Mambusia zyje :eviltong:
Z jej ciekawostek zyciowych to wlasnie sobie uroila ciaze, wiec chwilowo znowu musimy sie wstrzymac ze sterylka.
Dzis na spacerku zlapal nas deszczyk, a jak wiadomo Mamba jest sam cukier i boi sie deszczyku... Tak wiec ciagnela jak parowoz i zapomniala sie z tego wszystkiego zalatwic...
A ciagnela wszedzie gdzie bardziej sucho, pod drzewa, pod wiaty itd. az zakotwiczyla w smietniku i nie dala sie wyciagnac uparciuch :diabloti:
Jak juz zobaczyla klatke to biiiegusiem do niej wpadla :evil_lol: