Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'nieobecność'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. Witam Mam problem ze swoją 8 miesięczną suczką (kundelek), adoptowana z fundacji w wieku 3 msc Gdy ją przygarnęlam byłam na zwolnieniu lekarskim więc przez dwa pierwsze miesiace bylam ciagle w domu. Była nauczona czystosci i za kazdym razem jak chce wyjść piszczy, szczeka i wyciąga mnie na spacer. Problem pojawia się gdy znikam na 8godzin (bywa że i 10) do pracy. Pomimo spaceru tuż przed moim wyjściem na którym zawsze się załatwia, gdy wracam po pracy jest narobione. Nie mam pojęcia co robić ponieważ dzieje sie to tylko pod moją nieobecność. Wydaje mi się że myśli że i tak nie ma kto z nią wyjść bo nikogo nie ma i dlatego robi. Co zrobic aby zaczęła trzymać swoje potrzeby ? Dodam, że w nocy nie ma tego problemu, ładnie trzyma do rana. Bardzo proszę o pomoc :(
  2. Cześć! Mam problem z prawie 5 miesięcznym szczeniakiem. Mamy go trzy miesiące i nie może nauczyć się , że nie można załatwiać się pod naszą nieobecność. Przy nas, a także w nocy jest wszystko okej, a tylko wyjdziemy, nie ważne, czy na godzinę, dwie, pięć, czy osiem to zawsze w domu zastaniemy czasami nawet 5 kałuż i kilka kup i po prostu nie wiem już co robić!!! BARDZO PROSZĘ O RADY!!! Dodam, ze szczeniak był uczony od początku załatwiania się na podwórku, nie był karcony za załatwianie się w domu, stosujemy system nagródek, bardzo dobrze wie, że za załatwienie się na podwórku dostanie nagródkę, pierwsze co po wyjściu robi siku i dwójkę solidnie patrząc przy tym w oczy i od razu podchodząc po nagródkę! Scwanił się tak, że nawet czasami symuluje, że robi siku, żeby dostać smaczka, albo dwójka rodziela sobie na raty!! Opadają mi ręce po prawie trzymiesięcznym codziennym sprzątaniu kup po powrocie :(( pomóżcie!!!
  3. Od wczoraj nasz pies zaczął źle reagować na nasze wyjścia z domu. Zacznę od tego, że jest to młody mix husky (8 miesięcy), adoptowany. Jesteśmy po podstawowym szkoleniu posłuszeństwa i regularnie socjalizujemy psa pod okiem behawiorysty. Pies ma zapewnioną codzienną dawkę ruchu – zabawy na łące z aportem oraz codziennie biega z nami rekreacyjnie, interwałowo, od 2 do 5 km. Biegi są na tyle intensywne, że pies wraca zmęczony, ale tempo dostosowujemy do jego możliwości. Oprócz tego uczymy go codziennie nowych sztuczek, wprowadzamy zabawy węchowe. Kastracja planowana jest na koniec września. Pracuję z domu więc pies zostaje sam okazjonalnie, gdy wychodzimy do sąsiadów lub na zakupy. Zostaje sam na max 3 godziny. Do tej pory nie miał żadnych problemów z zostawaniem, bo zawsze na czas wyjścia dostawał od nas konga wypełnionego smakołykami, ulubione gryzaki, prasowane kostki itd. Nie żegnamy i nie witamy psa od razu po powrocie. Problem pojawił się wczoraj, bo nasz milusiński zorientował się, że potrafi... wyć. I dosłownie z dnia na dzień zaczął reagować na nasze wyjścia wyciem. Wiemy, bo do tej pory kontrolowaliśmy go za pomocą aplikacji i zawsze po ok 10 minutach lizania konga szedł spać. Wczoraj kompletnie stracił zainteresowanie zabawkami, nie skusił go nawet ulubiony kurczak! Dziś sytuacja się powtórzyła i musieliśmy szybko wracać do domu. Być może jest to objaw lęku separacyjnego. Jak reagować?
×
×
  • Create New...