego psa, nie są mu straszne jego wymagania żywieniowe, jest w stanie udźwignąć je finansowo i ma w sobie dużo miłości i cierpliwości… TO NIECH NIE ZWLEKA !!!![/B] I bierze tego cudownego futrzaka – zanim ktoś inny nie sprzątnie mu go spod nosa !! Mówi Wam to „Alfikowy fan-club” ze Zgierza. Alf jest cudowny pod każdym względem… A to jego spojrzenie… Oh, jakże będziemy zazdrościć rodzince, która da Alfowi szczęśliwy dom…[/quote] -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[B]Madziu [/B]- praktycznie codziennie mam tel. i maile na jego temat, więc możliwe, że tak. Na razie jednak jak widać po zapoznaniu chętnych z tematem, oraz po odesłaniu na forum po szczegóły - nie ma ciągu dalszego :shake: Nie poddajemy sie jednak łatwo :) -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Mieliśmy dziś przesympatyczne odwiedziny - gościliśmy alfowy fanklub ze Zgierza :p Edytka z Leszkiem oraz z chłopcami Konradem, Przemkiem i Radkiem (dzieciaki i-de-al-ne :o ) kibicują Alfikowi od samego początku. I... muszę Wam to pokazać! :loveu: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf-Edyta.jpg[/IMG] Fotka autorstwa Leszka :D Alf naprawdę poczynił niesamowite postępy. Nadal boi się obcych sobie osób, głównie mężczyzn, ale sami widzicie jakim stał się dzielnym psiskiem ;) Nie tylko chłopcom nie uciekł, ale sam starał się leżeć w centrum, blisko ludzkich (wcale niekoniecznie moich) nóg i rąk, które pogłaszczą psi łepek :p Ze zdrowotnych wieści - od kilku dni Majka na spacerach z Alfem odstawia dziki taniec radości :razz: - bo to co Alfik "pozostawia" po sobie godne jest swojej nazwy ;) ****************************************** Wpłaty: 50 zł - Joanna, Parzęczew, 28.04.2008 100 zł - Aleksandra, W-wa, 29.04.2008 ****************************************** Dziękuję dziewczyny :loveu: Alfik tysz :) -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Od poniedziałkowego wieczoru Alfik, wraz ze swoją biegunką ;) był pod moją opieką, dziś wieczorem powędrował na powrót w objęcia stęsknionej Mai. Biegunka poszła w niepamięć (w cztery dni się z paskudztwem uporaliśmy :> ) - trzymajcie kciuki by już nam się nie przypominała :? Jakieś dwa tygodnie temu zważyłam blondyna - 23 kg, czyli ważył ok. 20 na początku naszej wspólnej drogi. Dziś waga osiągnęła liczbę 25 kg :D i muszę przyznać, że wreszcie jest co poklepać ;) No i człowieka przestał ogarniać lęk, że psisku kostki jednym klepnięciem połamie... Teraz tęskno mi "nieco" ;) a i moje stadko brak Alfa odczuwa. Głównie Mira, która na moje oko zadurzyła się ociupinkę :oops: Blondas podczas ich wspólnych przepychanek był momentami bardziej niż niedelikatny, ciągnął Mirkę za włosy, za ucho, podgryzał gardło, rozdeptywał ją - a sunia za każdym razem aż sapała z radości i jeszcze mu się nadstawiała do podduszania :o Za to podczas zabaw z Supłem Alf zachowywał się jak mógł najdelikatniej, mimo, że tym razem to Supeł żarł go na potęgę :o Normalnie uwielbiam go :D [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_129.jpg[/IMG] "Nuuuuuuudzę się..." [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_118.jpg[/IMG] Jakaś mucha mu nad głową latała, ale pupy ruszyć się nie chciało ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_117.jpg[/IMG] Mleeeeeeczyk! [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_119.jpg[/IMG] "Pobawimy się? Cio?" :D [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_120.jpg[/IMG] Ponieważ widać nie sprostałam psim wymaganiom w przytulankach Alf postanowił pościgać się nieco z Supełkiem i podczas gonitwy przedyskutować techniczne problemy z wyjściem z bloku startowego ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_128.jpg[/IMG] No i Mirka doczekała się swojej ulubionej chwili :D (oświadczam, że żaden pies podczas poniższej sesji foto nie doznał uszczerbku na uchu, oku czy w ilości kudełków. Zmarszczenie kufy Miry należy interpretować jako... siódme niebo ;) ) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_121.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_122.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_123.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_124.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_125.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_126.jpg[/IMG] Na koniec buzi w uszko... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_127.jpg[/IMG] ****************************************** Wydatki: 75 zł (3-dniowe leczenie: antybiotyk, leki osłonowe, przeciwbiegunkowe i wzmacniające) 58 zł - Kreon 25 tys. (50 tabl.) Wpłaty: 40 zł - Beata, Krasne, 24.04.2008 70 zł - Renata, Nowa Ruda, 24.04.2008 ****************************************** Wraz z Alfiątkiem dziękujemy bardzo serdecznie wszystkim dobrym duszkom (i prosimy o wskazówki, komu słać tapetkę z podziękowaniem), bo łącznie przy wydatkach [B]946 zł[/B] otrzymaliśmy od Was wsparcie na kwotę... [B]723 zł[/B] :oops: :) -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
