Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Piękne fotki, zwłaszcza te psie portreciki :loveu: [quote name='"anetta"']Nie niestety niet ;-) Mam filmik ale tam gadaja moje dziadki i tak glupio troche :lol: ;-):eviltong:[/QUOTE] Proszę, proszę, proszę, proszę... :modla::modla::modla:
  2. [URL]http://images22.fotosik.pl/139/83ceddcf85280439.jpg[/URL] A mi się bardzo spodobał mostek :loveu: Amy jak zawsze śliczna ;)
  3. [URL]http://i191.photobucket.com/albums/z51/karatc2/krzaczkowo/krzaczkowo10.jpg[/URL] Aleeee on szybko rośnie!!! Jaki już duży chłopak z niego :loveu: Kurcze jak Wy często sie Dogomaniacko spotykacie - ciągle widzę Komara na fotkach :evil_lol:
  4. 6 latek? Byłam pewna, że ma góra 4 :roll: 100 lat Adzinko!!! :multi: :multi: :multi:
  5. Hej wariacie ;) Tigra wodno-patykowa prześliczna :loveu:
  6. Oj no tak, wiem :cool3: W końcu wyszłyśmy stamtąd z dwiema dużymi siatkami zakupów do Polski :roll: Restauracja prezentuje się w nocy lepiej, bo jest super podświetlona, ale chodziło mi o zdjęcia - które musiałam robić bez flasha i wychodziły poruszone, bo flash łapał ciemność dookoła zamiast podświetlony budynek :) My tam poza alkoholem kupujemy zawsze miętowe czekoladki After Eight - pyyycha :eviltong: :loveu: :loveu: :loveu:
  7. Cześć Anetta! :) Piękne zdjęcia, zwłaszcza ta chmurka na błękicie nieba :) A nie masz jeszcze jakiś dżemików obfoconych podczas tworzenia? Bo to były takie pyszne fotki... :loveu:
  8. [URL]http://img122.imageshack.us/img122/3002/z240707098iv3.jpg[/URL] Takie zdjęcia to balsam na moje serce :loveu: To Mona? A Bystra jaka piękna :loveu: :loveu: :loveu:
  9. [quote name='Patkant']TZ również aparatu nie ma. :eviltong: Jego szanowna siostra zabrała na wyjazd. :diabloti:[/quote] Biedne dzieci. :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  10. Wstawiłam więcej fotek z Włoch, niż Ty masz Iki w całej swojej galerii :p :mad: A po co ja? Włochy macie podziwiać :cool3: Karolina... widzisz jaki zbieg okoliczności... ;) wiemy co dobre :cool3:
  11. W sobotę wieczorem, po przejechaniu ogórkiem ponad 2500km musieliśmy się rozstać - ja z mamą wsiadłyśmy w autokar do Polski, a brat z dziewczyną i TOTU pojechali dalej - na Bałkany, aby tamtędy wrócić na początku sierpnia do Polski. Na pożegnanie z Adriatykiem piękne wschodzące słońce Pożegnałyśmy Włochy w niedzielę ok.16:00. Tu już Austria I przebojowa czeska restauracja :) Szkoda, że była noc, bo zdjęcia nie oddały tego jak prezentowało się to miejsce :) I to na tyle. Wspólnie z Wami jeszcze raz przebrnęłam przez moją 2 tygodniową podróż po Włoszech. Cieszę się, że wytrwałyście do samego końca i bez znudzenia oglądnęłyście fotki. I zdobyłyście się jeszcze na takie piękne komentarze - dziękuję dziewczyny! :loveu: :loveu: :loveu: Na razie zostawiam Was sam na sam z włoskimi wspomnieniami, a jutro znowu wracamy do przeróżnych wyczynów Gizmatego... ;) DOBRANOC! :*
  12. Oj Karolinko uwierz, że było czego zazdrościć... ;) W takim miejscu spędziliśmy ostatni dzień we Włoszech Gigantyczne nożyczki :cool3: Parking dla rowerów :)
  13. Ten miał zaledwie tydzień :) I kolejne chmury :) Niestety nie popadało z nich ani trochę :placz: A to juz Adriatyk i piękne wschodzące słońce w małej miejscowości niedaleko Barii
  14. A to garbus naszego znajomego - Remo, który udostępnił później nam swój prysznic i trochę cywilizacji :evil_lol: I poczęstował pysznymi winami... ;) Ciekawostką jest to, że kolor lakieru tego samochodu nosi dumną nazwę VIAGRA :lol: Taki sobie widoczek ;) I znów trochę fauny - konie :) I osiołki! :)
  15. Anetta - chyba poszukam tych odcinków w internecie, zainteresowałaś mnie nimi... ;) Jak jeżdżę na zloty z bratem to przyjeżdżają tam przeróżne samochody - w kwiatki, kolorowe, w łatki, z uszami... czego to ludzie nie wymyślą... ;) Pewnie, że ludzie się tam kąpali - my zresztą też :evil_lol: Ale potem szybko przy autostradzie do prysznica, bo naturalne perfumki były zbyt intensywne... :cool3: A tu jeszcze kolejne górskie miasteczko - Pescara :) I PIERWSZA chmura! Pojawiła się 3 dni przed naszym wyjazdem do Polski :cool3: Coraz wyższe części Pescary
  16. Sylwia - cieszę się, że zdjęcia sie podobają ;) Wiq - nie masz szans na jakiś mały wyjazd, choć nad nasz piękny Bałtyk, aby popodziwiać takie zachody słońca? ;-) Zaspokojony i szczęśliwy pojechał z nami kawałek, po czym odleciał i tyle go widzieliśmy ;) Po drodze do kolejnej miejscowości zatrzymaliśmy się by popodziwiać pobliskie jeziorko ... i kolejny piękny zachód słońca Sulmona - coraz bliżej południa i coraz większe upały...
