Jump to content
Dogomania

Grzegorz

Members
  • Content Count

    133
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Grzegorz

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.republika.pl/malingm

Converted

  • Location
    Rzeszów
  1. I TO JEST PIĘKNE :lol: Ja dopiero się dziwnie czuję jak nie ma moich psów kołomnie... tak mnie do tego szwendania za mną przyzwyczaiły :lol:
  2. :-? Ja też nabrał bym głębokiej niechęci...
  3. Grzegorz

    NOWE TWARZE

    Aga... to wez coś większego do ręki... wtedy lepiej Ci wychodzi... :wink:
  4. Jak to mówią trzeba być twardym a nie miętkim 8) Husky bez względu na wiek zawsze będzie kombinował jak podporządkować sobie człowieka, z doświadczenia wiem że granica jest bardzo cieniutka. Wystarczy raz ustąpić a pies będzie kombinował : " na to mi pozwolił, to spróbujemy - może uda się więcej." Dobrze jest osiągnąć pewien etap, kiedy jak na przykład u mnie największą karą jest warowanie przez parę minut na glebie... Ale i tak się pocieszam że pewne błędy w wychowaniu czy zaniedbania u huskych mogą owocować tylko nieposłuszeństwem i rozstrojem nerwowym, co u innych ras psów kończy się odgryzieniem ręki...
  5. Zrobiłem sobie naklejki na autko z tych wzorów, za hasiora łeb 30x40 i trzy małe naklejki 15x10 na srebrnej foli zapłciłem 22zł. Wycieli mi i nakleili na samochód w agencji reklamowej. Musiałem też dać coś chłopakowi coś za obróbkę tego w corelu, tak żeby mogło być to wrzucone na ploter ( musiał to przekształcić w krzywe i popoprawiać linie ). Naklejeczki są super i ekstra wyglądają. Jak tylko będę miał fotki autka to wstawię. Pozdrowionka!!!
  6. Aga, tak...? :shake: :niewiem: :wallbash: :modla: SORKI !!!! ZAĆMA !!!!
  7. Nie... stwierdziłem że nie warto, ale utwierdziło mnie to w pewnych przekonaniach... ale mniejsza z tym... takie moje przemyślenia....
  8. Hej!!! Już jest OK (mam nadzieję). Byłem jeszcze raz rano u weta ( innego ). I diagnoza była inna. Okazało się że ma rozwalone podniebienie górne, nie wiadomo jakim cudem, ale ma, oprócz tego opuchnięta krtań i zrobił się krwiak to najprawdopodobniej Hebecka ścisła go za mocno ;). Czyli wdało się małe zapalenie. Dostał antybiotyk z przciwbólówką i jest już lepiej... nawet pije wodę. Co do starcia to się zdarza, Hebe jest młoda i chce się jeszcze bawić. Za to Spring ma swoje humory. Wczoraj wyglądało to tak ze Spring leżał pod drzewem a ta biegała w kółko, co chwilę go dopadała i podgryzała do zabawy, waliła łapą, szczekała. No to za którymś razem Spring szarpania za futro nie wytrzymał i spuścił jej wpierdziel. Co jak się okazo było zgubne dla niego w skutkach. No cóż ale przeważnie to właśnie my faceci cierpimy przez kobiety... ;)
  9. Weterynarz już był u mnie... stwierdził że Spring najadł się siersci z Hebe i to z tego...
  10. Jak mnie dzisiaj nie było w domu Spring pogryzł się z Hebe. Teraz cały czas harczy, nie chce pić ani jeść i chodzi bardzo pomału... jakby miał coś z przełykiem... nie wiem co się dzieje i cholernie się martwię :((((........
  11. Cześć!!! Ludzie pomóżcie bo mam zaćmę!!! :-? Ktoś, kiedyś tutaj zamieszczał wzory hasiorów na naklejki do wycięcia na ploterze... Nie mogę znalezć... Dzięki
  12. Żeby nie zostało bez odzewu... nie mam... :( ale życzę powodzenia :)
  13. Cześć!!! i witaj w klubie husko-maniaków :wink: Hmm... trochę się pośmiałem jak czytałem Twoje opowieści, szczerze mówiąc to też się zdziwiłem że decydując się na hasiora nie byłeś przygotowany na takie zachowanie. Jest ono najnormalniejsze w świecie dla młodego, zwariowanego, kopniętego, niewyżytego, niemożliwie ruchliwego syberiana... :lol: Także witaj w klubie :lol: Okres o którym pisałeś że psy husky stają się zrównoważone przychodzi około 2 - 2,5 roku, stają się wtedy bardziej powściągliwe w okazywaniu uczuć. Kończą się też wtedy przeważnie wypady bez smyczy, dlatego widujesz psy na linkach. Każdy przeżył już w swoim życiu ucieczki i woli wyeliminować te przykre ewentualności z codzienności... Zapraszam na forum psy zaprzęgowe, poczytaj topiki to dowiesz się wszystkiego o tej dziwnej rasie.... Pozdrawiam 0X
  14. Grzegorz

    Bieszczady

    Cześć Anabelko. Może jeszcze się nie wybrałaś, także może się przydam z racji częstych wypadów w bieszczady z psami 8) Otóż, pomijając zmianę przepisów (nie wiem jakich :lol: ) spaceruję z psami po szlakach które nie zagrażają zdrowiu i życiu moich najdroższych psów :wink: . Jedyne o co powinnaś zadbać to piesiutek musi być na smyczy. Według mnie zwierzynie w lesie biegający piesek nie przeszkadza, Zresztą sarenki rozleniwiły się tak bardzo że trochę ruchu im by się przydało, a wiewiórki tylko sępią orzeszki.... Lecz po co dodawać rozrywki myśliwym, którzy nad wszystko uwielbiają postrzelać sobie do biegających luzem piesków... Także pasuje zabezpieczyć się przed hordami spacerowiczów-turystów, którzy odreagowując tydzien pracy, szukają zaczepki z każdym napotkanym... Zresztą najlepiej mieć również zapakowany w razie w - kaganiec.... To jakbyś spotykała większą ilość rozbrykanych bachorów, chcących pogłaskać twojego psiaka, a on w przypływie emocji mógłby skonsumować im rączki... To z moich własnych doświadczeń. Życzę miłego wypoczynku na łonie natury... z piesiutkiem :wink:
×
×
  • Create New...