"Tyyy... widziałeś?!?! COŚ przeleciało :o " [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_110.jpg[/IMG] Chyba se chłopaki buzi po tym dali ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_111.jpg[/IMG] "Wołasz mnie? Idę!" [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_103.jpg[/IMG] Luzujemy się ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_105.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_106.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_107.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_108.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_109.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_113.jpg[/IMG] Alfik nie tylko jest cudny. On kocha całym sobą, ma miłość do wybranej osoby wypisaną w spojrzeniu, w ruchu głowy, w liźnięciu ciepłym jęzorem po szyi, a zaufanie jakim potrafi obdarzyć... Ach... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_115.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_116.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_112.jpg[/IMG] -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Od poniedziałku znów zmagamy się z biegunką :( Musiał chłopak coś liznąć ukradkiem, bo obie z Majką mamy oczy dookoła głowy. Na szczęście biegunkowa woda lała się z psa tylko kilkukrotnie, szybkie podanie leków plus głodówka wstrzymały psie bóle. Wczoraj podałam już psicy troszkę jedzonka, więc rano ponownie była biegunka, powtórzyła się po południu. Nasz wet trzyma się tego, że stan w jakim Alf się obecnie znajduje minie, że tylko musi odzyskać siły, by trzustka zaczęła normalną pracę. Pomimo naszych lęków o chłopaka - on poza momentami, gdy zginają go skurcze biegunkowe, czuje się wręcz wyśmienicie :D Szaleństwa jakie odstawia podczas zabaw ogrodowych przebijają wszystko co potrafi wymyślić moje prywatne stadko ;) Mam więc znów kolejny rachunek w dłoni, receptę na następne leki do wykupienia, i świadomość, że coraz trudniej będzie Alfowi dobry domek znaleźć. A Alf to przecież... [B]pies idealny[/B]. Ale pewnie nieobiektywna jestem, przecież go kocham, nie? :oops: Tylko czy to przypadek, że każda osoba, której przychodzi tulić to futrzaste ciałko i pokazywać mu, że świat jest zupełnie fajny - wpada po same uszy? Majka potwierdza! :D A dziś po południu na ogródkowe bieganko przybyła Sabinka :) Alf próbował się rozdwoić, bo Mirunia z żalem w oczach i nadzieją wymalowaną na pycholu próbowała młodziaki dogonić. Ale cóż, kondycja nie ta ;) Alfik więc starał się sprawiedliwie dzielić swe zainteresowanie na obie panny, a i z Supłem pościgać się jak to chłopaki mają w zwyczaju :) Na początku powitanie goldeniastych futer... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_96.jpg[/IMG] ... które szybko przeistoczyło się w szaleńcze gonitwy i przepychanki. Mirunia, jak widzicie - nie nadążała za Sabą i Alfem... [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_97.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_100.jpg[/IMG] A młodziaki miny i pozy przybierają nieprzeciętne :D [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_93.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_94.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_95.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_114.jpg[/IMG] "Miraaaaa! Berek!" [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_98.jpg[/IMG] "A właśnie, że nie! Złap mnie!" ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_99.jpg[/IMG] "A co to jest? Patyk? Co to patyk?" :o [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_104.jpg[/IMG] "Łeee, patyki som nudne" [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_101.jpg[/IMG] "Wolę chodzić na dwóch łapach! Przednich!" ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_102.jpg[/IMG] -
[quote name='maggiejan']Dlaczego Zula boi się aparatu...?[/quote] Bo Zula boi się wszystkiego. Aparat bywa straszny dla sporej grupy psów, zwłaszcza tych lękliwych. Obiektyw wygląda dla nich jak straszne "oko", do tego błyska i wydaje dźwięki. Ile się nie raz człek musi nabiedzić, by w schronie, na szybko, dobre zdjęcia takim strachulcom biednym zrobić... [B]Malagos [/B]- za Zuleńkę przekaż swemu Tomaszkowi buziaka od wieluńskiej ciotki ;) A Nusię masz faktycznie przecudną :D
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
MałGośka replied to wiata's topic in Już w nowym domu
No to jeszcze na koniec dnia podzielę się z Wami popołudniową zabawowo-przytulankowo-miziastą sesją foto :D Ten "dywanik" z przodu to oczywiście etatowy chrapacz - Miruszka :> Za jakość zdjęć przepraszam, bo robione przez Blinka z drugiego końca mieszkania, a i tak przez ten fakt Alfik nie wyluzował w typowym dla siebie stopniu ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_92.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_86.jpg[/IMG] Ach, jak lubimy miętolić sierściuchę pod-pyszczkową ;) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_87.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_88.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_89.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_90.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_91.jpg[/IMG] Po tych przytulankach odwieźliśmy futrzaka do stęsknionej mocno Majki, więc teraz to mnie z tęsknoty za nim skręca... [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/cry.gif[/IMG] -
[B]Malagos [/B]- to zróbmy tak: na razie czas przeznaczany przez nas na szukanie i rozmieszczanie ogłoszeń o Zuli ofiarujemy innemu wieluniakowi w potrzebie. Oczywiście Zuleńka cały czas pozostaje w mym sercu i pamięci, i jeśli jakimś cudem trafi się ludź nadający się dla niej - skontaktuję się z Tobą. A jeśli Ty sama stwierdzisz, że mała może przejść pod opiekę innej rodzinki, albo najnormalniej w świecie przerośnie Cię opieka nad nią - dasz znać, choćby na maila, czy tel. Po prostu pamiętaj, że za opiekę nad maluszką będę Ci wdzięczna całe życie, a to co dla niej zrobiłaś jest dla mnie wręcz cudem :oops: :loveu: i jeśli będziesz potrzebowała pomocy - wołaj o nią otwarcie. A obecnie oczekuję wieści i fotek, jak od każdego opiekuna mojego wieluniaka :eviltong: