Jump to content
Dogomania

Gośka

Members
  • Posts

    3941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gośka

  1. Dobra tak dla odsapnięcia od według mnie śliskiego tematu bogatych i biednych. Mam pytanie, Karka kilka stron wcześniej wspominała, że daje swoim piesom wędzone przysmaczki do ogryzania. Jak sobie radzisz potem z włosem na łapach? Ja przestałam dawać, bo przeważnie wszystko było międlone między łapami i potem trzeba było spędzić godzinę albo i więcej na wyczesaniu z pomponów kawałków jedzenia, nie wspominając już o tym że połowa włosów wygryziona z kością.
  2. Ja też się zgadzam że nie tylko bogaci powinni mieć psy. Strzygę psy już od, hmm, no dobra pomińmy to, w każdym razie długo i wierzcie mi że ludzie którzy mają najbardziej rasowe, najbardziej drogie psy przeważnie przyprowadzają, zapuszczone, brudne, zastraszone zwierzaki. Miałam nawet afagna, który należał do najbogatszego człowieka w naszym mieście, afgan był z papierami a jakże, po super rodzicach, odkupiony już starszy żeby było na pewno że piękny. Afagn siedział w kojcu wielkości 1:1m NAPRAWDĘ!!! mógł jedynie wyjść z budy i na nią wskoczyć, w wieku ok.9 lat miał koszmarną atrofię mięśni nie mógł ustać na własnych łapach, widok przerażający. Mam mnóstwo klientów którzy na każde strzyżenie odkładają dość długo, przyprowadzają szczęśliwe, merdające, czyste i zadbane psy, nawet jeśli mają gdzie niegdzie kołtun to jest to splątany włos, a nie zbity, zapiaszczony kołtun na całym ciele. Następny przykład, pies należący do bogatych ludzi, kołtun taki że razemm z mężem najpierw musieliśmy wziąść brzeszczot (dla niezorientowanych brzeszczot to piła do metalu) i przepiłować kołtun żeby dało radę dostać się do chorej, zaropiałej skóry. Aha ten pies to 12-letni kojcowy pudel, nigdy w życiu nie kąpany (och sory zapomniałam że owszem kąpali, lejąc go szlauchem przez płot) Mam podawać jeszcze jakieś przykłady tych bogatych co ich stać na super pieski? A może ktoś z Was widział w W-wie bezdomnych obok których siedzi pies? Ja widziałam i zapewniam że WSZYSTKIE były czyste, dokarmione i wyglądały na szczęśliwe. Sory ale do mnie nie przemawia, że tylko bogaci powinni mieć psa. Psa powinni mieć ludzie odpowiedzialni.
  3. Dożyjesz, tylko musisz całe kieszenie mieć wypchane śmierdziuchami :wink: Ja czasami muszę swoje wyganiać, bo w tej chwili plątają się 4 i czasami grozi wypadkiem. Nawet mała 4 m-czna pudliczka już się nauczyła że w kieszeni są super przysmaki i powoli powoli woli iść przy nodze niż biegać do innych.
  4. Brawo dziewczyny, znam takie egzaltowane paniusie z autopsji. Kiedyś miałam taki przypadek: Ja z dwoma dużymi pudlami, które wpatrzone we mnie jak w obrazek, właściwie to nie we mnie tylko w kieszeń ze smakołykami, ale mniejsza o szczegóły :wink: a z przeciwka pies luzem bez kagańca, bez smyczy, a właściciel mniej więcej ze 20m od psa i wrzeszczy do mnie żebym swoje psy zabierała na smycz a najlepiej żebym wogóle nie szła tą ścieżką w lesie bo za chwilę będzie zadyma, bo jego pies się rzuca, wrr. Oczywiście jego piesek ma go głęboko w d..., stanęłam, moje psy od razu siad przedemną i wpatrzone w tą magiczną kieszeń i czekam kiedy paniusia odwoła swojego pieseczka na smycz. Udało jej się dobiec (na szczęście, bo musiałabym wracać i to bynajmniej nie w stronę domu, albo krążyć po lesie i krzakach żeby ich ominąć) zapięła wściekłego sharpeia który o mało nie udusił się na smyczy, moje psy zaszczyciły go jedynie przelotnym pogardliwym spojrzeniem.
  5. Bubi GRATULACJE!! A ja słyszałam że jedna mała dziewczynka pojechała podbijać ringi za granicą :D
  6. Tak, kolorowe pudle rownież są tam wystawiane. Po wystawieniu na finałach wszystkich uznanych grup, jest dodatkowa XI gr. rasy nieuznane.
  7. U mnie niestety nic się nie otworzyło. Góral jak już będziesz miał to DVD daj znać, może się wreszcie wybiorę do Ciebie :) Będę miała jakiś pretekst.
  8. A czy czasami te kolorowe bolonki nie były zza wschodniej granicy? Wiem że w zoo sklepach w W-wie sprzedawali rasowe szczenięta (sznaucery, cavaliery, yorki itp) z metrykami tyle że ze wschodu. Szczeniaki miały szokujące ceny (1500-2500tys.) a i tak sprzedawały się.
  9. To Ty zacząłeś, że szczególnie kobiety można zrozumieć, ciekawe dlaczego mężczyzn nie, seplenią :wink:
  10. No :D Myśmy z mężem mieszkali kiedyś przez tydzień z małżeństwem na węgrzech, non stop oglądali na cały regulator pornosy po węgirsku, nawet rozumiałam :lol:
