Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='saJo']Jak moglas zrobic TAKIE fotki ??!! Przeciez to jest zbrodnia w stosunku do osob, ktore nie mogly byc na zawodach :evilbat:[/quote]A mnie się wydaje, że na odwrót! Pamiętam, była kiedyś jakaś impreza, na której nie mogłam być, ale właśnie dzięki fotom Wind czułam, jakbym była! :D
  2. [quote name='Nitencja']Flaire a ty co ? Nie lubisz dlugich weekendow ;-) [/quote]Nitencja, no jestem, jestem, ale muszę to wszystko czytać i nadążyć za Wami nie mogę, więc już czasu na produkcję własnych wypocin nie zostaje. :D A poza tym kiepsko się czułam więc głównie pomagałam Misi zawody odsypiać. :wink:
  3. Jaki gzecny sceniak! :D
  4. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Wind'][img]http://img485.imageshack.us/img485/5089/img6595xy2go.jpg[/img][/quote] Zauważcie mocno zaciśnięte obydwie pięści u przewodnika... Zmiana stron wymagała po serdelku w każdej ręce. :lol: I jeszcze - czy ona tutaj biegnie tor agility, czy robi "równaj"? :lol:
  5. Flaire

    IAL # 4.2005

    Ja również bardzo dziękuję za zdjęcie Błyskawicy! :D
  6. [quote name='Nitencja']Eclairs jakiej bolonki ?? :o[/quote]Nitencja, chyba [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19673&postdays=0&postorder=asc&start=738]tej[/url]. :D
  7. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Ka-Vanga'] (iedna oczywiscie wyczailam juz :grins: )[/quote]No to... tego tentego... CO SIĘ PCHASZ? :evil: :wink:
  8. [quote name='zadziorny']Zagrożenie hipotetyczne i zagrożenie realne to są dwa [b][i][u]skrajnie[/u][/i][/b] odmienne zagrożenia :roll:[/quote]Tu akurat nie chodzi mi o zagrożenie. Chodzi raczej o każdą decyzję, co do której nie możesz mieć 100% pewności co do tego, czy jest właściwa, a która może zaważyć na zdrowiu czy życiu. Każda taka decyzja to w pewnym sensie "zabawa w Boga" - tylko o to mi chodzi. I jeszcze co do tego zagrożenia, realnego czy tez nie. To, co Ty nazywasz zagrożeniem "realnym", ja nazywam po prostu "zagrożeniem o większym prawdopodobieństwie". Ciągle przecież czyta się o przypadkach, w których lekarze radzili leczyć i grozili w przeciwnym razie poważnymi skutkami, a pacjent zignorował rady, nie leczył się i wyzdrowiał. Skąd to się bierze? Ano właśnie stąd, że medycynę znamy zbyt słabo, żeby cokolwiek wiedzieć na pewno. Wszystkie zagrożenia są więc w pewnym sensie zagrożeniami, które nazywasz "hipotecznymi" - różnimy się tylko tym, jakie prawdopodobieństwo robi z zagrożenia "hipotecznego" zagrożenie realne. Dla mnie, wystarczy te 25%, a dla Ciebie musi być znacznie więcej.
  9. [quote name='Eclairs'][b]A najśmieszniejsze :lol: , że Wojtek ma suczkę wysterylizowaną a Misia od Flaire ciągle jest w całości :wink: [/b][/quote]Eclairs, dla mnie to nie jest wcale śmieszne - jak już pisałam, jako hodowca cały czas borykam się z faktem, że moje hobby krzywdzi moje psy. [quote name='Eclairs']Więc co? Może zawieszenie broni? :wink:[/quote]Ja tam z nikim nie walczę. Jak już pisałam - to, co nas łączy w tej dyskusji to dobro naszych psów.
  10. [quote name='zadziorny'][b]Flaire[/b] - nie porównuj sterylizacji przeprowadzanej [u]profilaktycznie[/u] ze względu na statystyczne zagrożenie wystąpieniem nowotworu w przyszłości z przypadkiem [u]realnie[/u] zdiagnozowanej poważnej choroby 0X . To są dwa skrajnie odmienne przypadki :roll:[/quote]Ja niczego takiego nie porównuję, zadziorny. Raczej, daję przykłady trudnych decyzji, gdzie bawimy się "w Boga". Jeśli masz ciężko chorego psa i musisz wybrać metodę leczenia z dwóch możliwych, z których każda ma zalety i wady, to w pewnym sensie "bawisz się w Boga", bo podejmujesz tę decyzję bez żadnej pewności, że robisz to właściwie. Opierasz się na czym? W najlepszym przypadku właśnie na wiedzy statystycznej co do szans powodzenia każdej z metod, ale często doświadczeniem czy nawet przesądami. I podobnie jest ze sterylizacją. Podejmujesz decyzję - tak lub nie - w najlepszym przypadku na podstawie wiedzy statystycznej, czy to jest dobre dla suki czy nie, ale często właśnie posługując się innymi względami. I w jednym, i w drugim przypadku wybór należy do Ciebie i ten wybór właśnie czyni Cię "Bogiem", bo to, co wybierzesz może zdecydować o życiu i zdrowiu psa.
  11. [quote name='Wojtek']Może częstsze badania okresowe będą tu rozwiązaniem ...[/quote]To na pewno jest dobrym pomysłem w każdym razie. :D
  12. [quote name='Wojtek'] Ja po prostu nie zamierzam już więcej bawic się w Matkę Naturę czy jak kto woli - w Boga.[/quote]Gdy bierzesz pod opiekę istotę, za którą musisz być odpowiedzialny, czy to dziecko, czy pies, to między innymi właśnie na Ciebie spada podejmowanie decyzji, co jest najlepsze dla tej istoty. Czasem tak się dzieje, że te decyzje nie są oczywiste - na przykład, którą drogę leczenia podjąć w przypadku poważnej choroby. Czy to jest zabawa w Matkę Naturę czy Boga? :niewiem: Dla mnie to po prostu jeden z obowiązków, które na siebie biorę, gdy przejmuję odpowiedzialność za istotę, która takich decyzji podjejmować nie jest w stanie. Kluczowe tutaj jest to, że oboje chcemy jak najlepiej dla naszych psów. Natomiast skrajnie się nie zgadzamy, co stanowi tę najlepszą drogę.
  13. [quote name='aga_ostaszewska']Oj robicie mi smaczek na Poznań... :D[/quote]No to co, aga_o? Jedziemy? :D
  14. [quote name='Seterk@']Ale 'przyrost' raczej nie wskazuje na to :wink:[/quote]Seterk@, w miesiąc po cieczce, przyrostu raczej jeszcze nie ma, nawet w prawdziwej ciąży (no, chyba że suka jest przekarmiana). O koszt badania USG najlepiej zapytać w klinice, gdzie je proponują, bo takie koszty bardzo się różnią, nawet zależnie od rejonu kraju.
  15. Eclairs, a Ty będziesz w Poznaniu? Ja jeszcze nie jestem pewna, czy pojadę, ale bardzo chętnie poznałabym Ciebie i Twojego piesia! :D
  16. [quote name='Flaire']NB, pozory mylą... Na tych zdjęciach, pomimo że wyglądają okropnie, nic złego przecież się Fu (jeszcze :wink: ) nie działo. :roll:[/quote]I, NB, podobnie wyglądają psy na przykład przed prześwietleniem stawów biodrowych, albo przed zabiegiem zdejmowania kamienia nazębnego. To tych zabiegów też nie należy wykonywać, bo doraźnie nie ratują życia w tym momencie temu konkretnemu psu? Ja jednak zdecydowanie wolę argumenty racjonalne - z emocjonalnymi, takimi, jak te zdjęcia, nie ma co nawet próbować. :roll:
  17. Eclairs, ogromne gratulacje! Masz niesłychanie grzecznego pieska! :D [size=1]Albo akurat zając mu uciekł, więc można było wrócić ddo Pańci i udawać, jakim to grzecznym pieskiem się jest! :wink: [/size] A co do wielkości brzucha, to pogadaj z PATIszon... Ona w ostatnich dniach ciąży na seminarium agility się stawiła. Pod koniec dnia zaczęła narzekać, że coś się źle czuje, a Mokka na to, "PATI, czy Ty nie zaczynasz przypadkiem rodzić?" No i nie pamiętam w ile godzin później urodziła się Paulinka, ale chyba mniej niż 24. :o
  18. [quote name='coztego']Co to za porządki, że można sobie łazić po sali operacyjnej i fotki robić?! :wink: [/quote]Mnie to też trochę zastanawia... Czy tam były warunki sterylne i Wojtek (wraz z aparatem fotograficznym :wink: ) był poddany odpowiednim zabiegom sterylizacyjnym przed wejściem tam? :niewiem:
  19. [quote name='Wojtek']Właśnie dlatego je wstawiłem, żeby niezdecydowani jeszcze sprawę przetrawili. [/quote]Dla równowagi warto by też więc wstawić zdjęcia nowotworów sutków. Bo zdjęcia przedwcześnie martwych psów z ich powodu to chyba byłaby juz przesada. [quote name='Wojtek']Przecież nie ma sensu wycinac za wczasu organów potencjalnie narażonych na nowotwory, bo z psa nic by nie zostało.[/quote]Troszeczkę tutaj widzę brak zrozumienia, więc może dalej wyjaśnię. W operacji sterylizacji wycina się macicę i jajniki; suktów się nie wycina. Ryzyko raka macicy czy jajników owszem istnieje, ale nie jest wielkie, więc ja na pewno nie wycinałabym tych organów tylko dlatego, że są "potencjalnie narażone na nowotwory". Nie dlatego jestem zwolennikiem sterylizacji - i absolutnie zgadzam się z Wojtkiem, wycinanie tych organów tylko dlatego, że jest niewielka szansa, że dostaną raka nie miałoby sensu. Ja popierwam sterylizację nie ze względu na ryzyko nowotworów macicy czy jajników, które owszem jest, ale niewielkie, ale ze względu na ryzyko złośliwych nowotworów sutków, które jest stosunkowo ogromne: 25% suk niewysterylizowanych na nie zapadnie, bez względu na dietę. Natomiast suki wysterylizowane przed pierwszą cieczką nie zapadają na nie niemal wcale i przeciętnie żyją dłużej (ok. 12-18 miesięcy) niż suki niewysterylizowane. Ta ostatnia statystyka (że przeciętnie żyją dłużej) bierze pod uwagę również nieznaczy ułamek suk, które zejdą na skutek powikłań związanych z zabiegiem zterylizacji. Ja chcę dla moich suk tego dodatkowego czasu, który wiem, że przeciętnie dla nich zyskam. I dlatego popieram wczesną sterylizację. Natomiast zalety zdrowotne sterylizacji po trzeciej czy czwartej cieczce są już znacznie mniej oczywiste. Ja nadal popieram taką sterylizację, ale już nie mam tak mocnych argumentów, bo nie znane mi sa dane statystyczne dotyczące ropomacicza - to znam tylko z własnego doświadczenia i dla mnie to wystarcza, ale, jak pisałam, nie mam danych statystycznych, które uznałabym za obiektywnie przykonywujące. [quote name='Wojtek']Do wątpliwości natury medycznej dochodzą (u mnie) też te natury filozoficznej i egzystencjolnalnej. [/quote]Dla mnie te są właśnie najważniejsze i sprawiają, że czuję się winna NIE sterylizując suk (hodowlanych) przed pierwszą cieczką, pomimo że czuję, że jako ich odpowidzialny opiekun, to właśnie powinnam robić aby sprawić, żeby żyły jak najdłużej i najszczęśliwiej. :( NB, pozory mylą... Na tych zdjęciach, pomimo że wyglądają okropnie, nic złego przecież się Fu (jeszcze :wink: ) nie działo. :roll:
  20. [quote name='aga_ostaszewska']Kto śpi ten śpi... JA PRACUJĘ! :evil:[/quote]Misia śpi! Chyba ciągle odsypia zawody sprzed dwóch dni! :lol:
  21. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Wind'] I piekne oczy cavisia[/quote]Anulka, tym zdjęciem pluszaka to możesz dzieci straszyć! :lol:
  22. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Wind']Bardzo dziekuje za wyjasnienie :D W sumie to bardzo fajna kategoria :lol: [/quote]Po prostu sposób na wyciągnięcie od organizatorów większej ilości nagród. :wink: Na pierwszych zawodach, które widziałam (w Pęcicach) rozdawali właśnie nagrody w trzech konkurencjach - agility, jumping i combined - i bardzo mi się to podobało, bo zwiększyło liczbę psów z nagrodami. :D A poza tym, nagradza coś, co po angielsku nazywa się "consistency", a po polsku, nie wiem, jak, bo tego słowa nie ma w moim angielsko-polskim słowniku. :o Zdjęcia jak zwykle super. :D
  23. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Wind']Tymczasem, bo ja zupelnie jakas niezorientowana jestem, bardzo prosze Flaire o wytlumaczenie mi jak z [b]4[/b] i [b]8 [/b]miejsca zrobic [b]2[/b] :D Chcialabym ta wiedze posiasc tak na przyszlosc ... bo wydaje mi sie baaardzo interesujaca :D[/quote]To nie kwestia "zrobienia" niczego, Wind. Sprawa jest niesłychanie prosta. Wyjaśnię na malutkim przykładzie. Wyobraź sobie, że malutkich zawodach startują cztery psy, wabiące się dźwięcznie A, B, C i D. Wyobraź sobie dalej, że w agiliity wyniki tych trzech psów były: 1. A 2. B 3. C D det A w jumpingu 1. D 2. C B det A det Załóżmy dla uproszczenia, że wszystkie przebiegi, które nie byłyb detkami, były czyste. Więc teraz do Ciebie, Wind, pytanie: Jaki jest wynik łączny tych dwóch przebiegów, tzw. Combined? Mnie wychodzi tylko jedno miejsce lokatowe: 1. C Czyli pies, który był raz drugi, a raz trzeci wylądował w łącznym wyniku na pierwszym miejscu. Podobnie i Misia, która była 4 i 8, podobno wylądowała na drugim miejscu w łącznym wyniku - chociaż, jak pisałam, wiem to od Mokki, osobiście tego nie sprawdzałam, a było już ciemnawo... Ale konkretnie w tym przypadku, aby Misia uzyskała w łącznej konkurencji 2 lokatę, dwa z trzech psów, które miały lepsze od niej miejsca w agility (i czyste tam przebiegi) musiałyby zarobić co najmniej dwa błędy w jumpingu (Misia miała w jumpingu czysty przebieg, ale w agililty miała jeden błąd). No i tyle. Proste, nie? :wink: W podobny sposób zawodnik może wygrać pucharowe mistrzostwa (nie tylko w agility, ale w każdym innymm sporcie, na przykład skokach narciarskich) nie wygrywając ani jednego konkursu. Tak więc to nie jest nic nadzwyczajnego i zdarza się raczej często.
  24. Flaire

    IAL # 4.2005

    Anulka, fajny ten Twój "border" :wink: . dorotak, a Ty się nic nie pochwaliłaś sukcesem, buuu!
  25. Flaire

    IAL # 4.2005

    [quote name='Davie']specjalnie rozplanowaliśmy o rozmiar większe Frontline'y!:D Przy tym co się dzieje z szalejącą babesziozą, weci wręcz zalecają stosowanie wiekszych dawek. [/quote]Różni weci zalecają różnie. My np. rzeczywiście stosujemy większą dawkę, ale w postaci dokładania do spot-onu sprayem przed niebezpiecznymi wycieczkami. Natomiast podczas wycieczki na Mazury zamiast tego stosowaliśmy dodatkowo obrożę Preventic. Wiem też o wetach, którzy zalecają przepisaną dawkę, ale właśnie częściej. Sposobów jest wiele, ale żeby je używać rozsądnie, trzeba wiedzieć, co się ma i dlatego właśnie napisałam tamten post.
×
×
  • Create New...