Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Do mnie tez mozęsz przyjechać.... ale tak po 2-3 tygodniach samodzielnej jazdy :evil_lol: A wybierasz się z wizytą na agillity na Fortach? :cool1:
  2. [quote name='asher']Agnes, pasuje ;) Ale pierwsze wrażenie było... hmmm... dziwne, bo spodziewałam się starszego pana :lol: Ja na 11-12... Ale to po postu efekt zmęczenia: mocno nerwowy tydzień w pracy, pobudka o 5 rano (jazdy po południu)... Byłam totalnie rozkojarzona :shake:[/quote] A Ty myslisz, że ja to na urlopie byłam jak mialam jazdy? :eviltong: [quote name='asher'] PIKA, nie, dziś nie mam jazd. [/quote] Pytałam o jutro :p ale licze na to, ze w niedzielę tak rano wstawać nie będziesz :evil_lol: [quote name='asher'] Ale serdecznie zapraszam na Ursynów/Mokotów/Ochotę/Okęcie w przyszłym tygodniu, codziennie w godz. 17-19 :loveu::loveu::loveu: :diabloti:[/quote] Bardzo dziekuję :diabloti: posiedze w domu :evil_lol:
  3. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] noooo dawno Cie nie widziałam tutaj :roll:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Ja w ogóle wszędzie rzadko bywam [quote name='Maga100'] [url]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/a4-1.jpg[/url][/quote] A to pomaga na rozum??:p
  4. [quote name='asher']ŚMiejcie, się, babolce, śmiejcie :angryy: A ja dzisiaj miałam totalnego doła szkoleniowego, nawet na pierwszej godzinie tak źle nie jeździłam, ja chrzanię :crazyeye: :placz: [/quote] Aaa to normalne.. Ja tak miałam w 5 lub 6 godzinie ... .. teraz to masz z górki :eviltong: [SIZE=1][COLOR=LemonChiffon]Mam nadzieję, ze jutro ok. 5-6 rano jazd nie masz?[/COLOR] [/SIZE]:evil_lol:
  5. [quote name='Maga100'][B]:loveu:[/B][/quote] To Tobą naprawdę jest coś nie halo :shake: [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]:crazyeye::crazyeye::crazyeye:PIKA[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=Red][/COLOR][/FONT][/quote] A Tobie co?? :cool1:
  6. :crazyeye: Ales się Magda wpakowała..... na najbliższe 20 lat :evil_lol: Gratuluje :)
  7. [quote name='asher'] ps. Mam jazdy :diabloti:[/quote] a mozesz podac godziny i trasę ? :evil_lol:
  8. To i my przywitamy naszego przyrodniego brata :multi: I gratuluję wyboru :)
  9. [quote name='Katerinas']Widzisz PIKA.... nie pojechałam i za karę mam :roll: Michał ma ospę. Więc narazie nici z Twoich odwiedzin.... no chyba, że chcesz się zarazić ospą.... to zapraszamy :roll:[/quote] Uuuu :roll: Ja mialam ospę, mozna zachorowac jeszcze raz? :hmmmm:
  10. Dzieki za gratulacje :) [quote name='Katerinas'] Dziś rozkruszyłam tabletki na miazgę, podałam z kawałkiem kurczaka i plasterkiem wędliny (wiem, wiem.... nie powinnam :roll:).... ale zapaszek działa i po chwili zjada. Trzeba ją widzieć jak ona sprawdza co jest w miseczce.... :roll: Normalnie najpierw kontrola - potem ewentualnie jedzenie. [/quote] a próbowałas dawac tbl "w masełku" ? [quote name='Katerinas']Jeśli Hipolit nie zje Dory i nie będzie jej napastował - to z Hipolitem. Dora boi się dużych psów. Znaczy się słabo je akceptuje... :roll: Ale jeśli Hpicio się nieco ustatkował w swoim zachowaniu ;) to przyjeżdżaj z Hipciem. A wogóle to przyjeżdżaj raz dwa na kawę. :-) :cool3:[/quote] Nadal jest robrykusem chętnym do zabawy :cool1: no moze ciut mniej impulsywnym, ale jednak A z ta jazdą, hmmm własnie się dowiedziałam, ze w sobotę mam zamowiony kurs do Koronkowej na działke to ok. 120 km w jedną stronę.. (+ewentualne nadłożenie z powodu zagubienia drogi :evil_lol:) Jak chcesz pooglądać małe dogi to zapraszam na wycieczkę, miejsce jest :) Wracamy tego samego dnia Chyba, ze będzie padać.. to nie jadę bo to bez sensu
  11. [quote name='Agnes']jezdzic, czyli prowadzic samochod tak, poruszac sie po miescie - nie. Kurs totalnie mi w tym nie pomogl, a dopiero jazda z ojcem na normalnych "warunkach"[/quote] Ja się nauczyłam jeździć po mieście :oops: [QUOTE]czemu? moj wiem, ze mi pomagal na poczatku a potem nie zauwazylam sama jak zaczelo mi wychodzic - nie mam do niegi pretensji, pewnie bym miala gdyby tak robil do konca, ale wtedy bym nie polecala go asher:evil_lol: [/QUOTE] Moj mi nigdy nie podtrzymywał... musialam sama zalapać co i jak i zalapałam szybko jak z ze 2 razy na swiatłach nie zdązyłam :evil_lol: A potem to łuk doćwiczył nogę Są tacy co cały kurs podtrzymują... [quote]jest obowiazek jazdy poza miastem - spedzenia tam 2h, wiec nierealne jest jechac tam 50km/h:evil_lol:[/quote] Ja jechałam tyle w mieście :eviltong: [quote]u mnie to ojciec przejal ta role:roll: cwiczylam z nim pozniej i sie bawil w instruktora-konsytuacja:evil_lol: [/quote] Ja potem jeździlam sama. Tylko 2 razy z kims, bardziej dla towarzystwa. Pierszy raz z Legionowa z kolegą i drugi raz na działke (te 50 km) z Koroną, ale ona się nie liczy bo sama była "świerzynka" :evil_lol: Potem tylko jak kogos wiozłam .bo akurat tak wyszlo. ale nikt mi się nie wtracał :) Raz tylko mój bTZ próbowal robić za instruktora i mi pokazac parkowanie równoległe :evil_lol: Stanął na ulicy tyłem do samochodu i cos tam pokazywał idąc do tyłu i nie widząc co ja robie.. a ja dawno wjechałam jak trzeba i łaskawie czekałam aż on skonczy :evil_lol: On byl lekko zdzwiony a ja do tej pory nie wiem co tam gadal i pokazywał :evil_lol: No i raz ja go opierniczyłam,:cool1: bo musialam jadąc do tyłu, dupe samochodu poprowadzić w prawo a on mi kazał kręcić kierownicą w lewo, co by się skonczylo dzwonem z zaparkowanym z mojej lewej strony samochodem. Dobrze, ze ja nie usluchana jestem :cool1: [quote name='malawaszka']pogonić może i nie pogoni, ale czy pójdzie jednak na ten kurs? :evil_lol:[/quote] Albo jak się naczyta.. to nie pójdzie :roflt:
  12. [quote name='Agnes'] tak,ale jak oblejesz luk to nie wyjedziesz na miasto - myslac o kursie mysle najpierw o egzaminie, bo tutaj sa rozne kruczki przez ktore mozna oblac. Bo dla mnie 30h jazdy na kursie sie nijak ma do tego co potem robimy na ulicach - o niektorych rzeczach staralam sie zapomniec od razu konczac przygode z instruktorem:evil_lol:[/quote] Jak dobzre świateł nie pokażesz i tego co pod maską to nawet łuku robić na egzaminie ni będziesz Delikwent zdający w samochodzie obok.. nawet go nie odpalił, bo uslyszał "idź się doucz gamoniu jeden" :evil_lol: A mnie to tak zdeprymowało, ze nie mogłam