Witam Wszystkich kibicujących Maćkowi.
Maciuś już w nowym domku. Tymczasowo legowisko ma w salonie aby przebywał razem z nami (wieczorem przeniesiemy je pod schody). Trzy razy wychodził ze mną na spacery, Bez smyczy na działce trzyma się w odległości metr, dwa od człowieka. W domu cały czas chce mnie mieć w zasięgu swojego wzroku i chodzi za mną z pokoju do pokoju. Je bardzo dobrze, myślałem że będzie bardziej zestresowany. Najbardziej spanikowana całą sytuacją jest kotka Maja, ale na opanowanie kocich instynktów potrzeba chyba kilka dni.