-
Posts
33878 -
Joined
-
Days Won
66
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
[quote name='beataczl']jak nie jak tak :)[/QUOTE]Cieszę się, że tak, bo ja też tak.
-
A co tak dzisiaj pusto u Maksia? Nikt nie kocha malucha?
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska'] potem usłyszałaś od niej słowa: "TRufla to nie jest adopcyjny pies, ona nie chce być z człowiekiem, [COLOR=#ff0000][B]tego psa trzeba uśpić;[/B][/COLOR] jest wiele innych, którym mozna pomóc a które tego chca" .[/QUOTE]Słowa mrożące krew w żyłach. Takiej osobie nie powierzyłabym żadnego psa nawet na godzinę. Problem polega na tym, że prawdopodobnie nikt nie znał dobrze p.Ani wcześniej. W przeciwnym razie Trufla nie trafiłaby do niej nawet na tych kilka dni w oczekiwaniu na ds u sąsiadki. -
[quote name='Norkowa']Jestem u Maksia z zaproszenia, niestety bardzo mi przykro bo finansowo nie mam jak pomóc nawet deklaracją maluśką;( Jak tylko u mnie się polepszy coś finansowo to będę pamietała o dzikusku!:) Co do porad to nie wiele pomogę, bo sami właśnie u Hałabajówki mamy 4 dzikusy i dziś 3 zawożę dzikusy do hotelu i zostaje nam 7 dzikusów z którymi też nie bardzo wiemy co robić;( Będę rozglądała się za jakimś odpowiedzialnym dt! Życzę Maksiowi szczęścia :loveu:[/QUOTE]Dziękuję za odwiedziny i cieszę sie, że i na tym wątku będziemy mogły się spotkać.
-
[quote name='natie']podrzucę wątek... może ktoś dzięki temu zajrzy[/QUOTE]Dziękuję, że jesteś.
-
[quote name='LILUtosi']Zapisuje chłopaka bo zmora straszna.[/QUOTE] [quote name='margoth137']jaki kochany:([/QUOTE] [quote name='Jo37']Jestem na zaproszenie. Niestety finansowo nie pomogę, chyba,że jakiś " mój" psiak pójdzie do domu.[/QUOTE] [quote name='Maryna']Bardzo mi przykro,nie mogę pomóc:-([/QUOTE] [quote name='natie']ja mogę póki co podrzucić tylko wątek :([/QUOTE] [quote name='Marysia O.']Zaglądam na zaproszenie...[/QUOTE] [quote name='milagros19853201']poki co hooooooooooooooooopa watek jak najwyzej[/QUOTE] [quote name='from_wonderland']Jestem na wołanie jolantina. Zapisze i poczytam.[/QUOTE] [quote name='asiuniab']witam, dziękuję za zaproszenie z czasem doczytam całość historii Maksia;[/QUOTE]Witam i serdecznie dziękuję Wam za przybycie. Nie opuszczajcie Maksia, razem możemy więcej.
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maciek6778']...... Dodaję zdjęcia Trufli, na pierwszym jeszcze w Tymbarku przed złapaniem, na drugim już śpi w domu.......[/QUOTE]Cieszę się, że odnalazł się również wujek, Którego szukałyśmy po zaginięciu Trufli.Znajomość terenu przy takich akcjach jest bardzo ważna.... -
[quote name='Jo37']Jestem na zaproszenie. Niestety finansowo nie pomogę, chyba,że jakiś " mój" psiak pójdzie do domu.[/QUOTE]Dzień dobry, jakie miłe spotkanie. Śliczne cebulki od Ciebie już posadzone czekają na wiosnę.
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Cmentarz i rynek w Tymbarku są w pobliżu a i do bloku p.Ani przez pola nie jest daleko. Między cmentarzem a rynkiem jest cały kompleks zabudowań parafialnych: plebania, budynki socjalne ale i budynki gospodarcze - raj dla psa, który chce się schować, przespać i coś zjeść. Ale pani Ania na pewno o tym wie. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
To, że Trufelka jest w pobliżu domu to bardzo, bardzo dobrze, teraz potrzebna jest cierpliwość, żeby jej nie wypłoszyć i żeby nie zmieniła miejsca koczowania. To pole do popisu dla tajemniczej dotąd pani Ani,bo Małgosia nie zamieszka przecież w Tymbarku. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Kasiu, Twoje posty są tak optymistyczne i pełne humoru, że powinni je czytać wszyscy, którym ciężko na sercu. Dzięki Ci za to. Ale z sunią, która zagryzła kury i uciekła zostawiając szczeniaki to coś przegapiłam, była mowa o niej wcześniej? Psiaków tyle, że nie wiem jak możecie się w tym połapać. Podziwiam. -
Podaj nam pomocną łapę- świętokrzyskie psiaki w potrzebie!!!
jola&tina replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
Koszmar, 12 suczek /przy czym prawie każda w ciąży/, 4 psy, 2 szczeniaki a gdyby nie sterylizacja to szczeniaków wkrótce byłoby kilkanaście. A co z suczkami po sterylizacji? Wrócą do tego typa,on pewnie byłby szczęśliwy, gdyby nie wróciły, bo dla tego "miłośnika zwierząt " te suczki już są bez wartości a teraz, gdy jest pod nadzorem jako tako o nie będzie musiał dbać. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']jechałam parę razy przez Limanowa i Tymbark, kojarzę wytwórnię soków, i teren raczej górzysty trochę[/QUOTE]Teren górzysty i dużo lasów dookoła,ale wieś jest w rozległej dolinie i sunia powinna trzymać się domostw bo tam jest dla niej jedzenie.Chyba, że idzie na oślep i zapuściła się w las, ale to raczej mało prawdopodobne. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='hotelamok']......Czasami niestety psy uciekaja nie ma sensu sie obwiniac[/QUOTE]A kogo za to mamy obwiniać, psa? Wina zawsze leży po stronie człowieka, bo człowiek rzekomo mądrzejszy od psa. Natomiast trudno mieć do kogoś pretensje, bo to mogło się zdarzyć każdemu z nas. A wzajemne pretensje Trufelce nie pomogą a nam tylko jest coraz smutniej. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']czy dobrze liczę? 22 miala długą podróż do pani Ani a 25 uciekła? Po niespełna 3 dniach trafi i będzie chciała wrócić do domu?[/QUOTE]No właśnie, to mnie dziwi odkąd o tym przeczytałam.To naprawdę mądry pies.Wróciła w pobliże dom, w którym była trzy dni a z opisu wynika, że miała do przebycia ok 1 km. i równie dobrze mogła popędzić w inną stron wsi. Jeżeli dalej kręci się koło domu to jest duża szansa, że uda się ją namierzyć i złapać. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marta72']dziękuję amacariel za wiadomości........................[/QUOTE]Dobre wiadomości, bo amacariel działa sprawnie i miejmy nadzieję, że skutecznie. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Niedobrze. A plakaty ze zdjęciem są rozwieszone? W pobliżu szkoły, dzieci są świetne w poszukiwaniach, widzą więcej niż dorośli. W pobliżu cmentarza, ludzie chodzą teraz sprzątać. Jeżeli pies nie będzie ogłoszony to nikt nie zwróci uwagi, że taki chodzi po wsi. Tymbark to nie Warszawa, jeżeli tylko nie stało się coś złego to sunia się znajdzie. Jest na dogo jeszcze chłopak z Tymbarku, miał zapisane w lokalizacji Tymbark/Nowy Sącz. Nie pamiętam jaki miał nick, ale wujków u nas mało. może ktoś kojarzy. -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
jola&tina replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Znam Tymbark i okolice, niestety nie mieszkam tam a więc nie mogę pomóc w poszukiwaniu. Szkoła podstawowa w Tymbarku jest jedna w pobliżu ruchliwej drogi Kraków-Limanowa i to mnie przeraża. Czy amacariel wie dokładnie, gdzie mieszka pani Ania? Jest jakiś kontakt z panią Anią? Jeżeli sunia widziana była w pobliżu jej domu to może tam się kręci i tam należałoby jej szukać. Tymbark jest wsią, ale jest bardzo rozległy i ma również zabudową miejską z ulicami. Może poszła w stronę rynku a może dalej w stronę stacji kolejowej i tzw. Owocarni. To tylko takie moje sugestie, bo sunia może być wszędzie i oby się znalazła. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Pomogłabym w ogłaszaniu /bo przecież po to tutaj jestem/, ale w tym temacie jestem tak zielona, że odpadam w przedbiegach. Cieszę się, że z Jagą-małpą wszystko ok, bo bałam się,że ta śliczna sunia wykombinuje coś nowego. Za to z Tomusiem-piranią problem, myślę, że szaleństwo spowodowane jest lekarstwami a nie chorobą. Może na początku tak jest i samo z czasem przejdzie a może dawka dla niego za duża? Musi wypowiedzieć się wet, bo przecież z taką piranią nie da się żyć i dla niego takie szaleństwo nie jest bezpieczne. -
Podaj nam pomocną łapę- świętokrzyskie psiaki w potrzebie!!!
jola&tina replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
Trafiłam na wątek z bazarku MALWY. Koszmar i wielki uznanie dla wszystkich. którzy z tego koszmaru wyciągają psy. A ten cwaniaczek-prostaczek miał po prostu dochodową "hodowlę" psiaków, dochodową, bo przy zerowych kosztach. Młodziutkie suczki -aż strach pomyśleć co się działo ze starszymi, wyeksploatowanymi sukami, bo przecież ich tam nie ma - rodziły szczeniaki tak często, jak się dało a cwaniak sprzedawał /pewnie na targu/ ile się dało i za ile się dało i biznes się kręcił.Trzeba cwaniaka mieć na oku, bo nie wiadomo co może wymyślić teraz lub w przyszłości. Będę odwiedzać wątek i w miarę swoich możliwości pomogę. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Same dobre wiadomości - łącznie z umytymi oknami Agaty.[quote name='gorki330']Teraz kolej na Cypisa , jutro zapiszę go na zabieg odjajczenia i gotowy na nowe życie . Tomeczek bierze teraz tabletki weterynaryjne o nazwie PHENOLEPTIL - jest to odpowiednik ludzkiego luminalu ale ma inne nośniki i w tym przypadku bardzo wyciszył ataki , to już 2 doba bez atrakcji .[/QUOTE]Moja sunia nie zażywa lekarstw, bo ataki miała rzadko, co kilka miesięcy a od roku - odpukać- spokój. W jej przypadku z lekarstwami byłby problem, bo to jest staruszka z niewydolnością nerek a i wątroba nie jest w porządku. Młodemu Tomeczkowi odpowiednio dobrana dawka phenoleptilu na pewno nie zaszkodzi, ustabilizuje go, przywróci radość życia a Tobie zapewni spokój. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='gorki330']Tomeczek - kotek z padaczką ma zmienione leki na razie jest dobrze , jest bardziej aktywny nie ma ataków robiłam ponownie badania u innego weterynarza -wszystko wzorowe czyli napewno można wykluczyć padaczkę na tle chorobowym jak np toksoplazmoza lub uszkodzenie jakiś narządów , pozostaje więc głowa i tu już nic nie da się zrobić tylko ustawiać leki . Rezonansu robić nie będę , przekonał mnie weterynarz bo jeżeli nawet będzie to guz lub wada to nikt nie zrobi mu operacji . Lotnik obrasta białym puszkiem Pantera już wygląda jak kot .[/QUOTE] [quote name='Agata69']czyli zaczynamy ogarniać koty...[/QUOTE]Cieszę się, że koty ogarnięte i porastają puszkiem. Jeżeli chodzi o rezonans to weterynarz to samo powiedział w sprawie mojego psiaka, rezonans zaspokoi tylko naszą ciekawość a leczenie i tak będzie tylko objawowe. Pozdrawiam wszystkie kociaki, psiaki i ich wytrwałych opiekunów. -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
jola&tina replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Historię Romka czyta się jak bajkę -okrutną na początku i piękną na końcu: żyli długo i szczęśliwie. Oby więcej takich dobrych wróżek jak Margoth137 było na świecie. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Oby ta pani tylko nie przeceniła swoich możliwości.Może lepiej odczekać jakie będą dalsze wiadomości od niej i od Starka. Nawet jakby nie przyznała się do tego, że są problemy i jest ciężko to będzie to można wyczytać między wierszami. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
jola&tina replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Facet pewnie chciał dużego i reprezentacyjnego psa, żeby się dowartościować. 18letni jamnik do tego celu się nie nadaje. Może nie zrobiłby psu krzywdy, bo trudno z góry zakładać, że to całkowity wariat, ale pies szybko znalazłby się z powrotem na ulicy.