maski otworzyć tak mi sie ręce trzęsły :evil_lol: Ja myśląc o kursie mysle żeby się nauczyć jeździć i nie stwarzac zagrożenia. Ale oczywiście żaden kurs nie nauczy myślenia "za kólkiem" i wyobraźni [quote] tak ja mialam tak samo - ale jak ja zdawalam to nikt nie patrzyl czy najade kolem delikatnie na linie (liczyl sie slupek), a teraz i to jest wazne dlatego stopien trudnosci wzrasta:lol: [/quote] Ja wiem, ze nie najeżdzałam na linie. no przy pierwszym ustawieniu w polu zatrzymania byla ździebko na linii,ale zamiast wjechać, jak wszyscy, czyli ustawić się na prostej miedzy liniami i wjechać po prostej tyłem, to ja idiotka, mając wjazd w to pole za samochodem, zrobiłam coś w stylu "parkowania tyłem" tylko miedzy pachołkami :evil_lol: MOze dlatego "na mieście" egzaminator zadał mi parkowanie przodem ... no tylem ostatecznie zaliczyłam na placu :evil_lol: [quote] podstawowej obsluigi samochodu - ruszanie hamowanie, gdyby to wszyscy mieli dobrze wycwiczone (szczegolnie ruszanie) to szybciej by na swiatlach ruszali i wiecej samochodow by przejechalo itp itd +wiedza potrzebna na egzamin oczywiscie[/quote] Wiesz co... instruktorzy potrafią potrzymywac sprzęglo, zeby samochód nie zgasł przy ruszaniu.. tragedia.. bo potem taki deliwent idzie na egzamin i mu samochód gaśnie a on nie wie czemu :p A temu własnie, że mial instruktora debila :p [quote] o to, ze kursy prowadzone sa na innych samochodach niz potem dostajesz na egzaminie - po tak malej ilosci godzin to jest roznica czy to bedzie opel czy toyota czy fiat panda...[/quote] Pomijajac romieszczenie pojemników pod maską, czego można się nauczyć z internetu to ja osobiście róznicy nie widzę. Np sprzęgło w danym aucie moze inaczej "brać" bez względu na model auta. Warunek.. dobry instruktor, który Ci poda podstawowe zasady przy manewrach i pojedziesz kazdym autem. Już pisałam, przesiadłam się z yarisa na kombiaka po 35 godzinach (włacznie z egzaminem) i problemów nie mam..a mam sprzegło, ktore "wysoko bierze" i auto mi ani nie gasnie, ani nie szarpie wręcz mam zabawę czasami, jak sobie rusze z piskiem opon :evil_lol: [quote name='malawaszka']ale mam nadzieję, że przeczytałaś jednak co napisałam i że mam zdanie dokładnie takie jak Agnes :lol: [/quote] Tak, po napisaniu swojego postu :lol: [quote name='malawaszka']ja robiłam prawko sporo lat temu - teraz to juz chyba z 8 i fakt, na placu było tych godzin dużo bo i na egzaminie było placu dużo - i to fakt było głupie bo jak ktoś trafił na durnego instruktora to umiał zrobić manewry tylko na tym jednym modelu bo go uczyli na odległości, okienka i inne duperele w TYM konkretnym samochodzie - a na egzaminie zonk - auto z inną szybka i pozamiatane :lol:[/quote] No własnie.. nadal instruktor się kłania. Jakby mi zaczął tlumaczyc parkowanie rónoległe, ze mam wjechac pod kątem 45 stopni, to w życiu bym nie wjechała. A mnie nauczył wjeżdzać "na lusterka" i nie mam z tym problemów, ważne żeby wjechać w miejsce w ktorym się ten samochód zmieści.. ale tego tez mnie nauczył, jak to sprawdzić jeśli nie mam pewności :lol: Ale już jak wyjechać, kiedy zostalam zastawiona, to już musiałam