  11. Szczęściarz. Dobra zobaczę może mi się otworzy, od wczoraj próbują mi naprawić internet, już nawet mogę coś wysłać, tyle że teraz spadł mi sygnał przychodzący, wrr. Łącze radiowe to faktycznie dla cierpliwych.
  12. Nawet sympatycznie wygląda ten Csik, ciekawe czy będzie miał na sobie ten sam krawacik :wink: Węgierski jest tylko z pozoru taki trudny, jak się trochę poprzebywa z węgrami idzie ich zrozumieć.
  13. A gdzie je mogę obejrzeć w ruchu? Są gdzieś filmiki? Daj linka.
  14. [quote name='góral'][img]http://www.cinofilia-sud.com.ar/fotos2005/west0134.JPG[/img] [img]http://www.cinofilia-sud.com.ar/fotos2005/west0146.JPG[/img][/quote] Włos odlotowy, ale budowa, błe. Może się narażę, ale mnie się nie podobają, toy ma koszmarnie wiszące pachwiny, wiszą mu aż do kolan, duży wygląda jakby nie miał z tyłu kątowania i przednie stopy zero wysklepienia. Ale włos i fryzura miodzio.
  15. Witam Ewelinę. Ewelina na tym topiku nie znajdziesz chyba nikogo kto nie kochałby pudli i nie uważał że są nacudowniejszą rasą. BiBi dzięki za ten artykuł o Klubie. Góral miałeś rację, ostatni akapit to chyba jakiś niesmaczny żart, wygląda że pisał to ktoś z klubu. Mam nadzieję że ta popularyzacja rasy nie zacznie się od zarządzenia żeby pudle były zestrzyżone na zero i żebyśmy wszyscy kryli co roku i sprzedawali za złotówkę żeby tylko rasę spopularyzować :-?
  16. Długi ten artykuł? Może jakaś dobra dusza przepisze go tutaj? Tyle się już nasłuchałam że aż mnie skręca z ciekawości.
  17. Zrobisz tak jak ja planowałam w Częstochowie 2 lata temu jak Ford był w otw. i ch, jak nic nie wygra w otwartej to wystawisz w ch. :wink:
  18. Brawo!! dzielne dziewczynki, jak poznają smak spacerków to będą szaleć ze szczęścia że wychodzą.
  19. [quote name='Bubi']na zdjęciu jest ta duża , też maja ulubienica ma 51cm.wazy15kilo tylko się nie smiejcie że taka solidna :grins: ,ale i pozostałe niewiele mniejsze.[/quote] No, no, to fatycznie dziewczyny rosną jak na drożdżach :D
  20. Potem przypominały świnki, ryjek cały oblepiony, ale ile radochy :lol:
  21. A zapomniałam napisać, że Mafinka zyskała sobie dzisiaj nowe przezwisko, od dzisiaj to jest wężowy pudel, wystarczy się położyć i zaraz przlatuje wić się, włazi na głowę, potem ruchem wężowym pod pachę przewija się na brzuch, potem znów na głowę...... Bil w tym czasie zajmuje bezpieczną mijescówkę z boku i wylizuje twarz, prawdziwy zmasowany atak pudlowy. Jeden lasak siedzi z boku i z politowaniem się przygląda.
  22. Moje psy prowadziły dzisiaj prace wykopaliskowe :D Krzysiek właśnie pracuje nad stworzeniem trawnika, co wcale nie jest łatwe biorąc pod uwagę, że całe życie w miejscu naszego przyszłego trawnika była łąka. Ale dzielne psy bardzo pomagały, kopały, otrzepywały korzonki z ziemi, no i oczywiście niejeden skarb wykopały z tej ziemi, jedym słowem cała rodzina zaangazowana :wink:
  23. Pytanie nie pudlowe ale z pudlem też związane :) Gdzie można kupić "szubienicę" do stołu w sensownej cenie? Są w "Karusku" ale wydaje mi się że dość drogo jak na kawałek rurki.
  24. [quote name='BiBi']Góral, a może być coś takiego :wink: [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/127030.jpg[/img][/quote] Czy ten pudel jest żywy??? Wygląda odlotowo, jestem raczej przeciwniczką farbowania, ale ten wygląda SUPER!!! A ta fryzura, no eksta po prostu.
  25. Zdjęcia wychodzą odemnie w zabójczym tempie - 1 co 3-4 godziny. Trochę nieostre wyszło to ostatnie, co prawda cykałam na sportowym ale i tak większość wyszło jako zamazana plama, chyba nie wzięli pod uwagę prędkości światła. Poprzednie z kolei ciemne, ale cykałam wczoraj w domu, na dworzu lało i było ciemno, a wiedziałam że nie będziecie mogli się doczekać żeby obejrzeć :wink: Teraz wyszło słoneczko, ale moje słonko poszło wreszcie spać, więc nici z sesji zdjęciowej. Sonya mała jest identyczna jak tatuś, cicha woda, tak to buzi buzi, ale jak Bil chce zabrać jej zabawkę, albo ona siedzi na kolankach to całe piękne uzębienie na wierzchu. Wczoraj po przyjeździe spała z nami, ale dzisiaj odwidziało jej się (chyba się już oswoiła z psami) i o 3 rano zarządała wypuszczenia z pokoju, poszła spać z lasakami na korytarz. Skacze jak piłeczka, nafajnieszą zabawką są patyki, które znosi do domu i przerabia na wiórki.
×
×
  • Create New...