Rany, jeszcze z żadną inna "rasą" nie spotakałam się z takimi idiotami...
Jedna babka chciała przyuczac Nicolasa do jej dziecka, który panicznie boi się psów... Zapytana o znajomość ras, powiedziała że nie wazne jaki, wazne by był rasowy...
Inni psioczyli ze za stary....
A jeszcze inni chcieli koniecznie rozmnożyć Nicolasa, bo "doberman jest dobermanem" - nie wazne by miał rodowód.