Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'zimno'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Shopping center
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 4 results

  1. Witam :) . Pierwszy post więc się przedstawię . Na imię mam Martyna , od niedawna wraz z moim partnerem jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami suczki rasy Pitbull - Furii . Dwa dni temu skończyła 3 miesiące . Do pełni szczęścia brakuje jednak jednej rzeczy .. Furia niechętnie załatwia się na podwórku a co gorsza - niechętnie wychodzi na spacery ! Jest to dość uciążliwe . Pies zapiera się i nie chce iść . Uczęszczałyśmy na 'psie przedszkole' , trenerka udowodniła mi , że to nie strach - a tego się obawiałam , więc to dobrze . Uszy i ogon ma podniesione , poprostu zapiera się i pokazuje nam , że jej się nie chce . Początkowo (myśląc jeszcze , że się boi) brałam ją i niosłam dalej , namawiałam do tego, żeby szła itd - pokazując jej w ten sposób , że ona może decydować . Teraz już wiem , że nie może - bo to ja decyduje . Mamy szelki dlatego mogę nie pozwalać jej na zatrzymywanie się wtedy kiedy ona sobie tego życzy. I nie mówią tu oczywiście o sadystycznym znęcaniu się nad psem - szelki nie robią jej żadnej krzywdy , poprostu ją do siebie podsciągam . Wtedy kiedy idzie przy nodze nagradzam ją smakołykami i chwalę . Wychodzimy na podwórko już nieco ponad dwa tygodnie . W domu Furia niestety nie obrała jednego miejsca do załatwiania się - mówiąc mało delikatnie wali po całym mieszkaniu . Ma podkład , na który czasami udaje się jej nasiusiać ale mało kiedy . Zmyłam calutkie mieszkanie specjalnym płynem do usuwania moczu psa , później położyłam podkład na który już wcześniej nasiusiała ale to niestety nie pomogło dużo . Wiem , że nie mogę się martwić i wkurzać częstym sikaniem , bo trzy miesięczny piesek poprostu nie jest w stanie panować nad pęcherzem a jeśli będę ją karcić za siusianie w domu to może w ogóle przestać się przy nas załatwiać - a tego nie chcemy . Martwię się natomiast o niechęć do wychodzenia a co za tym idzie ciężej mi będzie oduczyć jej załatwiania się w domu :( . Wydaje mi się , że jest jej poprostu zimno . Wręcz jestem pewna gdyż trzęsie się na podwórku - i tak jak pisałam nie jest to oznaka strachu . Kupiłam jej wczoraj sweterek , ale jakoś mało to pomaga . Wogóle nie cieszy się ze spacerów , idzie jak za kare (jak było pare cieplejszych dni to chodzenie lepiej szło). Kilka razy (zwłaszcza rano , jak tylko wstajemy łapię ją i idziemy na podwórko) udało się jej zrobić siku na trawniku najblizej klatki , po czym od razu rwała do domu . Raz nawet wyszła kupa . Została za to oczywiście obsypana pochwałami i nagrodzona smakołykami - ale bez wiekszego entuzjazmu z jej strony (ja za to cieszyłam się jak idiotka :) ) . Dodam , że nie jest to naprawde zestresowany pies , lubi się przytulać , bawimy się z nią , śpimy , kochamy ! Nie bijemy i nie krzyczymy . Nie wiem co mam robić , nie wiem czy to wszystko jest normalne czy nie . Boje się , że idące coraz niższe temperatury zmarnują mi psa :( . Jak mam postępować , żeby jak najszybciej jej tego wszystkiego nauczyć ? Czy robię wszystko dobrze i poprostu trzeba cierpliwości ? Nie wiem czy napisałam wszystko co chciałam , ale napewno większość . Pomocy . Dziękuję za odpowiedzi .
  2. Witam. Mam takie pytanie- czy średniej wielkości, czteroletni, krótkowłosy pies, który od małego mieszka na dworze- może żyć w budzie ocieplonej w jakimś stopniu styropianem (nie wiem jak dokładnie jest ocieplona). Pies nie ma niczego w środku- wszystko wyciągał- nie wiem czy jest to spowodowane tym, że tego nie potrzebuje, czy zwyczajnie z nudów. Właściciel twierdzi, że pies jest po prostu zimnolubny- jest to możliwe? Suczka jest zdrowa, nie wygląda na zmarzniętą- no ale w nocy wiadomo jest chłodniej. Chciałabym być pewna, że pies nie marznie, a spotkałam się z różnymi opiniami- jedni mówią, że taki pies musi mieć porządnie ocieploną budę, a drudzy, że psy na wsiach żyły przecież i żyją tyle czasu, bez ocieplanych bud, czasem nawet bez bud- kwestia odporności organizmu (teraz psy są przez nas mniej odporne)- tym bardziej kundelki, które są silniejsze od psów rasowych. Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości :) Pozdrawiam
  3. Witam. Mam dwa szczeniaki 2 miesięczne. Trzymam je w garażu ocieplanym,maja zbudowany tam taki odchowalnik z płyty wiórowej,wym 120x120 wysokość około 100cm. Cały zamykany z drewniana podłoga,dachem i drzwiczkami. W garażu jest około 0'C +- 2C w zależności od temperatury na dworzu. W odchowalinku dogrzewam je dwoma żarówkami. I tu moje pytanie, jakie powinnam wsadzić tam żarówki żeby było im dobrze? Jaka powinna byc mniej więcej temperatura w tym odchowalinku? Pieski są wypuszczane do garażu żeby mogły sobie pobiegać,pobawić sie. Czy jakbym wsadziła tam dwie żarówki kwoki 100W to bedzie dobrze? W tej chwili mam 2 żarówki po 125W i jak wsadzam termometr to maja około 14'C. Nie chce tez żeby tam sie przegrzewały bo jak je wypuszczam do zimniejszego garażu żeby sie nie pochorowały. Jak zaglądam do odchowalnika przez szczeliny to widzę ze pieski nie dygocza z zimna,dygocza tylko jak otworze im drzwiczki bo wpada tam chłodne powietrze. Czy takie szczeniaki można wyprowadzić na dwór przy takiej temperaturze jak teraz mamy (ok -8,9'C)? Z góry dziekuje bardzo za odpowiedzi i Pozdrawiam.
  4. Nie wiem ile psów w skrajnych warunkach, bez bud , w jakiś pozbijanych deskach, foliach, z pustymi miskami odkryliśmy dzisiaj w Zbrosławicach.Dalej podobno jakies w przewróconych beczkach .... Oczy psiaka w siatkowym kojcu obitym foliom, w środku chyba tylko jakas stara wersalka będa mnie prześladowac do jutra. Jutro jedziemy tam , kolo 12 tej.... Psy trzeba zabrać... Wszystkie bez wyjatku... POTRZEBUJEMY Transport sobota kolo godziny 12 tej Ochotników do ogarnięcia tego i dokładnego przeszukania tych "działek" Karmy Osób z dobrymi aparatami Domów tymczasowych Pieniędzy , bo na pewno trzeba będzie wiele z nich leczyć, pewnie wszystkie poszczepić i odrobaxczyc
×
×
  • Create New...