W piatek jak codzien wyszlam z moja boksereczka na spacer, okropnie padalo. Ta pogoda bardzo podobala sie mojej psiuni, nareszcie mogla sobie pobiegac , nie bylo upalu, niestety serduszko jej nie wytrzymalo :cry:
jakos nie moge sie pozbierac odeszla przy mnie na moich dloniach wziela ostatni oddech..................... :cry:
spoczywaj w spokoju Moja KOCHANA KARUNIA
moje Sloneczko....