Powiem Wam, ze akurat Antek bedzie psem z ktorym bedzie mi najciezej sie rozstac....
To jest pies, ktory jest z nami od samego poczatku.
Antek uczyl sie u nas nowego zycia. Zycia z czlowiekiem, ktory wymaga, ktory bawi sie pileczka, ktory chodzi z nim na spacerki, ktory uczy komend itd.
Z poczatku zalekniony, reagujacy histeria na kazda probe chodzenia na smyczy czy pozostawienia go samego.
Antek uczyl nas a my jego.
Pies, ktory bardzo szybko lapie co sie od niego chce, starajacy sie nie zawadzac nikomu w codziennym zyciu.
Pies, bardzo zakochany w mojej Brenie. Dwa owczarki tworzace jednen team. Wszedzie razem, na spacerki, do sklepu, czy chociazby by wpuscic wpierdziel innemu psu.
Gdy reszta psow spala na dole ze mna one zawsze we dwojke. Jak jedno zostawalo na ogrodku to drugie przeskakiwalo przez okno czy plotek by byc u boku drugiego. Wszedzie i zawsze razem.
Pies, ktory byl w stanie z kazdym sie dogadac. I psem i kotem, choc instynkt czasami mu podpowiadal, ze nalezaloby kogos akurat pogonic. On jednak bez pozwolenia sam wolal nie podejmowac decyzji.
Pies, ktory na spacerze nigdy nie wyprzedza przewodnika bo to przeciez obraza majestatu Alfa.
Pies, ktory swietnie odczytuje sygnaly...
Tak moge pisac i pisac... Ale nie teraz, bo juz nie jestem w stanie :placz: :placz: :placz: