-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaba14
-
[quote name='Pianka']Nie pytałam o szczegóły, bo myslałam, że to ten o którym było tu pisane, ale skoro zaba mówi, ze to nie ten. Jak Justyna będzie miec czas to napewno napisze;)[/QUOTE] Pianka Justyna powiedziała że nie chce go oddac do kojca bo on w budzie spac w ogole nie chce, a w schronie ma chociaż to że śpi w ciepłym pomieszczeniu i Justyna nie raz do niego przychodzi żeby go wytarmosić bo tot aki kochany Misiek... :loveu:
-
[quote name='eria']te foty chyab nie są dzisiejsze ???????? u nas na polach jedno wielkie błoto:shake:[/QUOTE] No nie z dziś :lol: z przed 2 dni :)
-
Aniu wszystkiego NAJ NAJ NAjlepszego!!! :tort::new-bday::BIG::drink1::drink1::drink1::drink1::drink1:
-
Met wczorajsze wpisy sugerowały to że pies ma jechac do weta "już teraz" a nie dziś jak dostanie środki... :roll: a to chyba jest droba różnica czyż nie? :roll: Poza tym nie napisałam ze pies dostanie zawału, czytaj uważnie... :shake: ja mam psa chorego na serce, a weterynarza boi sie panicznie i jego weterynarz robi zawsze tak aby jak najszybciej mógł wyjść z kliniki... bo to logiczne ze nie wskazany jest stres. A wczoraj pojawił się wpis aby jechac z psem do weta już, bo chore oczy.. a on już w tym dniu troszke przeżył i najlepiej aby odpoczął.. to nie jest złamana łapa, krwawiąca rana, ze pomoc weta jest potrzebna natychmiast. Może ja mam takie podjeście bo nie latam z swoim psem do weta za każdym razem jak stanie się coś czego nie widzę na codzien..
-
[img]http://images30.fotosik.pl/119/6f232ba434cce961med.jpg[/img]
-
:love: [img]http://images31.fotosik.pl/64/0d81ba9a1d3785d1med.jpg[/img] [img]http://images32.fotosik.pl/64/8a91da62940d2abemed.jpg[/img] ha biega! :) [img]http://images33.fotosik.pl/64/c0627575db788dacmed.jpg[/img] [img]http://images30.fotosik.pl/119/fe8039654d1a7051med.jpg[/img] gdzie pies? [img]http://images26.fotosik.pl/119/8f883c351a439882med.jpg[/img]
-
Eria nastepnym razem ;)) wąchanko [img]http://images26.fotosik.pl/119/3974b6950ab9ff7dmed.jpg[/img] ciąg dalszy.. [img]http://images30.fotosik.pl/119/3478ada6142de157med.jpg[/img] wypatrywanie [img]http://images31.fotosik.pl/64/7b1f3d0641d064damed.jpg[/img] słonko razi po oczkach [img]http://images24.fotosik.pl/119/a5020c2a243a6a73med.jpg[/img] radary [img]http://images34.fotosik.pl/64/5095a681327655dcmed.jpg[/img]
-
Jamniczek Brutus wyrzucili go bo zachorował! MA DOM
zaba14 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
W górę Brutusku!! -
Met a mnie dziwi troszkę Twoje podejście, a tym bardziej że pomagasz zwierzaka na codzien. To chyba logicznie, że pies który mieszkał na ulicy X lat został pewnie niejedno krotnie skrzywdzony przez ludzi, chciał się bronić przed 4 osóbami.. logiczne że czuł się osaczony... gdyby była to jedna osoba którą on zna pewnie byłoby lepiej, ale dziewczyny chciały mieć pewność tym bardziej że wszystko wyszło na JUŻ... więc czego sie spodziewałaś? Kochanego pieska, który do każdego merda ogonem? :roll: gdyby tak było to sądzę że on już dawno sam znalazł by sobie domek...Taki pies potrzebuje dużo ciepła i SPOKOJU, wtedy zaufa, ale na to trzeba czasu... ja sobie nie wyobrażam wziąć psa który w ciągu jednego dnia przeżył taki stres, aby ciągnąć go w tym samym dniu do weterynarza jesli nie zagraża to jego życiu, tym bardziej że to starszy pies który np. może miec problemy z sercem... to stary pies i trzeba z wszystkim się liczyć. Poza tym tak jak pisałam wyżej, wszystko wyszło na już, gdzie dziewczyny miały zabrać tego psa? do Katowic? a czy mają samochód? Bo żeby dojechać z Rokitnicy do Katowic to trzeba 2 busami! a gdzie jest sama klinika to nie wiem, a jesli nie jest w centrum to kolejny bus.. z przestraszonym psem? :roll: gdyby psiak jechał np. za tydzien a już miałby tymczas to pewnie dałoby sie to załatwić.. Poza tym ile było przypadków że ktoś zabrał psa np. z schroniska jakiegoś wystraszonego a ten mu zerwał się ze smyczy bo sie przestraszył, tego chcecie? Wydaje mi się że jeśli ktoś decyduje się na wzięcie psa na tymczas przygotowany jest na to że zwierze może być chore.. I tak na marginesie, pies jest u Sary, Sara nie pracuje, cudem udalo się wybłagać jej mame aby przenocowała psa... Myślicie ze Sara nie chce własnego psa? Chce, ale rodzice nie chcą, i nie każdy bedzie chciał wyłożyc pieniądze na psiaka.. NIE KAŻDY Z NAS NA FORUM MIESZKA JUŻ SAM, DUŻO OSOB Z NAS JEST UZALEŻNIONYCH OD RODZICOW!
-
Pati ja nic nie wiem, ale pies miał spać w kojcu i w budzie w Poznaniu i Justynie to nie bardzo pasowało także nie wiem co dalej, bo pies w schronisku spi w ogrzewanym pomieszczeniu gdzie ma wlasny materac, wylozona slome i koc, jest tam naprawde cieplo, ma takze wyjscie na dwor.. on w budzie nie chcial spac, dlatego znalazl sie wlasnie w tym pomieszczeniu, a uspienie mu nie grozi, w tym miejscu moze zostac do konca swoich dni, poniewaz nie jest agresywny do zwierzat ani do ludzi, to typowy pies .. kanapowy.. mozna z nim robic wszystko :)
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
zaba14 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Marta przykro mi :-( Bouli [*] :-( -
Ja miałam już kilka psów na tymczasie, dwa od właścicieli i wszystko było umowione i dwa z schroniska (na jedna noc) ale okazało sie ze jeden pies z schroniska musial wrocic z powrote do zimnego boksu bo przyszly wlasciciel sie nie zdecydowal a wszystko było umowione i dopiete na ostatni guzik, zawiozlam psa do Wroclawia i wrocilam z nim z powrotem :angryy: Mam w domu 15 letniego głuchego psa z chorym sercem, ktory reaguje nerwowo na obcego psa u nas w domu (samce niekastrowane) mieszkanie małe, o łazience nie ma co mowic bo to malenki kwadracik. Wiec ciezko mi jest sie zdecydowac na wziecie tego bidulka bo Miki ostatnio stał sie bardzo dziwny, ale jesli Kulfon jest tak łagodny ze nie odpowie na zaczepki mojego psa to byc moze bede mogla sie zdecydowac ale bede jutro dostepna dopiero po 18.. ale najlepiej wcisnac go komus kto nie ma w domu innych zwierzat albo ma łagodne, bo Kulfon spi juz bardzo dlugo na dworze i nie wiadomo jak zachowa sie w małym pomieszczeniu? a tego sie boje... Oczywiście ja niczego nie obiecuje, musze te sprawe przemyslec, Asiu porozpytuj po znajomych moze ktos sie znajdzie na miejscu na Rokitnicy, ja popytam u siebie, bo do konca nie jestem pewna czy moge go wziac nawet na ta jedna noc :(
-
Sajnox super że sunia u Ciebie znalazła domek! :) myślałam że jakiś nowy użytkownik przyszedł cieszyc sie miotem swojej suni... a tutaj mieliście psikusa, ale ja sama sie przyznaje ze całego miotu takze bym nie uśpiła.. także niech maluszki rosna zdrowo! :)
-
i kolejne malenstwa na swiecie :( a w schroniskach czeka na dom takich milony.. :( ktore umieraja bo zimno, choroby, zarazki... :-(
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
zaba14 replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
[quote name='Patikujek']W zabrzu w centrum są 2 jeden na ul. Szczęśc Boże a drugi na Piłsudskiego oba są koło lecznic Słyszałam że gdzies na Zaborzu jest tez podobno Potem jest też kilka w Bytomiu i w Gliwicach[/QUOTE] u mnie na zbo? :P nie widzialam ;) ale ja z moim nie musze takze mam prawo nie wiedziec :) -
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
zaba14 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Marta to ciezkie chwile, ale najlepiej jak go przytulisz i odejdzie w cieplym uscisku osoby ktora go kochala...:-( -
Olek no znamy sie juz koope lat :cool3:
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
zaba14 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Marta bardzo mi przykro, ale najważniejsze aby on mógł odejść godnie... i aby nie być samolubnym i nie trzymać go przy sobie tylko dlatego że się go kocha, postępujesz słusznie ... wiem ze łatwo to sie pisze, ale jestesmy z Toba. -
[quote name='olekg18']A to byłaś ty ,a ja myślałem ,że taka laska z mojej szkoły hihihi:P Rinuś-dziś nie bedzie fot bo nie mam nawet psów w domu.Jestem po zabiegu usuwania Żylaków hahahah i sredio mi wychodzi chodzenie na 1 nodze ,bo druga mnie napie......[/QUOTE] juz myslałes ze jakas Twoja sympatia do Ciebie dzwoni :eviltong: a widzisz to tylko ja...
-
[quote name='Vectra']Na koty to uważajcie , bo są koty które nie obawiają się psów i doskonale sobie potrafią dać rade nawet z ogromnym psem ... Na mojego kotka nie radze trafić , bo on mało że nie zejdzie psu z drogi , to jeszcze wymusi pazurami i zębami by to pies go omijał :diabloti:[/QUOTE] Dokładnie z kotami żartów nie ma :lol: raz mieliśmy sytuacje że kotka zaatakowała mojego rudzielca skonczyło sie na całe szczęście tylko na mocno podrapanej pupie :shake: bo pies włożył morde miedzy sciane a łóżko i miał na tyle szczęście. Miki kota w ogole nie zaowazyl bo on nawet nie goni kotow, ale kotka miala mlode i niestety strasznie sie wkurzyla :lol: i nie raz słyszałam o "odwaznych psach" ktore mocno oberwały od kotów.. póki kot ucieka to jest dobrze, gorzej jak stanie a pies bedzie za mądry :diabloti: