-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Ali26762'][b]Aga_o[/b] poooojeeechaaaałaaaa :( [/quote]To dlaczego powiedziała, że jej nie będzie jutro na wystawie? :evil:
-
Pogadaj z wetem o tym, kiedy najwcześniej można sunię wysterylizować. Jak sama teraz wiesz najlepiej, ciąża i poród to nie błahostka, ale poważny stan. Należy sunię nie tylko teraz wyleczyć, ale również upewnić się, że sytuacja się nie powtórzy, a w tym najbardziej pomoże sterylizacja. Jeśli sunia ma zapalenie macicy to sterylizacja może również być najefektowniejszą metodą wyciągnięcia jej z tego.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Minio']Flaire Misia mmiała jakiś problem ?( znowu niedoinformowana jestem , cóż ... zaległości... )[/quote]No miała. Opisałam to [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=26495&start=51]tutaj.[/url] [quote name='Minio']A ja myślałam , że ten kubraczek to nowy styl :wink:[/quote]Na tak też chyba myśleli zwiedzający wystawę we Włocławku, bo Misia została obfocona, jakby na pokazie mody występowała! :lol: Dzisiaj znów zabawi u nas Apcia, cobym mogła ją na jutro przygotować... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='INA']Minio - ja już teraz zwątpiłam ale spojrzałam do metryki... 8)[/quote]Chyba 14.09, czyli już niedługo... :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zadziorny']Dwie dogomaniaczki rozpoznaję (chociaż jedna siedzi tyłem) :wink: :lol: Możesz przedstawić pozostałe? :roll: [/quote]Osoba po mojej lewej stronie to Eliza z hodowli Poezja ruchu. Dwie pozostałe osoby to jej rodzinka. :D A pieski (poza Cziką) też poznajecie? :D No, Misi to trudno nie rozpoznać po kubraczku. Więc jeszcze króciutko dobre nowinki o jej stanie. Szew już na całej długości wygląda pięknie. A wczoraj dostałam wyniki histopatologii wyciętego cyca i były czyściutkie - zero komórek nowotworowych. :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='myszmarecka']znalazłam hasło , to login się nie zgadza :evil:[/quote]Login był chyba Minio, przez duże "M" (nie wiem, czy to duże M ma znaczenie, ale spróbuj). -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Na stronie związkowej stronie oddziału włocławskiego znalazłam następujące zdjęcie z wystawy w ostatnią niedzielę: [img]http://www.zkwpwloclawek.pl/w2005g/DSCF0937.jpg[/img] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='myszmarecka']ale w sobotę czy niedzielę??? [/quote]Wystawa jest w sobotę. W niedzielę jest wystawa molosów, ale Kora to nie molos. :wink: [quote name='myszmarecka']Miałam spróbować Korkę wystawić .[/quote]Ale ona nie jest chyba zgłoszona? Nie pamiętam jej na liście zgłoszonych psów. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='myszmarecka']Wybieram się na wystawę ale bez Kory , dostała cieczki . Tylko nie wiem kiedy wystawiane sią erdelki[/quote]Airedaleki wchodzą na ring o 10, ja wystawiam Api, misiną córeczkę. Bardzo fajnie, że będziesz, bo nasi stali kibice zawiedli - no, z wyjątkiem Jury!!! - więc bardzo nam będzie doping potrzebny! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='myszmarecka']Dobry wieczór :wink: Córa marnotrawna powraca. Choć pod innym nickiem. [/quote]MINIO!!! Wszelki duch... To Ty żyjesz? Jak sunia? [quote name='myszmarecka']Jak mój trymer???? Nadal U Ciebie leży???[/quote]No leży, leży! Czeka na Ciebie! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wojtek']Przecież to od Was się uczę :D[/quote]No to podziwiam, bo tak na dystans to trudno bardzo. -
[quote name='swallow']ilość inbredów[/quote]A możesz dać jakieś szczegóły, co przez to rozumiesz? Hodowcy rozróżniają trzy różne rodzaje krycia (co najmniej :wink: ). Inbred to skojarzenie najbliżej spokrewnionych członków rodziny. Line bred (krycie liniowe) to również krycie psów spokrewnionych, ale nie tak blisko. W takim kryciu chodzi o obecność zazwyczaj jednego wybitnego przodka w jak największej ilości "linii" prowadzących od naszego psa wstecz. W końcu outcross to krycie psów nie spokrewnionych ze sobą w znaczny sposób. Czasami najlepsze psy wychodzą z outcrossowego połączenia dwóch osobników z silnie liniowymi rodowodami. Potem można próbować łączyć znów liniowo takie outcrossy. Dla mnie, na przykład [url=http://www.bedandbone.net/terrydale/peds/wilson_ped.htm]ten rodowód[/url] jest bardzo uważnie skonstuowany i bardzo ciekawy.
-
[quote name='PIKA']a nie bylo jej zafundowac pooperacyjnego kubraczka? 8) :lol: [/quote]No przeca ma kubraczek, tylko dużo się działo tego poranka i pańcia zapomniała założyć. :( Teraz już zakładam zawsze, a Misia potrafi go tak ozorem wychlastać, że wyżymać można. :roll: Ale od tego ranka nie cierpi tak, jak od szwów usuniętych dwa dni po ich założeniu. :evil:
-
Tylko że Mokki nie będzie na wystawie w Warszawie... Ale ja będę, więc jak mi dasz, to jej przekażę.
-
Więc od początku było tak. U Misi znaleźliśmy jakiś czas temu malusieńkiego guzka na 3 sutku (normalnie liczy się od góry, ale ponieważ Misia ma 5 z każdej strony, więc czy od góry, czy od dołu nie ma u niej znaczenia). Guzek był wielkości ziarnka ryżu, może mniejszy. Wymacał go Mój Wet, który macał cycochy Misi dlatego, że długo nie były wchłonięte na skutek urojonej ciąży. Gdy go wymacał powiedział, że w obecnym stanie (ciąża urojona, cycuchy wiszą, hormony szaleją) może to być wiele rzeczy, i żeby narazie nic nie robić, tylko poobserwować, bo najpewniej się wchłonie razem z cycami. W międzyczasie na wchłonięcie cycochów zalecił dietę wegeteriańską, bezbiałkową i niskowodowęglanową. Rzeczywiście, po tygodniu takiej diety, cycochy ładnie się skurczyły, ale guzek pozostał. Spodziewałam się u Misi lada chwila cieczki, podczas której planowałam ją kryć. Tak więc na dalszą obserwację tego guzka, aż się uspokoją te hormony, nie bardzo był czas, bo zbliżał się okres jeszcze większej hormonalnej burzy. No i zdecydowaliśmy się tego guzka usunąć. O biopsji nie było mowy, bo guzek był za mały; od tego czasu dowiedziałam się (z lektury, którą potwierdził dr Jagielski), że przy takich guzach nie ma co robić biopsji, z powodów, w które tutaj nie będę wnikać. I ja, i wet myśleliśmy chyba, że guzek okaże się niezłośliwy. Szanse na to mieliśmy ok. 50%; za przemawiał fakt, że guzek był maleńki, a przeciw - że wydawał mi się przyssany do mięśni brzucha (z moich lektur wynika, że tak przyczepione guzy częściej są złośliwe). Guzek był tak maleńki, że zdecydowaliśmy się wyciąć tylko jego. Tym sposobem, gdyby nie był złośliwy, uratowalibyśmy cyca, a poza tym, można było przeprowadzić cały zabieg przy minimalnym cięciu i znieczuleniu lokalnym. Po usunięciu guzka, Wet zaszył wszystko pięknie kosmetycznym szwem z rozpuszczalnych nici. Nie było widać prawie nic od początku i wszystko pięknie się zagoiło. No ale guzek okazał się złośliwy... :( Co więcej, jakieś dwa tygodnie po zabiegu, zaszyte miejsce zaczęło się paprać, a Mój Wet był, jak to zwykle weci w takich momentach :evil: , na urlopie. Przyszło mu więc znad morza leczyć Misię przez telefon. Zapewnił mnie, że objawy, któe opisuję to reakcja na nici, że to nic groźnego, ale następnym razem użyjemy innych... No i że to się może popaprać nawet dwa miesiące. Po powrocie zawołał nas do siebie na oględziny. I tutaj zdecydowaliśmy, że pokroimy Misię jeszcze raz. Na tę decyzję złożyło się kilka przyczyn, wśród nich planowane krycie - chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której ranka długo się nie goi i musielibyśmy Misię ciąć podczas cieczki, bądź nawet już w ciąży. Tak więc Misia poszła pod nóż raz jeszcze i tym razem, ponieważ mieliśmy już diagnozę, wycięliśmy całego cycocha. Dzisiaj dostaliśmy wyniki histopatologii, które były czyściutkie. :D Czyli za pierwszym razem, pomimo małych marginesów cięcia, Mój Wet wszystko pięknie wyłuskał. No i znów wszystko goiło się cudnie, wręcz rewelacyjnie, tak doskonale, że Mój Wet dał nam pozwolenie na start w zawodach agility w niedzielę! Aż do czasu... gdy Misia, pozostawiona pod nieobecność Pani wylko w t-shircie, czyli owszem, zabezpieczona, ale niedokładnie, postanowiła poprawić piękną pracę Pana Weterynarza i sama usunąć część szwów (tym razem była szyta już normalnymi nićmi). W końcu nic się nie stało, troszkę tylko będzie się dłużej goić, ale na zawodach nie wystartuje i jeszcze pewnie przez kilka dni będę ją ciutkę oszczędzać. Tylko ciutkę, bo ona nie specjalnie daje się oszczędzać, jest w różowym humorku i zaczepia kogo się da. No i teraz już wiecie wszystko o Misi. Aaa, jeszcze: cieczka się spóźnia, najprawdopodobniej na skutek zabiegów. Dziękuję Wam bardzo za troskę, ja dziś jestem bardzo szczęśliwa przez tę histopatologię! :D
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wojtek, pięknie robisz Fu. Sam się tak nauczyłeś, czy ktoś Ci pokazał? -
[quote name='borsaf']Poradzili mi na te ciąże urojone :evilbat: krycie suni.[/quote]Wrrrrrr. :evilbat: Misia nigdy nie miała żadnych urojonych ciąż dopóki jej nie pokryłam. Od szczeniaków miała dwie cieczki i za każdym razem urojona ciąża. :evil:
-
[quote name='vigor_junior']no troche mi sie chciało śmiać bo bo wcale nic takiego na mnie nie dziala, ja nie jestem 10 letnim dzieckiem ktore mozna brac na takie bajery... [/quote]vigor_junior, chyba mnie źle zrozumiałeś... Nie zamierzałam sugerować, że jesteś naiwny - raczej, że pseudohodowcy są bardzo sprytni. Oni liczą właśnie na to, że podejście każdego człowieka z sercem będzie dokładnie takie, jak Twoje - że zwierzęciu się coś więcej od człowieka należy, że nie należy go zostawiać w takich warunkach, itp. I w tym mają rację, bo każdy człowiek z sercem - nie tylko naiwniacy i 10-letnie dzieci, ale każdy, ja również - tak zareaguje. Sztuka w tym, żeby potem potrafić od tego odejść... To może się wydawać bez serca, ale nie odchodząc pomagasz co prawda temu jednemu szczeniakowi, którego kupisz, ale za to propagujesz biznes, w którym będą się rodzić kolejne. Jedyny sposób, w jaki możesz temu zapobiec w ekonomii wolnorynkowej, to sprawić, żeby ten biznes stał się nieopłacalny - czyli nigdy nic od takich ludzi nie kupować i nie pomagać innym w takim kupowaniu. INA, budzik miałam nastawiony na 4. :cry: Do pracy na 7, a przedtem jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, w tym pies.
-
A ja w sobotę wystawiam Apcię, więc sobota dla mnie odpada. A w niedzielę może pojadę pooglądać zawody agility w Białymstoku. Misia była zgłoszona, ale po tym, jak sobie przedwcześnie usunęła kilka szwów, nie będzie startować. :(
-
[quote name='vigor_junior']a pies od pseudohodowcy to nie zwierze? skoro znajdzie dom i bedzie szczesliwy to moim zdaniem tez dobrze. nie pochwalam oszustwa ale pochwalam chec opieki nad psem. [/quote]Problem z takim myśleniem jest to, że propaguje ono pseudohodowle. Oni liczą dokładnie na to. Niektórzy celowo przed wystawami ustawiają psy tak, żeby ludzie je brali na litość, bo "przecież to też zwierzę i nie można go w takich warunkach zostawić". I to działa - jak widać, również na Ciebie. Gdy do mnie zgłasza osoba, która myśli, że chce psa "rasowego" bez papierów, ja staram się jej pomóc na kilka sposobów. Po pierwsze tłumaczę, dlaczego nie powinna kupować od pseudohodowcy m)poza powodem wymienionym powyżej jest jeszcze kiolka innych). Po drugie wyjaśniam, że zdarzają się sytuacje, w których rodowodowego pieska może się udać kupić taniej, czasem nawet znacznie taniej, bądź na raty - tutaj trzeba być tylko cierpliwym i włożyć w to trochę pracy. Jak mogę, to w tym pomagam. Te słowa czyta kilka osób, których nie było stać na psa z papierami, a teraz właśnie takiego mają. A po trzecie, polecam schroniska, czasem sama ich do takowego biorę. A w każdym razie na pewno nie szukam dla tej osoby pieska od pseudohodowcy, bo nie chcę nabijać takim ludziom kieszeni.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind']w niedziele powinnam dotrzec na Wystawe. [/quote]W niedzielę to jest tylko wystawa molosów, krajówka jest w sobotę. A o zawodach obedience nie wiem. My jedziemy w niedzialę na IAL do Białegostoku. Pytałam, bo Apcia wyszła w wyjątkowo dobrej kondycji i miałam nadzieję na jakieś foty... A tu wychodzi, że nikogo nie będzie... :( aga_o w Trójmieście, Mokka na weselu, Jura również, Ty w pracy :( -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wind, to Ty już jesteś z powrotem? A będziesz może fociła na warszawskeij wystawie? -
[quote name='aga_ostaszewska']Kto chce napisać rozprawkę o ochronie posiadania? :roll:[/quote]Tu również Api się zgłasza! Ona bardzo dużo wie na temat ochrony posiadania, szczególnie ochrony posiadania sznura-gryzaka oraz patyczków! :D
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Dzisiaj, gdy raniusieńko wychodziłam do pracy, założyłam Misi kubraczek, coby szwom dała spokój. Wróciłam dosyć szybko - nie było mnie tylko jakieś 3 godziny - i kubraczek był dokumentnie wylizany, tak mokry, jak by dopiero co był uprany i jeszcze nie wyżęty. :evil: Na szczęście wczorajsza ranka, która wieczorem była już bardzo ładnie zasklepiona, nie ucierpiała, stała się tylko trochę wilgotna. Ale Misia zaczyna mnie trochę wkurzać, chyba ją zbiję, alboco. :evilbat: W Warszawie jest dzisiaj piękna pogoda, upalnie, ale troszkę powiewa wiaterek, więc da się wytrzymać. Skorzystałam i wzięłam psiska na godzinny spacerek. Teraz obydwie odsypiają, Api władowała się do misinej klatki, zgarnęła na bok leżący w niej materacyk i śpi na metalu.