sama dojśc i tu się myślenie i wyobraźnia kłania, ale mne się udalo drobnymi kroczkami bez szkód :) ________________________ Ja mialam fajnego instruktora.. opierdzielał, ze glowa mała :evil_lol: ale jeździć nauczył :) Nawet egzaminator to stwierdził, bo nie wierzył, ze ja tylko 34 godziny mam wyjeżdzone. Wszystko bardzo dobrze tlumaczył ale dawal sporo samodzielności, szczególnie w późniejszych godzinach .. nawet mi raz pozwolił pojechac prawie 80/h tam gdzie taką prędkośc można było osiągnąc :cool3: Pod koniec kursu już nie opierniczał tylko slyszałam.. nadacik za 200 zł zaliczyłas.. o a tu Cię na radar zlapali .. mandacik i punkty karne :evil_lol: Ale efekty widzę.. pierwsza jazda wieczorem z Legionowa (tam autko dostarczone bo bez numerów rej) do domu, wprawdzie w towarzystwie kolegi, ale kolega bez dodatkowego pedału hamulca.. a na drugi dzień.. samodzielna jazda po Wislostradzie na trasie Bielany - Mokotów (ul Dolna) :evil_lol: Zarza jazda 50 km na działke i powrót o zmierzchu i to we mgle... :mdleje:
  13. Male nieporozumienie wyszlo chyba. Mnie chodzi o duża częśc godzin na placu (tak było kiedyś) kontra jazda po ulicy nawet na poczatku o malym natężeniu ruchu Uważam, ze druga opcja jest lepsza [quote name='Agnes']dokladnie tak - ja jak widze Lke ktora jezdzi po ulicy pierwszy raz i jezdzie 30km/h - to jest zagrozenie dla innych kierowcow!! A tak jezdzi poczatkujacy kursant (najczesciej oczywiscie, mowie o takim ktory za kierownice wsiada pierwszy raz - na kursie, jak ja)[/quote] idę o zakład, ze nawet po 5 godzinach na placu jak wyjedziesz w miejski nawet mały ruch to będziesz jechać 30/h.. to normalne .. na placu nie masz innych aut, a na ogólnodostepnej jezdni masz, i już się boisz podświadomie, ze kogos pukniesz, więc jedziesz jak sierota, a jak hamujesz np na światłach to masz taką odleglośc od samochodu "przed", ze cięzarówka by tam wjechała :evil_lol: [quote name='Agnes']czego? chociazby tego co potem trzeba pokazac na egzaminie:lol: teraz luk sprawia wieelee problemow - wprowadza niedlugo zmiany w tym,ze nie wolno najechac na linie, a nie tylko dotknac slupka. Nie wolno sie zatrzymac - luk musi byc perfekcyjnie wykonany, cwiczylam go na prawde dlugo[/quote] Mnie chodzi o ruch miejski.. W ruchu jeździsz częściej niż po łuku.;) A czy łuk stwarza problemy ? Hmm.. mnie tak instruktor wytłumaczył, co i kiedy zrobić, ze łuk z "zamknietymi oczami" robiłam, Troche to bylo "na pamięc", do egzaminu bo tak szczerze nie bardzo wiem, do czego mi ten łuk znowu potrzeby na codzień :niewiem: [quote name='Agnes']ja tez i moj instr tez - nie raz nie dwa mi mowil, ze kursantka by miala niezly wypadek bo stali na skrzyowaniu na skrecie w lewo, inni juz zaczynali miec zielone a ona ciagle stala i sie trafil osilek - jadacy zdecydowanie wiecej niz 50km/h - zmiazdzylby Lke jak nic:shake: takich skretow rowniez wg mnie nie powinno sie wykonywac od razu, na poczatku[/quote] Ja mowiłam o tych co to prawko już mają :p Nieraz się nie da przejechać "szybko" w lewo przed zmianą swiateł. A osiłek powinien pomysleć i hamowac, jak widział że ktos stoi I pewnie, ze na duzych skrzyzowaniach lewoskręt po kilkunatu godzinach, ale na malych czemu nie [quote] [B]nikt nie uczy sie jazdy na pacholkach[/B] - oprocz luku i parkowania rownoleglego - bo na egzaminie o co innego chodzi...chyba ze szkola jest daleko za murzynami, sa takie ktore nadal maja CORSy w wyposazeniu:roll:[/quote] Kiedys się tak uczyli.. ale znowu odpowiadałam Waszce, bo ona jest przeciw i pytanie bylo do niej.. czego się kursant nauczy na placu? A z tymi samochodami to ja nie rozumiem o co Ci chodzi? Uczyłam się na yarisie.. ale jeżdze escortem w kombi (rejestrowany w dniu odbioru dokumentu) i parkuje w każdy możliwy sposób równolegle do krawęznika też Tylko, ze parkowania równoleglego nauczylam się miedzy samochodami a nie między pachołkami .. i znowu.. tak mi instruktor wytlumaczył, co, kiedy i w jaki sposób, że robię to bez żadnego problemu i bez szkody w otoczeniu [quote]dlatego tez nie ma wiekszej roznicy czy na tej pierwszej czy drugiej godzinie pojedzisz gdzies dalej - roznica jest co bedziesz robic pozniej majac magiczny swistek jakim jest Prawo Jazdy;)[/quote] Ale to co bedziesz robić "później" wynika z tego "jak" i "czego" się nauczyłas wczęśniej ;) Zapomniałam napisac... ja się uczyłam na jesieni, (egzamin miałam w grudniu) czyli jeździłam po ciemku, w deszczu, ba pod koniec kursu mialam nawet snieg. To jest dopiero szkoła jazdy. Teraz warunki atmosferyczne mnie nie przerazają, wszystko widzę pomimo, ograniczonej widoczności. ostatnio zrobiłam ponad 300 km w deszczu po kiepskich drogach wschodzniej Polski i nawet się zmęczona nie czułam. Srednia prędkośc ok. 90 km/h
  14. [quote name='Agnes']po pierwsze - piszac miasto mam na mysli Centrum a nie dzielnica jaka jest Ursynow gdzie Asia bedzie chodzic na kursy:cool1: Tu nic sie nie dzieje - nie ma wielkich rond, nie ma tramwajow. Ja pierwszy dzien spedzilam na Kabatach - krecac sie przy Tesco i uwierz lub nie dobrze na tym wyszlam. Do Centrum wyjechalam na 15ej godzinie, do tego czasu jezdzilam po Ursynowie, Wilanowie i cwiczylam plac. Zdalam za pierwszym razem:cool1:;) On nie ma w zwyczaju wpuszczac kursanta pod trawmaj bo wie co kursant na poczatku zrobi:lol:[/quote] Nie, no tak to OK. :lol: Ulica to ulica są inne samochody i tak ma być :) Ja.. tramwajów uniknąc nie mogłam, bo się nie dało. :evil_lol: Ale na początku przecinalismy tory na światłach i na wprost :lol: Ale pierwsze skrzyzowanie jakie musialam pokonać na tej drugiej godzinie :mdleje: bo inaczej się nie dało do domu dojechac..:evil_lol: Ze skrętem w lewo, tramwaje i do tego dłuuugieeee.(w ul. Powstanców ślaskich musialam skręcić) Na szczęście światła kierunkowe, ale znowu dośc krótkie, a ja mistrzem szybkosci, wiadomo, nie byłam :evil_lol: Też zdałam za pierwszym razem :)
