-
Posts
1056 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szaraduszka
-
galeria wyżłów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
szaraduszka replied to gośku.'s topic in Grupa 7
:Dog_run: Nio dobrze, zwariować z tym można ale wkleję :roll: I przerwa, potem to już fotki specjalne i tak przy ilości zdjęć Soni się z Drakunią nie przebijemy:( tu mało kto zagląda Pozujemy do kartki świątecznej:) [img]http://img118.exs.cx/img118/6683/200412190076xj.jpg[/img] trzeba się wyspać [img]http://img118.exs.cx/img118/8705/imgp01527cm.jpg[/img] [img]http://img118.exs.cx/img118/8914/imgp01560jy.jpg[/img] na fotelu wygodniej [img]http://img118.exs.cx/img118/4348/20041217cd0054yg.jpg[/img] z innej perspektywy [img]http://img118.exs.cx/img118/4549/imgp03533rh.jpg[/img] i jeszcze w plenerze [img]http://img118.exs.cx/img118/1827/200501090439kw.jpg[/img] [img]http://img118.exs.cx/img118/4369/200501090155ph.jpg[/img] koniec :scared: -
Wspomnienie Świąt [img]http://img3.exs.cx/img3/1324/imgp01829qm.jpg[/img] [img]http://img3.exs.cx/img3/8664/20050109070zm8dw.jpg[/img] [img]http://img3.exs.cx/img3/5104/200501090523ry.jpg[/img] Zapewniam Was, że w razie potrzeby wszyscy mieszczą się na fotelach i kanapie. Nawet jeśli czasem ciasno, to ciepło!
-
[quote name='Basenji']Czyli sytuacja w pełni dramatyczna- brak miejsca dla ludzi :cry: Zdrówko[/quote] Ale smutas z Ciebie:) Miejsca starczy dla wszystkich. Wieczorami wręcz kłócimy się do kogo mają przyjść kociaki (na szczęście są 4 a nas trójka więc jakoś się zawsze podzielimy). To są cudowne grzejniki, wieczorami, zimą bez nich nie da się wytrzymać:) Jamniczek robi się maskotką dopiero późnym wieczorem, cały dzień gania po podwórzu... a beagle przemycił się zwyczajnie:)
-
galeria wyżłów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
szaraduszka replied to gośku.'s topic in Grupa 7
Fotki na dobranoc:) [img]http://img101.exs.cx/img101/5793/200501130115ue.jpg[/img] [img]http://img101.exs.cx/img101/1893/200501130258nf.jpg[/img] nio i mój samolocik :lol: [img]http://img101.exs.cx/img101/3218/200501130224bk.jpg[/img] A tak wogóle to mam nadzieję, na forum żyją jeszcze jakieś wyżełki poza weimarkami. ['] dla Any za tęczowym mostem... -
Przewędrowałam przez cały topic. Zdjęcia, szczególnie wspólne spanko pociech - fantastyczne:) wyróżniam Husky z maleństwem i kociambra w wózeczku z dzieckiem:) Zazdroszczę rasowców :evil: mam 4 kociambry europejskie :lol: nio 1 to półpers :roll: . W tym 2 stanowczo nadplanowe (kociaki znalezione przy drodze - porzucone na odludziu, dobrze, że chociaż kotów nie wiąże się do drzewa gdy chce się ich pozbyć, brr). I przez to na czas jakiś musialam odłożyć marzenia o rasowcu, ale kiedyś je spełnię (chcę niebieską burmę - pasuje do mojej weimarki:) Przez to, że żyją w większym stadku w moim domku raczej psy i koty nie integrują się zbytnio chyba, że trzeba znaleźć sobie miejsce do spania :wink: Mój ukochany rudzielec Tetek, uwielbiam go za gadatliwość [img]http://img65.exs.cx/img65/1281/tetek4dj.jpg[/img] Jedna z wielu konfiguracji, Pink - kociamber najbardziej zintegrowany z psami czasem sypia też z nimi na posłaniu... [img]http://img65.exs.cx/img65/9581/imgp070427rb.jpg[/img] Gryza - półpers - mała diablica, każdemu da po nosie:) [img]http://img65.exs.cx/img65/5391/imgp06969ur.jpg[/img] cicho sza, bo mama za tą publikację się obrazi, ale to zdjęcie obrazuje wieczorną tradycję [img]http://img65.exs.cx/img65/3108/zmam3zf.jpg[/img] ... można też spać na parapecie:) [img]http://img65.exs.cx/img65/7153/imgp0682crop7wc.jpg[/img]
-
Świetne:) Mnie też zdarzyło się robić fotki łapkom:) wiemarki w całości i w kawałkach są takie urocze:) Pozycje spoczynkowe to ich specjalność:) i pozy nie do powtórzenia. Aparat cyfrowy mam od niedawna więc musicie dać mi czas aż moją Drakę przyłapię :) choć parę zdjątek jest już na forum wyżełków Tylko tak patrzę na te zdjęcia... Gezes ma ogromne fafle:)
-
[quote name='.:::Gosia:::.']Cześć! Kto z Was ma wyżła wiemarskiego? ja mam przecuuuuuuudną sunie tej rasy :wink: a macie stronke o swoim weimarku? ja mam ale coś galeria mi etraz nie chodzi, ale makm nadizeję że wkrótce będzie ok :wink: ---> [/quote] Gosiu byłam na Twojej stronce... Dlaczego Sonia jest bez rodowodu?
