Wojtecki Twój pies to suka i nie ma żadnych wątpliwości ( jest super), ale to Kika z shelley chciały zrobić z nas balona. Dały zdjęcia jednej suni i myślały, że kropek nie policzę (na kropkach zęby zjadłam) :wink:
Tak też myślałam, ale nie byłam pewna co prawda te piegowate mordki są takie same ale różnie może być.
W lecie też można robić jasełka, bo to kwadratowe jaja :wink:
Alsa jeśli chcesz nauczyć Gaję pływać a sunia jest łasuchem, to wrzucaj jej do wody małe chrupki.Najpierw bliziutko, potem coraz dalej. Bastysia nauczyła się pływać za patykami, teraz ma lenia i woli chrupki :wink:
U nas rower poszedł chwilowo w odstawkę :wink: ale tylko do wakacji. Teraz Bastysia rozwija swoje umięjętności pływackie, dostała kompletnego kręćka. Zrobił się z niej "pies wodny na kaczki" :wink: rzucamy jej daleko małą chrupkę,a on płynie jak torpeda.
Kika masz rację, ale powiedz ilu znasz odpowiedzialnych hodowców, którzy naprawdę chcą coś dobrego zrobić dla rasy??? Sama wiesz jak to wygląda, szybko, dużo i tanio.... Po co szukac dobrego reproduktora, jak po sąsiedzku jest tanie badziewie...
Kika moja mała jeździ bez szelek, z szeroką obrożą. Uczyłam ją najpierw prowadzając przy rowerze z komendą "noga". podczas jazdy kiedy zaczyna coś kombinować też daję komęde "noga". Zresztą cały czas staram się jechać z taką prędkością, żeby mała biegła kłusikiem (9-10 km/godz.) może to trochę wolna jazda ale można "panować" nad psem. Jeśli to możliwe to staram się żeby mała biegała luzem przyzwyczaiła sie już do roweru i nie ma żadnych problemów.
Malawaszka tylko spokojnie :wink: "dopóki krew się nie leje" to nie wtrącaj się w psie zachowanie, nawet jeśli czasami któreś zapiszczy. Psiaki nie zrobią sobie krzywdy :lol:
Dalmati tak był u nas, przywiozłam go gdy miał 7 tyg. Bastysia jest jego siostrą miotową. Na ogródkach działkowych zjadł jakieś paskudztwo, chyba środki ochrony roślin.
Dalmati czy pytasz o zdjęcie pod moim nickiem? Na tym zdjęciu jest BAPHIN BAAL brat Bastysi, odszedł za tęczowy most w wieku 4 miesięcy :cry: i wtedy przyszła do nas Bastylka. On jest zawsze ze mną jak wchodzę na dogomanię.
W tym wieku lepiej uważać, cniech "maleństwo" biega swobodnie na długich spacerach, to jej wystarczy. Ten rok szybko mnie, zobaczysz. Pamiętam jak to całkien niedawno przywioałam do domu Hektora, a on już skończył 6 lat :wink: