Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. Ja jak dostałam od Aguli zdjęcie na komórkę, to automatycznie pomyślałam "Sara!', no ale wydało mi się to takie nieprawdopodobne, że zastanawiałam się, czy Aguli coś się nie pomyliło i czy nie przysłała mi zdjęcia jakiegoś dawnego pensjonariusza, którego nie kojarzę, a tu proszę! Taka niespodzianka! Ona chyba jednak bardzo tęskni za tą swoją "rodziną"; wystarczy popatrzeć na to zdjęcie, gdzie przechodzi mama z dziećmi... Faktycznie, DT byłby super, ale jeszcze lepszy DS taki na zawsze! Ją trzeba szybko zacząć ogłaszać!
  2. A co z tą panią, która pisała "czerwonego" maila o Aiszę? Był jakiś ciąg dalszy? Bo o pani z Boguchwały póki co nie mamy wieści, ale Agula obiecała coś zadziałać w temacie.
  3. [quote name='Becia66'] Natomiast umówiona byłam z panem z Czudca który robi ogrodzenia i prosiłam o pomoc w uszczelnieniu góry wybiegu weselnego. Gościu wydaje sie konkretny i z grubsza powiedział co zamierza, ma zrobić wycenę i da mi znać w przyszłym tygodniu. Może Elvis będzie mógł wreszcie bez kontroli posiedzieć pod chmurką.[/QUOTE] Super! Beciu - jak zwykle trzymasz rękę na pulsie! Oby się udało w końcu z tym wybiegiem "pod Elvisa". Trzymam kciuki!
  4. Piękny, wzruszający tekst. Liczę na to, że ujmie kogoś, kto nie będzie tylko szukał fajnego pieska, ale po prostu zechce pomóc biednej, skrzywdzonej i zawiedzionej przez człowieka suni.
  5. [quote name='figa33']powinienien być jeszcze z tarnowiaka reszta aktywacji jest na mnie[/QUOTE] Z Tarnowiaka nie mam nic. Nikt też nie dzwoni...
  6. [quote name='Agula99']Najbardziej z tego zdania podoba mi się słowo "trzypokoleniowa" , wiecie o co chodzi?? ;) :diabloti:[/QUOTE] 1. Babcia (może i dziadek jeszcze) 2. Mama i 3. Córka :lol:
  7. [quote name='Becia66']słyszałam o tym ale pamiętaj że to za wcześnie na adopcję, Happy dopiero ma 6 tygodni i dobrze żeby z mamą posiedział jeszcze ze dwa.[/QUOTE] Wiem o tym Beciu, na razie to tylko wizyta PA, będą musieli jeszcze troche poczekać. Jak pojadę, to on będzie miał 7 tydzień.
  8. Moje mordki kochane! Ale się cieszę i mam nadzieję, że to jest prawdziwy happy end! Oby tak dalej! W poniedziałek jadę na wizytę PA do Zaczernia. Domek z polecenia doktor Uli, która pracuje z naszą wetką. Pani już sama do mnie dzwoniła i zapraszała, a na celowniku jest nasz Happy. Magda mówiła, że przyjechała go oglądać cała trzypokoleniowa rodzina. Niedawno odszedł ich ukochany piesek...Trzymajcie kciuki!
  9. Dzwoniłam wczoraj do pani Tajsona; dzisiaj rano miała wyjść na badania i zostawić go samego, żeby zobaczyć, jak się zachowa pozostawiony sam sobie. Jestem umówiona na info wieczorową porą. Dotychczas pani raz go zostawiła na balkonie, gdy przyszedł facet naprawiać drzwi wejściowe. Mówiła, że taki koncert odtawił, że hej... A poza tym, to ma posłanie w trzech miejscach (1 - sypialnia Panci, 2 - przedpokój - tutaj pani musiała dokupić kocyczek do legowiska, bo było "niemiłe" i nie chciał na nim leżakować, 3 - fotel w pokoju). Ma też wypasioną szczoteczkę z częścią do czesania brwi:crazyeye:, jada i śpi bez problemów (budzi się 7.30-7.45 i wychodzi ok. 8.00 na pierwszy spacer, ma kupioną smycz rozciągałkę i szaleje na niej, z zabawek nie lubi "piszczącego kurczaka", ale sznurki są OK. Pani mówiła, że bardzo lgnie do dzieci i do młodych osób i że wszystko wskazuje na to, że był w rodzinie z dziećmi a i jego bardzo radosny i żywiołowy charakter predystynuje go raczej do przebywania w młodym i energicznym towarzystwie. Powiedziała mi też, że jak w niedziele była w mojej okloicy i wysiadła z nim z samochodu, to zachowywał się tak, jaby ten teren był mu bardzo dobrze znany, więc wczoraj wieczorem i dzisiaj po pracy przeczesałyśmy z Kają w ramach spaceru pobliskie osiedla i ulice, z nadzieją, że może komuś rzeczywiście zginął i gdzieś wisi błagalne ogłoszenie. Niestety, nic takiego nie było. Pani jeszcze mówiła, że "atakuje" duże psy:diabloti:, sam waży tylko 4,15 kg, a startuje do takich 40-50 kg. [B]Figo[/B], aktywowałam dziś Przemyślaka, którego jako jedynego dostałam do aktywacji. Wczoraj był tylko jeden telefon (pokłosie Rzeszowiaka) i to niezbyt ciekawy, ciągu dalszego póki co nie ma.
  10. [quote name='majuska']to chyba o to BMW jednak chodziło [QUOTE] Też mam takie podejrzenia, więc ja jako niezmotoryzowana nie miałabym u niego żadnych szans. No cóź c`est la vie... Ale cieszę się, że się odnajduje w luksusach i też mam nadzieję, że tym razem będzie bez niespodzianek. Agula pisała, że cały czas uśmiechnięty i szczęśliwy. Ehhh... i co może zdziałać BMW:cool1:
  11. Dziewczyny, w trybie pilnym prosimy o pomoc! Jednak Tajson nie będzie mógł zostać u pani; jej stan zdrowia pogorszył się na tyle, że nie będzie mogła się nim zająć, tak jak przewidywała. Pani nie chce go oddawać do schronu, przetrzyma go u siebie do czasu znalezienia nowego domku, dlatego musi się on znaleźć jak najprędzej! Z informacji uzyskanych od pani wynika, że Tajson bez problemu sypia, ładnie chodzi na smyczy (nie ciągnie i nie wyprzedza), z oczkami już lepiej, ogólnie wszystko wraca do normy. Błagam, [B]figo, karolciasz [/B]zróbcie mu jakieś ogłoszenia choćby na rzeszowiaku i na tych najbardziej "chodliwych" portalach. Ja mogę go wziąć na siebie (chyba, że są chętni): tel. 500-348-184, mail: [U][email protected][/U] Mam nadzieję, że w końcu ta czarna seria wreszcie przeminie:shake:
  12. Nasza wetka często bywa w schronisku, może umówić się na taką "akcję" w jej obecności? Skoro u wetki była spokojna, może ją dobrze kojarzy i jakoś przełamie lęk?
  13. Ja mówię, że zachęcamy do sterylizacj czy kastracjii, tym bardziej że zapis taki jako zobowiązanie figuruje w naszej umowie adopcyjnej. Ale wiadomo, że nikogo do tego nie zmusimy. Z jednej strony Becia ma rację, że suczki należy bezwzględnie sterylizować, bo to one - jak to kobiety - ponoszą później wszystkie konsekwencje. Ale z drugiej strony taki Ali niekoniecznie musi być "dziełem" bezpańskiego psa, ale właśnie domowego pieszczocha, wy-cieczko-wicza. I między innymi właśnie "dzięki" takim chojrakom pośrednio i my mamy więcej pracy.
  14. [quote name='Becia66'] Nigdy nie wiemy co będzie potem ale powiem wam, że to ,,potem'' jest bez znaczenia jesli człowiek zżyje sie z psem i pokocha.[/QUOTE] Właśnie na to bardzo liczę! Tak sobie marzę, że "ten" domek będzie świadomie poszukiwał pieska, który wyrośnie na dorodnego psiego mężczyznę! I że pańciostwo będą chcieli go nauczyć wielu rzeczy, że będą z nim pracować, aktywnie spędzać czas... jednym słowem, że nie zmarnują tego słodkiego psiego diamencika!
  15. No i stało się! Przed Tajsonkiem dziś pierwsza noc w nowym domku! Wydawała go dziś po południu Agula, która być może później napisze coś więcej. Ja wiem tylko tyle, że pani przyjechała w towarzystwie trzech innych osób i z całym ekwipunkiem. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że obie strony przypadną sobie do gustu! Powodzenia, maluszku!:multi:
  16. Ali będzie docelowo większy niż Aisza. Z jednej fajnie, że przedstawiany jest jako pies średnio-większy z naciskiem na "większy", ale nie wiem, czy kogoś nie wprowadzimy w błąd tym określeniem "średni". Justyna mówiła, że on będzie mniej więcej wielkości owczarka niemieckiego.
  17. [quote name='Agula99'] Pani miała wcześniej hmm znowu zapomniałam, Alina heeelp ;) no i piesek umarł, pani była u nas widziała Aiszkę i bardzo jej się spodobała, tamten piesek mieszkał w domu, miał swój fotel itp itd, ale i tak to sprawdzę :)[/QUOTE] Pani miała wcześniej bokserkę. Właśnie rozmawiałam z Justyną; dzisiaj ma do pani podjechać w sprawie Aiszy.
  18. Może Tajsonkowi poszczęści się w nadchodzącym tygodniu. Domek byłby w Rzeszowie (właściwie to całkiem spore mieszkanko). Pani miała już wcześniej pieski schroniskowe; odeszły w słusznym wieku. Pani jest bardzo psiolubna, ma dużą świadomość psich potrzeb, a takżę problemów, jakie się mogą wiązać z adopcją psa schroniskowego. Sprawia wrażenie osoby odpowiedzialnej, otwartej i wrażliwej na psią krzywdę. Dwa poprzednie pieski schroniskowe przywiozła ze Stanów, a w jej podejściu do tematu adopcji widać standardy amerykańskie, których u nas często próżno szukać. Nie wykrzykuję hurra-optymistycznie, że to jest właśnie "to", bo po doświadczeniach ostatnich dni mam spory dystans do ferowania jednoznacznych pozytywnych czy negatywnych sądów. Tym niemniej proszę na razie o wstrzymanie się z ogłoszeniami, bo być może okażą się niepotrzebne. Oby!
  19. Ali dziś był po raz pierwszy na krótkim spacerku. Nie podobają mu się szelki i ciągle protestował kładąc się ostetntacyjnie w pokrzywach. Ale w drodze powrotnej już było nieco lepiej i dziarsko podążał za Aiszą i Bajerem.
  20. Właśnie dzisiaj od naszej wetki dowiedziałam się o jej nowym "królewskim inaczej imieniu":evil_lol:
  21. [quote name='figa33']może trzeba pomyśleć o finansowaniu jego pobytu u behawiorysty [/QUOTE] Figo, też o tym coraz częściej myślę. I mam nadzieję, że potrzeba mu będzie mniej czasu, niż Soni, aby wyjść na prostą.
  22. Po raz kolejny utwierdzam się w swoim przekonaniu, że Bajer to cudowny pies. Nie rozumiem tego milczenia.
  23. Agula dziś do niej przemawiała, ale nie wiem, czy był jakiś pozytywny odzew ze strony Sary. Była dziś nasza wetka; mówiła, że państwo nie mieli z nią takich problemów, że ponoć w domu zachowywała się normalnie. Być może jej zachowanie jest spowodowane w dużej mierze nagłą zmianą warunków. Wetka twierdzi, że z czasem powinna się "otworzyć". Tylko kiedy to nastąpi?
  24. [quote name='figa33']po raz drugi pytanie -jaka to rasa - a ja - " kundelek polski :) " [/QUOTE] Husky polski:lol:
×
×
  • Create New...