-
Jamniki zazwyczaj są łakome:) choć mam już trzeciego jamnika w swoim życiu (pierwszego mało co pamiętam, bo to z czasów mojego niemowlęctwa) i ku zdziwieniu całej rodzinki czasem nie ma czasu! jeść:) ciągle gdzieś pędzi i jest tak rozproszona, że musimy stać przy misce żeby zjadła. Twoja jest jeszcze malutka a szczeniaczki jedzą często i dużo, ale trzeba z wyczuciem (dorosłe jamniki mają tendencje do zamieniania się w baryłki). Nikt nie podpowie Ci dawki przez internet, łatwiej było by się z kimś naocznie skonsultować jeśli nie masz pewności np z hodowcą. Co do gryzienia... ma mleczne ząbki, czyli igiełki:) specjalnie żeby uczyć się wyczucia w zabawach z rodzeństwem, gdy ugryzie za mocno psiak odpowie piskiem albo odda:) i ona zapiszczy. Nie radzę gryźć ale piszczenie jest wskazane (wyczytane w książkach i wypróbowane w praktyce).
-
galeria wyżłów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
szaraduszka replied to gośku.'s topic in Grupa 7
Niedzielny spacer [img]http://img53.exs.cx/img53/2227/20050109023c0cs.jpg[/img] [img]http://img53.exs.cx/img53/7119/200501090507ib.jpg[/img] [img]http://img53.exs.cx/img53/8340/200501090381sd.jpg[/img] -
Mamy nawet 2 placyki:) wygrodzone (jamnik wychodzi) z przeszkodami (po których jeżdżą rowerzyści) i zadaszonymi ławeczkami (ulubione miejsce pijaczków). Oczywiście umiejscowione są na końcu świata:) A regulamin... przepisy miejskie... pies na wybiegu ma być w KAGAŃCU:( Nie wiem jak pies ma aportować lub bawić się z psami... wiem, że jeśli będą kłopoty z dziećmi to straż miejska zawsze czepi się psa, bo tak łatwiej :evil:
-
galeria wyżłów (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
szaraduszka replied to gośku.'s topic in Grupa 7
Panuje tu tak okropna cisza, że wrzucę chociaż jedno zdjątko przed weekendem. Mam nadzieję, że w poniedziałek zastanę trochę nowych postów!!! [img]http://img155.exs.cx/img155/7271/drakaheca0vt.jpg[/img] Moja Draka :wink: (Malina z Bobięcińskiego Lasu) z Hecą (półbriard) podglądane przez okno:) -
[b]M@d[/b] wszystko prawda... ale jest jeszcze gorzej... owa Pani z pociechą miała ... amstaffa... i na moją prośbę o pilnowanie dziecka zaczęła mnie nim straszyć :evil: A i bez tego wiadome mi jest, że amstaff może "bronić" dziecka z byle powodu. Z kretynami niestety wygrać się nie da :evilbat:
-
Wiem, temat z dziećmi na pewno gdzieś już był ale chwilowo nie znalazłam. Mam prawie dwuletnią wyżełkę weimarską, wychowała się bez obecności dzieci. Gdy na spacerze spotykamy małe dzieci tj. zazwyczaj biegające, piszczące kilkulatki to na nie szczeka - boi się ich zwyczajnie. Nie wiem jak powinnam się w tej sytuacji zachować? Karcić, uspokajać? Boję się, ze może się to kiedyś przerodzić w agresję. Nie mam znajomych dzieci, z którymi moglaby się oswajać... Trudno jest wytłumaczyć obcej osobie, że szczeka bo się boi:( Problem jest dla mnie duży, ponieważ na wygrodzone psie placyki ludzie lubią przychodzić z pociechami także dwunożnymi (biegają sobie po psich przeszkodach i robią dużo zamieszania) a ja muszą brać psa na smycz.
-
Wracając konkretnie do tematu: "Właściwości obronne psa od czego zależą?" Myślę, że to jest tak: zależą od cech fizycznych i psychicznych psa. Fizyczne to: - wielkość - ale np amstaff nie jest wcale wielkim psem, średni sznaucer też może już skutecznie bronić - masa - duża masa daje oczywiście psu przewagę - wygląd - najważniejsze jest pierwsze wrażenie, czasem mały pies o "niewyraźnym" spojrzeniu odstraszy przeciwnika, czasem na dużego psa ludzie reagują z rozczuleniem "o jaki śliczny piesek:)" Psychiczne: - cechy rasy - kierunek hodowli na psa stóżującego lub obronnego (bo trudno wyobrazić sobie np. obronnego labradora, ktory zazwyczaj się do wszystkich cieszy:) - indywidualne cechy psa - takie jak odwaga, "poziom" agresji, inteligencja, umiejętność oceny sytuacji (coś by się tu jeszcze wymyśliło) Ach i jeszcze wychowanie (ew. szkolenie), które może zarówno wzmocnić jak i wyciszyć instynkty (np. pies z natury obronny, który przez całe życie słyszy "nie" na wszelkie objawy agresji, może w decydującym momencie nie zareagować; pies, który na obrońcę wyhodowany nie był, poprzez szkolenie czasem może się nim stać)
-
Z facetami to tak zawsze :roll: Mój tata też był kotom w mieszkaniu przeciwny... choć nie chodziło tu o brak sympatii tylko o teorię, że kot w mieszkaniu się męczy :evil: Jednakże, gdy tatuś narozrabiał :evilbat: (pojechał sobie na rajd konny na 3 tyg i zapomniał zadzwonić do domu... a koń na, którym jechał był mój!) po powrocie miał w domu niespodziankę :D i nie było już mowy o protestach. Drugiego kota do domu przyniósł już tata! Choć oczywiście były niewinne wymówki, że to tylko na chwilkę, nakarmić i zaraz wyniesie :lol: A był to późny listopadowy wieczór, wyszedł do sklepu, w drodze powrotnej zaczął za nim iść mały kotek, a że w bramie stali jacyś pijacy i mogli kotkowi zrobić krzywdę :roll: (musiał się jakoś przed samym sobą wytłumaczyć) to go wziął. Była to przepiękna trójkolorowa kotka:) Neestety oba kociaki są już w krainie wiecznych łowów... u pierwszej kocia białaczka, druga niestety zadarła z obcymi psami... Dziś mamy 3 dachowce, wróć! koty europejskie:) i 1 półpersa:) (ich zdjęcia znajdziecie na poprzedniej stronie) 2 planowane i 2 znalezione przy drodze (znów sprawka taty:) jechał nocą i zobaczył świecące ślepia... zatrzymał się... kici kici... i już są :) Taka mnogość kotów ma zasadniczą zaletę - każdy może mieć osobistego mruczka na kolanach :P
-
Fuka, tak może trochę źle to określiłam, że od razu obronny:) ale chodziło mi właśnie o to, że świadomie chcesz psa, który może również bronić. Ja na co dzień chodzę z wyżełką weimarską. Wybrałam ją również jako przede wszystkim psa towarzyszącego (konne i piesze spacery o każdej porze dnia i nocy:). Wybierając ją miałam też na względzie aspekt bezpieczeństwa. Chciałam psa, który swoim rozmiarem robi już wrażenie groźnego, nie jest jednak typem agresywnym (ponieważ nie mam wystarczająco dominującego charakteru, nie mam zaufania do siebie, że bym nad nim zapanowała). Sunia nie ma jeszcze 2 lat i nie wiem jak to będzie wyglądało u w pełni ukształtowanego psychicznie psa, na dziś wyczuwając zagrożenie szczeka (a głos ma potężny :) ) i mnie to odpowiada.
