Smerrfetka
Members-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Smerrfetka
-
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
co słychać ciekawego u zwierzyńca? z pozdrowieniami :) -
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Biorąc pod uwagę że jest to forum internetowe i każdy ma prawo do swojej opinii przedstawię swoją [quote name='Kwiaciarenka']Oni widzieli że go zabrałam,inaczej się nie dało,mam ich gdzieś kocina męczył się niesamowicie.[/QUOTE] Kwiaciarenko wspominałaś że była policja - może warto by było zadzwonić do Straży dla Zwierząt?zresztą policja napewno sporządziła notatkę o ile była na miejscu więc w każdej chwili możesz się na to powołać do innych służb Szczegółów mamy mało od Ciebie co do tej interwencji ale tyle jak dla mnie wystarczy. [quote name='Kwiaciarenka']Chodzi wyłącznie o kocurki,dziewczynki takich problemów nie mają.Karmę sypię mieszaną,dla sterylnych i niesterylnych.Tak to wygląda.[/QUOTE] A masz małe kociaki?małe kotki nie powinny jeść karmy dla kastrowanych/sterylizowanych - skoro piszesz że tak to wygląda - zdaję sobie sprawę że ciężko upilnować aby odpowiedni kot zjadł odpowiednią karmę ale jestem nadal za tym aby wykastrować tego kocurka z interwencji! jeśli to jest Twój sąsiad a tak pisałaś a Ty masz kotki nie wysterylizowane ( bo chyba masz skoro tyle klatek nagle było kupowanych ) no to wiadomo że zaraz będą małe - chyba że już są???? [quote name='Kwiaciarenka']Wydaje mi się że to zależy od organizmu kotka.Wiem że chłopakom zachodzą zmiany w organiźmie,głównie chodzi o nerki,najpierw wytwarza się piasek,futerko robi się brzydkie i matowe,wchodzi do kuwetki i wychodzi i nie może się wysiusiać,potem kamienie i inne powikłania.Koty wolnożyjące mają trochę przechlapane.Może poczytajcie o tym.Nie jestem wielkim znawcą ale już przez to przechodziłam z Leonem.Po za [B][SIZE=4]tym u mnie jedzą różne rzeczy i zupy,warzywa ryż kaszę kurczaka,nie karmię tylko przemysłowym jedzeniem.[/SIZE][/B][/QUOTE] Na Boga dajesz kotom ZUPĘ, RYŻ, KASZĘ?????????? a jakie robią kupy?wspomniałaś że miałaś problem z Leonem - to jest kot?czy pies?jeśli kot i pisałaś o problemie kuwetkowym no to chyba masz odpowiedź!!!!! [quote name='Kwiaciarenka']Moja kochana ,koty wykastrowany i sztuka zrobiona,kotki po dwóch 3 dniach wywalają i nikt się nie martwi czy brzuch się rozpruje cz nie tak wygląda rzeczywistość niestety.[/QUOTE] nie wiem jak to wygląda u was - ale w Warszawie nie wygląda to tak jak opisałaś - nie jest tak że wywala się kotki po 3 dniach - w Warszawie jest prężna grupa wolontariuszy - sterylizuje się kotki i koty na urząd miasta - 10 dni lub 7 są w klatkach ( takich jak u Ciebie ) i po zdjęciu szwów dopiero wypuszczane są na wolność. Czy u Was wogóle jest taki program sterylizacji?jaka to dokładnie miejscowość to poczytam sobie w necie - może Urząd Miasta by mógł sfinansować sterylki u Twoich kociaków -służę pomocą w sformułowaniu odpowiedniego pisma do Urzędu [quote name='Kwiaciarenka']Mówiąc o cierpieniu miałam na myśli stan faktyczny w tej chwili.[SIZE=4]Gołąbek ma się dobrze,macha skrzydełkami,je,nóżki nie gniją.Uwielbia siedzieć na ręczniku,widocznie mu tak dobrze.[/SIZE][/QUOTE] JAK MOŻNA WOGÓLE COŚ TAKIEGO NAPISAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ŻENUJĄCE! [quote name='Poker']Dziś pojechała paczka z małymi poduszkami i bielizną pościelową.Mam nadzieję ,że coś się przyda dla futrzaków.[/QUOTE] Przy takiej ilości zwierzaków napewno każda podusia, kocyk się przydaje - [quote name='Kwiaciarenka']obdukcja zrobiona koszty dopiero jak skończymy leczenie.[/QUOTE] A można poprosić o wklejenie tej obdukcji?bo rozumiem że jest to na piśmie..ciekawa jestem co weterynarz stwierdził [quote name='Kwiaciarenka']Mam nadzieję że się odwalą.[/QUOTE] muszą - zaniedbali kota, jest obdukcja więc jak będą robili problemy zgłaszasz sprawę do Straży dla Zwierząt i nie mają prawa Ci go odebrać [quote name='Kwiaciarenka']Moja kochana przecież ja nie mogę prosić bez przerwy o karmy,sama też kupuję.U zwierzęta są luzem ,w klatkach tylko panie sterylki.[/QUOTE] no to szacunek - jeśli nie są wszystkie w klatkach - ale jak się ma to do rzeczy że są koty chore razem ze zdrowymi?wcześniej pisałyście o zmasowanym kocim katarze który w takiej grupie napewno jest ciężki do wyleczenia [quote name='Ziutka']Przepraszam...nie wiem od czego zacząć! Czy od tego, że mało tu się wypowiadam...bo robie to tylko wtedy jak pytam czy czegoś potrzeba, lub czy ogłoszenia są potrzebne - ale nie ważne. Ale w tym momencie to mi ręce, cycki i wsio inne opadło, dekiel mój przestał rozumować chyba :-o Kwiaciarenko, słyszałam o Tobie same dobre rzeczy od Kasi, nawet zamierzałam Cie z nią odwiedzić ale to co przeczytałam o gołebiu...:shake: to jest jakaś paranoja! Gołąbek macha skrzydełkami, je, nóżki nie gniją, uwielbia siedzieć na ręczniku - padłam :mdleje: Macha skrzydełkami - no pewnie, że macha, bo chce polecieć a nie może - MĘCZY SIE! Je - no jakoś przeżyć musi. Nóżki nie gniją - a jak zaczną gnić to co ? Uwielbia siedzieć na ręczniku - daj mu kocyk, to też będzie uwielbiał na nim siedzieć - przecież on nie może sie ruszyć, to jak ma nie uwielbiać :shake: Brak mi słów... Ten biedny ptak się meczy! Dlaczego na to pozwalasz ? Nie rozumiem dlaczego go męczysz, bo tak własnie jest, czy dla własnego " uratowałam gołebia, nóżki mu nie gniją, niech siedzi na ręczniku " Daj mu godnie odejść, uratujesz jeszcze od groma zwierząt, ale jak dla mnie ratunkiem to się nie nazywa. Teraz pewnie znajdą się cioteczki si bą ten, si bą tamten, jaka to Ziutka zła, gołebia chce uśmiercić - ale mnie to (brzydko napisze, bo brzydkie słowa tylko mi sie cisną na usta) "w nosie" mam najzwyczajniej w świecie. Mam trzy swoje zasady i tego sie bede trzymać, moga na mnie psy wieszać, Nie toleruje i nie pomagam : 1. rozmnażania zwierząt ( nie sterylizują) 2. nie usypiają slepych miotów 3. Dla własnego ego, męczenia zwierzet, ktorym juz sie nie da naprawde pomóc i nie usypiają Z góry przepraszam jak kogoś uraziłam, ale gołąb po prostu wyssał ze mnie wszystkie emocje. Biedny ptak :([/QUOTE] To jest post który lepiej nie oddałby tego co ja chciałabym przekazać- Ziutka ujęłaś wszystko to co mam również do powiedzenia w tej sprawie - dziwi mnie tylko to że NIKT naprawdę NIKT nie odniósł się do tego postu?nikt nie robi NIC aby pomóc godnie odejść Gołębiowi i nikt nie robi nic aby zapobiec jego CIERPIENIU????? przecież tyle osób pisze na tym wątku! [quote name='kejciu']Kilka dni mnie nie było i widzę że dużo się dzieje. Nie odniosę się do wszystkich informacji teraz bo jestem jeszcze w pracy. Na szybko dodam że rozliczam kolejny bazarek i przy następnym zamówieniu karmy zamówię karmę dla kotek po sterylce/kastratów. Narazie tyle z mojej strony - krótko i na temat :smile:[/QUOTE] No właśnie zastanawiam się co takiego nagle się stało że osoba prowadząca ten wątek nie pisze nic - tylko krótki zdawkowy komentarz.... kejciu czemu nie zrobiłaś nic aby pomóc gołębiowi skoro wspomniałaś że byłaś z nim u weta z Kwiaciarenką???? dlaczego na to pozwalasz i na to się godzisz? nie oczekuję wyjaśnień i odpowiedzi na moje wszystkie zadane pytania - to poprostu FORUM i każdy pisze co chce i kiedy chce i na co ma ochotę - ja wyraziłam swoje zdanie! ale wogóle ta cała sytuacja mi ŚMIERDZI - w detektywa bawić się nie będę ale może dzięki temu komuś w głowie coś ZATRYBI.... pozdrawiam wszystkich -
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
[quote name='teresaa118']Karma dla kastratow, to wymysl przemyslu. Ludzie kupuja, bo mysla, ze rzeczywiscie jest mniej kaloryczna. Ale cala sucha karma, to malo kaloryczne zboze, warzywa. Mialam kiedys kota, ktory dostawal tylko puszki. Dostal takiego uczulenia, ze skora mu zeszla w formie rany. Zaczelam podkarmiac go szyneczka, serem zoltym, gotowanym miesem, resztkami ryby i po miesiacu miejsce zaroslo futrem. Kazdy producent chce sprzedac swoja karme, a zwierzeta sa im obojetne. Jak kazdy ssak, potrzebuja zwierzeta roznorodnosci.[/QUOTE] Otóż to - podpisuję się rękami i nogami i ogonkami moich animalsów - ja chciałam tylko zaznaczyć i odnieść się do słów Kwiaciarenki: " Że kot nie będzie wykastrowany bo kto mu będzie dawał karmę dla kastratów...." - jak GŁÓWNY POWÓD...ale nie mi się wtrącać - nie dokładałam się do niczego i nie mam prawa nic żądać - wyraziłam tylko swoją opinię. -
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
[quote name='kejciu']Kwiaciarenka ma nowego podopiecznego - malusiego gołąbka - ktoś przyniósł go do lecznicy w której leczy zwierzaki - Kwiaciarenka wzięła go do siebie aby się nim zaopiekować. Gołąbek ma strasznie powykrzywiane nóżki, nie siedzi sam na grzędzie - podpiera się - dzięki uprzejmości TŻ Nutusi który przywiózł dzisiaj Kwiaciarenkę z gołąbkiem na konsultację do weta - miałam okazję zwierzaczka poznać. Niestety wet stwierdził że chorych łapek nie da się wyleczyć - najprawdopodobniej miał on jakieś zapalenie stawów... Kwiaciarenka ma się nim dalej opiekować ale szans na godne życie Gołąbek nie ma żadnych :(:(:( Lekarz zasugerował eutanazję :(:(:( to trudna decyzja i Kwiaciarenka ma jeszcze podjąć walkę - niestety z góry przegraną :( jeśli zauważy że ptaszek ma odleżyny, męczy się rozważy podjęcie takiej decyzji. To bardzo trudne decyzje - zawsze - ale ZAWSZE trzeba mieć na względzie dobro zwierzaka zobaczcie jaki śliczniusi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/854/e95e8d909c0dfcc9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/854/9f79716bb802f3ecmed.jpg[/IMG][/URL] Za konsultacje zapłaciłyśmy 20zł[/QUOTE] [quote name='Kwiaciarenka']niby tak,zwykłe jedzenie powoduje choroby nerek,przecież nie zapłacą,zawsze chodzi o kasę.Przecież nic nie zrobili do tej pory kot [SIZE=5]skończył by się powoli i w cierpieniu[/SIZE].[/QUOTE] tak jak gołąbek powyżej? [quote name='Nutusia']Jak to zabiorą?... Zrobiłaś obdukcję? Weź fakturę za leczenie i jeśli chcą kota odzyskać, niech zwrócą pieniądze! A wykastrować trzeba, żeby nie płodził kolejnych kocich nieszczęść (gdyby musiał, o zgrozo, wrócić do "właścicieli"). Nie rozumiem o jakiej krzywdzie mowa - że kastrowany kot nie może jeść zwykłej karmy?... Mój jadł kilkanaście lat, bo tej dla kastratów odmawiał kategorycznie i miał się świetnie.[/QUOTE] Moje 4 koty również jedzą normalną karmę a są po sterylce - wcześniejsze koty również jadły normalną i na nerki nie chorowały - jak Kwiaciarenko wytłumaczysz zatem sens np. sterylizacji dziko żyjących zwierząt?które się wyłapuje i na gminę sterylizuje a potem wypuszcza?przecież one jedzą co popadnie - to zwierzęta ulicy - i żyją po kilkanaście lat - nikt nie zaprzestaje sterylizacji tylko dlatego że nie będą jadły specjalnej karmy - mało tego uważasz że Ci Państwo teraz też suchym go karmią? [quote name='Poprawna']Ja nie rozumiem czemu Ty w ogóle się przyznajesz, że masz "ich" kota .... Jak on był w takim stanie, a Ty go odchuchasz to nawet nie poznają, że to ten sam kotek. Niech spadają na bambus banany prostować ..... !!!!![/QUOTE] Zawsze można powiedzieć że kot zdechł - nie mają prawa wejść na Twoją posesję Czytam wątek od dawna - widzę że kotów masz sporo więc może ten nawet w oczy by się nie rzucał. Pozatym dziwi mnie Twoje podejście co do żywienia i Twoje teorie - teraz każdemu kotu z osobna sypiesz taką i taką karmę?Czy te koty u Ciebie żyją w klatkach czy jakoś w grupie?bo tego się nie doczytałam - jeśli każdy oddzielnie to zwracam honor bo jesteś w stanie kontrolować co który je - ale jak w grupie to gratuluję. Prześledziłam sobie też linki do zakupów w pierwszym poście jakie ostatnio były robione z ciekawości i nie widzę aby KARMA DLA KASTRATÓW kupowana była.... -
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
[quote name='Migotka2007']Nie wiedzialam dotad, ze istnieje tez blog Kwiaciarenki:) Przypadkiem go znalazlam:) I [U]co do ogloszen - wykupionych u Ziuty[/U] - przepraszam, ale jestem niezadowolona i napisze to tu. Bylo to juz Ziucie zglaszane i nic, bez odzewu. Ogloszenia byly wrzucane byle jak, niegramatycznie, z obcietymi tytulami itd. (a tekst byl sformatowany przeze mnie b.porzadnie) Efekt - brak zainteresowania oglaszanym psem. Ani jednego telefonu! [B]Gdybym miala duzo czasu to sama bym je sobie wstawila na pare portali (solidnie i poprawnie). [/B] Nie mialam, ogloszenia zostaly wykupione i niestety wiecej tego nie zrobie. NIE POLECAM.[/QUOTE] Ja też na dogomanii jestem od niedawna ale na wątku ogłoszeniowym Ziutki byłam i widziałam co wypisywałaś i w innych miejscach też. Na wszystkich wątkach piszesz o tym?może zamiast tracić czas poprostu sama poogłaszaj solidnie i poprawnie ? Kurcze pomogłaś psom bo cały zysk z bazaru poszedł na potrzebujące psiaki - więc nie ma tego złego coby na ..... nie ma sensu toczyć piany o 3zł - wykup kolejny pakiet albo leć do kunkurencji bazarkowo- ogłoszeniowej :) -
UMIERALNIA Kto pomoże ratować te i inne sieroty?
Smerrfetka replied to romenka's topic in Już w nowym domu
i jakie ustalenia? -
UMIERALNIA Kto pomoże ratować te i inne sieroty?
Smerrfetka replied to romenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='romenka']Kejciu, czyli jedziecie, tak? Tylko co dalej? Jakie macie plany?[/QUOTE] Melduję się na wątku. Jestem na zaproszenie Kejciu - z uwagi na to że mieszkam niedaleko chciałabym pojechać również z dziewczynami. Nie brałam nigdy udziału w takich " akcjach " ale chętnie nauczę się czegoś od mądrzejszych osób i postaram się pomóc :) Romenka - w jakim celu założony jest ten wątek? czy mamy tam jechać i zabrać na chybił trafił jakiegoś pieska?tylko co dalej?jest dla niego jakieś miejsce w hoteliku?jeśli tak to jaki to koszt bo ja się wogóle nie orientuję w tych sprawach. ja niestety mieszkam w Warszawie i wynajmuję mieszkanie więc nie jestem w stanie na obecną chwilę przygarnąć jakiegoś piesa na tymczas. Mogę pomóc w ogłaszaniu i robieniu zdjęć - ewentualnie pomóc z jakimiś bazarkami czy stalą deklaracją gdyby trafił do hoteliku - Romenka jak Ty to widzisz? kejciu, Ziutka - zabrałybyście mnie ze sobą? z Warszawy jestem w stanie dojechać pociągiem do Pomiechówka ale dalej musiałybyście mnie zgarnąć :) -
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Smerrfetka replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Zapisuję sobie wątek :-) Wg. zdjęć Lisek sięga nieco ponad kolanko - śliczny psiak! oby szybko znalazł domek! bardzo mu kibicuję jak i reszcie zwierzaków pod opieką Kwiaciarenki