  15. [quote name='malawaszka']:crazyeye: głupie zalecenia :shake: najpierw się powinien nauczyć sprawnie zatrzymywać, ruszać i nie wpadać w panikę na każdym zakręcie - wiem co mówię bo w moim - Ha! w moim były mieście był duży ośrodek egzaminacyjny a co za tym idzie 50% samochodów na ulicach to Lki - czasem potrafią naprawdę niebezpieczne sytuacje stworzyc - ofkors nie mam nic przeciwko bo nie zapomniałam jak ja się uczyłam, ale na pierwszej godzinie na miasto to przesada[/quote] Po to siedzi instruktor, który ma lusterka, dodatkowe pedały i ma prawo złapać za kierownice w sytuacji kryzysowej. A czego się nauczysz na placu?? Na pewno nie poruszania się w ruchu miejskim i niestwarzania groźnych sytuacji. Czy zmiany pasa ruchu nauczysz się na placu?? Czy skrętu w lewo nauczysz się na placu ? Nie nauczysz sie .. Ja już widziałam agregatów ktorzy nie potrafili się ustawić do lewoskretu Ja i kazdy inny kursant z mojej szkoły wyjeżdzał w drugiej godzinie. pierwsza była organizacyjna z pokazem światłem i tych wszystkich dupereli pod maską oraz jazdą " w kólko" po osiedlowej uliczce I jestem zadowolona .. bo na miescie byłam jakieś 30 godzin (z 34) - reszta to plac z łukiem i górką bo to na egzamin potrzebne. tak kilka razy na 30 minut zjechalismy, przy okazji miałam wjazd i wyjazd z bramy To i tak mało uważam, pewnie mialabym więcej gdybym jakimś cudem nie zdała egzaminu za pierwszym razem. Wiem, ze wycinałam numery jak zaczełam jeżdzic sama i wiem, ze tych numerów wycinam coraz mniej Dla mnie, jako współuzytkownika drogi lepsze jest, ze "groźne" sytuacje stwarza "L" bo widząc oznaczony tak samochód musze zachować ostrozność, bo mogę sie jakiegoś numeru w wykonaiu "L-ki" spodziewać.. Gorzej jak takie "groźne" sytuacje stwarza już samodzielnie jeżdzący niedouczony kierowca, który jazdy samochodem uczył się głownie na placu :cool1: O otartych samochodach przy parkowaniu nie wspomnę .. to nie "L" trą samochody, ale "zawodowcy", głownie ci uczący się "na pachołkach" Z jednego jestem nie zadowolona nie jeździlam po dużych warszawskich rondach. Jazdy po rondach uczylam się sama "po nocy" czyli przy malym natężeniu ruchu, gdzie mialam czas na przeanalizowanie z którego pasa gdzie mogę jechać. A tego ludzie też nie potrafią. To nie "L" przecina rondo "na skos" z pasa skrajnie wewnętrznego,(3 pasy na rondzie) ,wyjeżdzając mi tuż przed maskę i zmuszajac mnie do gwaltownego hamowania, bo się akurat panu-kierowcy przypomniało,ze musi akurat teraz skręcac w prawo. Praktyka czyni mistrza... a praktyka to jazda po ulicach pelnych samochodów, najlepiej jeszcze po ciemku w deszczu, bo w takich warunkach ostatecznie po uzyskaniu prawka bedziemy się samodzielnie poruszać
  16. [quote name='Katerinas']No i teraz dopiero mówisz :mad: :-) Dawaj do nas w sobotę lub niedzielę, o której chcesz. :multi: Daj tylko znać, że jedziesz :-) I zamów pogodę :-)[/quote] Ojej, do głowy mi nie przyszło, ze ze ktoś moze nie wiedzieć jaka to ja zdolna jestem :cool1: Wydawało mi się że się wszystkim i wszedzie chwaliłam :evil_lol: Od stycznia jestem posiadaczką prawa jazdy (egzamin zdany za I-szym razem :cool1:) i autka :) Takze mogę wpaść :) Tylko że ja mam tendencje to "gubienia się" w drodze, przejeżdzania celu a co za tym idzie ciąglego zawracania :lol: więc dojazd moze ciut potrwac :evil_lol: Tylko ja nie wiem, czy jak Dorka obolała jest sens wpadać z Hipolitem :hmmmm: czy lepiej samemu na kafe :p
  17. [quote name='Agnes'] [B]Nie wypuszcza tez kursantow od razu do miasta[/B] - sam decyduje kiedy taka osoba jest juz gotowa do jazdy w centrum;)[/quote] Jak to?? :crazyeye: To gdzie ludzie jeżdzą, po placu?? Teraz są zalecenia, ze kursant ma wyjechac na drogę publiczną od razu..:p
  18. [quote name='asher'] [B]PIKA[/B], boję się jak cholera, ale trudno, wreszcie muszę się przełamać. Najgorsze jest to, że ja jestem pierdoła, a na dodatek nerwus, a w stresie zamiast nadludzkiego przypływu sił i intelektu mam wręcz przeciwnie - pomroczność jasną :roll: Trudno, najwyżej będę jeździć góra 50/godz, a inni niech się wypchają :p [/QUOTE] 50/h to ja jeździłam..... przez pierwszy tydzień :evil_lol: A teraz .. :roll: Najważniejsze to się nie bać a potem samo pójdzie :p No i panika w sytuacji kryzysowej nie wskazana ;)
  19. [quote name='Katerinas']Może właśnie Arthroscan Plus?[/quote] Nie :) Caniviton forte Plus Saba to brała po "awarii" ścięgna Ma L-karnitynę na mięsnie i ścięgna i "Czarci Pazur" ziołowy świetny środek p/zapalny Jakby co to ten czarci pazur mozna kupić normalnie w ludzkiej aptece W ogóle preparat ma większy wpływ na mięsnie i ścięgna niż arthroflex Tu jest dobry opis składu, działania i dawkowania [URL="http://www.krakvet.pl/biowet-caniviton-forte-p-508.html"]BIOWET Caniviton forte 30 1kg[/URL] ----------------------------------- Ja właściwie to mogę Was kiedyś odwiedzić.:razz: Zmotoryzowałam się to łachy od nikogo nie potrzebuje :p
  20. Boszz Biedna Dorcia :-( [quote name='asher'] Dlatego właśnie w przypadku Bugajskiego skusiłam się na ten niemiecki Artican, który oprócz tego, że, podobie jak Arthroflex, regeneruje chrząstkę, ma też substancje wzmacniające mięśnie. .[/quote] Ta mi coś świta, ze jest w Polsce preparat, który oprócz chondroidyny i glikozaminy rownież wzmacnia mięśnie i ścięgna.. Saba to kiedyś brała i jest duzo tańszy niz to niemieckie cudo :hmmmm:
  21. [quote name='malawaszka']:evil_lol: ja też się boję Asher więc nie martw się [/quote] Ja już "ustrzeliłam" :roll: [quote name='malawaszka']PIKA wystawiacie się z Intim? bom ciekawa jak Wam idzie :cool3:[/quote] Nie :roll: Chłopak wystaw nie lubi, więc się lansuje na kanapie :roll:
  22. [quote name='asher'] A odległość do Konika Nowego, gdzie Niunia jest pochowana bardzo mnie zmotywowała do zapisania się na kurs prawa jazdy. Zaczynam 29 czerwca ;)[/quote] No prosze bardzo :cool3: Już sie nie boisz się, ze "ustrzelisz" np wiewiórkę? :eviltong:
  23. To masz jeszcze Bugajskiego "pod psem"... niekoniecznie to musi byc Sabina:evil_lol: [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6891/dsc00935ohe.jpg[/IMG] I Sabinka :loveu: po pracy :loveu: [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9780/dsc00960v.jpg[/IMG]
  24. [quote name='asher'] Ale nie mam na żadnej fotce uwiecznionej kooperacji w fazie szczytowej, kiedy to Bugajski dosłownie właził Sabince pod ogon, byle tylko szybciej dorwać się do pryskającej spod jej łap ziemi ;) [/quote] O to chodziło? :cool3: [IMG]http://i635.photobucket.com/albums/uu77/Pika100/Przyroda/boorki.jpg[/IMG]
  25. Ja poszukam u siebie bo chyba mam jakies zboorczałe wspólnie Boorki :cool1: Jak tam Asiu Twoje uszy? :diabloti:
×
×
  • Create New...