Jump to content
Dogomania

ata

Members
  • Posts

    4411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ata

  1. Takie fajne koryta, to świnki w schronisku też macie :evil_lol:
  2. Witam, Dostałam informacje, że ta sunia nie jest już do adopcji. Ponieważ zajmie się nią pani, która wyciągnęła ją ze schronu i ją sponsoruje. [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Sonia – typowa pinczerka z wyglądu i z charakteru.[/FONT][/SIZE][/B]
  3. [quote name='xxxx52']zauwazylam na zdjeciach ze piesek ma krew i luzne stolce. nalezy przede wszastkim je odrobaczyc i podawac tylko sucha karme dla wrazliwach zoladkow ,albo ta co daje sie seniorom.,a nie puszki. Najlepiej rozgotowac ryz dodajac serek i i proszek wzbogacajacy flore bakteryjna i antybiotyk[/QUOTE] Nie zapominaj proszę, że te psy są w schronisku i przynajmniej na obecna chwilę nie ma możliwości, aby im takie jedzonka serwować... Podejżewam, że do każdego psa trzeba będzie podejść indywidualnie.
  4. A co z psami na łańcuchach ?? i w mikroskopijnych kojcach ??
  5. Widzę, że ludzie zaczynają się denerwować i niepokoić, kiedy i gdzie będą mogli dostarczać dary.... Oby się tylko nie zniechęcili....
  6. Za to Ty masz teraz wielkie pole do popisu. Takich "Starych Zuczków" na pewno u Was w schronie nie brakuje. Powodzenia Kikou, głupio zrobiłaś nie informując wcześniej o stanie Zuczka, nie było by teraz tych .....
  7. Myszko, zadzwoń do Kariny i dowiedz się co u psiaka. Mogłabyś się również wybrać do niego i porobić fajne nowe zdjęcia a przy okazji odwiedziłabyś p. Wandę i obfociła pieski wiesz jakie :cool3:
  8. [quote name='Ritek']Teraz zupelnie merytorycznie. Drodzy panstwo, urzadzacie sobie w tej chwili wielka debate z nagonka na mnie, wetow, Elize i innych. Pytanie pierwsze: 1) Dlaczego nikt z Was drodzy ludzie o wielkich sercach nie przygarnal Zuczka do siebie skoro tak Wam zalezalo na jego losie 2)Dlaczego tylko kilku osobom zalezalo na wyjasnieniu stanu w jakim pies do mnie trafil, a reszta bawi sie a adwokatow i wypisuje na temat innych psiakow u Kikou? Bo szczerze mowiac nie interesuja mnie historie o krainie miodem plynacej dla innych stworzen skoro mojemu jakos tego zabraklo 3)Dlaczego pomimo takich nakladow finansowych piesek byl kompletnie niezdiagnozowany? 4)Jakim cudem pomimo zalecen weta z Kielc nie zoperowano lapki skoro Kikou nie wiedziala o jego serduszku, a przynajmniej nie pisnela o tym slowka nikomu 5)Jak to sie stalo, ze mimo cudownej opieki w DT Zuku przyjechal tak schorowany, bo uwierzcie do takiego stanu nie bylam w stanie go doprowadzic nawet gdybtm bardzo chciala, zreszta gdyby mi zalezalo na jego wykonczeniu to przez trzy tygodnie nie spedzalabym z nim co drugiego dnia u weta 5)I niby jaki maialam cel w fingowaniu jego stanu zdrowia? Bo to nie ja na nim zarobilam 6)Piszecie, ze skladki Kikou dostawala na jego opieke, ale jej wcale nie widac i powie to Wam kazdy normalny weterynarz Nie mam zamiaru nikogo oskarzac, ale mam nieodparte wrazenie, ze stalam sie dla niektorych bardzo niewygodna bo osmielilam sie napisac prawde i nie przymknelam oczu na sprawe Zukosia. Niestety zdaje sie, ze na powyzszym forum nie wszyscy wiedza czym jest humanitaryzm i milosc do zwierzat ponad wszystkimi koligacjami i uwarunkowaniami -------------------------------------------------------------------------------------- Dla nas nie tylko Zuczek był ważny ale i reszta psów.... Na jakiej podstawie wet twierdzi, że stan Zuczka był spowodowany nieodpowiednią opieką poprzedniego opiekuna?? Czy robił mu jakieś konkretne badania ??? Często "domy" opiekujące się psami mają większe doświadczenie niż weterynarze. Przeważnie veci podają diagnozę lub nie i przepisują leki a cała obserwacja zwierzęcia spada na opiekuna.
  9. Ten chorowitek może nie przetrwać pobytu w schronisku... zobaczcie koło budy coś leży to chyba zwymiotowany pokarm. On jest chudziutki i wymiotuje nie wróży to nic dobrego.... Pamiętam jak w Swarzędzu była jedna amstafowata sunia, która co zjadła to wymiotowała, jak ją wyciągnięto ze schronu była przerażliwie chuda, po badaniach okazało się że miała śrut w pysku, czy coś takiego... Niestety nie przeżyła, za czym została wyciągnięta ze schronu zaraziła się dodatkowo jakimś paskudztwem.... (tak to mniej więcej było)
  10. Uważam, że piesek powinien mieć sekcję, choćby po to, aby wykluczyć złe traktowanie go ( złą opiekę ) w domu u Kikou..... Skąd wiadomo, że Psiak nie miał np. raka ??
  11. Dlatego dla mnie bez różnicy czy dom w Polsce czy za granicą. Ja preferuje adopcje zagraniczne, przynajmniej wiem, że w razie czego psiak na łańcuchu nie wyląduje i ma gdzie wrócić...
  12. [quote name='Odi']Zaraz podpisuję petycję. Asior, [B]czy Frotka wysłała swój komentarz do Pani Poseł Joanny Muchy ? [B] [SIZE=4]Komentarz Frotki przewyższa o całe lata świetlne ten gniot, który opracowali pożal się Boże "twórcy" nowelizacji.[/B] Czy jest możliwe, aby wzorem tego, co pisała wcześniej Epe, Frotka czyli Pani Mecenas, a jednocześnie prawdziwy Przyjaciel Zwierząt, wzięła udział w pracach komisji sejmowej zajmującej się nowelizacją ustawy o ochronie zwierzat ? Wówczas wszyscy bylibyśmy spokojni o los tej nowelizacji. [/SIZE] [/B] Miałam nie podawać treści e-maila, który otrzymałam z Biura Poselskiego Pani Poseł Joanny Muchy, ale sądzę, że nie ma co zważać na róże, gdy lasy płoną. Oto treść maila z dnia 16 listopada 2010 r. nadesłanego do mnie przez Pana Mateusza Żukowskiego Sekretarza Pani Poseł Joanny Muchy: Zatem włączajmy się czynnie do dyskusji i komentujmy pisząc masowo maile do Pani Poseł Joanny Muchy. [SIZE=4][B] Nowelizacja w zaproponowanym kształcie NIE MA PRAWA SIĘ DOKONAĆ ![/B][/SIZE][/QUOTE] Odi, masz może zapisany gdzieś komentarz Frotki ?? bo w podanym przez Asior linku już go nie widzę ...
  13. [quote name='snorkel']O i to jest świetny pomysł.Dodatkowo można będzie zaoszczędzić na telefonach,bo organizacje będą mogły wykorzystywać powstały dym do [B]komunikacji między sobą tak jak to robili Apacze[/B] .[/QUOTE] Tu to się uśmiałam :) Ale poważnie, [B]do bud żadnych szmat nie dawajcie, jedynie w pomieszczeniach, na zewnątrz jedynie słoma !![/B]
  14. [quote name='magenka1']co u Eklerka?[/QUOTE] U nas nadal bez zmian. Wczoraj jedynie zauważyłam, że Eklerek ma mocno zamknięte oczka. [B]Dzisiaj już jest ok[/B], prawdopodobnie albo się o coś uderzył, albo jakiś inny zwierzak go zahaczył.... Zdarza mu się nasiusiać w domu ale to sporadycznie rano, kiedy w domu panuje zamieszanie i nie zdążę z nim wyjść. No i niestety troszkę przytył ;), wiec mam coraz więcej do dzwigania :) Pozdrawiam z Eklerkiem ;)
  15. Czyli cały czas do przodu. HUURRAA !!!!!:multi::multi:
  16. Ja jednak chciałabym wiedzieć, jak coś złego dzieje się u "mojego" zwierzaka. W tym przypadku Kikou " dała ciała". Ale podanie Kikou do US to cios poniżej pasa i jednocześnie ostrzeżenie dla innych.
  17. [quote name='eve-w']a po co używa się tej "dmuchawy" do liści? Ona jest głośna?[/QUOTE] A może chodzi o mięki upadek w liście, po tym jak pies biegnie, aby się poprzytulać:evil_lol:
  18. Jeżeli są robaki, to jedno odrobaczanie może nic nie pomóc. Pies chudnie i ma krew stolcu. To już są objawy....
  19. A może robale te psiaki wykańczają ...??
  20. Odwiedzamy, odwiedzamy ;)
  21. conceited, najlepiej sobie troszkę poczytaj o tej chorobie ;) Jakiś czas temu dojechała do mnie ze schroniska młodziutka suczka. Odbierając ją zauważyłam, że coś się dzieje. Przede wszystkim była zbyt spokojna, delikatnie wyginała kręgosłup w pałąk i postękiwała. dostała swój koszyczek, wzrok miała bardzo smutny, nie chciała jeść ale wstawała do picia. Wymiotowała wodą. Miała zapadnięte boczki. Po 2ch godzinach byłam z nią u weta. Kupki nie widziałam, więc miałam nadzieję, że nie jest tak żle. Wet zaczął badanie od "gniecenia" brzuszka po czym włożył termometr. Temperatura był przerażająco wysoka a z pupki trysnęło masa krwi ze śluzem...... Mała została podłączona pod kroplówkę, dostała surowice. Niestety po 2ch dniach umarła.:-( Druga sunia również malutka i młodziutka po zabraniu ze schroniska trafiła prosto do weta. Ok godz 22 u weterynarza sunia zrobiła normalna kupę, nie miała temperatury. BYła jednak bardzo spokojna jak na szczeniaczka, pił wodę, na drugi dzień pojawiło się rozwolnienie, wymioty a dalej śluz i krew w kale. Pomimo natychmiastowej pomocy weta sunia przeżyła 2 dni:-( Prawdopodobnie było to wirusowe zapalenie jelit.
  22. [quote name='conceited']Nie wiem. Ania z Poznania mowi, ze pewnie tak. Choc teraz przypomniam sobie, ze wetka mowila, ze kupy mial normalne. U nas nigdy w schronie nie bylo parwowirozy, ja malo o tym wiem. [B]Teraz sie boje, ze zaraze swoje koty[/B], ale z drugiej strony ja tego psa glaskalam kilka razy, a potem szlam do domu i koty sa ok. Oglona zalamka.[/QUOTE] Przecież to jest psia choroba, więc o koty w ogóle nie musisz się martwić.
×
×
  • Create New...