  17. Tuscania była piękna i pachnąca - wszędzie rosły piękne kwiaty, od których bił niepowtarzalny zapach :) A tu była śmieszna historia - zatrzymaliśmy się podczas drogi i na dach samochodu przyleciał nam ogromny gołąb, który w tym upale pomyślał chyba, że TOTU jest... wodą, bo zaczął stukać dziobem w dach i był strasznie zawiedziony, że ta woda nie jest ani trochę mokra :shake: Gołąb był tak spragniony, że nie zwracał uwagi na nic - nawet na naszą obecność, czy bliskość. Tak, że pomogliśmy gołąbkowi...
  18. Pierwsze spotkanie z Morzem Śródziemnym Pojawiły się nawet palmy... i pełne oleandrów drogi Następna miejscowość - Tuscania (na szczęście nie znalazłam tam ani jednego śladu naszego szanownego polityka...)
  19. Anettko - mój brat jest wielkim fanem tych samochodów od dawna :) Tak jak garbusy, są to samochody, które po prostu mają dusze... bez dwóch zdań :) A tych odcinków akurat nie widziałam. I to dokładnie ta wilczyca - w Sienie było ich pełno ;) Wiq - widzisz, ukradłam dobi z Żywca :evil_lol: jedzieeemy dalej ;) Cieszę się, że zdjęcia się podobają :) Bagno di Petriolo - czyli naturalne gorące źródła w Petriolo (ale śmierdziały okrutnie... :razz:) Odnaleźliśmy nawet PSIego malucha :lol: Autostrada
  20. Przenosimy się teraz do kolejnego pięknego górskiego miasteczka - San Giovanini Moja mama z dziewczyną brata w słonecznikach - w tle San Giovanini
  21. c.d. dalsza fotorelacja ze Sieny Spragniony gołąbek :)
  22. c.d. Zamek w Staggi A to zlotowy golden, który wypił 5 naszych nocników pełnych wody ;) Samochód naszego włoskiego znajomego - sprzedawał tam pyszne włoskie lody :) A tak wyglądało zlotowe stoisko mojego brata... ;) Tu tym razem fotka ze Sieny
  23. Jadziu, psy były zbyt niskie na dobi, przypuszczałam tak jak Ty - pinczery średnie, dlatego nie mogłam się oprzeć zrobieniu zdjęcia :) c.d. A to już górskie miasteczko - Loiano i pierwsze spotkanie z kotem :) A to kocia budka, która stała dosłownie zaraz przy ulicy i była umieszczona na niej prośba, aby jej nie kraść, bo to dom dla ich ukochanych kotów - widocznie ludzie stosowali się do prośby ;) A ten pedał to... znak szpitala :razz: Zachód słońca w Loiano Przenosimy się do innego miasta - naszego docelowego miejsca, gdzie odbył sie zlot starych VW. Staggia i Justynka z kolejnym kotem :)
  24. c.d. Bolońska fontanna :cool3: Ja z bratem i jego dziewczyną w jednej z bolońskich uliczek Makarony :) Może nie wiecie, ale Włochy są opanowane przez skutery. Nie dość, że jeżdżą sobie nie zwracając żadnej uwagi na samochody i prawa rządzące ruchem drogowym, to są dosłownie wszędzie :roll: A to włoski uniwersytet - wydział prawa :)
×
×
  • Create New...