-
Wszystko się trochę poplątalo... Wyhodowano wiele ras, postawiono im wiele różnych zadań... Każdy może znaleźć psa dla siebie, decydując czego od psa oczekuje. Patiszon mówi tylko o psie do towarzystwa, Fuka chce psa obronnego. Wybrały sobie odpowiednie rasy. Niezależnie od wielkości i rasy w psie może się jednak ujawnić osobnicza agresja czy też instynkty obronne, bo mimo hodowli w różnych kierunkach płynie w nich krew wilków... Inną kwestią jest, że każdy pies musi znać swoje miejsce w stadzie. Człowiek musi rządzić! Mówimy tu jednak o psach, które mają bronić a to znaczy, że powinny być szkolone (posłuszeństwo, skuteczność i bezpieczeństwo - unieszkodliwienie a nie "poszatkowanie" przeciwnika), choć oczywiście są też psy, które bez szkolenia "znają" granice. Szkolenie i posłuszeństwo nie "zabija" jednak instynktu obrony (jeśli pies go ma:), ponieważ mimo że rządzi człowiek, każdy członek stada gdy wyczuje zagrożenie chce być przydatny! (i tu znów od psa i instynktu zależy czy będzie to ostrzegawcze szczekanie czy atak) - a człowiek musi w odpowiednim momencie zareagować na podjęte przez niego działania - wtedy nie traci pozycji w stadzie. Nie wiem natomiast jakie są skutki szkolenia obronnego psów, które instynktu nie posiadają. Choć widziałam już nawet szkolenie obronne labradorów :evil: Jeśli się gdzieś zamotałam to proszę wybaczcie, odszedł dziś jeden z moich psów i mam mętlik w głowie:(
-
no tak:) KOTY, a gdzie ich jeszcze nie było?:) Na lodówce jest stołówka i bywa tłoczno... Gryza sypia oczywiście w umywalce... I jeszcze dwa miejca do spania. Tu panuje zasada kto pierwszy ten lepszy:) Jak widać w przypadku parapetu konkurencja się zwiększa o jamniczkę (czasem też o beagle:)
-
hmm, mam i spróbuję wkleić ale niczego nie obiecuję... będzie dość przewrotne :lol:
-
:) A moja Draka jest po Jurze z Bobięcińskiego Lasu (też nie umiem wklejać zdjęć :cry: )
-
Hej! Też mam weimarkę. Ma na imię Draka (czasem Drakula :lol: ) i w lutym skończy 2 latka. Stronki niestaty nie mam. (mała prośba - nie zakładaj kilku tematów na jeden temat)
-
Mam kilka psów (wyżeł weimarski, beagle, jamnik miniatura...), kilka kotów, kozy, konie... i na tym się nie skończy. (mieszkam na wsi) Szukam teraz psa stróżującego. Zastanawiam się między innymi nad podhalańczykiem. W wyborze jest dla mnie jednak priorytetem stosunek do innych zwierząt!! Proszę opiszcie swoje doświadczenia i uwagi.
-
Jedyne co mogę powiedzieć, to ubranie na cebulę i w drogę! potem już tylko pilne śledzenie czworonoga, bo weimar zginie wszędzie :D ginie między pniami drzew, na zielonej trawie, w dojrzałych zbożach, co tam dla niego biały puch. Szarość kamuflaż idealny :)
-
Mam pytanko w sprawie beagla????!!!!!!!!!!!!!!!!!
szaraduszka replied to Weron_ciau's topic in Beagle
Beagle nie chętnie zostają w domu same jak wiele innych ras... nikt nie lubi samotności! Chodzi raczej o to żeby zapewnić mu wystarczająco dużo ruchu, bo inaczej podczas Twojej nieobecności w domu można znaleźć mnóstwo "zabawek" i pomysłów na spędzenie wolnego czasu. Choć nie bez znaczenia jest, że beagle były trzymane sforowo, jest to pies któremu milej żyje się z kumplem u boku. -
Chapsio regulamin był zupełnie niepotrzebny. Od tego zaczęłam zdobywanie wiedzy na temat prób. Próbami się przejmuję bo nie ma ich zbyt wiele, a gdy już są to zazwyczaj na końcu świata... Jak pisałam wyżej chodzenie zygzakiem nic mi nie da gdy nie ma ptactwa!!! A gdyby był organizowany taki kurs to byłaby to fajna zabawa. Zamiast liczyć na szczęście i instynkt mojej suni, który bez sprzecznie posiada, chciałabym zwyczajnie nauczyć się przygotowywania wyżła do takich imprez.